Miał bujną kędzierzawą czarną czuprynę
Dzisiaj jest: sobota, 18 kwietnia 2026 r. (108 d.r.)
Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy
M.Dzień Ochrony Zabytków, Ś.Dzień Krótkofalowca
Europejski Dzień Praw Pacjenta
Jutro (jeżeli będzie!): niedziela, 19 kwietnia 2026 r.
Alfa, Leonii, Tytusa
;) Dzień Czosnku,
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   |   stąd pochodzili   |   "zwykli - niezwykli"   | 
 ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944 
 |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby ZP / ludzie ZP / rp1944 / Miał bujną kędzierzawą czarną czuprynę



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
18  kwietnia   - sobota
19  kwietnia   - niedziela
20  kwietnia   - poniedziałek
21  kwietnia   - wtorek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Miał bujną kędzierzawą czarną czuprynę
    Leon Pietras ps. Czarny
    (ur.: 1904 - zm.: 1.04.1979)

    biogram

    Leon Pietras (fot. Zbigniew Jeleń)

    2-10-2014

         Leon Pietras ur. 1904 r. w Szczytnikach Kolonii, w czasie II Wojny Światowej wraz ze swą żoną Zofią mieszkał w Szczytnikach pracując na swym małym (około 2 ha) gospodarstwie rolnym. W czasie II Wojny należał do partyzantki Batalionów Chłopskich a po scaleniu do AK i z tego też powodu często udawał się do miejscowości Koniusza gdzie dowództwo AK miało swój sztab.

         Należąc do partyzantki przyjął ps. "Czarny" gdyż posiadał bujną kędzierzawą czarną czuprynę. W życiu prywatnym był przez swych kolegów uważany za zadziornego i odważnego, a gdy przyszło na weselu lub zabawie do bójki nigdy nie uciekał. W dniu 27 lipca 1944 r. w godzinach dopołudniowych sztab AK w Koniuszy podjął decyzję o zorganizowaniu zasadzki na uciekających z Proszowic żandarmów i policjantów granatowych.

         Na miejsce zasadzki wybrano miejscowość Czechy znajdującą się poza granicami Gminy Koniusza - w kierunku Słomnik. W dniu tym 9 osobowy oddział (Kleszczyński Bogusław, Pietras Leon, Kura Jan, Bucki Władysław, Ryńca Józef, Strzelski Władysław, Jarosz Julian, Chmura Stanisław) pod dowództwem Stanisława Gasa ps. "Modrzew" udał się na miejsce zasadzki a następnie do pobliskiego majątku należącego do Ireny Kleszczyńskiej żony Edwarda Kleszczyńskiego skąd zabrali metalowe brony, którymi zatrzymali samochód ciężarowy w czasie zasadzki.

         Na miejscu w majątku właściciele prosili Bogusława Kleszczyńskiego aby zrezygnowali z zasadzki obawiając się akcji odwetowej ze strony Niemców, lecz usłyszeli odpowiedź, że taki mają rozkaz i muszą go wykonać. Z tego też powodu właściciele majątku wywieźli do rodziny w Krzeszowicach dzieci w tym Zbigniewa Kleszczyńskiego obecnie mieszkańca Mielca, z którym rozmawiałem na temat tej zasadzki i akcji odwetowej Niemców w dniu następnym.

         W czasie tej zasadzki dużą odwagą wykazał się Leon Pietras, który swym zachowaniem i odwagą doprowadził do tego, że strzelając z biodra z karabinu maszynowego po samochodzie gdzie znajdowali się żandarmi i policjanci zaczęli krzyczeć, że poddają się. Po rozbrojeniu trzech żandarmów i 14 policjantów opatrzono im rany, zabrano umundurowanie i puszczono wolno w kierunku Słomnik.

         Zdobytą broń i umundurowanie załadowano na samochód i udano się w drogę powrotną, lecz do celu nie dojechali z powodu awarii samochodu. W dniu 28 lipca 1944 r. gdy partyzanci w kolumnie marszowej wkroczyli do Proszowic do Majątku Ireny Kleszczyńskiej przybyli Niemcy.

         W czasie tej akcji odwetowej (za zasadzkę w Czechach) Niemcy z oddziałem Waffen SS (relacja Zbigniewa Kleszczyńskiego) przybyli do majątku p. Ireny samochodem ciężarowym. Pracownicy majątku na widok Niemców zaczęli uciekać w kierunku tzw. wiklowiska. Przybyli żołnierze strzelali do każdego kto uciekał. Jako pierwszy od kul zginął ogrodnik gospodarstwa a następnie kilku innych młodych ludzi: Stanisław Drozdowski (lat 30), Bolesław Wajdzik (25), Jan Wajdzik (27) i Władysław Wawro (35), ile było rannych tego nie ustalono.

         Dalszym ofiarom zapobiegł będący przypadkowo w tym dniu Edward Kleszczyński zwracając się w języku niemieckim do oficera dowodzącego akcją, że jak wystrzelają robotników to nie będzie można oddać kontyngentu do Miechowa co też pomogło i powstrzymało dalszą masakrę ludności. Rozstrzelani zostali pochowani na cmentarzu Parafialnym w Niedźwiedziu.

         Po tym zajściu były nieprzychylne komentarze o działaniu partyzantów gdyż zginęli niewinni mieszkańcy. Sam Leon Pietras powrócił do miejsca zamieszkania i w dalszym okresie pracował przy kopaniu okopów ziemnych jakie w tym czasie Niemcy budowali w pobliskich miejscowościach. W miesiącu styczniu 1945 r. miało miejsce pewne zajście z udziałem Leona Pietrasa w jego zabudowaniach, opowiedział mi o nim Bonifacy Pietras.

         Gdy pod koniec wojny Niemcy małymi grupami wycofywali się przez Szczytniki do Proszowic jeden z żołnierzy Niemieckich przed wejściem do tzw. sławojki (ubikacja polowa) pas z pistoletem w kaburze powiesił na drzwiach, wtedy Leon wykorzystał okazje i zabrał mu broń i kazał mu uciekać.

    grób Leona Pietrasa ps. Czarny znajduje się na cmentarzu w Proszowicach (fot. Zbigniew Jeleń)
         Leon Pietras należał do partii Chłopskiej i dlatego w dniu 25.03.1946 r. był jedną z osób pobitych przez aktywistów PPR tak mocno,że kurował się przez około 4 tygodnie. Pobicia tego nie darował i po kilku latach w gospodzie na zagrodach w Proszowicach spotkał swojego prześladowcę i skutecznie mu oddał mówiąc "a teraz idź na skargę".

         Leon będąc mieszkańcem Szczytnik pracował przy budowie drogi Proszowice - Pałęcznica, udzielał się społecznie przy budowie szkoły, był zapraszany przez ówczesnego kierownika szkoły w Szczytnikach Pana Stanisława Szastaka na spotkania z młodzieżą szkolną i harcerzami gdzie opowiadał o swojej przynależności do partyzantki.

    Zmarł w dniu 1 kwietnia 1979 r., jego grób znajduje się na cmentarzu Parafialnym w Proszowicach przy alei od strony ulicy Krakowskiej blisko kwatery poległych żołnierzy z września 1939r.

    opracowanie: Zbigniew Jeleń   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ