Początek 1916 roku u naszych sąsiadów...
Dzisiaj jest: wtorek, 2 czerwca 2026 r. (153 d.r.)
Erazma, Marianny, Marzeny
Dzień Macochy, ;) Dzień bez Krawata
Jutro (jeżeli będzie!): środa, 3 czerwca 2026 r.
Anatola, Leszka, Tamary
Światowy Dzień Roweru, ;) Dzień Savoir-Vivre
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   ostatnio dodane   | 
 gazety 
 |   zdjęcia, filmy   |   dokumenty   |   skarby archiwów HP   | 

serwis IKP / Skarby ZP / pożółkłe łamy / gazety / Początek 1916 roku u naszych sąsiadów...



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
2  czerwca   - wtorek
3  czerwca   - środa
4  czerwca   - czwartek
5  czerwca   - piątek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Początek 1916 roku u naszych sąsiadów...

    (fot. źródło)

    15-03-2017, (4-03-1916)

    Zapraszamy do lektury artykułów, o tym co działo się u naszych bliskich sąsiadów na początku 1916 roku:

    opracowanie: Halina Kulesza   

    Źródło: Ziemia Kielecka; nr 10; Kielce, 4 marca 1916 r.; Z ziemi kieleckiej; s. 6.

    Z ziemi kieleckiej

     (fot. źródło)

    Z PIŃCZOWA

    W sobotę 26 lutego odbyło się przedstawienie odegrane przez pensyonarki Pani Waręskiej. Program wskazywał już, że treść będzie urozmaicona. I rzeczywiście część pierwsza przeplatana chórami i deklamacyami zakończona została "Sądem Ozyrysa" H. Sienkiewicza. Również część II odznaczała się urozmaicony programem. Szczególnie deklamacya "Niemiejże urazy do mnie słonko moje" - naszej ludowej poetki Maryi Konopnickiej, treścią swoją jak i oddaniem samem sprawiała jak najlepsze wrażenie. "Pożegnanie", obrazek z życia pensyonarskiego zakończył część II. Część III wypełnił "Sen o kwiatach". Przed oczyma uwijały się kwiaty jakby żywe róże, fjołki, lilje, dzwonki, bratki i inne - wywołujące tę tęsknotę za wiosną pełną piękności i uroczych wrażeń, wiosny, której każdy już z wielką niecierpliwością oczekuje, wiosny która ma przynieść czasy weselsze, która ma spełnić nasze marzenia i chęci.

    Zakończenie - "Żywy obraz" - był przykładem, że mimo wszystko wieczór był patryotyczny, miał "mówić o przyszłości", tej przyszłości radosnej, która rozwesela serca nasze i umacnia nas w nadziei lepszych czasów.

    Słońce zachodzące, lśniące od promieni, kąpiąc się we krwi, coraz bardziej zanurza się w otchłań by nazajutrz znowu wejść na błękit, pokonać moc ciemności i wywlec z bezdennej przepaści dzień - jasność.

    Przytem chłopak ubrany w narodowe wiejskie szaty deklamuje owe pamiętne słowa naszego wieszcza J. Słowackiego "Cokolwiek będzie, cokolwiek się stanie, jedno wiem tylko sprawiedliwość będzie - jedno wiem tylko Polska zmartwychwstanie".

    Słońce to symbol nadziei, tej nadziei, która ciągle mówi nam i zapomnieć nam wzbrania, że Polska nie zginęła.

    Z.B.   

    Z BUSKA

    Urządzeniem obchodu styczniowego w Busku zajęło się Biuro werbunkowe Leg. Polsk." I "Koło Towarzystwa Szkoły Ludowej w Busku".

    Zajęto się przede wszystkiem uporządkowaniem mogiły powstańców poległych pod Grochowiskami. Postawiono na mogile piękny, dębowy krzyż z napisem "Cześć Braciom poległym za Ojczyznę".

    Dnia 22 stycznia odprawił ks. H. Mszę żałobną na której obecne były dzieci szkolne z nauczycielstwem. Chór śpiewał "Boże coś Polskę".

    Tego samego dnia odbył się wieczorek, na który złożyły się: odczyt o powstaniu styczniowem legionisty Jana Rogowskiego. Muzyka pana Orłowskiego, śpiew pana Komornickiego, deklamacja p. Bobińskiego "Reduta Ordona", deklamacja Halinki Majównej "Przysięga Kościuszki" - wreszcie żywy obraz "Kucie kos" z Polonii Grottgera.

    Następnego dnia uroczysty pochód na cmentarz. Pochód mimo niezbyt życzliwego stanowiska ks. Proboszcza - udał się. Na czele pochodu szedł legionista z krzyżem. Nad mogiłą powstańców wygłoszono trzy mowy. Pierwszą miał włościanin ze wsi Galowa, Czekalski. "W rocznicę powstania styczniowego - mówił, stojąc pod krzyżem - i ja, chłop polski, zabieram głos". Drugą mowę wygłosiła panna Urszula Michalska. Trzecią - legionista Jan Rogowski. Potem odśpiewano "Boże coś Polskę" i "Z dymem pożarów". Z cmentarza udał się pochód na groby rozstrzelanych przez Moskali legionistów. Przemawiał tam włościanin ze wsi Kotek Polewski.

    Mogiły powstańcze i te nasze, ostatnie, nazwał pieczęciami narodowego ducha i wezwał obecnych by za dusze tych Nieznanych zmówili trzy "Ojcze nasz".

    Obchód w Busku wypadł poważnie i pozostawił po sobie piękne wspomnienia.

    J.K.   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ