Ocalmy od zapomnienia - Zagrody Królewskie
Dzisiaj jest: czwartek, 27 sierpnia 2026 r. (239 d.r.)
Cezarego, Małgorzaty, Moniki
+św. Moniki, patronki matek
Jutro (jeżeli będzie!): piątek, 28 sierpnia 2026 r.
Adeliny, Erazma, Sobiesława
Święto Lotnictwa Polskiego
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   ostatnio dodane   |   gazety   |   zdjęcia, filmy   |   dokumenty   | 
 skarby archiwów HP 
 | 

serwis IKP / Skarby ZP / pożółkłe łamy / skarby archiwów HP / Ocalmy od zapomnienia - Zagrody Królewskie



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
27  sierpnia   - czwartek
28  sierpnia   - piątek
29  sierpnia   - sobota
30  sierpnia   - niedziela
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Ocalmy od zapomnienia - Zagrody Królewskie

    nagrobek Ludmiły Jodkównej na proszowickim cmentarzu
    (fot. Henryk Pomykalski)

    Proszowice, 23-01-2018

         Zagrody, przez wieki siedziba klucza dóbr Wielkorządowych Królewskich, odgrywały ważną rolę w zaopatrzeniu Wawelu w produkty żywnościowe, były etapem w przemieszczaniu dworu i urzędników królewskich z Krakowa do Wilna, oraz wypoczynku koronowanych głów Rzeczpospolitej. Królowa Bona, świetny organizator zarządzanych przez nią dóbr, uczyniła z Zagród znaczący ośrodek produkcji warzyw, tzw. włoszczyzny, których nasiona przywiozła z Włoch.

         To ona jest twórczynią posiłku zwanego w gwarze proszowskiej, tzw. "bidy", posiłku dla biednych i bogatych. Początki tego ważnego gospodarczo klucza, związane są z uczynieniem Proszowic, przez Kazimierza Wielkiego, miastem królewskim.

         W oparciu o bogate zasoby archiwalne na Wawelu, prof. Feliks Kiryk i prof. Franciszek Leśniak, opracowali na potrzeby monografii naszego miasta, historię tych dóbr. Z uwagi na ramy monografii, ma ona charakter ogólny. Zasoby archiwalne pozwalają na daleko pełniejsze opracowanie. Wraz z trzecim rozbiorem Polski, austriacki zaborca sporządził drobiazgową inwentaryzację i dokonał ich sprzedaży. Ta inwentaryzacja, pisana gotyckimi literami w języku niemieckim, zachowała się w AGAD w Warszawie.

         O folwarku, jako własności Gostkowskich w XIX wieku pisał w swoich Opowiadaniach, pod rokiem 1832, Kazimierz Girtler [...] Pod samymi Proszowicami jest folwark proszowski, niegdyś królewszczyzna, folwark zwany Zagrody Proszowskie, ten sprzedali pono Austriacy, pamiętam go własnością Kaspra Wielogłowskiego, prezesa Komisji Województwa Krakowskiego, a później Senatu krakowskiego; następnie nabył go Józef Gostkowski, którego syn Romuald dziś tam mieszka. To folwark prawdziwie królewski, tuż blisko miasteczka, młyn na Szreniawie duży, zawsze czynny, łąki pyszne, dające siano, parę klombów dębowych, a ziemia, ziemia Egipt! [...] Zazdrościli też Gostkowskiemu sąsiedzi [...] Ładny majątek, choć też nierozległy [...]

         W listopadzie 1905 roku, jak pisze prof. F.Kiryk, w budynku i na placu dworskim zebrało się kilka tysięcy ludzi z całej okolicy żądając autonomii i konstytucji dla Królestwa, zaprzestania zsyłek na Sybir i powrotu stamtąd zesłanych, wprowadzenie języka polskiego do szkół, urzędów i sądów, usunięcia napisów rosyjskich, zastąpienia urzędników i nauczycieli rosyjskich Polakami, polskiej prasy itd.

         W okresie międzywojennym, folwark był własnością tajemniczej dla mnie rodziny Jodko-Narkiewiczów. Krąży wieść, że jednym z nich był Konstanty, wybitny działacz organizacji turystycznych, być może rodzina ta związana była z Witoldem, współzałożycielem w 1892 roku Polskiej Partii Socjalistycznej, od 1906 roku u boku J.Piłsudskiego, związany z Frakcją Rewolucyjną PPS.

         Rodzina, w kolejnych latach sprzedawała działki pod zabudowę wykształcających się tu gospodarstw. Dziś niemym świadkiem bytności tej rodziny na Zagrodach, jest grobowiec młodej dziewczyny, wyobrażonej na płaskorzeźbie z bukietem makówek i napisem Ludmiła (?) Narkiewicz Jodkówna, Przeżywszy lat 19 zasnęła w Bogu d. 17/1 1929.

    nieistniejąca już niestety kapliczka na Zagrodach
    (fot. Włodzimierz Zbieranowski)
         Jeszcze w latach 50-tych XX wieku, nad skarpą rozdzielającą grunty rolne od łąk stała kapliczka. Jej zdjęcie, wykonane przez inż. geodetę (?) Zbieranowskiego, jest w posiadaniu pani Jadwigi Liguzińskiej. Kaplica, mająca zapewne charakter dworskiej, zbudowana została najprawdopodobniej z chwilą powstania klucza, była odwiedzana przez kolejnych władców Rzeczpospolitej, ich żony i możnych dworu wawelskiego. Być może była miejscem żarliwych modlitw królowej Jadwigi przed podjęciem decyzji o małżeństwie z Władysławem Jagiełłą...

    Żywa jest nadal tradycja, iż od tej kapliczki przemieszczały się lochy w kierunku proszowskiego kościoła.

         Także, jeszcze parę lat temu, przy drodze dojazdowej do miejskiej oczyszczalni biło tu pełne uroku źródło zwane przez wieki "Sulawa", wyznaczające też nazwę części łąk należących do folwarku.

         Zagrody, dziś stanowią integralną część miasta i wielu Proszowian ma zapewne trudności z wykreśleniem granic między Proszowicami a Zagrodami. Jeszcze w okresie międzywojennym, Zagrody administracyjnie należały do gminy i poczty Klimontów. Pamiątką po tamtych Zagrodach jest nazewnictwo kilku ulic. To jak na bogatą wiekami historię tej części Proszowic, za mało.

         Rok 2018, jest rokiem 100-lecia odzyskania niepodległości i co często podkreśla burmistrz, 660-lecia nadania praw miejskich naszemu miastu.

    Niniejszym, zwracam się z propozycją do władz miasta, o spowodowanie naniesienie na mapę miasta tych miejsc w których stały zabudowania, kiedyś klucza Wielkorządowych Dóbr Królewskich, oraz o podjęcie starań, by teren ten zbadali archeolodzy. Ich ,znaczący dla badań archeologicznych Małopolski Zakład, w tym szczególnie Ziemi Proszowskiej, znajduje się w Igołomi. Na pewno prace archeologiczne, na tym terenie, zasiedlonym przez kolejne wieki przez klucz dóbr królewskich, wniósłby wiele ważnych znalezisk i znacznie przyczynił się do ubogacenia historii naszego miasta.

    Noty biograficzne Gostkowskich zamieszczone w Opowiadaniach K.Girtlera:

    Gostkowska Agnieszka z Oebschelwitzów - żona radcy województwa krakowskiego i sędziego pokoju, Józefa Gostkowskiego, matka Romualda, dziedzica majątku Zagrody Proszowskie.

    Gostkowski Józef - syn Konstantego i Zuzanny z Jordanów, radca województwa krakowskiego, sędzia pokoju pow. krakowskiego, poseł na sejm 1831 r., właściciel Zagród Proszowskich.

    Gostkowski Romuald (1812-1874) - syn Józefa i Agnieszki, właściciel Zagród Proszowskich, zięć Stanisława Wężyka przez małżeństwo z jego córką Kornelią.

    Henryk Pomykalski   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ