Lekarz z Proszowic. Opowieść o doktorze Leonie Rosenzweigu
Dzisiaj jest: piątek, 17 lipca 2026 r. (198 d.r.)
Aleksego, Bogdana, Martyny
;) Światowy Dzień Emoji, Ogólnopolski Dzień Tabaki
Jutro (jeżeli będzie!): sobota, 18 lipca 2026 r.
Kamila, Karoliny, Roberta
Światowy Dzień Słuchania, ;) Dzień Kawioru
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   M.Fatyga   |   zrzęda p.   |   A.Powidzki   |   H.Pomykalski   |   Z.Grzyb   |   W.Nowiński - wrześniowe...   |   Magdalena K.-G. - prawo dla...   | 

serwis IKP / działy autorskie / wrześniowe... (W.Nowiński) / Lekarz z Proszowic. Opowieść o doktorze Leonie Rosenzweigu



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
17  lipca   - piątek
[9.00-15.00]   (Proszowice)
Zbadaj piersi w mammobusie!
18  lipca   - sobota
19  lipca   - niedziela
20  lipca   - poniedziałek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Lekarz z Proszowic. Opowieść o doktorze Leonie Rosenzweigu


    Proszowice, 26-02-2026

         Na cmentarzu w Proszowicach, tuż przy wejściu głównym, stoi niewielka, niepozorna kapliczka. Ludzie mijają ją zazwyczaj obojętnie, gdyż przez lata utraciła swój pierwotny charakter kaplicy grobowej i służy teraz jako magazyn narzędzi miejscowego grabarza. A jednak właśnie tam, w krypcie pod tym budynkiem, spoczywa człowiek, który przez blisko trzy dekady był jednym z najważniejszych mieszkańców Proszowic swoich czasów - lekarz, społecznik i świadek burzliwych dziejów miasta w XIX wieku. Leon Rosenzweig, bo o nim mowa, przeszedł niezwykłą drogę: od syna spolonizowanej krakowskiej rodziny żydowskiej, przez służbę lekarską w cieniu epidemii i władz zaborczych, aż po rolę miejskiego doktora, którego gabinet stał się miejscem ostatniej nadziei dla wielu mieszkańców okolicy.

    kapliczka grobowa rodziny Rosenzweigów na zdjęciu z roku 1985, na ścianie bocznej widczna zamurowana dziś wnęka, w której umieszczona była kiedyś inskrypcja
    (źródło: zbiory autora)

         Historia Leona Rosenzweiga rozpoczyna się w Krakowie - mieście, w którym od stuleci krzyżowały się losy wielu kultur i narodowości. Jego dziadek, Becalel (lub Bezalel), należał do zamożnych członków miejscowej gminy żydowskiej i był właścicielem domu przy ulicy Józefa, na terenie dzisiejszego krakowskiego Kazimierza. W 1804 roku władze austriackie zobowiązały wszystkich Żydów zamieszkujących Kraków, którzy dotąd nie posiadali nazwisk, do ich formalnego przyjęcia. Wówczas Becalel nabył prawo do używania niemiecko brzmiącego nazwiska Rosenzweig oraz przyjął urzędowe imię Jozef. Od tego momentu jego rodzina, przez pokolenia funkcjonująca w obrębie tradycyjnej kultury żydowskiej, zaczęła stopniowo, choć konsekwentnie, wchodzić w krąg polskiej kultury i narodowości.

    doktor Henryk Rosenzweig (1793-1853), ojciec Leona. Od 1831 r. ordynator szpitala żydowskiego w Krakowie
    (źródło: domena publiczna)

         Najbardziej spektakularny krok w kierunku polonizacji wykonał syn Józefa - Henryk Saul Rosenzweig. Urodzony w Krakowie, wykształcenie lekarskie zdobywał nie tylko w rodzinnym mieście, lecz także we Wrocławiu i Berlinie. W 1825 roku osiadł na stałe w Krakowie, gdzie od 1831 roku pełnił funkcję ordynatora miejscowego szpitala żydowskiego. Wraz z żoną, Joanną ze Schlezingierów, doczekał się czternaściorga dzieci, choć według niektórych źródeł rodzina mogła liczyć nawet szesnaścioro potomstwa. Wszystkie dzieci wychowywane były już w pełni w polskiej kulturze i języku. W zawodowe ślady Henryka poszli dwaj synowie: Leon, urodzony 4 czerwca 1825 roku, oraz dwa lata młodszy Michał.

         Michał Rosenzweig po ukończeniu studiów w Krakowie i uzyskaniu w 1852 roku tytułu doktora medycyny przeniósł się do Warszawy. W 1853 roku nostryfikował tam swój dyplom, po czym z powodzeniem praktykował medycynę aż do śmierci w 1898 roku. Przez pewien czas pełnił funkcję osobistego lekarza namiestnika Królestwa Polskiego, księcia Iwana Paskiewicza, a jako obywatel austriacki przez wiele lat był również lekarzem konsulatu austriackiego w Warszawie. Jeszcze przed wyjazdem na stałe do Królestwa Polskiego, w 1846 roku, Michał wraz z braćmi Zygmuntem i Izydorem wziął udział w Powstaniu Krakowskim.

    Leon - student, lekarz, mąż

    Leon Rosenzweig, starszy brat Michała i zarazem główny bohater niniejszej opowieści, swoją drogę do kariery lekarskiej rozpoczął w słynnym krakowskim Gimnazjum św. Anny, dziś znanym jako Liceum im. Bartłomieja Nowodworskiego, czyli popularnym "Nowodworku". Po jego ukończeniu w 1843 roku kontynuował naukę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie w 1848 roku, mając zaledwie 23 lata, zdał egzaminy końcowe i uzyskał tytuł doktora nauk medycznych.

         We wrześniu 1849 roku, w krakowskim kościele Mariackim, Leon Rosenzweig zawarł związek małżeński z 27-letnią Józefą Barbarą Lipińską, córką krakowskich mieszczan Piotra i Józefy z Massalskich. Na pół roku przed ślubem dokonał konwersji z judaizmu na religię rzymskokatolicką, co było zapewne warunkiem formalnym zawarcia tego małżeństwa. Znamiennym szczegółem pozostaje fakt, że jego rodzicami chrzestnymi została... jego narzeczona oraz jej brat Leopold, przyszły szwagier Leona.

         Pierwszych pacjentów po uzyskaniu dyplomu Leon Rosenzweig przyjmował w Chrzanowie, gdzie w tym czasie mieszkał wraz z małżonką. Tam również, w 1850 roku, przyszło na świat ich pierwsze dziecko - córka Eleonora Józefa. W ciągu kilku kolejnych lat, w nie do końca jasnych okolicznościach, dziewczynce zmieniono imię na Leontyna.

    W walce z cholerą i w realiach rosyjskiego zaboru

         W 1852 roku doktor Rosenzweig został oddelegowany do Sieradza w Królestwie Polskim, aby walczyć z epidemią cholery. Z tego okresu zachowała się pamięć o jego gorliwości w niesieniu pomocy osobom dotkniętym tą chorobą, i to w jednym z regionów, gdzie epidemia osiągnęła największe nasilenie. Dobre opinie zdobyte wówczas przydały mu się kilka lat później, gdy ubiegał się o posadę Lekarza Miasta Proszowice.

         Rok później Leon Rosenzweig wraz z rodziną przeniósł się do miasta Łask w Królestwie Polskim (wówczas Gubernia Warszawska, obecnie województwo łódzkie), gdzie przez cztery kolejne lata działał jako lekarz wolno praktykujący. Aby móc wykonywać zawód medyka legalnie w obcym kraju, będąc nadal obywatelem austriackim, musiał nostryfikować swój dyplom lekarski, zdając odpowiednie egzaminy przed Radą Lekarską Królestwa Polskiego. Udało mu się to 17 maja 1853 roku - Rada uznała jego tytuł doktora medycyny uzyskany na uniwersytecie w Krakowie (który wówczas znajdował się pod administracją austriacką) i pozwoliła mu leczyć pacjentów na terenie Królestwa Polskiego.

         W Łasku urodziły się kolejne dzieci Rosenzweigów: w sierpniu 1853 roku syn ochrzczony imionami Feliks Henryk - w dorosłym życiu używał jedynie imienia Henryk - oraz córka Józefa, która niestety zmarła po 1,5 roku życia, w 1856 roku.

    Proszowice - miejsce na całe życie

         Rok później Leon Rosenzweig wraz z rodziną przeniósł się do Proszowic, gdzie planował otworzyć własny gabinet lekarski. Wraz z nimi przeprowadziła się również jego teściowa, Józefa z Massalskich Lipińska, wdowa od 1846 roku, która po śmierci męża początkowo pozostawała pod opieką córki, a po jej zamążpójściu także zięcia. Nie zamieszkiwała jednak długo z doktorostwem - zmarła w Proszowicach w 1859 roku.

         Tuż po przybyciu do miasta nadarzyła się okazja do objęcia przez Leona Rosenzweiga stanowiska Lekarza Miasta Proszowice. Była to posada urzędowa, gwarantująca stałą roczną pensję w wysokości 225 rubli srebrem. Obowiązki lekarzy miejskich były wówczas bardzo szerokie: sprawowali ogólny nadzór sanitarny w podległych im miastach, brali udział w identyfikowaniu i zwalczaniu chorób zakaźnych podczas epidemii, opiekowali się więźniami i pensjonariuszami zakładów publicznych, pełnili funkcje specjalistów medycznych dla wymiaru sprawiedliwości (oględziny i sekcje zwłok, wydawanie aktów zgonu) oraz prowadzili statystyki medyczne dla administracji państwowej.

         W 1857 roku z posady lekarza miejskiego w Proszowicach odchodził doktor Wiktor Hassmann. Na jego miejsce zgłosił się jedynie Leon Rosenzweig. Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych warunkowo zatwierdziła jego kandydaturę jako zastępcy lub pełniącego obowiązki lekarza miejskiego, do czasu wyjaśnienia statusu jego obywatelstwa. Mimo że od czterech lat mieszkał i pracował w Królestwie Polskim, Leon nadal pozostawał obywatelem austriackim. Formalności związane z uzyskaniem obywatelstwa rosyjskiego udało się zakończyć w ciągu kolejnych trzech lat i od 1860 roku Leon Rosenzweig został oficjalnie mianowany Lekarzem Miasta Proszowice.

    Rosyjskie represje i Powstanie Styczniowe

         W lutym 1862 roku rodzina Rosenzweigów przeżyła dramat. Leon został aresztowany na polecenie komendanta żandarmerii powiatu miechowskiego, kapitana Juliana Giro. Był jednym z kilku szanowanych mieszkańców Proszowic, którzy wówczas trafili do więzienia w twierdzy Zamość - bez sądu i bez wyroku. Nieoficjalnym powodem aresztowania miały być rzekome osobiste afronty, których komendant Giro miał doznawać ze strony uwięzionych. Na szczęście już miesiąc później Leon Rosezweig powrócił do Proszowic, objęty amnestią ogłoszoną dekretem cara Aleksandra II, wydanym z okazji rocznicy jego wstąpienia na tron.

         Aresztowanie zbiegło się z narodzinami kolejnego dziecka - 25 lutego 1862 roku Józefa Rosenzweig powiła córkę, którą ochrzczono imieniem Stefania. Rok później, w kwietniu 1863 roku, doktorostwo świętowali narodziny kolejnej córki, Marii, która przyszła na świat w Krakowie, gdzie jej matka czasowo zamieszkała na czas połogu. Był to gorący okres w Królestwie Polskim, gdyż trwało właśnie Powstanie Styczniowe. Następny i zarazem ostatni potomek Rosenzweigów, syn Tadeusz, urodził się już w Proszowicach w sierpniu 1864 roku, w czasie, gdy powstanie dogorywało.

         Gdy w styczniu 1863 roku wybuchło Powstanie Styczniowe, Leon Rosenzweig nie brał w nim udziału jako żołnierz, lecz wspierał powstańców pomocą lekarską. Po zakończeniu insurekcji, w kwietniu 1865 roku, władze rosyjskie, najprawdopodobniej w "uznaniu" za okazywaną powstańcom pomoc, pozbawiły go stanowiska Lekarza Miasta Proszowice. Od tego czasu mógł pracować wyłącznie jako lekarz wolno praktykujący, utrzymując się z opłat od pacjentów.

         Co ciekawe, opatrywanie przez doktora Rosenzweiga rannych powstańców na pewnym etapie trwania powstania odbywało się wręcz za wiedzą i zgodą rosyjskiego komendanta Proszowic, majora Gawrłowa. Miało to miejsce w sierpniu i wrześniu 1863 roku, gdy w pobliskich Zagrodach Proszowskich, za zgodą Rosjan, zorganizowano szpital polowy w dworze barona Romualda Gostkowskiego. W tym lazarecie leczono powstańców rannych w bitwie pod Wąsowem i Czernichowem, która miała miejsce 15 sierpnia 1863 roku. Leon Rosenzweig był wówczas jedynym lekarzem opatrującym rannych, mając za pomocnika studenta medycyny z Warszawy Michała Rzadkowskiego, czasowo przebywającego w mieście w odwiedzinach u swojego wuja, proboszcza miejscowej parafii. Wówczas jeszcze ani jeden, ani drugi, nie mieli pojęcia, że za 30 lat to właśnie Rzadkowski zastąpi w Proszowicach Rosenzweiga na froncie walki z chorobami trapiącymi mieszkańców Proszowic i okolic.

    Nowe wyzwanie

         W 1875 roku, w nieodległej od Proszowic wsi Szreniawa (w rzeczywistości będącej wówczas przysiółkiem Klimontowa), rozpoczęto budowę cukrowni, którą już na tym etapie ochrzczono nazwą "Szreniawa". Inwestycję podjęła spółka Fabryka i Rafineria Cukru "Łubna" z Kazimierzy Wielkiej. Rok później rozpoczęła się pierwsza kampania cukrownicza, a Franciszek hrabia Łubieński, jeden ze współwłaścicieli, w imieniu spółki zawarł umowę z doktorem Leonem Rosenzweigiem. Zgodnie z nią Rosenzweig, za roczne wynagrodzenie w wysokości 150 rubli srebrem, zobowiązał się pełnić w fabryce funkcję lekarza zakładowego.

    Rodzina, śmierć i dziedzictwo

         W marcu 1880 roku zmarła Józefa Rosenzweig. Została pochowana na proszowskim cmentarzu, w krypcie pod niewielką kapliczką grobową, która przetrwała do dziś. Kapliczkę tę doktor Rosenzweig ufundował jako miejsce wiecznego spoczynku dla członków swojej rodziny. Być może powstała ona jeszcze przed śmiercią żony, jako miejsce pochówku dla zmarłej w 1859 roku teściowej Leona, a z całą pewnością istniała już przed śmiercią Leona. Oprócz kapliczki sfinansował również niewielkie epitafium z czarnego marmuru, umieszczone na ścianie prezbiterium proszowickiego kościoła. Napis na nim głosił: "Cieniom ś.p. Józefy z Lipińskich Rosenzweig, zm. 20 marca 1880". Epitafium to w bliżej nieznanych okolicznościach i czasie zniknęło ze ściany kościoła. Musiało to nastąpić po II wojnie światowej, gdyż ostatnia wzmianka o nim pochodzi z kroniki parafialnej spisanej w 1943 roku.

    Leon Rosenzweig przeżył swoją żonę zaledwie o cztery lata. 12 października 1884 roku był ojcem chrzestnym swojego wnuka, Leona Bronisława Rosenzweiga, syna Henryka. Zaledwie dwa miesiące później, 9 grudnia 1884 roku, Leon Rosenzweig zmarł w swoim domu przy ulicy Królewskiej w Proszowicach. Został pochowany obok żony w krypcie pod ufundowaną przez siebie kapliczką.

    Stefania Rosenzweig (1862-1939), córka Leona
    (zdjęcie udostępnił p. Tomasz Makowski)

         W podziemiach tej kapliczki spoczęły w późniejszym czasie dwie córki doktorostwa Rosenzweig, które nigdy nie wyszły za mąż: w grudniu 1890 roku Leontyna, która zmarła w wieku zaledwie 38 lat, oraz Stefania, która odeszła w czerwcu 1939 roku, mając lat 75. Tylko one dwie całe swoje życie związały z Proszowicami. A jak potoczyły się losy pozostałych dzieci Rosenzweigów?

    Henryk Rosenzweig w 1881 roku poślubił w Warszawie Stanisławę Jarzębowską, córkę warszawskiego urzędnika. Swoje życie zawodowe związał z koleją, pracując jako inżynier dla Żelaznej Drogi Nadwiślańskiej, czyli linii łączącej Mławę z Kowlem (obecnie Ukraina). Mieszkał z żoną w Kowlu, choć jego pierwsze dziecko urodziło się i zostało ochrzczone w Proszowicach.

    Maria Rosenzweig poślubiła w 1880 roku Władysława Ankiewicza, notariusza z Miechowa. Spędziła z nim 32 lata, mieszkając najpierw w Miechowie, a później w Warszawie. Po śmierci męża w 1912 roku opiekę nad Marią sprawowała Władysława, najmłodsza z córek Ankiewiczów. Co ciekawe, córka ta, mimo stałego zamieszkania w Kielcach, w 1921 roku zawarła związek małżeński w Proszowicach, poślubiając kielczanina Antoniego Nowaka. Najprawdopodobniej stało się to dzięki staraniom jej ciotki Stefanii, która utrzymywała bardzo dobre relacje z proszowskim proboszczem, ks. Bronisławem Mieszkowskim Stefanii udało się nakłonić proboszcza, aby osobiście udzielił nowożeńcom ślubu.

         Nie udało się niestety ustalić losów najmłodszego dziecka Leona i Józefy Rosenzweigów, Tadeusza. Jedynym zachowanym dokumentem jest jego akt urodzenia, wpisany do parafialnej księgi chrztów kościoła w Proszowicach. Nie zachowały się żadne inne dane metrykalne, oficjalne dokumenty ani wzmianki prasowe. Najprawdopodobniej Tadeusz zmarł jeszcze jako dziecko.

         Ufundowana przez doktora Leona Rosenzweiga kaplica grobowa na cmentarzu w Proszowicach, to obecnie jedyna pozostałość po tym człowieku, który przeszło połowę swojego życia związał z Proszowicami i ziemią proszowską. Dzięki jego wiedzy, umiejętnościom i zaangażowaniu, wielu jemu współczesnych mieszkańców tej ziemi zawdzięczało mu swe zdrowie i życie. Rosenzweig nie był jedynie medykiem - był świadkiem burzliwych dziejów swoich czasów, zaangażowanym w życie lokalnej społeczności, wspierającym powstańców i służącym pomocą każdemu, kto jej potrzebował. Jako miłośnikowi historii lokalnej proszowskiej krainy, zależy mi, aby takich ludzi ocalać od zapomnienia. A ponieważ dotarły do mnie głosy o planowanym odnowieniu wspomnianej kapliczki, warto zadbać o to, aby nie zapomnieć także o jej fundatorze.

    współczesny (rok 2025) wygląd kapliczki Rosenzweigów
    (źródło: zbiory autora)


    opracowanie: Wojciech Nowiński   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ