Komunistyczny burmistrz Czeladzi spod koniuskiej góry
Dzisiaj jest: czwartek, 2 lipca 2026 r. (183 d.r.)
Kariny, Serafiny, Urbana
+Święto Matki Bożej Licheńskiej, Dzień Dziennikarza Sportowego, M.Dzień UFO
Jutro (jeżeli będzie!): piątek, 3 lipca 2026 r.
Anatola, Jacka, Mirosławy
;) Dzień Cioci i Wujka, +Świętego Tomasza Apostoła
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   |   stąd pochodzili   | 
 "zwykli - niezwykli" 
 |   ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944   |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby ZP / ludzie ZP / "zwykli - niezwykli" / Komunistyczny burmistrz Czeladzi spod koniuskiej góry



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
2  lipca   - czwartek
3  lipca   - piątek
4  lipca   - sobota
5  lipca   - niedziela
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Komunistyczny burmistrz Czeladzi spod koniuskiej góry
    Józef Chmiel

    Józef Chmiel
    (fot. Echo Czeladzi / rys. Teresa Strojniak)

    Proszowice, 24-10-2019

         Stanowisko burmistrza miasta istnieje w Polsce już kilkaset lat, było to stanowisko dla ludzi ambitnych, chcących coś zrobić dla lokalnej społeczności, przynajmniej TAK POWINNO BYĆ (niestety nieraz, i o dziwo szczególnie w tych czasach, to po prostu synekura partyjna). W historii naszego regionu takich osób mamy już całkiem pokaźną ilość. Jednak pełnili oni głównie funkcje w miastach naszego regionu, dzisiaj Marcin przypomina nam postać krajana, który piastował to stanowisko poza Ziemią Proszowską (wprawdzie przez krótki czas, ale...).

         Pomimo pokręconego życiorysu i perypetii politycznych, na "obcej ziemi" spełnił swoje marzenia rodzinne i zawodowe. Jego powojenna działalność (po II w.ś.) jako "utrwalacza bolszewii" nie przysparza mu wielkiego splendoru. Jednak może dobrze jest wiedzieć, że w trudnej kolosalnie zagmatwanej historii naszego narodu ludzie Ziemi Proszowskiej czynnie uczestniczyli i nie wszyscy mieli jednakowe poglądy.

         Swoje poglądy kształtował w latach międzywojennych, wtedy bycie socjalistą - komunistą znaczyło coś innego niż później. Poznajmy go, "dajmy mu szansę" tylko wiedza pozwoli nam na wyrobienie sobie SWOJEGO zdania, a nie przyjmowania go od partyjnych aparatczyków (obojętnie, z której opcji). Może właśnie przez brak tej wiedzy Józef wybrał właśnie taki "czerwony szlak" (bo mu powiedzieli, że tak jest dobrze). Jakże różny od drogi innego prę lat starszego Józefa z Ziemi Proszowskiej - Pawłowskiego...

    Andrzej Solarz   

    Józef Chmiel ur. 2 lutego 1897 roku w Chorążycach w gminie Koniusza (dzisiejszy powiat proszowicki). Był synem Marcina i Elżbiety z domu Nowak. Od najmłodszych lat musiał już zarobkować. W wieku dziesięciu lat, przerywa naukę i zatrudnia się w majątku w Skrzeszowicach koło Luborzycy. W 1917 r., zapisuje się do Polskiej Partii Socjalistycznej i Związku Zawodowego Robotników Rolnych. Będąc delegatem robotniczym, organizuje strajki i wiece w walce o reformę rolną. Za to anty... działanie traci pracę.

         Prze dwa lata odbywa służbę wojskową, od 1918 do 1920 r. Po szczęśliwym powrocie, z Julia Skopińską zakłada rodzinę. Z nowo narodzoną córką Stefanią, przenoszą się do majątku w Jakubowicach koło Proszowic. Jednak długo nie zagrzewają tutaj miejsca, bo znów Józef za działalność polityczną traci pracę.

         W 1922 roku, w marcu jest już w Czeladzi z rodziną. Tutaj rozpoczyna na dobre swoją karierę zawodową i powiększa rodzinę o dwie kolejne córki: Leokadię i Henrykę. A ta przebiega w kilku etapach: Jest pracownikiem kopalni "Saturn", działa w Centralnym Związku Górników, Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom i Komunistycznej Partii Robotniczej Polski. W 1923 r., przebywa w stolicy Rosji - Moskwie i kształci się w dwuletniej szkole partyjnej.

    plakat Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom, należał do niej Józef Chmiel
    (fot. telegraf24.pl)

         Po powrocie jest kilkakrotnie aresztowany i zalicza ponad roczny pobyt więzienny w Berezie Kartuskiej. Przez cztery lata, od 1927 r. należy do czeladzkiej organizacji Polskiej Partii Socjalistycznej. Zjednywał sobie posłuch sojuszników poprzez talent skutecznego organizatora i mentora. W latach 1920-1933, w okresie wielkiego kryzysu ekonomicznego, jest przywódcą kierującym walką robotników kopalni "Saturn". Gdy wybucha II wojna światowa, jako bezrobotny, został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. Przebywa w hitlerowskim wiezieniu, gdzie ze względu na pogarszający się stan zdrowia został zwolniony.

    tu spoczywa Józef Chmiel - burmistrz Czeladzi w latach 1945-1947
    (fot. Echo Czeladzi / rys. Teresa Strojniak)
         W 1943 r. zatrudnia się w elektrowni "Będzin", wstępując do Gwardii Ludowej i PPR. Posługiwał się pseudonimami: Bogdan, Kret, Marcin, Stasiek. Od 1 lutego 1945 do 39 czerwca 1947 r. przez dwa lata piastuje urząd burmistrza w Czeladzi.

         Jego dokonania na tym stanowisku to: reforma administracji miejskiej, uruchomienie zakładów przemysłowych, zapewnienie porządku publicznego i dostaw żywności. Po tej krótkiej kadencji, piastuje stanowiska dyrektorskie w kopalniach "Sosnowiec", "Generał Zawadzki" i "Wiktoria" w Wałbrzychu. Nie ima się też ciężkiej roli górnika, wykonując ten niebezpieczny zawód w Przedsiębiorstwie Robót Górniczych w Sosnowcu. Mimo podeszłego wieku i tuż przed śmiercią, przez dwa lata uczył się w Technikum Ekonomicznym w Bytomiu.

         Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie dnia 8 lipca 1955 roku. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Czeladzi. Jedna z tamtejszych ulic nosiła jego imię oraz ulica w Warszawie (chociaż chodziło tutaj o innego Józefa Chmiela - nauczyciela). Niedawno, przemianowaną zgodnie z ustawą dekomunizacyjną.

    Został odznaczony: Złotym Krzyżem Zasługi i Orderem Krzyża Grunwaldu.

    opracowanie: Marcin Szwaja   


    PS
    Dzisiaj, postać zupełnie nie rozpoznawalna. Pomimo że jest opieczętowany symbolem działacza komunistycznego w PRL'u, to śledząc jego życie i dokonania można zauważyć "niską szkodliwość społeczną". A wiadomo jakie to były trudne czasy i nie każdy umiał zachować prawdziwą ludzką twarz. A taką naturalną z pewnością miał Józef Chmiel z Chorążyc.


    ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
    1. Józef Chmiel; [w:] Echo Czeladzi; nr 5/190, maj 2008
    2. Czeladzkie Powązki; [w:] Echo Czeladzi; nr 11/161, listopad 2005
    3. Instytut Pamięci Narodowej-Komisja Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu - Dziennik Urzędowy województwa Mazowieckiego
    4. Muzeum Saturn w Czeladzi

    5. pl.wikipedia.org
    6. telegraf24.pl
    7. muzeum-saturn.czeladz.pl
    8. mazowieckie.pl
    9. archiwum.czeladz.pl


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ