Człowiek od infrastruktury na Dalekim Wschodzie
Dzisiaj jest: czwartek, 2 lipca 2026 r. (183 d.r.)
Kariny, Serafiny, Urbana
+Święto Matki Bożej Licheńskiej, Dzień Dziennikarza Sportowego, M.Dzień UFO
Jutro (jeżeli będzie!): piątek, 3 lipca 2026 r.
Anatola, Jacka, Mirosławy
;) Dzień Cioci i Wujka, +Świętego Tomasza Apostoła
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   |   stąd pochodzili   | 
 "zwykli - niezwykli" 
 |   ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944   |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby ZP / ludzie ZP / "zwykli - niezwykli" / Człowiek od infrastruktury na Dalekim Wschodzie



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
2  lipca   - czwartek
3  lipca   - piątek
4  lipca   - sobota
5  lipca   - niedziela
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Człowiek od infrastruktury na Dalekim Wschodzie
    Zygmunt Wawrzyniecki

    rodzinny dwór w Lelowicach 1887 rok
    (źródło: mbc.cyfrowemazowsze.pl)
    Zygmunt Bernard Wawrzyniecki
    (źródło: Zygmunt Wawrzyniecki, instruktor...)

    Proszowice, 17-10-2022

         Jest taki zabytek nieruchomy na naszym terenie, który pod dobrą opieką - wciąż "żyje". Ma swoją stronę na facbook'u pt: "Dworek pod Lipą". Jak w wielu podobnych obiektach, skrywa w swej przeszłości ciekawostki, godne przypomnienia. W tym historycznym aspekcie należy wspomnieć rodzinę Wawrzynieckich. Jednym z przedstawicielem tej familii, rodem z racławickiej ziemi był...

    Zygmunt Bernard Wawrzyniecki urodził się w Lelowicach, 20 sierpnia 1860 roku. Wieś ta należy do parafii Wrocimowice koło Racławic, dawnym powiecie miechowskim - obecnie proszowickim. Był synem Józefa i Heleny z Massalskich. Majątek należał w tym okresie do jego dziadka, Konstantego Massalskiego (1802-1880).

         Pierwszy etap życia spędza w rodzinnej miejscowości. Poznaje otaczającą przyrodę, obserwuje ciężką pracę rolników na roli i cały ten cykl wiejskiego życia. Wszystkie te doświadczenia lat dzieciństwa, będzie potem jako dorosły mężczyzna, sentymentalnie wspominał w swych korespondencjach.

    rodzice Zygmunta, Heleny z Massalskich i Józef Wawrzyniecki
    (źródło: Zygmunt Wawrzyniecki, instruktor...)

         Gdy osiąga wiek szkolny, wraz z rodzicami i bratem Maryanem, przenosi się do Warszawy. Uczęszcza do prywatnej szkoły im. Nepomucena Leszczyńskiego i gimnazjum. Już w czasie trwania nauki, jest prymusem, szczególnie z matematyki. Później studiuje w Petersburskim Instytucie Inżynierów dróg i mostów. Tam w carskiej Rosji, w 1879 roku, zdaje pozytywnie egzamin. Pomimo problemów zdrowotnych (chorował na tyfus), kończy naukę na Uniwersytecie Warszawskim. Tym razem, jako wyróżniający absolwent z chemii.

         Zajmował się dziennikarstwem, pisząc materiały prasowe do czasopisma "Wiadomości Farmaceutyczne". Dodatkowo, dorabiał sobie udzielając korepetycji i lekcji w prywatnych domach. W Przemyślu udzielał się w laboratoryjnych badaniach oraz organizował szkolenia na temat wiedzy o astronomii, mechanice nieba. Dobrze znał i posługiwał się językiem francuskim i włoskim.

    Zygmunt Wawrzyniecki w 1897 roku
    (źródło: mbc.cyfrowemazowsze.pl)
         Gdy zamieszkał w Turynie, uczęszczał do szkoły inżynierów w zamku Valentino. Zawodowo "zadebiutował"w Bułgarii, tu w Sandrowie pod Warną, w zatoce morskiej parku książęcego, buduje pomost do wsiadania na statki.

         Zajmuje się głównie infrastrukturą drogową, kładąc nowe trakty i drogi. Urządził pierwszą lądową komunikację między Rumelią a Warną. Było to wymagające przedsięwzięcie, bowiem należało zaprojektować i wykonać most na rozlewnej i zmiennej rzece Kamczyi. Zajmował się też projektami kamiennych piramid - pomników. Po ośmiu latach pracy, 23 stycznia 1900 roku przybywa do Warszawy. Na parę miesięcy, odpoczywa na ojczystej ziemi. Choć jeszcze okupowanej przez trzech zaborców i ciągłych podróży zagranicznych, to Polska była zawsze jego domem.

         13 kwietnia 1901 roku wyjeżdża do Turcji, a precyzyjniej do Konstantynopola. W Bagdadzie, nadzoruje budowę linii komunikacji. Tutaj też zajęcie jest żmudne, pełne poświęceń i przygód, bo zadanie komplikuje ciągły ruch pociągów. W Damaszku kontynuuje budowę linii kolejowej Bejrut-Damaszek. Czasami jest też i niebezpieczne, jak na pustyni syryjskiej. W czasie takich podróży karawany z wielbłądami, jest eskortowany przez wojsko (przed napaścią Arabów).

         Tak wspomina z jednym z listów do rodziny: Jeździłem wczoraj umyślnie kilka kilometrów koleją, by posłuchać szumu drzew. Za pewnie, gdy tego poszumu drzew słucham, śnią mi się ukochane lipy ogrodu Lelowskiego, pod którym cieniem w kole rodzinnem ongi zasiadałem, oparłszy głowę na kolanach ukochanej Matki, marzyłem o przyszłych przygodach i wędrówkach... Niekiedy księżyc, wzbiwszy się nad pustynią, przypomina mi kraj daleki, ukochany. W takie noce uzbrojeni w strzelby w towarzystwie zaufanego gajowego Jakóba, błądziliśmy ongi po lasach Lelowic upajając się aromatyczną ich wonią, chłodem lipcowej nocy, szumem drzew i efektami światła...

    pozdrowienia z Syryjskiej pustyni do rodziny w kraju 1903 rok
    (źródło: Zygmunt Wawrzyniecki, instruktor...)

         Osobiście odznaczał się wysoką kulturą, inteligencją, tolerancją. Poza tym był dobrze wykształcony, dzięki czemu miał uznanie, szacunek wśród współpracowników i lokalnej społeczności. Mieszkańcom tamtych terenów okazywał współczucie, szacunek, solidarność.

         Zmarł w hotelu Allemand w Bejrucie, 17 czerwca 1904 roku. Powodem zgonu była choroba serca - (anewryzm).

         Tak wspomina go brat Maryan (zasłużony dla naszego regionu archeolog): Tam bardzo daleko, za morzami i siedmiu rzekami, w starej Fenicyi, nad brzegami Śródziemnego morza, promień księżyca spływa w tej chwili na samotną polską mogiłę. Łagodny powiew od morza szemrze im cicho kołysankę. Kołysankę o kraju dalekim, o kraju ukochanym...

    opracowanie: Marcin Szwaja   


    ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
    1. Maryan Wawrzyniecki; Zygmunt Wawrzyniecki, instruktor, konstruktor. Zarys życia i pracy społecznej; Kraków-Warszawa 1912

    2. Lelowice Kolonia-Katalog zamków, pałaców i dworów w Polsce; [w:] polskiezabytki.pl

    3. mbc.cyfrowemazowsze.pl


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ