Nigdy nie bała się pracy, marzyła o sukcesie
Dzisiaj jest: piątek, 3 lipca 2026 r. (184 d.r.)
Anatola, Jacka, Mirosławy
;) Dzień Cioci i Wujka, +Świętego Tomasza Apostoła
Jutro (jeżeli będzie!): sobota, 4 lipca 2026 r.
Aureli, Malwiny, Zygfryda
Dzień Niepodległości w Stanach Zjednoczonych, ;) Święto Hot Doga
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   |   stąd pochodzili   | 
 "zwykli - niezwykli" 
 |   ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944   |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby ZP / ludzie ZP / "zwykli - niezwykli" / Nigdy nie bała się pracy, marzyła o sukcesie



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
3  lipca   - piątek
4  lipca   - sobota
5  lipca   - niedziela
6  lipca   - poniedziałek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Nigdy nie bała się pracy, marzyła o sukcesie
    Aniela Duś

     (...)

    Proszowice, 18-03-2004

         Każdy człowiek na ziemi ma swoje miejsce do którego chętnie powraca, gdzie czuje się wolny i zrealizowany. Jedni znajdują go bardzo szybko, inni na jego poszukiwanie przeznaczają całe życie- tak mówiła nieżyjąca już Aniela Duś z Nowego Brzeska, opowiadając historię swojego życia.

         Pani Aniela urodziła się na początku ubiegłego stulecia w Przybysławicach, małej wsi w gminie Nowe Brzesko. Życie mieszkańców toczyło się wówczas zwyczajnie ograniczając się do pracy na roli. Nikt nie myślał o sukcesach, poprawie warunków życia, czy polityce.

         Odzyskana przez Polskę niepodległość nie robiła na nikim większego wrażenia. Pani Aniela skończyła tylko cztery klasy szkoły podstawowej, gdyż po śmierci matki jako najstarsza musiała przejąć obowiązki opieki na młodszym rodzeństwem. Nigdy nie bała się pracy, marzyła o sukcesie.

         W połowie lat dwudziestych wyszła za mąż i wyjechała wraz z mężem do Wygnanowa, tam próbowała znaleźć siebie i zrealizować swoje plany. Stary drewniany dom przykryty strzechą był ich domem, a przydomowe pole jedynym źródłem utrzymania.

         Te ograniczone możliwości nie zapewniły sukcesu, ale kazały szukać dalej. W 1938 roku państwo Dusiowie sprzedali swój dom i przenieśli się na Podole. Tam kupili nowy dom, pole, a przez swoją ciężką pracę i dobre warunki zaczęli pomnażać swój dobytek. Pod względem ekonomicznym żyło im się coraz lepiej, tylko narzekali na brak przyjaciół. Na Podolu mieszkało bardzo mało Polaków, a zamieszkujący tu Ukraińcy byli źle nastawieni do obcokrajowców, i poza tym mieli zupełnie inna mentalność.

         Bardzo szybo o tym przekonał się brat Pani Anieli podczas odwiedzin. Szukając domu siostry porozmawiał z jedną z ukraińskich dziewcząt, co było źle przyjmowane, gdyż na rozmowę z kobietą mógł sobie pozwolić tylko mężczyzna mający wobec niej poważne zamiary, już wieczorem dali oni wyraz swojej niechęci wybijając okna w domu.

         Wśród Ukraińców Dusiowie mieli również przyjaciół. Kiedy lokalne stosunki stały się już bardzo zaognione jeden z nich poradził, aby zabrali ze sobą to co mogą i uciekali, a on zajmie się resztą do ich powrotu. Zabrali ze sobą trochę osobistych rzeczy, pieniędzy i wrócili do Nowego Brzeska. Po zakończeniu II wojny światowej, na wschód nie mieli już po co wracać, więc jako repatrianci wyjechali na zachód, na ziemie odzyskane.

         Tam otrzymali poniemieckie gospodarstwo i zaczęli wszystko od nowa. Trwało to kolejne sześć lat, w tym czasie mąż pani Anieli poważnie chorował, a ona sama nie radziła sobie z gospodarstwem. Postanowili więc zostawić wszystko i wrócić ponownie do Nowego Brzeska. Plany szybko zweryfikowała śmierć męża, pani Aniela została sama. W niecałe pół roku później zmarł także jej brat pozostawiając żonę i pięcioro dzieci. Wówczas postanowiła pomoc bratowej.

         Trwało to kolejne kilka lat. Pani Aniela wychowywała samotnie dzieci. Gdy chłopcy się usamodzielnili wyjechała i wyszła ponownie za mąż. Małżeństwo to było krótkie, bo mąż wkrótce zmarł i Pani Aniela wróciła ponownie do Nowego Brzeska i zamieszkała u jednego z synów swojego brata.

    Wtedy dopiero uświadomiła sobie, że tak naprawdę to tu jest jej miejsce, którego szukała całe życie i tu już została do końca swoich dni.

    Joanna Dziwiszewska   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ