Targowiska - Plac Imbramowski
Dzisiaj jest: środa, 26 sierpnia 2026 r. (238 d.r.)
Ireneusza, Konstantego, Marii
+Matki Boskiej Częstochowskiej
Jutro (jeżeli będzie!): czwartek, 27 sierpnia 2026 r.
Cezarego, Małgorzaty, Moniki
+św. Moniki, patronki matek
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   krytycznym okiem   | 
 | 
 moim zdaniem 
 |   organizacje, partie...   |   z netu, z życia...   |   inicjatywy, programy, akcje...   |   nasze wybory   | 

serwis IKP / aktywne społeczeństwo ZP / moim zdaniem / Targowiska - Plac Imbramowski



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
26  sierpnia   - środa
27  sierpnia   - czwartek
28  sierpnia   - piątek
29  sierpnia   - sobota
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Targowiska - Plac Imbramowski

    Plac Imbramowski w Krakowie obecnie (fot. Marcin Szwaja)


    Kraków, 6-12-2025

         W ubiegłym wieku, nasi rolnicy szukali zbytu na swoje płody rolne także poza granicami swego powiatu proszowskiego. Choć trzeba też wspomnieć, iż sami kupcy odwiedzali poszczególne wsie. Oczywiście, popularny niezmiennie był małomiasteczkowy jarmark za rzeką Szreniawą, ale zdarzały się wyprawy, również do Krakowa. Takim był i jest Plac Imbramowski w dzielnicy Prądnik Biały, przy ulicy Opolskiej i Grażyny. Aby przybliżyć ówczesny klimat tamtych czasów, przywołam jedną z historyjek.

    A było to tak...:

         Rok 1990. Wtedy to pierwszy raz usłyszałem o tym targu w Krakowie. Znałem już pobliskie, wszech dostępne miejsce zbytu w Proszowicach. Jednak, z natury swej byłem zafascynowany tym co odległe i obce, więc gdy dowiedziałem się o takiej miejscówce, wzbudziło to moją ciekawość. Z entuzjazmem słuchałem opowieści sąsiada, który od jakiegoś czasu sprzedawał tam swoje produkty rolne. I właśnie to on zaproponował moim rodzicom, żeby "naszykowali" swój towar i wspólnie jechali na krakowsko-miejski handel.

         By ten cel osiągnąć, trzeba było się napracować. Wtedy roboty polowe były czasochłonne, ze względu na niski postęp mechanizacji. Jeszcze nie były nowoczesne maszyny i narzędzi, które mogły by usprawnić prace fizyczne w gospodarstwie. Cały cykl robót wyrażał się w ilości zaangażowania członków rodziny. Bowiem im więcej osób w domu, to tyle samo na polu.

         Po przyjściu ze szkoły podstawowej, szybki posiłek, zmiana stroju i działamy. Akurat bardzo lubiłem czas jesienny, szczególnie tradycyjne "wykopki" ziemniaków, ale zgodnie z umową międzysąsiedzką trzeba przygotować wszelaki warzywny asortyment. Składał się z wiązek pietruszki, marchwi, obieranej cebuli, buraków ćwikłowych, workowanych ziemniaków, pszenicy.

         Taki różnobarwny mix kioskowy, zwiększał szansę szybkiej sprzedaży. Owe przygotowania trwały dwa dni, przeważnie z piątkiem i sobotą włącznie. Od rana było wyorywanie warzyw naciowych, ich wiązanie oraz mycie do późnych godzin nocnych. Cała akcja odbywała się pod domem, przy sztucznym świetle żarówki 120 watów. Tempo ruchów pobudzała muzyka z lokalnego radia ŁAN Proszowice, jak również z krakowskich rozgłośni. W takim klimacie hartowała się wspólnota, zgoda, jedność, solidarności itp... Patrząc na dzisiejsze społeczeństwo, nie tylko te młode pokolenie, widzimy te wartości u nas?

    Plac Imbramowski w Krakowie obecnie (fot. Marcin Szwaja)

         I wracając do tematu, pamiętam już dopełniony rozrzutnik jednoosiowy o ładowności 3,5 tony naszymi "fruchtami", przykryte folią. Stał na ogrodzie, za drogą, a nad ranem sąsiad przy pomocy ciągnikiem Massey Ferguson 255 wyruszył całym zestawem w podróż do odległego miasta. Odległość nie mała, bo z Dalewic do Placu Imbramowskiego jest około 40 kilometrów, licząc co najmniej, dwie godziny na pokonanie trasy. Szkoda, że nie mogłem być pasażerem, lecz przyrzekłem sobie, że w niedalekiej przyszłości odwiedzę to największe targowisko w Krakowie. I za kilka lat to marzenie się spełniło. Wtedy najistotniejszy fakt, iż wspólny towar pomyślnie sprzedano, bo handel był od "ręki", czyli od razu po wjeździe na teren placu. Takie to sentymentalne wspomnienie ówczesnych realiów lat 90-tych, ubiegłego wieku.

         Teraz, dominuje handel detaliczny i na mniejszą skalę. Są widoczni lecz w mniejszej ilości indywidualni rolnicy z charakterystycznym żółtymi workami siatkowymi na ziemniaki, pomarańczowymi z cebulą lub czerwonymi na buraczki. Podczas tegorocznej wizyty, zgodnie z moim projektem poszukiwawczym odnajduję wyroby mleczarskie ze OSM Skała, piekarnia z Iwanowic, ryby z Poskiwitowa k/Słomnik. Jest też oranżada, choć nie porównywalna smakiem, tej z dawnych lat...

         Wspomnę też o Igloopol-Dębica mający tu kiosk wyrobami mięsnymi. Ten zakład, w czasach swej świetności tworzył kombinat przetwórczy, a dla branży warzywno-owocowej, zaopatrywał się w te potrzebne produkty w naszych stronach. W pamięci jest kultowy samochód chłodniczy star z napisem na naczepie IGLOOPOL-DĘBICA.

         Jeszcze w 2004 roku, pewien prywatny przedsiębiorca z Posądzy dostarczał paprykę do tej dębickiej chłodni. Miałem to szczęście jeździć tam w roli pracownika-opiekuna z transportem czerwonych warzyw. Ale to był kres dawnej świetności tego największego zakładu w południowej Polsce, co miał wspólne wątki regionem proszowickim. Bardziej popularnym placem targowym są Rybitwy, ale o nich będzie w następnym materiale.

    P.S.
    W latach 1950-1970 funkcjonowała na Placu Imbramowskim - dzika giełda samochodowa. Może ktoś zna ten temat?

    Marcin Szwaja   

    Plac Imbramowski w Krakowie obecnie (fot. Marcin Szwaja)

    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ