Piątkowe, historyczne popołudnie w Proszowicach... odc. 2/2
Dzisiaj jest: czwartek, 16 kwietnia 2026 r. (106 d.r.)
Bernarda, Biruty, Erwina
Dzień Sapera, Święto Wojsk Inżynieryjnych
E.dzień kontroli prędkości, ;) Dzień Doceniania Męża
Jutro (jeżeli będzie!): piątek, 17 kwietnia 2026 r.
Anicety, Klary, Rudolfina
;) Światowy Dzień Kostki Rubika
;) Międzynarodowy Dzień Paskudy
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   artykuły dodane ostatnio   |   postacie   |   miejsca   |   wydarzenia   | 
 opracowania 
 |   ślady ZP   | 

serwis IKP / Skarby ZP / felietony, opracowania / opracowania / Piątkowe, historyczne popołudnie w Proszowicach... odc. 2/2



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
16  kwietnia   - czwartek
17  kwietnia   - piątek
18  kwietnia   - sobota
19  kwietnia   - niedziela
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Piątkowe, historyczne popołudnie w Proszowicach... odc. 2/2

    (źródło: UGiM Proszowice)

    Proszowice, 15-03-2023

         W piątek, 3 marca w sali widowiskowej proszowickiego Centrum Kultury i Wypoczynku odbyła się Sesja historyczna poświęcona niektórym ważnym wydarzeniom w naszym regionie. Historycy i pasjonaci historii zaprezentowali licznie zebranej publiczności wiele ciekawych informacji.

    Ciekawy wykład wygłosiła Sylwia Dziuba, Muzeum Ziemi Miechowskiej. Poniżej część druga i ostatnia:

    Andrzej Solarz   

    broszka z sercem, kotwicą i krzyżem (symbole Wiary, Nadziei i Miłości), pamiątka po rodzinie Lepiarczyków, II poł. XIX w.
    (ze zbiorów Włodzimierza Barczyńskiego)

    Krynoliną i krzyżykiem. Kobieca odsłona
    powstania styczniowego cz. II

    Sylwia Dziuba

    [...] Jak w czasach demonstracyj nie znała trwogi, czując się panią na własnej ziemi, tak i w obozie nie należała do lękliwych ochotników [...]

    TEKLA ZALEWSKA

         Na ziemi miechowskiej niezwykłą odwagą i patriotyzmem odznaczyła się Tekla Zalewska (urodzona w Jędrzejowie, po śmierci znacznie starszego od siebie męża Piotra zamieszkała w stolicy). Zmuszona do opuszczenia Warszawy z powodu ożywionej działalności konspiracyjnej, zatrzymała się u siostry w Miechowie. Tekla nie porzuciła propolskiej działalności także na prowincji: uczyła chłopów słów "Mazurka Dąbrowskiego", zorganizowała liczną pielgrzymkę do klasztoru cystersów w Jędrzejowie, która stała się swoistą manifestacją, organizatorka zachęciła uczestników do ustawienia krzyży na świeżo usypanych kopcach. Organizowała także pielgrzymki do Zielenic. Podczas jednej z demonstracji niestrudzona nie ugięła się żandarmom nakazującym zakończenie pochodu. W stanie ogromnego wzburzenia wbiegła na wzniesienie i wołała: Wynoście się łajdaki, bo was kamieniami zasypiemy!

         Nieustannie spierając się z władzami, prowadziła niestrudzenie działalność patriotyczną w powiecie miechowskim, jędrzejowskim oraz olkuskim. Dla podkreślenia powagi i tragizmu sytuacji, w jakiej znalazło się społeczeństwo polskie, na czas swoich przemówień zakładała na siebie gruby łańcuch symbolizujący zniewoloną Polskę.

         Po wybuchu powstania kobieta zagrożona aresztowaniem, wstąpiła do oddziału Bończy. W czerwcu 1863 roku została aresztowana, osadzona w Cytadeli, zesłana na Syberię - całą drogę do Irkucka przebyła pieszo. Po pięciu latach zesłania zamieszkała w Paryżu, potem w Warszawie i Siedlcach, gdzie zmarła i została pochowana.

    [...] Wytrwałość, jak wasz pacierz, święta, chociaż cicha [...]

    Maria Ilnicka "Do sióstr moich"

         Kobiety polskie zrezygnowały z kolorowych strojów ale nie z obszernej krynoliny, gdyż obowiązująca wówczas moda dawała szerokie możliwości dla prowadzenia działalności konspiracyjnej. Z racji tego, ze kobiety rzadziej poddawane były ulicznym rewizjom, miały możliwość kolportażu dokumentów organizacyjnych, tajnej prasy i ulotek - przenoszonych właśnie w halkach sukien. Polskie konspiratorki zorganizowane w system piątek ukrywały pisma i pieczątki, prowadziły drukarnie, usuwały kompromitujące materiały z zagrożonych miejsc. Ich mieszkania służyły za miejsca tajnych spotkań.

    żelazna bransoleta z kłódką, II poł. XIX w.
    (ze zbiorów Włodzimierza Barczyńskiego)
    srebrny pozłacany sekretnik z sercem, kotwicą i krzyżem (symbole Wiary, Nadziei i Miłości), II poł. XIX w.
    (ze zbiorów Włodzimierza Barczyńskiego)
         Z czasem, według potrzeb, zaczęły prowadzić także działalność wywiadowczą i kurierską - rozkazy powstańcze zaplatały w warkocze, amunicję chowały w pantalonach oraz pod gorsetami. Nie zawahały się przewozić w bezpieczne miejsca ludzi śledzonych, zagrożonych aresztowaniem oraz udzielać schronienia konspiratorom. W tej niebezpiecznej pracy konspiracyjnej brały udział kobiety w każdym wieku i ze wszystkich warstw społecznych. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Eliza Orzeszkowa, która z terenu Litwy potajemnie - ukrytego pod krynoliną - przewiozła do Królestwa Polskiego poszukiwanego przez Rosjan Romualda Traugutta - późniejszego dyktatora powstania.

    [...] Wtedy niewiasto polska! wszystkie twe boleści,
    Wtedy mu wydaj wszystkie łzy twego męczeństwa [...]


    Maria Ilnicka "Do sióstr moich"

         Ogromną odwagą i patriotyzmem, wykazała się nieznana z imienia i nazwiska młoda dziewczyna z Proszowic. Najpierw przekonała narzeczonego, aby dołączył do powstańczego oddziału, a następnie razem z nim włączyła się w walkę z bronią w ręku. Historię tej bohaterskiej dziewczyny opisuje Maria Bruchnalska: Za parę dni znaleźli się w obozie otoczeni przez moskali. Chłopiec poszedł na bagnety, dziewczyna skoczyła na drzewo i stamtąd raz po raz strzelała. Gdy ujrzała, że narzeczony padł śmiertelnie trafiony, wyszła z ukrycia i pomknęła w wir walki. Bagnetem przebiła zabójcę kochanka, lecz otoczona dookoła padła niedługo obok ukochanego.

         Autorka książki "Ciche bohaterki. Udział kobiet w powstaniu styczniowem" nie podaje jednak miejsca ani daty potyczki, w związku z czym proszowicka bohaterka, jak wielu innych powstańców, spoczywa w bezimiennej mogile.

    [...] Ale Polki! ofiara jeszcze nieskończona,
    Krwią i łzami musimy dopełnić kielicha [...]


    Maria Ilnicka "Do sióstr moich"

    krzyżyk i medalik, II poł. XIX w. (ze zbiorów Włodzimierza Barczyńskiego)

         Po wybuchu powstania, w marcu 1863 roku włączono piątki w struktury powstańczej konspiracji jako Komitety Niewiast Polskich. W okresie walki zbrojnej z zaborcą, kobiety także nie pozostały bierne. We dworach i w chłopskich chatach to kobiety organizowały dla oddziałów powstańczych zaopatrzenie, zbierały odzież i żywność, szykowały materiały opatrunkowe, opatrywały rannych, często własnoręcznie odlewały kule.

         Na terenach przygranicznych dziewczęta wiejskie pełniły rolę przewodników przy nielegalnym przekraczaniu granicy, w miasteczkach kobiety organizowały punkty zborne dla idących do walki. W trakcie trwania powstania prowadziły tajne szpitale, zaopatrywały w pieniądze i fałszywe dokumenty poszukiwanych i uciekinierów. Kobiety włączyły się także do walki z bronią w ręku. Niestety, często ginęły na polu bitwy, za wieloma z nich carska policja rozesłała listy gończe, wiele zostało uwięzionych i skazanych. Wiele nazwisk kobiet-powstańców uległo zapomnieniu.

         Również kobiety otaczały opieką rodziny walczących lub poległych w postaniu. Na ich potrzeby organizowały składki i loterie fantowe, a zebrane sumy przekazywały potrzebującym. Nie zapomniały także o otoczeniu opieką więźniów. Przekupywały dozorców, dostarczały paczki żywnościowe, uzyskiwały widzenia, przekazywały rodzinom informacje o uwięzionych. Wywożonym na zesłanie syberyjskie starały się zapewnić choćby najmniejszą pomoc - sypiały na dworcach mając przygotowane worki z odzieżą, butami i żywnością.

    MARIA JURKOWSKA

    Maria Jurkowska
    (za: M. Bruchnalska, Ciche bohaterki. Udział kobiet w powstaniu styczniowem)
         Taką odwagą wykazała się Maria Jurkowska, siostra Tekli Zalewskiej. Przed powstaniem mieszkała wraz z mężem w Miechowie, gdzie prowadziła kasyno i restaurację - stąd nieuniknione były jej kontakty z Rosjanami. Wykorzystała te znajomości zdobywając uprawnienia do swobodnego podróżowania i w ten sposób przewoziła zagrożonych konspiratorów pod granicę austriacką. Pełniła także funkcję kurierki, wożąc tajne dokumenty kierownictwa powstańczego. Po tragicznej w skutkach bitwie miechowskiej, gdy miasteczko zaczęło odbudowywać się z pożogi, ponownie otworzyła kasyno. I znów wykorzystując znajomość z oficerem rosyjskim - Bogarewiczem - podjęła akcję ratowania jeńców przywożonych do Miechowa. Dostarczała do więzienia żywność i odzież, a Rosjanin codziennie dowoził do więzienia mięso, co było sytuacją niespotykaną.

    Kobieta polska jest wiecznym, nieubłaganym i niewyleczonym spiskowcem... Polak może być białym, czerwonym, czarno-żółtym - słowem różnych odcieni i kolorów, Polka tylko czerwoną być może.

    Nikołaj Berg

         Ta niezliczona rzesza bezinteresownie włączających się w sprawę polską kobiet zasługuje na wielkie uznanie, zwłaszcza wobec wyciągniętych wobec nich konsekwencji. Wiele z nich zostało aresztowanych, niektóre zesłane nie zobaczyły więcej ojczyzny, wiele z nich wróciło z zesłania po wielu latach, niektóre dobrowolnie dołączyły do mężów skazanych na Sybir, inne skazano na przymusowy pobyt i pracę w bezkresie azjatyckiej części carskiej Rosji.

         Ciężki był także los kobiet, które pozostały w kraju. Stosowano wobec nich szykany, jak choćby przymusowe ich uczestnictwo w szumnych rosyjskich balach, na które przy pomocy policji ściągano żony więźniów i wdowy po poległych powstańcach. Musiały borykać się z biedą po konfiskacie majątków, nauczyć się samodzielnego zarabiania na życie, wdowy musiały się usamodzielnić, aby przetrwać w nowych, jeszcze cięższych realiach życia.

    koniec

    opracowanie: Sylwia Dziuba   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ