Ksiądz legenda
Dzisiaj jest: wtorek, 2 czerwca 2026 r. (153 d.r.)
Erazma, Marianny, Marzeny
Dzień Macochy, ;) Dzień bez Krawata
Jutro (jeżeli będzie!): środa, 3 czerwca 2026 r.
Anatola, Leszka, Tamary
Światowy Dzień Roweru, ;) Dzień Savoir-Vivre
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   | 
 stąd pochodzili 
 |   "zwykli - niezwykli"   |   ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944   |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby ZP / ludzie ZP / stąd pochodzili / Ksiądz legenda



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
2  czerwca   - wtorek
3  czerwca   - środa
4  czerwca   - czwartek
5  czerwca   - piątek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Ksiądz legenda
    Jan Duniec
    (ur.: 25.07.1907 - zm.: 20.11.1968)


    |
    biogram
    |
    działalność w AK
    |
    cudowna figura Maryi
    |
    fragmenty książki
    |

    Działalność ks. Jana Duńca w Armii Krajowe w Radziemicach


    15-11-2008

         W 1939 roku, do wybuchu II wojny światowej ks. Jan Duniec jest wykładowcą w Seminarium Salezjanów w Pogrzebieniu. Rozpoczęcie II wojny światowej przez Niemców zmusza zakonników do opuszczenia Pogrzebień. Pomieszczenia, które zamieszkiwali muszą opuścić dla potrzeb niemieckiej armii. Ksiądz Jan powraca do rodzinnych stron. Pomaga w pracy duszpasterskiej w Zielenicach i w Radziemicach. Ksiądz Jan nie zapomina o swoich współbraciach i często z narażeniem osobistej wolności, zdrowia i życia zdobywa żywność dla swoich współbraci, zwłaszcza w Łosiówce.

         W czasie okupacji współpracuje z oddziałami Armii Krajowej w rejonie Radziemic. Intensywnie pracuje z Radą Opiekuńczą, niosąc pomoc duchowną i materialną ludności wysiedlonej przez hitlerowców. Jego praca konspiracyjna polegała na łączności między poszczególnymi oddziałami AK w miejscowościach Radziemice, Łętkowice.

         W 1944 roku sztab Grupy Operacyjnej Kraków, którego dowódcą był Edward Godlewski najczęściej stacjonował w lasach Dziewięcioły, Klownowskich pomieszczeniach w Lasach Sancygniowskich.

    Grupa Operacyjna posiadała łączność z oddziałami partyzanckimi dwu liniową przez:

    1. Łączność radiową, które były na stanie wydzielonych oddziałów, zmieniając stale swoje miejsce postoju pomieszczeniach pracy radiowej.
    2. Łączność przez pocztowców.

    Najważniejszą łącznością poszczególnych oddziałów partyzanckich była łączność przez radiostację.

         W pomieszczeniach dworskich w Przemęczanych w okresie okupacji znajdowała się radiostacja. Radiostację obsługiwał przede wszystkim ksiądz salezjana Jan Doniec. Z radiostacji tej korzystali również partyzanci jak: Olkuśnik Stefan i Wawel (prawdopodobnie pseudonim). Obaj pochodzili z Miechowa i ukrywali się przed Niemcami. Mieszkali we dworze w Przemęczanach, w miejscu gdzie znajdowała się radiostacja.

         Niemcy byli na tropie radiostacji, ponieważ prawdopodobnie została ona namierzona przez samolot niemiecki, który kilkakrotnie patrolował przestrzeń powietrzną nad Przemęczanymi i okolicznymi miejscowościami, długo krążąc nad tymi miejscowości. Radiostacja ta była również przechowywana w drewnianej ubikacji na jej poddaszu.

    Zdrada radiostacji

         W sierpniu 1944 roku do księdza Jana Duńca, przebywające w domu rodzinnym w Przemęczanach w odwiedziny przyjechał samochodem wraz z kierowcą jego uczeń o nazwisku Martyszewski. Był uczniem gimnazjum w Ostrzeszowie, gdzie również uczył się bratanek ks. Jan Duńca - Henryk Duniec - późniejszy światowej sławy naukowiec. Martyszwski przejechał do Przemęczan odwiedzić swojego profesora i kolegę Henryka, który był o dwa lata młodszy od niego.

         Koło dworu w Przemęczanach, gdzie znajdowała się radiostacja był duży sad. Ksiądz zaproponował Martyszewskiemu, aby pojechali do Przemęczan, gdzie zakupił dla nich jabłka. Kiedy przebywali w sadzie w pobliżu dworskich zabudowań Martyszewski zobaczył rozciągnięte miedzy drzewami anteny od radiostacji. Po kilku tygodniach w domu Duńców zjawiło się: trzech esesmanów, jeden cywil i Martyszewski, który ich przyprowadził. Przyszli prawdopodobnie z Łętkowice gdzie pozostawili samochód. Z esesmanami w ganku rozmawiał ks. Jan, który dobrze znał język niemiecki.. Do kuchni wszedł cywil i pilnował aby nikt nie opuścił domu. W tym czasie brat księdza Zygmunt przebywał na strychu. Esesmani zabrali księdza Jan i poszli do dworu w Przemęczan. Szli za drogą polną, przez Radziemice.

         W tym czasie w domu Duńców zrobiła się nerwowa i napięta sytuacja co robić? W pewnym momencie Henryk powiedział do Zygmunta: Jedz na rowerze do dworu i usuń to wszystko, bo mnie Martyszewski pozna. Tak też się stało. Zygmunt na rowerze polnymi ścieżkami udał się do Przemęczan do dworu, usunął anteny a radiostacje schował w dołach po piwnicach i przykrył liśćmi. Kiedy ks. Jan wraz z esesmanami dochodzili do zabudowań dworskich w Przemęczanach, rozpoznał na drodze ślady po rowerze, i jak wspominał był już spokojny o radiostację, domyślił się, że jest schowana. W pewnym momencie zobaczył również, jak do domu odjeżdża na rowerze Zygmunt. Od tej chwili był już pewny, że radiostacja została ukryta i rozmawiał już z Niemcami śmielej. Po przeprowadzonej rewizji, kiedy esesmani niczego nie znaleźli, a wspomnieć należy, że kilkakrotnie koło radiostacji przechodzili, ks. Jan został zwolniony do domu. Wracając do domu słyszał, jak Niemcy krzyczeli na Martyszewskiego, że wprowadził ich w błąd. Martyszewski pochodził ze Śląska i prawdopodobnie był pochodzenia niemiewckiego.

         Ksiądz Jan Duniec współpracował z miejscowymi oddziałami AK jako kapelan i łącznik. Do przenoszenia broni, amunicji i materiałów konspiracyjnych służyła sutanna i wiklinowy kosz o podwójnym dnie. Kosz ten specjalnie dla księdza zrobiony był w Kowarach. W koszu tym przenosił żywność dla wysiedleńców i ludności biednej, a pod drugim dnem materiały konspiracyjne.

         To duże zaangażowanie osobiste w okresie okupacji przepłacił chorobą nerek, która zakończyła się operacją w 1943 roku. Po zakończeniu wojny powraca do Ostrzeszowa, gdzie czynnie bierze udział w zorganizowaniu gimnazjum i internatu Salezjanów.

    opracowanie: Zbigniew Pałetko   


    |
    biogram
    |
    działalność w AK
    |
    cudowna figura Maryi
    |
    fragmenty książki
    |


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ