O losie czegoś mnie pokarał...
Dzisiaj jest: sobota, 18 kwietnia 2026 r. (108 d.r.)
Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy
M.Dzień Ochrony Zabytków, Ś.Dzień Krótkofalowca
Europejski Dzień Praw Pacjenta
Jutro (jeżeli będzie!): niedziela, 19 kwietnia 2026 r.
Alfa, Leonii, Tytusa
;) Dzień Czosnku,
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   wstęp   | 
 aktualności 
 |   artykuły, opracowania   |   wspomnienia   |   ludzie RP 1944   |   filmoteka   |   kalendarium   |   RP 44 w sztuce   | 

serwis IKP / Skarby ZP / RP 1944 / aktualności / O losie czegoś mnie pokarał...



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
18  kwietnia   - sobota
19  kwietnia   - niedziela
20  kwietnia   - poniedziałek
21  kwietnia   - wtorek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • O losie czegoś mnie pokarał...

    (fot. 2.s.dziennik.pl)

    Donosy, 12-09-2014

         W dniu 5 sierpnia br. na uroczystości z okazji 70. Rocznicy Pacyfikacji Skalbmierza spotkałem się (o czym donosił Internetowy Kurier proszowicki w dniu 8 sierpnia br.) po ponad 50 latach z Józefą Miszczyk z domu Pajączek córką Józefa Pajączka ps. Lemis, który zginął podczas pacyfikacji Skalbmierza w dniu 5.08.1944 roku walcząc o wyzwolenie tego miasta.

         Józef Pajączek świeżo żonaty partyzant mieszkał w tym czasie we wsi Chruszczyna Mała w ówczesnym powiecie pińczowskim, obecnie kazimierskim. Gdy został powiadomiony o walkach ruszył do Skalbmierza. Kiedy zginął, córki Józefy nie było jeszcze na świecie. W tym czasie jej matka była w ciąży, a córka urodziła się dopiero na początku 1945 roku.

         Nie znała ojca, on nie znał jej. Wszystko co wie o ojcu, to z opowiadań jej matki i opisów historycznych. Już wtedy w Skalbmierzu zrodziła się myśl abym napisał wiersz na ten temat. I napisałem. Wiersz prezentuję poniżej:

    Zdzisław Kuliś   

    O losie czegoś mnie pokarał

    O losie okrutny czegoś mnie pokarał?
    Jeszcze w łonie matki zostałam sierotą.
    I chociażby człowiek najbardziej się starał
    Zwykłego kamienia nie zamieni w złoto.

    I za co niebiosa tak mnie ukarały?
    Od pierwszego dnia życia, oddechu pierwszego.
    Ojcowskiego ciepła poczuć mi nie dały,
    Nie dały rączkami dotknąć ciała jego.

    Nie dały potargać za jego czuprynę
    Swymi rączętami jak to dzieci czynią.
    Na kogóż mam zrzucać za to wszystko winę?
    Na kogóż? Czy Boga mam obciążać winą?

    Że mój ojciec nigdy nie chodził na wywiadówki.
    Nie poprowadził do pierwszej Komunii Świętej.
    Nie pogładził rękami mojej małej główki
    Za dobre cenzurki córki dość pojętnej.

    Że zawsze brak mi było ojcowskiego męstwa,
    Bo przecież drogi usłanej różami nie miałam.
    Nie udzielił także ojcowskiego błogosławieństwa,
    Kiedy w związek małżeński wstępowałam.

    Czy mam obwiniać miasteczko czarnym dymem spowite,
    Gdzie paliły się domy i dobytek mieszkańców?
    A krzyki ludności i wrzaski dzieci niesamowite
    Nie wzruszały niemieckich oprawców.

    Gdzie huki wystrzałów karabinowych
    Zagłuszały ludzi błagalne wołanie.
    Gdzie w odwecie wielu chłopców do walki gotowych
    W obronie miasteczka do bitwy powstanie.
    A wśród nich odważny mężczyzna,
    Dzielny i nieprzeciętnej urody,
    Któremu bliskie było słowo "Ojczyzna",
    A przecież był bardzo młody.

    Zginął w wieku dwudziestu dwu lat,
    Zostawiając smutek żonie niedawno poślubionej.
    Nawet nie widział żegnając ten Świat
    Córki dopiero za kilka miesięcy urodzonej.

    Piątego sierpnia 1944 roku
    Poległ w bitwie o wyzwolenie Skalbmierza,
    Gdzie wojska hitlerowskie mordowały wokół
    Ludność cywilną i Polskiego żołnierza.

    Zginął, lecz pamięć po Nim pozostała.
    Józef Pajączek. "Lemis" pseudonim jego.
    Imię po ojcu córka otrzymała,
    A historia już oceniła tej tragedii winnego.

    Zdzisław Kuliś - Donosy, 5 sierpnia 2014 roku

         Wiersz ten dedykuję Józefie Miszczyk zd. Pajączek, mojej koleżance ze szkolnych młodzieńczych lat, z którą przemierzaliśmy ten sam korytarz, te same sale lekcyjne, to samo boisko sportowe, z którego codziennie maszerowaliśmy gęsiego do klas po rannym apelu w Szkole Podstawowej w Wielgusie, której kierownikiem był niezapomniany przeze mnie Jan Maniak. (ZK)

    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ