Kocioł Józef (ps. Piotrowski) - ''zła sława''
Dzisiaj jest: czwartek, 16 kwietnia 2026 r. (106 d.r.)
Bernarda, Biruty, Erwina
Dzień Sapera, Święto Wojsk Inżynieryjnych
E.dzień kontroli prędkości, ;) Dzień Doceniania Męża
Jutro (jeżeli będzie!): piątek, 17 kwietnia 2026 r.
Anicety, Klary, Rudolfina
;) Światowy Dzień Kostki Rubika
;) Międzynarodowy Dzień Paskudy
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   artykuły dodane ostatnio   | 
 postacie 
 |   miejsca   |   wydarzenia   |   opracowania   |   ślady ZP   | 

serwis IKP / Skarby ZP / felietony, opracowania / postacie / Kocioł Józef (ps. Piotrowski) - ''zła sława''



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
16  kwietnia   - czwartek
17  kwietnia   - piątek
18  kwietnia   - sobota
19  kwietnia   - niedziela
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Kocioł Józef (ps. Piotrowski) - ''zła sława''


    |
     wstęp 
    |
     biogram 
    |
    W.Kobierski wspomina
    |
    wspomina J.Cetnarski
    |
    Cz.Olech rękopis
    |
    Inspektorat AK "Maria" w walce
    |
    dokumenty
    |


    Witold Kobierski wspomina Józefa Kotła

    Witold Kobierski (fot. Aleksander Gąciarz)

    Proszowice, 25-09-2010

    11 września ukazał się w Dzienniku Polskim wywiad z Witoldem Kobierskim, który znał osobiście Józefa Kotła, oto ten wywiad:

    W ubiegłym tygodniu opisaliśmy sprawę zabójstwa, do którego doszło w październiku 1947 r. w proszowickiej restauracji. Przypomnijmy, że w wyniku sprzeczki, a następnie strzelaniny, Józef Kocioł śmiertelnie postrzelił Jana Maja.

    Trzy lata później zwłoki sprawcy znaleziono powieszone w krakowskim areszcie przy ul. Montelupich. Uzupełnieniem tamtego tekstu jest relacja człowieka, który dobrze znał bohaterów dramatu sprzed sześciu dekad.

    Witold Kobierski ze Szczytnik za kilka dni skończy 90 lat. Jest jedną z osób, które świetnie pamiętają Józefa Kotła. Znał go osobiście. Jako stolarz wykonywał prace w jego domu. - Przed wojną uczyłem się stolarstwa w państwowej szkole w Kalwarii Zebrzydowskiej. U Kotła robiłem podłogi, drewnianą bramę, sufit mu przybijałem. Robiłem też dach na budynku gospodarczym. Miałem inne roboty, ale u Kotła musiałem zrobić najpierw. Jemu się nie odmawiało. Ale płacił mi za pracę solidnie, nie mogę powiedzieć... - opowiada. Wspomina, że podczas wprowadzania w życie dekretu o reformie rolnej prosił Kotła, by dał mu hektar pola. - Powiedział, że da, jak się zapiszę do PPR. Ale się nie zapisałem.

    Podczas wykonywania zlecenia Witold Kobierski mógł się dobrze przyjrzeć swojemu pracodawcy. Odbywało się to w okresie wzmożonych walk partyzanckich i utrwalania ustroju Polski Ludowej. Józef Kocioł był wówczas najważniejszym z dowódców lewicowej partyzantki w okolicy Proszowic. - W jego domu zawsze było sporo uzbrojonych ludzi, był bardzo dokładnie pilnowany. Były wyznaczone warty. Wiele razy po niego przyjeżdżali, chcieli go zabić... - kontynuuje nasz rozmówca. Jednym z tych, którzy mieli wykonać wyrok, był Prześlica z Pieczonóg, członek AK. - To był specjalista, odważny chłopak. Polował na niego, ale mu się nie udało - wspomina. Raz Kotła ocalił teść Witolda Kobierskiego. - Do egzekucji zostało wyznaczonych dwóch partyzantów, mieli ze sobą karabiny maszynowe. Nie pochodzili z tego terenu, nie znali go. W pewnym momencie na drodze pojawił się Kocioł. Jechał wózkiem zaprzężonym w konie. Na wózku siedziały jego dwie córki, które wiózł z kościoła, bo szły do komunii. Partyzanci zapytali teścia - kto to jedzie. Odpowiedział im, że Rakoczy.

    Na pytanie o to, dlaczego chcieli zabić gospodarza, Witold Kobierski wydaje się dziwić naiwności pytającego. - A mało to oni ludzi namarnili... - Namarnili, to znaczy? - No zabijali. Gasa z Jakubowic zastrzelili i utopili. Twardowskiego z Woli Gruszowskiej uprowadzili z domu i oblali kwasem. - A skąd wiadomo, że to zrobił Kocioł lub jego ludzie? - No przecież chodzili z nim koledzy ze Szczytnik i potem opowiadali. Byli razem z nim w partii, pilnowali go. Z Niemcami też wojowali, bo handlowali tytoniem. Ale to było bandyctwo. Okradali ludzi - ciągnie nasz rozmówca.

    Ze słów Witolda Kobierskiego wynika, że Józef Kocioł był człowiekiem, którego ludzie się bali. - To było kupę chłopa. Ręce miał grube i ciężkie. W Szczytnikach wszyscy się go bali. Mój brat Ludwik był członkiem PSL. Kiedyś zrobił zebranie w domu. Na to wpadli ludzie Kotła. On sam stał na podwórku, a tamci zaczęli bić pięściami. Jeden uderzył mojego brata kolbą karabinu w głowę. Brat do śmierci, a przeżył 92 lata, miał ślad na głowie. Na ścianie jeszcze długo była rozpryskana krew.

    Początkiem końca kariery Józefa Kotła była właśnie opisana przez nas tydzień temu sprawa zabójstwa Jana Maja. Witold Kobierski przypomina, że obaj mężczyźni bardzo dobrze się znali, byli bliskimi kolegami. Opowiada, że jeszcze tego samego dnia, gdy doszło do strzelaniny, milicja przyjechała, aby zabrać Józefa Kotła z domu. - Na wieczór pod jego domem była strzelanina. Przyjechali po niego, ale on uciekł na koniu - mówi. Do aresztowania Józefa Kocioła doszło dopiero po trzech latach. Przez ten czas się ukrywał. Kilka miesięcy później znaleziono jego powieszone zwłoki w areszcie przy ulicy Montelupich. - Gdy zniknął, inaczej się zrobiło, spokojniej było w domach...


    ALG   


    |
     wstęp 
    |
     biogram 
    |
    W.Kobierski wspomina
    |
    wspomina J.Cetnarski
    |
    Cz.Olech rękopis
    |
    Inspektorat AK "Maria" w walce
    |
    dokumenty
    |



    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ