Śmierć Jana Twardowskiego
Dzisiaj jest: środa, 10 czerwca 2026 r. (161 d.r.)
Bogumiła, Diany, Małgorzaty
Międzynarodowy Dzień Elektryka
Jutro (jeżeli będzie!): czwartek, 11 czerwca 2026 r.
Barnaby, Benedykta, Flory
Międzynarodowy Dzień Rysia
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   artykuły dodane ostatnio   | 
 postacie 
 |   miejsca   |   wydarzenia   |   opracowania   |   ślady ZP   | 

serwis IKP / Skarby ZP / felietony, opracowania / postacie / Śmierć Jana Twardowskiego



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
10  czerwca   - środa
11  czerwca   - czwartek
12  czerwca   - piątek
13  czerwca   - sobota
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Śmierć Jana Twardowskiego


    | art. | przyczyny mordu |

    nekrolog umieszczony w 1946 roku w Księdze Pamiątkowej Spółdzielni Mleczarskiej "Przyszłość" (zbiory zp)

    Proszowice, 5-12-2008

         W dniu 19 maja 1946 roku Jan Twardowski był służbowo w Miechowie, gdzie załatwiał ważne sprawy Spółdzielni Mleczarskiej "Przyszłość". Z Miechowa wrócił późno w nocy. Bandyci czekali na niego przed domem.

         Kiedy wyprowadzał znajomego Wodę Jana, został przez bandytów porwany. Zamaskowani mordercy przyprowadzili go do mleczarni w Radziemicach, gdzie zabrali stężony kwas siarkowy. Następnie poprowadzili do zabudowań dworskich - stajni, gdzie odbył się sąd nad nim. Odczytano wyrok śmierci. Błagał o darowanie mu życia, bowiem niczego złego nie zrobił. Mordercy byli bezwzględni. Poprowadzono go przez gumno w stronę Błogocic. Po drodze spotkali stróża o nazwisku Skalski. Jan Twardowski pożegnał się z nim mówiąc: Już mnie żywego nie zobaczysz, zegnam cię. Wówczas jeden z bandytów przyłożył pistolet do głowy Skalskiego i powiedział: Jak tylko piśniesz słowo to czeka cię to samo co Twardowskiego. Prowadząc Jana, opuścili gumno dworskie udając się w kierunku miejscowości Błogocice. Na polu między Radziemicami a Błogocicami, w życie, kilkanaście metrów od drogi Twardowski został zamordowany.

    fragment wpisu okolicznościowego, poświęconego tragicznej śmierci Jana Twardowskiego w Księdze Pamiątkowej Spółdzielni Mleczarskiej "Przyszłość" (zbiory zp)
         Jedenaście dni po zaginięciu Jana Twardowskiego, obok żyta, które należało do Kotyzy Franciszka z Błogocic pracowały dwie kobiety. Wykonywały przerywkę buraków. Jedna z nich przechodząc przez żyto natknęła się na zwłoki. Drogą z Radziemic w kierunku Błogocic szedł Nowak Stanisław. Był on trzecią osoba, która widziała i rozpoznała zwłoki Jana Twardowskiego, mówiąc do kobiet: To będzie Jasiu z mleczarni. Z każdą minuta gromadziło się coraz to więcej ludzi. Ciało owinięto w płachtę i przyniesiono do szopy, która stała koło Sklepu Spółdzielczego Jedność w Radziemicach.

         Bandyci byli okrutni. Twarz i ręce Twardowskiego polanę było stężonym kwasem siarkowym. Są przypuszczenia, że twarz kwasem mordercy polali jeszcze przed zastrzeleniem, bowiem spalone kwasem miał również ręce. Stąd przypuszczenia, że po wylaniu kwasu na głowę Twardowski bronił się i ocierał twarz rękami. Został zastrzelony. W tym czasie, w ten wieczór po jego porwaniu ludzie słyszeli trzy strzały. Żona i dwie córki zamordowanego również słyszały trzy strzały. Przebywały cały czas na polu, chodząc koło domu, czekając na porwanego Twardowskiego. Nie wrócił już nigdy. Ciało pozostawili w życie na pastwę losu. Bandyci zabrali pieniądze, które miał przy sobie. Pozostawili srebrny zegarek, znajdujący się w kieszonce spodni. Prawdopodobnie nie znaleźli lub obawiali się, że zegarek może ich zdradzić i dlatego go nie zabrali. Wrócili do domu.

    Zbigniew Pałetko   


    | art. | przyczyny mordu |


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ