Ziemianin, powstaniec, prawnik i muzyk
Dzisiaj jest: środa, 6 maja 2026 r. (126 d.r.)
Beniny, Filipa, Judyty
;) Międzynarodowy Dzień Bez Diety
Jutro (jeżeli będzie!): czwartek, 7 maja 2026 r.
Augusta, Gizeli, Ludomiry
Europejski Dzień e-Aktywności Obywatelskiej
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   |   stąd pochodzili   | 
 "zwykli - niezwykli" 
 |   ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944   |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby ZP / ludzie ZP / "zwykli - niezwykli" / Ziemianin, powstaniec, prawnik i muzyk



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
6  maja   - środa
7  maja   - czwartek
8  maja   - piątek
9  maja   - sobota
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Ziemianin, powstaniec, prawnik i muzyk
    Zdzisław (Ścisław) Srzednicki

    Ścisław Leon Srzednicki (fot. sejm-wielki.pl)

    Karwin, 25-09-2018

    Zdzisław (Ścisław) Leon Srzednicki urodził się w 1843 roku, najprawdopodobniej w Karwinie, był jedynakiem. Jego ojciec Ludwik zarządzał tymi dobrami od 1830 roku. Matką Ścisława była Kornelia Marianna Tekla Srzednicka z d. Jerzmanowska h. Dołęga.

         Pamięć i opieka ciągle żywa... Różnie bywa z pamięcią o uczestnikach walk wyzwoleńczych. A tacy spoczywają prawie na każdym cmentarzu parafialnym w naszym regionie. Ich "ślady obecności i działalności" to już tylko zaniedbane groby, nieczytelne tablice, spróchniałe drewniane krzyże, czy też zniwelowane przez czas i warunki atmosferyczne mogiły ziemne.

         Swym stanem technicznym nie przyciągają już ludzkiej uwagi, jednak pomimo tego czarnego wizerunku niczym "w czarnym tunelu" - pojawia się światełko. Jest to odnowiony grobowiec rodziny Srzednickich na cmentarzu parafialnym w Dobranowicach. Niech będzie impulsem do działania dla osób na szczeblu władz lokalnych, społecznych czy rodzinnych. Jedną z osób, która zasługuje na biogram jest Leon Zdzisław Srzednicki.

    Pomian (herb szlachecki) (fot. pl.wikipedia.org)
         Rodzina Srzednickich pieczętowała się herbem Pomian, pochodziła z Podlasia. Zdzisław w czasie powstania styczniowego służył w stopniu podporucznika, w oddziale Kazimierza Konrada Błaszczyńskiego ps. Bończa. Był przyjacielem i towarzyszem broni Jana Newlin Mazarakiego - autora pamiętnika. Razem odbyli szlak powstańczy od 7 maja 1863 do maja 1864 r. Na terenie ówczesnego powiatu miechowskiego.

         Mimo młodego wieku, Zdzisław Srzednicki w bitwach i potyczkach odznaczył się odwagą, a niekiedy brawurą. Po powstaniu Srzednicki ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. We fragmentach wspomnień ukazuje się także nieznany opis osoby utalentowanej muzycznie, po tragiczny wypadek w Karwinie.

    Ze wspomnień Jana Newlina Mazarakiego można wyczytać:

    W szeregach kawalerii było kilkunastu dawniejszych moich towarzyszów bończaków. Pomiędzy tymi miły bardzo Zdzisław Średnicki, który po dłuższej i cięższej chorobie powinien by już był zaniechać wojaczki. Ale prawdziwie żołnierska dusza w domu ostać się nie mogła. Wyrwała się też z łona rodziny i na nowe pobiegła boje. Cześć i sława takiemu Polakowi! 1. Potyczka z Kozakami w Sielcu dnia 8 maja 1863 roku.

    Ścisław Leon Srzednicki uczestniczył w odważnym ataku, jako jeden z 12 powstańców, przed którymi uciekł w popłochu cały oddział Kozaków.

    2. Bitwa w Górach dnia 20 czerwca 1863 r.

    Wracając z tego miejsca był przy mnie mój towarzysz i przyjaciel serdeczny Zdzisław Średnicki. Wpadam na trzech Moskali, którzy obróceni do siebie plecami, bagnetami się przed nami zastawili. W tę kupkę strzelił Zdzisław z rewolweru, padł jeden, ci dwaj w nogi, jeden do lasu, ja za nim. Dogoniwszy, tnę z tyłu w łeb goły, bo czapki nie miał- padł zaraz. Oglądam się i widzę, jak Zdzisław tańcuje koło tamtego, podjeżdżam. Moskal zwija się jak wąż i karabinem odbija cięcia dzielnego chłopca. Zjeżdżam z tyłu i biorę go pod prawą rękę, ale on zwrócił się nagle i pchnie mi konia bagnetem w nozdrza. Koń spłoszony rzuca się w tył i staje dębem. Natrę na niego, zastawi się karabinem. Tnę w lufę, po której zsunął się pałasz, a i palce jego odpadły, upuścił karabin. W tę chwilę Średnicki ciął go w łeb, upadł i pomiłujtie wołał.

    3. Bitwa w Obiechowie dnia 16 sierpnia 1863 r.

    Nocleg pod Chęcinami " Poczciwe, zacne niewiasty, twarzyczki ich nie były urodziwe, ale serduszka złote, anielskie. Umizgaliśmy się niektórzy do panienek, mówiąc im grzeczne komplementa, a po kolacji Średnicki, który pięknie śpiewał i nieźle grał, siadł do fortepianu i śpiewał im dobór najpiękniejszych polskich melodii, których umiał bardzo wiele:
    Ścisław Leon Srzednicki ok.1880 (fot. zbiory autora)

    Po wojence ładnie będzie,
    Gdy nas panny powitają,
    I rozgłaszać będą wszędzie,
    Nasi chłopcy wracają...

    Zginął w nieszczęśliwym wypadku w Karwinie 24 grudnia 1890 roku na polowaniu. Opis tego tragicznego w skutkach zdarzenia relacjonuje Jan Newlin Mazaraki:

    Zdzisław Średnicki, adwokat w Warszawie, w roku 1891 przybył z rodziną na święta Bożego Narodzenia do majątku swego Karwina pod Proszowicami, w Wigilię polował w lesie tamtejszym i był z nim 10-letni synek [Tadeusz]. Mróz był, chłopczyk zziąbł i przyszedł do ojca mówił: "Tatku, zimno mi". Ojciec odkrył futro i malca tulił do siebie, a nie zauważył, że kurek u strzelbki malca nie był spuszczony, i gdy go tak okrywał futrem, strzelba wypaliła i cały nabój uderzył w bok poniżej serca.

    Nieszczęśliwy! tyle tysięcy kul moskiewskich świstało koło niego, żadna go nie trafiła, a zginął od własnego dziecka.


    [inny opis nieszczęśliwego wypadku na wigilijnym polowaniu można przeczytać także TUTAJ]

    Z żona Pauliną z d. Tomaszkiewicz miał czworo dzieci:
    • Tadeusza (absolwent Wyższej Szkoły Rolniczej w Dublanach koło Lwowa).
    • Władysława (kurierka, agentka wywiadu polskiego w I i II wojnie światowej).
    • Julian (absolwent architektury w Wiedniu).
    • Ludwik (absolwent filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie).
    dzieci Leona i Pauliny Srzednickich: od lewej Tadeusz, Władysława, Julian, Ludwik - ok.1890 r. (fot. zbiory autora)

        Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Dobranowicach. Już, w odrestaurowanym grobowcu rodzinnym - godnym uwagi i wspomnień na czasy obecne.

    opracował Marcin Szwaja   


    ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
    1. Maria Mazaraki; Pamiętnik i Wspomnienia - Jan Newlin Mazaraki; Kraków 2017
    2. Maria Weber; Agentka dwóch wojen - Władysława Macieszyna "Sława"; Warszawa 2017
    3. Biogram Władysławy Macieszy [w:] Polski Słownik Biograficzny; Kraków 1974
    4. Stanisław M. Przybyszewski; Ziemianie. Pałace, dwory i dworki nad Nidą, Nidzicą i Szreniawą; Kazimierza Wielka 2012
    5. archiwum własne

    6. sejm-wielki.pl
    7. geni.com
    8. pl.wikipedia.org


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ