Partyzanci zajmują Proszowice
Dzisiaj jest: czwartek, 16 kwietnia 2026 r. (106 d.r.)
Bernarda, Biruty, Erwina
Dzień Sapera, Święto Wojsk Inżynieryjnych
E.dzień kontroli prędkości, ;) Dzień Doceniania Męża
Jutro (jeżeli będzie!): piątek, 17 kwietnia 2026 r.
Anicety, Klary, Rudolfina
;) Światowy Dzień Kostki Rubika
;) Międzynarodowy Dzień Paskudy
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   wstęp   |   aktualności   | 
 artykuły, opracowania 
 |   wspomnienia   |   ludzie RP 1944   |   filmoteka   |   kalendarium   |   RP 44 w sztuce   | 

serwis IKP / Skarby ZP / RP 1944 / artykuły, opracowania / Partyzanci zajmują Proszowice



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
16  kwietnia   - czwartek
17  kwietnia   - piątek
18  kwietnia   - sobota
19  kwietnia   - niedziela
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944

  • Partyzanci zajmują Proszowice


    Proszowice, 18-06-2011

         Wkrótce po udanej akcji w Czechach zapadła decyzja o zajęciu wolnych już od Niemców Proszowic. Bolesław Nieczuja-Ostrowski w swojej książce "Rzeczpospolita Partyzancka" wymienia kilka powodów tej decyzji. Po pierwsze zachodziła obawa, że w mieście może dojść do grabieży majątku społecznego, głównie chodziło o magazyny Związku Plantatorów Tytoniu. Po drugie należało zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom miasta, którzy mogli być zagrożeni ze strony krążących w okolicy band lub Niemców, którzy mogli podjąć próbę odzyskania utraconych pozycji.

         Przykłady innych miast pokazywały, że takim próbom towarzyszyły krwawe odwety na ludności cywilnej. Ale były też cele propagandowe. Obecność partyzantów byłaby manifestacją istnienia polskich władz cywilnych i wojskowych na tym terenie. Manifestacją tym skuteczniejszą, że 29 lipca spodziewano się przyjazdu znacznej liczby ludzi z okolicznych miejscowości na tradycyjny targ. Wreszcie zajęcie Proszowic miało znaczenie z punktu widzenia czysto wojskowego.

         W takich okolicznościach 28 lipca rano na ulice Proszowic wkroczyła zwarta kolumna partyzancka w pełnym uzbrojeniu i umundurowaniu. W jej skład wchodziły plutony Józefa Latały i Stanisława Gasa. Oba wyjechały furmankami z Koniuszy. Na kilometr przed granicami miasta Jerzy Biechoński uformował kolumnę, która wkroczyła do niego. W Proszowicach było bardzo dużo ludzi z okolicznych wiosek.

    - Na widok polskich żołnierzy urządzono spontaniczną owację. Entuzjazm ludności był ogromny, wierzono, że Niemcy już nie wrócą - wspominał Jan Latała. Juliusz Jarosz uzupełnia: - Wchodziliśmy do miasta pierwszy raz po 4 latach okupacji, w biały dzień, zwartą kolumną. Wrażenie ogromne. Odczuwam ogromną dumę, że to mnie przypadło w udziale pierwszemu. Ludzie płaczą, całują nas. I kwiaty, nie wiadomo skąd tyle kwiatów.

         Partyzanci zajęli najważniejsze punkty w mieście: siedzibę związku plantatorów tytoniu, stację kolejową, wystawili posterunki obserwacyjne na wieży kościelnej i innych położonych wysoko punktach, obsadzili drogi dojazdowe. Aby zabezpieczyć się przed nagłym wtargnięciem Niemców partyzanci przystąpili do budowy barykad na drogach od strony Krakowa, Miechowa, Słomnik i Klimontowa. Ponieważ ewentualnego ataku Niemców spodziewano się w pierwszej kolejności od strony Słomnik, to właśnie w tamtym rejonie straże i umocnienia były najsilniejsze.

         Na punkt oporu wyznaczono remizę strażacką (stała u zbiegu dzisiejszych ulic Kościuszki i Kosynierów). W samym mieście doszło do aresztowania "kilku konfidentów oraz gorliwych służalców okupanta". Józef Guzik w "Racławickich wezwaniach" wymienia Michała C., mężczyznę narodowości ukraińskiej, który został zlikwidowany za denuncjowanie i maltretowanie Polaków. Tego samego dnia na Rynku dokonano publicznych postrzyżyn Zofii Ł. za utrzymywanie kontaktów z Niemcami.

         Zorganizowano też władze cywilne, złożone z przedstawicieli stronnictw politycznych. Ich zadaniem było m.in. zabezpieczenie pozostawionego mienia niemieckiego oraz towarów w sklepach i magazynach, których właścicielami byli Niemcy i volksdeutche. Towary zastane w magazynach ZPT (cukier, papierosy itp.) zostały rozwiezione do poszczególnych placówek ruchu oporu.

         Już pierwszego dnia pobytu w Proszowicach, z telefonu w budynku stacji kolejki wąskotorowej, udało się partyzantom skontaktować z Rosjanami. Mieli powiedzieć, że znajdują się w Wiślicy i nazajutrz dotrą do Proszowic. Jak się później okazało, na ich przybycie trzeba było czekać do stycznia następnego roku...

    przedruk z ''Gońca Proszowskiego''; Aleksander Gąciarz   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ