Pamięć o Obrońcach Wybrzeża - 32 dni obrony Helu
Dzisiaj jest: piątek, 17 kwietnia 2026 r. (107 d.r.)
Anicety, Klary, Rudolfina
;) Światowy Dzień Kostki Rubika
;) Międzynarodowy Dzień Paskudy
Jutro (jeżeli będzie!): sobota, 18 kwietnia 2026 r.
Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy
M.Dzień Ochrony Zabytków, Ś.Dzień Krótkofalowca
Europejski Dzień Praw Pacjenta
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   M.Fatyga   |   zrzęda p.   |   A.Powidzki   |   H.Pomykalski   |   Z.Grzyb   |   W.Nowiński - wrześniowe...   |   Magdalena K.-G. - prawo dla...   | 

serwis IKP / działy autorskie / zachwyćmy się... (A.Powidzki) / Pamięć o Obrońcach Wybrzeża - 32 dni obrony Helu



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
17  kwietnia   - piątek
18  kwietnia   - sobota
19  kwietnia   - niedziela
20  kwietnia   - poniedziałek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Pamięć o Obrońcach Wybrzeża - 32 dni obrony Helu


    Wrocław, 31-08-2023

    WPROWADZENIE

         Polskie jednostki wojskowe na Wybrzeżu tworzyły Grupę Obrony Wybrzeża (GOW), pod dowództwem kontradmirała Józefa Unruga. Zadaniem GOW była osłona mobilizacji oraz obrona Westerplatte, Gdyni, Oksywia i Helu.

         Lądowa Obrona Wybrzeża, pod dowództwem płk Stanisława Dąbka miała przez 8-10 dni bronić Gdyni i Oksywia. Kompania strzelców na Westerplatte pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego miała bronić się przez 6 godzin. Rejon Umocniony Hel (RU Hel) pod dowództwem komandora Włodzimierza Steyera według planów miał się bronić 3 miesiące.

         Rejon Umocniony Hel (RU Hel), utworzony formalnie dekretem prezydenta II RP Ignacego Mościckiego w 1936 roku objął końcowy odcinek Półwyspu Hel od granic Juraty aż do końca helskiego cypla i miał być jednym z kluczowych elementów obrony polskiego wybrzeża. Przed wybuchem wojny w Helu wybudowano port Marynarki Wojennej.

         W meldunku szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej (KMW) kontradmirała Jerzego Świrskiego złożonym Ministrowi Spraw Wojskowych gen. Władysławowi Sikorskiemu 7 października 1939 r. w Paryżu czytamy mi.in.: [...] Hel bronił się 1 miesiąc, chociaż tylko 25% tego, co było na nim przewidywane - zostało zbudowane (myślałem, że obrona w tym stanie potrwa tydzień) [...].

    ***

         Niemcy przeciwstawili Grupie Obrony Wybrzeża ponad dwukrotnie liczebniejsze wojska, niewspółmiernie lepiej uzbrojone w broń ciężką i wspierane przez lotnictwo. Pomimo tego Wybrzeże było jednym z tych miejsc, w których wojsko polskie postawiło silny opór agresorowi podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku i nie trwał on wyłącznie na Westerplatte oraz przy Poczcie Polskiej w Gdańsku. Dużą wolą walki i bohaterstwem, wykazali się również obrońcy Oksywia położonego na terenie Gdyni oraz obrońcy Helu.

    mapa wybrzeże w 1939 roku
    (źródło: Zeszyt Helski nr 7, Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" - Muzeum Obrony Wybrzeża (MOW) 2012)

    W OCZEKIWANIU WOJNY - MOBILIZACJA

         Europejskie wydarzenia, a szczególnie aneksja Kłajpedy przez Niemcy, wpłynęły na postawienie 23 marca 1939 roku polskich oddziałów wojskowych na obszarze nadmorskim w stan wzmożonej czujności. Obawiano się, że Niemcy mogą teraz uderzyć na Gdańsk.

         Tego dnia dowódca Obrony Wybrzeża Morskiego komandor dyplomowany Stefan Frankowski (później dowódca Morskiej Obrony Wybrzeża) zarządził odprawę, która przerodziła się w radę wojenną i zapoczątkowała intensywne przygotowania do obrony Półwyspu Hel.

    struktura dowodzenia obroną Wybrzeża we wrześniu 1939 r.
    (źródło: Zeszyt Helski nr 7, Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" - MOW 2012)

         Brak piechoty na wybrzeżu, a szczególnie na Półwyspie Helskim był jednym z największych problemów w przygotowaniu do obrony tego skrawka ziemi Polskiej. Dlatego też kontradmirał Jerzy Świrski szef Kierownictwa Marynarki Wojennej mocno zabiegał o skierowanie na półwysep dodatkowych sił. Ostatecznie jego starania zostały w pierwszej połowie maja 1939 roku zakończone powodzeniem.

    12 maja 1939 roku, rozkazem szefa Oddziału III Sztabu Głównego WP powołany został IV batalion Korpusu Ochrony Pogranicza "Hel" (KOP "Hel"), który 15 maja przybył do Helu. W jego skład wchodziły: kompania odwodowa i kompania ciężkich karabinów maszynowych z XVI batalionu KOP "Sienkiewicze" oraz kompania odwodowa z batalionu "Sarny". Uzupełnienie batalionu dokonano na miejscu ludźmi z poboru - rezerwistami.

    struktura IV batalionu "Hel" - MOW
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Dodatkowo batalionowi "Hel" podporządkowano: kompanię Straży Granicznej; trzy baterie przeciwdesantowe; dwie kompanie z Morskiego Dywizjonu Lotniczego. Zadanie powierzone batalionowi KOP "Hel" to: obrona Półwyspu Helskiego od strony lądu i obrona przeciwdesantowa Półwyspu. Batalion został podporządkowany dowódcy RU Hel komandorowi Włodzimierzowi Steyerowi. W 1939 roku Półwysep Hel stał się najważniejszą linią obrony Wybrzeża.

    ***

    25 sierpnia 1939 roku, rano przypłynął na redę portu Wolnego Miasta Gdańsk, pod pozorem wizyty kurtuazyjnej niemiecki pancernik szkolny "Schleswig-Holstein". Uzbrojony w 4 działa 280 mm i 12 dział 150 mm. Pod jego pokładem ukryła się jednostka szturmowa.

    model pancernika "Schleswig-Holstein" - MOW
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Pancernik nie wpłynął w głąb portu, zatrzymał się przy lewym nabrzeżu kanału portowego, naprzeciw wartowni nr 2, kilkadziesiąt zaledwie metrów od Westerplatte. Ze swych nadbudówek, a w szczególnie z wież i masztów, miał doskonały wgląd na wolny od zadrzewienia rejon koszar i umocnień stałych na półwyspie Westerplatte.

    30 sierpnia 1939 roku, Minister Spraw Wojskowych gen. dyw. Tadeusz Kasprzycki ogłosił zarządzoną przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego mobilizację powszechną.

    OPERACJA "PEKING" - RATOWANIE MAJĄTKU FLOTY

    30 sierpnia 1939 roku, flota Marynarki Wojennej otrzymuje rozkaz "Peking wykonać" (oryginalne), co oznaczało m.in. rozkaz ewakuacji najnowocześniejszych niszczycieli (kontrtorpedowców) "Burza", "Błyskawica" i "Grom" do Wielkiej Brytanii. O godz. 14.15 wybrane okręty wypływają. Przepływają spokojnie Bałtyk, wchodząc po północy do cieśniny Sund. Tam polski zespół okrętów napotyka niemiecki krążownik "Königsberg" w towarzystwie niszczyciela. Lecz nie ma między nimi starcia, gdyż Krigsmarine nie ma jeszcze rozkazów rozpoczęcia działań wojennych. Polskie okręty przepływają cieśniny Kattegat i Skagerrak.

    31 sierpnia, okręty kierują się ku brzegom Norwegii, żeby zmylić niemieckie wodnosamoloty, przez które są śledzone. Nocą 31 sierpnia na 1 września okręty zmieniają kurs przez Morze Północne na Wielką Brytanię. O godzinie 17.37 polskie okręty kotwiczą bezpiecznie na redzie portu w Edynburgu.

    ***

         Plan "Worek" zakładający bierne wykorzystanie okrętów podwodnych powoduje, że z "myśliwego" stają się one "zwierzyną". Spokojne i płytkie morze w wyznaczonym obszarze patrolowania oraz słoneczna pogoda, sprawiają, że okręty są nieustannie tropione i atakowane przez lotnictwo i flotę niemiecką.

         Los polskich okrętów podwodnych w 1939 roku: "Sęp" - poddał się internowaniu 17 września w Szwecji z powodu niedających się usunąć przecieków; "Ryś" - poddał się internowaniu 18 września w Szwecji z powodu braku paliwa; "Wilk" - przepłynął cieśniny duńskie 19 września, a następnie dopłynął do Anglii; "Żbik" - poddał się internowaniu 25 września w Szwecji z powodu uszkodzenia włazów; "Orzeł" - po internowaniu Talinie i ucieczce z portu tallińskiego pomyślnie dopłynął do Anglii, opuszczając Bałtyk dopiero 11 października, jako ostatni okręt Marynarki Wojennej RP.

    PLAN "FALL WEISS" - POCZĄTEK WOJNY NA WYBRZEŻU

    ("Fall Weiss" - Wariant Biały, kryptonim strategicznego planu Niemiec wojny z Polską w 1939 r.)
    budynek Poczty Polskiej w Gdańsku, widok współczesny, obecnie Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku, po lewej Pomnik Obrońców Poczty Polskiej
    (fot. Artur Andrzej, Commons Wikimedia)

    1 września 1939 roku o godz. 4.00, Niemcy odcięli prąd od budynku Polskiego Urzędu Pocztowo-Telegraficznego nr 1 w Gdańsku (potocznie Poczta Polska), tym samym pozbawili wszelkich połączeń telefonicznych i telegraficznych. Obrona gmachu Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsk przez zorganizowaną grupę polskich pocztowców trwała od świtu do godz. 19.00, kiedy obrońcy postanowili się poddać. W walce śmierć poniosło ośmiu obrońców.

    pocztowcy w Gdańsku po kapitulacji
    (źródło: IPN, syg. GK-5-1-12-1, autor nieznany)

         29 września 1939 roku niemiecki sąd polowy skazał 38 wziętych do niewoli pocztowców na śmierć - zostali rozstrzelani 5 października 1939 roku.

    cmentarz na Zaspie - grób Obrońców Poczty Gdańskiej
    (fot. Pumeks, Commons Wikimedia)

    1 września o godz. 4.45, jednocześnie z rozpoczęciem ataku na budynek Poczty Polskiej w Gdańsku niemiecki pancernik "Schleswig-Holstein", znajdujący się w porcie gdańskim zaczyna ostrzał półwyspu Westerplatte salwami swoich dział, gdzie znajdowała się Wojskowa Składnica Tranzytowa, broniona przez żołnierzy Wojska Polskiego.

    2 września, po nalocie niemieckich bombowców nurkujących Junkers Ju 87 "Stuka", popularnie nazywanych "Stukasami" i załamaniu psychicznym dowódcy obrony Westerplatte majora Henryka Sucharskiego faktyczne dowodzenie obroną przejmuje kapitan Franciszek Dąbrowski.

    7 września około godziny 10.15, dowódca obrony Westerplatte mjr Henryk Sucharski wydał rozkaz poddania się, argumentując to stratą żołnierzy (zabitych), beznadziejnym położeniem, wyczerpaniem żołnierzy, fatalnym stanem rannych i przewagą liczebną wroga oraz wobec wypełnienia rozkazu obrony placówki przez jeden dzień.

    autor zwiedza Westerplatte rok 1977 r.
    (źródło: zbiory autora)

    OSTATNIA REDUTA OBRONY GDYNI - KĘPA OKSYWSKA

         Kilka minut po ataku na Westerplatte agresor zaatakował polskie placówki na granicy miasta Gdańska z Gdynią. Gdyni broniła lądowa Grupa Obrony Wybrzeża i część floty Marynarki Wojennej pozostałej w kraju.

         Walki w obronie miasta to jeden z najchlubniejszych epizodów wojny obronnej Polski w 1939 roku. Trwały one nieprzerwanie 19 dni w dzień i w nocy. Obrońcy nie mogli się wycofać, gdyż z trzech stron od lądu stały wojska niemieckie, a ich zapleczem było morze. Zostali zwyciężeni, ale nie poddali się.

         Walki o Kępę Oksywską, niewielki obszar ziemi o powierzchni ok. 50 km?, położony na północ od Gdyni, rozgorzały 10 września i wkrótce przekształciły się w największą i najkrwawszą bitwę na Wybrzeżu.

    9 września, na Kępie Oksywskiej przygotowane do obrony były oddziały: 2. Batalion Rezerwowy, 2. Morski Pułk Strzelców i Batalion Obrony Narodowej "Gdynia III".

    10 września, sytuacja obrońców Kępy Oksywskiej uległa zmianie, gdy przedostał się na kępę, po uporczywej obronie Redy, 1. Morski Pułk Strzelców wraz z Batalionem Obrony Narodowej "Puck V". Przybyłe na Kępę Oksywską, oddziały znacznie wzmocniły jej obronę, ale zarazem zwiastowały rychłe rozpoczęcie bezpośrednich walk.

    14 września, po zajęciu Gdyni przez wojska niemieckie, Kępa Oksywska została całkowicie okrążona od strony lądu i zablokowana od strony morza. Na Kępie Oksywskiej, niemal bezleśnym pagórku pozbawionym jakichkolwiek umocnień trwałych zostaje odciętych, dosłownie z dnia na dzień, w sumie ponad 9 000 żołnierzy polskich oraz wielu cywilów.

         Przez kilka dni po okrążeniu Oksywia, działania wojsk niemieckich nie miały wielkiego natężenia. Ograniczały się do rozszerzenia zajmowanych przyczółków w celu stworzenia dogodnej pozycji do planowanego generalnego ataku.

    19 września, nastąpił zmasowany niemiecki atak na pozycje obrońców kępy. Walki na lądzie rozpoczęły się niemal jednocześnie na wszystkich odcinkach obrony. Około godziny 17.00 ostatni akt dramatycznej obrony kępy rozegrał się w rejonie Babich Dołów. Stamtąd dowódca Lądowej Obrony Wybrzeża płk Stanisław Dąbek dowodził podległymi mu oddziałami.

    Gdynia - Babie Doły, pomnik upamiętniający płk Stanisława Dąbka, dowódcę LOW
    (fot. Farafaratonga, Commons Wikimedia)

    19 września, w godzinach rannych silny ostrzał z lądu, powietrza i morza całkowicie zdezorganizował łączność, uniemożliwiając tym samym dalsze dowodzenie. Polskie oddziały prowadziły walki z własnej inicjatywy. Nieprzyjaciel silnymi uderzeniami, krok po kroku, likwidował poszczególne punkty oporu, z każdą godziną zbliżając się do Babich Dołów, gdzie ulokowany był sztab dowódcy LOW. Wówczas płk Stanisław Dąbek zebrał oficerów swego sztabu i wyprowadził ich na północny gęsto zalesiony stok jaru Babich Dołów, otwierając ogień do nieprzyjaciela. Prawdopodobnie pułkownik został ranny odłamkami jakiegoś pocisku, mimo to walczył do końca, potem popełnił samobójstwo - zastrzelił się.

    ***

         W lądowej obronie Wybrzeża, na bardzo ograniczonym terenie, od 1 do 19 września 1939 roku stoczono, co najmniej 110 walk. Brak jakichkolwiek umocnień poza najprostszymi rowami strzeleckimi, zaowocował niezwykle wysokimi stratami. Zginęło ponad 2000 żołnierzy (nie licząc rannych), czyli aż 14% stanu walczących (dla porównania, pod Monte Cassino zginęło 923 i uznano za zaginionych 345, łącznie 1268 Polaków).

    cmentarz Obrońców Wybrzeża Gdynia - Redłowo, pomnik na grobie pułkownika Stanisława Dąbka z odnowionym epitafium
    (fot. Farafaratonga, Commons Wikimedia)

    OSTATNI POLSKI BASTION - HEL

         Po kapitulacji Warszawy 28 września i poddaniu się twierdzy w Modlinie 29 września, Hel był ostatnią walczącą polską enklawą.

         W 1929 roku zapadła decyzja o wykorzystaniu Mierzei Helskiej do celów budownictwa wojskowego. Zaczęto realizować projekt silnej bazy morskiej na helskim cyplu, forsowany przez młodego oficera kapitana marynarki Heliodora Laskowskiego - szefa Służby Artylerii i Służby Uzbrojenia w Kierownictwie Marynarki Wojennej.

    cypel helski, rozmieszczenie stanowisk ogniowych nr 1, 2, 3 i 4 z Baterii Cyplowej im. Heliodora Laskowskiego w 1939 r., zdjęcie tablicy informacyjnej, przy stanowisku ogniowym nr 4
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Dzięki jego staraniom Marynarka Wojenna RP 20 grudnia 1933 roku zawarła ze szwedzką firmą Bofors umowę na dostawę czterech armat kalibru 152,4 mm, z terminem realizacji 26 miesięcy. Zakupiony dla Polski sprzęt był nowoczesny i niemal całkowicie zautomatyzowany.

    MOW, makieta stanowiska ogniowego nr 4, Baterii Cyplowej im. H. Laskowskiego, według stanu z 1939 r.
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Mimo planów tworzenia wielu nadbrzeżnych baterii artylerii różnego kalibru, najpotężniejszym elementem tej bazy morskiej, który udało się zrealizować, była jedyna bateria cyplowa im. Heliodora Laskowskiego (tak nazywana od stycznia 1937 r., po śmierci jej twórcy), którą stanowiły cztery armaty Boforsa, kalibru 152,4 mm, o zasięgu do 26 000 metrów, rozmieszczone na czterech stanowiskach ogniowych.

    przedwojenne stanowisko ogniowe nr 4. polskiej baterii cyplowej im. Heliodora Laskowskiego, na platformie schronu - zbrojowni zamontowana była armata morska kalibru 152,4 mm "Bofors", bateria cyplowa miała 4 stanowiska ogniowe identycznie urządzone. Dzisiaj w zbrojowni stanowiska nr 4. znajduje się wystawa poświęcona dowódcy baterii w 1939 roku - Zbigniewowi Przybyszewskiemu
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Działa zlokalizowane na cyplu pozwalały na ostrzał zarówno Zatoki Gdańskiej, jak i Morza Bałtyckiego i zabezpieczały półwysep przed atakami. Baterię im. Heliodora Laskowskiego uzupełniały dwie kolejne baterie potocznie nazywane "Duńska" i "Grecka", każda złożona z dwóch dział polowych firmy Schneider 105 mm, o zasięgu do 17 700 metrów oraz trzy baterie przeciwdesantowe, każda uzbrojona w dwa działa 75 mm.

    armata morska na stanowisku ogniowym nr 4
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Między Helem a Juratą w najszerszym miejscu półwyspu wybudowano magazyny min i torped oraz schrony amunicyjne, ponadto wybudowano studnie artezyjskie i elektrownię podziemną "bojową".

         W 1939 roku postanowiono na mierzei zbudować kilka pozycji opóźniających. Główną linią obrony Helu od strony lądu miał być Ośrodek Oporu Jastarnia, którego budowę rozpoczęto 15 maja 1939 roku.

         Pierwszą linię obrony stanowić miały cztery ciężkie schrony bojowe ustawione w linii od Zatoki Gdańskiej do Morza Bałtyckiego. Szerokość półwyspu w tym miejscu wynosi około 400 metrów. Schrony oznaczone zostały kryptonimami w kolejności od Zatoki Gdańskiej: Sokół, Sabała, Saragossa i Sęp. Dwa skrajne schrony (Sokół i Sęp) przystosowano do zamontowania armat przeciwpancernych w kopułach pancernych, jednak do wybuchu wojny nie zdążono ich zamontować. W odległości 300 metrów od głównej pozycji obronnej rozpoczęto budowę czterech lekkich schronów bojowych, do września ukończono tylko jeden z nich.

    Muzeum Obrony Wybrzeża im. kmdr. Zbigniewa Przybyszewskiego (MOW), w muzeum zobaczymy wystawy, których głównym wątkiem jest tematyka militarna Wojska Polskiego i Marynarki Wojennej, w tym historia obrony Półwyspu Helskiego w 1939 r.
    (fot. Andrzej Powidzki)

    OBRONA PÓŁWYSPU HELSKIEGO

    1 września 1939 roku około godziny 13.30, atakiem niemieckiego lotnictwa rozpoczęła się wojna na Półwyspie Helskim.

         Nasady Helu bronił batalion KOP i spieszeni lotnicy z MDLot z Pucka, a czterodziałowa bateria im. Heliodora Laskowskiego trzymała na dystans całą niemiecką flotę.

    MOW - stał wystawa 32 Dni Obrony Helu
    (fot. Andrzej Powidzki)

    3 września, Luftwaffe bombarduje i zatapia kontrtorpedowiec "Wicher" i stawiacz min "Gryf" w porcie wojennym Hel.

    11 września, półwysep został odcięty od pozostałej części lądu, po zdobyciu Wielkiej Wsi (obecnie Władysławowo) i Swarzewa przez wojska niemieckie.

         Po zajęciu Wielkiej Wsi żołnierze niemieccy umocnili swoje pozycje u nasady półwyspu i do 23 września nie prowadzili dalszych działań ofensywnych. Samoloty niemieckie latały wysoko nad Helem, ale go nie bombardowały - ograniczając się do obserwacji.

         Nieprzyjaciel ogranicza się do ostrzeliwania przez pancernik "Schleswig-Holstein" rejonu baterii cyplowej im. H.Laskowskiego. Duży rozrzut pocisków, ze starych, wyeksploatowanych dział pancernika, powoduje stosunkowo mało zniszczeń.

    17 września, na ziemie polskie wkracza od wschodu armia ZSRR. Niektóre oddziały walczą do ostatka, inne ufnie oddają się do niewoli. Hel walczy!

    19 września, wysadzono latarnię morską w Helu, a także latarnie morskie w Jastarni i w miejscowości Bór. Flotę niemiecką wzmacnia pancernik "Schlesien" przybyły z Pilawy.

    23 września, rozpoczęła się kolejna faza walk o Półwysep Helski. Nawała ogniowa dwóch pancerników: "Schleswig-Holstein" i "Schlesien" spada na półwysep od 9:00 do 11.15. Salwy nie powodują żadnych strat poza zniszczeniem drzewostanu.

         Po silnym, dwugodzinnym ostrzale pierwszej pozycji opóźniające Ośrodka Oporu w Jastarni, około godz. 14.00 dwa plutony Niemców natarły na broniących się żołnierzy. Atak ten jednak nie zakończył się powodzeniem.

         O godz. 15.00 lotnictwo niemieckie bombarduje Kuźnicę - bomby zburzyły około 30 zabudowań, śmiertelnie raniły jedną kobietę i lekko inną - to stało się zarzewiem protestu kaszubskiej ludności przeciw dalszej obronie. Wśród wojska strat nie ma.

    25-27 września, obrona Helu trwa nadal. Niemieckie pancerniki: "Schleswig-Holstein" i "Schlesien" ostrzeliwują półwysep. Bateria im. H. Laskowskiego otwiera ogień do pancernika "Schleswig-Holstein". Po uzyskaniu trafienia pancernik stawia zasłonę dymną wycofując się z pola walki. U nasady półwyspu w rejonie Chałup, udaje się pomyślnie odeprzeć natarcie niemieckie.

         Dowództwo Morskiej Obrony Wybrzeża organizuje kutry, które wywożą do Pucka pobudzających nastroje defetystyczne wśród mieszkańców Jastarni (głównie kobiety i dzieci). Podobny rejs zorganizowano w następnym dniu.

    28 września, u nasady półwyspu w dzień i w nocy silny nacisk nieprzyjaciela na linię obrony lądowej i ostrzeliwanie sąsiednich osiedli. Pancerniki niemieckie od 8.00 do 12.00 ostrzeliwują pozycje polskie od Chałup do Jastarni.

         Dla wzmocnienia planowanego desantu na Hel Niemcy ściągają z rejonu Pilawy pociąg artylerii morskiej "Gneisenau" wyposażony w cztery armaty, bardzo podobne do Boforsów z baterii im. H. Laskowskiego, działa kalibru 152,4 mm.
    MOW - stał wystawa 32 Dni Obrony Helu
    (fot. Andrzej Powidzki)

    Warszawa po ciężkich bojach skapitulowała!

    29 września, spokój - brak ostrzału. Od rana Niemcy zrzucają z samolotów bardzo dużo ulotek wzywających do poddania się. U nasady półwyspu walczą oddziały KOP, na cyplu walczy ciężka artyleria. Na pozostałej części półwyspu oddziały przeciwdesantowe składające się głównie z rezerwistów nie biorą dotychczas udziału w boju. Tymczasem napór Niemców w rejonie Chałup wzrasta.

         Składająca się głównie z lokalnych rezerwistów 13. kompania przeciwdesantowa, stojąca niedaleko Szwedzkiej Górki (wschodni kraniec Mierzei Helskiej) podnosi bunt, wychodzi z okopów i wywiesza białe flagi (kilka prześcieradeł rozpiętych wysoko na koronach sosen).

         Żandarmeria aresztuje tego dnia w sumie około 130 buntowników i osadza ich na zamienionej na więzienie rozbrojonej kanonierce "Komendant Piłsudski" w porcie w Hel. Jedną z przyczyn buntu jest niewątpliwie wielodniowa bezczynność w oczekiwaniu na ewentualny desant i bezradność w obliczu ciągłych ataków niemieckiego lotnictwa. Sztabowcy mają ciężki problem, co zrobić z buntownikami.

    Opanowanie buntu, przynajmniej na pewien czas, jedynie było możliwe przez zastosowanie radykalnych środków, trzeba było zastosować terror, rozstrzelając kilkunastu lub kilkudziesięciu ludzi, ale do tego nie chciałem dopuścić. Byłem przekonany, że tym fatalnego biegu wypadków nie zmienię, że natomiast rozstrzelanie własnych żołnierzy w dużej części Kaszubów, zostanie wykorzystane w przyszłości przez nieprzyjacielską propagandę celem wywołania nienawiści Kaszubów dla Polski. Jednym słowem przyszedłem do wniosku, że chwilowa korzyść nie stoi w racjonalnym stosunku do nieobliczalnej i długotrwałej szkody - relacja kontradmirała Józefa Unruga.

    MOW - stał wystawa 32 Dni Obrony Helu
    (fot. Andrzej Powidzki)

    Załoga twierdzy w Modlinie złożyła broń - Hel pozostał ostatnim bastionem obrony.

    30 września, był najcięższym dniem walk dla obrońców Helu. Po silnych atakach artylerii i wojsk lądowych Niemcy zajmują Chałupy. Pomaga im w tym bateria kolejowa "Gneisenau", która dotarła do Pucka i rozpoczęła ostrzał rejonu Chałup.

         Wycofujące się polskie oddziały wysadzają improwizowaną zaporę minową z 83 głowic torpedowych zakopanych w piasku pomiędzy Kuźnicą a Chałupami, przerywając częściowo półwysep. Powoduje to zamieszanie i popłoch wśród Niemców i wstrzymuje ich dalsze ataki.

         W jednostkach polskich oczekujących na desant wroga obniża się bardzo morale obrońców. Wybucha bunt w 12. kompanii przeciwdesantowej stacjonującej w Jastarni-Bór składającej się głównie z powołanych do wojska lokalnych rezerwistów. Byli to głównie ludzie starsi, przeważnie po służbie w armiach zaborców w czasie I wojny światowej lub też tacy, którzy wcześniej w wojsku nie służyli.

         Żołnierze kompanii wywiesili białe flagi, rozbroili nadchodzących żandarmów i odmaszerowali w kierunku Jastarni. Zatrzymały ich i rozbroiły odwody KOP oraz kompania kadrowa Marynarki Wojennej.

         Jednocześnie po południu rozpoczęto wypłaty pieniędzy dla wojska za 3 miesiące z góry. Około godz. 17.00 rozchodzi się wieść o kapitulacji. Dowódcy wydają zgody dla pragnących ratować się ucieczką morską.

         Na nardzie sztabowej w dowództwie Morskiej Obrony Wybrzeża w Helu, wobec braku perspektyw prowadzenia walki, wyczerpywania zapasów amunicji i żywności zapada decyzja o wszczęciu rokowań z Niemcami. Wysłano do niemieckiego dowództwa radiogram o woli podjęcia rozmów o kapitulacji.

    MOW - tablica ku czci Obrońców Helu poległych w 1939 roku, tablicę wykonali marynarze 7. Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej stacjonującej na helskim cyplu w latach 1974-1990 w Helu, tablica znajdowała się przy placu apelowym za wojskową brama na cypel, w 2014 r. została przeniesiona na teren Muzeum Obrony Wybrzeża Stowarzyszenia "Przyjaciele Helu"
    (fot. Andrzej Powidzki)

    ROKOWANIA KAPITULACYJNE

    1 października (niedziela), strona polska wstrzymuje ogień ok. godz. 11.00, strona niemiecka dopiero ok. godz. 16.00. Po wstrzymaniu ognia pod port wojenny w Helu podpływa niemiecki kuter trałowy z parlamentariuszami. Dwaj wydelegowani polscy parlamentariusze wchodzą na kuter, a jako rękojmia na teren Helu schodzi dwóch oficerów niemieckich.

         Kontradmirał Józef Unrug wyznaczył do prowadzenia rokowań kapitulacyjnych szefa sztabu Dowództwa Floty komandora Mariana Majewskiego i mówiącego biegle po niemiecku kapitana Antoniego Kasztelana.

         Rozmowy kapitulacyjne odbyły się w sopockim Hotelu Casino (obecnie hotel Sofitel Grand Sopot) i przebiegały gładko, praktycznie bez punktów spornych. Wkroczenie Niemców na Hel zostało wyznaczone na godzinę 11.00, dnia następnego tj. 2 października 1939 roku. Akt kapitulacji podpisano wieczorem.

    Hel - Pomnik Obrońców Helu, odsłonięty w 1975 roku. Wyremontowany w 2021 roku
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Obrona Helu kończy się. Reszta pieniędzy wywiezionych z Banku Polskiego w Gdyni, jaka pozostała po wypłatach, zostaje komisyjnie spalona. Pali się akta sądowe i personalne, szyfry, uwalnia wszystkich więźniów, w tym oskarżonych o dezercję. Decyzją kontradmirała Józefa Unruga aresztowani buntownicy otrzymali amnestię.

         Całą noc żołnierze niszczą, topią i zakopują sprzęt. Załoga baterii cyplowej rozpoczyna niszczenie swoich stanowisk: centrali artyleryjskiej, dalmierzy, przyrządów celowniczych, zamków dział.

         Komandor Włodzimierz Steyer, dowódca obrony Helu, który przymykał oko na niszczenie sprzętu wojskowego w momencie kapitulacji, zakazał stanowczo zniszczenie elektrowni - przypuszczalnie ze względu na jej znaczenie dla ludności cywilnej Helu.

    Hel - Pomnik upamiętnia 9. Flotyllę Obrony Wybrzeża im. kontradmirała Włodzimierza Steyera 1965-2006. Kotwica pochodzi z ORP "Mewa", okręt służył w 13. Dywizjonie Trałowców 9. FOW
    (fot. Andrzej Powidzki)

    2 października 1939 roku, załoga Helu skapitulowała, około południa do portu wojennego w Helu zawijają jednostki niemieckie - Niemcy wkraczają do Helu. Niemieckiego admirała Huberta Schmundta i jego sztab przyjmuje komandor Stefan Frankowski i zawozi do siedziby kontradmirała Józefa Unruga.

    tablica pamiątkowa w hołdzie admirałowi Józefowi Unrugowi na frontowej ścianie kościoła p.w. Bożego Ciała w Helu
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Kontradmirał Józef Unrug rozmawia z Niemcami wyłącznie po polsku poprzez tłumacza. Admirał Schmundt wiedząc, że Unrug to dawny oficer Kriegsmarine - wojennej floty niemieckiej wyraża zdziwienie, dlaczego nie rozmawiają po niemiecku, Unrug odpowiada: Moi oficerowie mają wiedzieć, o czym z panem rozmawiam.

         O godzinie 17.00 kontradmirał Józef Unrug żegna się z korpusem oficerskim, wyrażając szczególne podziękowanie bohaterskiemu dowódcy baterii cyplowej kapitanowi Zbigniewowi Przybyszewskiemu. Oficerowie i żołnierze polscy już, jako jeńcy wojenni przewożeni są do portów w Gdańsku i Gdyni. Wkrótce potem rozpoczął się ich ponad 5-cio letni pobyt w obozach jenieckich.

    ***

         Po latach zaniedbań oficjalnych instytucji kombatanckich i celowego fałszowania faktów historycznych, jest trudno dokładnie oszacować ilość obrońców Helu.

    Hel - Pomnik w hołdzie Obrońcom Helu, żołnierzom Korpusu Ochrony Pogranicza
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Według różnych źródeł niemieckich do niewoli dostało się około 3600-4000 polskich żołnierzy i oficerów. Kapitan Jerzy Stankiewicz oficer mobilizacyjny w sztabie obrony Helu, obliczał stan załogi Helu łącznie z załogami okrętów, które zeszły na ląd na około 5000 ludzi. Admirał Włodzimierz Steyr pisał po wojnie, że stany dzienne jednostek lądowych wynosiły około 2800 ludzi.

         W marcu 2011 roku Muzeum Obrony Wybrzeża przedstawiło opracowany przez siebie wykaz nazwisk obrońców Helu we wrześniu 1939 rok. Wykaz jest na bieżąco uzupełniany po weryfikacji nadsyłanych dokumentów. W czerwcu 2023 r. uaktualniona lista zawierała 2874 nazwisk obrońców, z listy dowiadujemy się, że w czasie obrony Helu poległo 62 żołnierzy, a 13 zmarło w wyniku ciężkich ran.

    PODSUMOWANIE

         Niemcy po zajęciu Helu gorączkowo poszukiwali ciężkich dział polskich. Nie wierzyli, że Polacy mają jedynie czterodziałową baterię im. H. Laskowskiego. Okazało się, że mimo tego, iż Hel był przez wiele lat ożywionym letniskiem, mimo mieszkających tam wielu Niemców udało się do końca zachować tajemnicę wojskową - wywiad niemiecki był niedoinformowany.

         W grudniu 1944 roku brytyjskie bomby zatopiły w gdyńskim porcie osławiony symbolem wybuchu wojny pancernik "Schleswig-Holstein". Zbliżał się w końcu tak długo oczekiwany upadek hitlerowskiej Rzeszy.

    Hel - Pomnik w hołdzie Obrońcom Helu, z 2. Morskiego Plutonu Żandarmerii walczących w obronie Półwyspu Helskiego w 1939 roku
    (fot. Andrzej Powidzki)

    ***

         W 1939 roku polskie Wybrzeże było z góry skazane na zagładę. Wiedzieli o tym wszyscy, których horyzontów nie przysłaniał hura-optymizm i propaganda. Wiedziało o tym wielu obrońców Wybrzeża, a mimo to walczyło o honor Polaka, o honor Polskiego Żołnierza.

         Tym bardziej można podziwiać wspaniałych obrońców tego skazanego na klęskę skrawka ziemi polskiej - Helu. Tylko nieliczni i nieświadomi realiów wierzyli w szybką pomoc aliantów lub wsparcie sił lądowych z centrum Polski. W tej beznadziejnej walce znalazły się naprzeciw wroga zarówno zgrane, doświadczone oddziały, jak i naprędce zwerbowani rezerwiści z tego rejonu, którzy często widzieli przez lornetki dymy pożarów nad swoimi miejscowościami - domami oraz prawdziwi ochotnicy, nasyceni patriotycznym zapałem, który przysłaniał rzeczywistość.

    cmentarz komunalny w Helu - Pomnik w hołdzie Obrońcom Helu 1939, bohaterskim Marynarzom poległych w obronie Helu w 1939 r.
    (fot. Andrzej Powidzki)

         Świadomie pomijam dokładne opisywanie struktur i wyposażenia oddziałów walczących na Wybrzeżu oraz problematykę codziennego życia wojska i ludności na Helu we wrześniu 1939 roku, które stanowią bardzo szeroki temat. Trzeba dodać, że wiele relacji opisujących te same wydarzenia różnią się znacznie, zarówno, co do ich treści, jak i co do dokładnego datowania. Dostępne źródła nie są w stanie do dziś wyjaśnić wiele wątpliwości - podejmowanych decyzji, związanych z obroną Wybrzeża.

    opracowanie: Andrzej Powidzki   


    ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
    1. Władysław Szarski; Kalendarium obrony Wybrzeża 1939 r.; Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" MOW 2012, zeszyt nr 7
    2. Grzegorz Piwnicki; Polski wrzesień 1939 roku w Gdyni; Zeszyty Gdyńskie nr 4
    3. Jan Pilżys; Proces budowania Marynarki Wojennej i obrony wybrzeża w niepodległej Polsce; Rocznik bezpieczeństwa morskiego Rok VIII-2014
    4. Grzegorz Goryński; IV batalion KOP "Hel". Morski Oddział Straży Granicznej Gdańsk
    5. Zbigniew Wojciechowski; Obiekty militarne Półwyspu Helskiego w latach 1920-2006; Zeszyty naukowe Akademii Marynarki Wojennej Rok LI nr 4 (183) 2010
    6. Tadeusz Kondracki; Polska marynarka wojenna w początkowym okresie II wojny światowej - meldunek kontradmirała Świrskiego z 7.X.1939 r.; Zeszyty naukowe MW, 7,1993

    7. wizyta w Muzeum Obrony Wybrzeża im. kmdr. Zbigniewa Przybyszewskiego

    8. 1939.pl/organizacja/wojsko-polskie/grupa-obrony-wubrzeza.htm
    9. hela.com.pl/realacje/gucman1039.htm
    10. mow.helmuzeum.pl/pl/obroncy-helu/lista-obroncow
    11. ciekawostkihistoryczne.pl/2022/09/obrona-helu-1939/
    12. polska-zbrojna.pl
    13. pl.wikipedia.org/wiki/obrona_Helu


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ