Czy jesteśmy odporni na poniedziałkowy dół?
Dzisiaj jest: wtorek, 12 maja 2026 r. (132 d.r.)
Dominika, Imeldy, Pankracego
M.Dzień Pielęgniarek i Położnych, Międzynarodowy Dzień Limeryków
Jutro (jeżeli będzie!): środa, 13 maja 2026 r.
Agnieszki, Magdaleny, Serwacego
;) Dzień Hummusu
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   krytycznym okiem   | 

serwis IKP / krytycznym okiem / Czy jesteśmy odporni na poniedziałkowy dół?



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
12  maja   - wtorek
13  maja   - środa
14  maja   - czwartek
15  maja   - piątek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Czy jesteśmy odporni na poniedziałkowy dół?

    (fot. Marcin Szwaja)


    Kraków, 11-05-2026

         Z pewnością każdy z nas nie lubi poniedziałku, bo znów trzeba zaczynać obowiązki zawodowe. Tak to bywa, po dwudniowym odpoczynku, gdzie z trudem spotkać uśmiech na twarzach ludzi zmierzających do pracy. Tym bardziej w rozmowach wyczuwa się brak entuzjazmu, że zaczął się znów kolejny, monotonny, nowy tydzień. Zasadniczymi powodami podłego nastroju, jest szczerze mówiąc - często skutek picia alkoholu, kłótni w rodzinie, braku optymizmu.

         Pamiętam w jednej z firm, taki ów pierwszoplanowy temat na stołówce. Jeden przed drugim chwalił się jak to grubo poszedł w melanż. Nieważne czy był na imprezie, domówce albo w samotności musiał się odstresować. I właśnie żeby poczuć klimat bajeczny, potrzebował spożyć różne dawki alkoholu. Niekiedy się przesadza z samokontrolą, a wtedy trudno wrócić do poniedziałkowej normalności. I właśnie z takich weekendowych przygód bierze się "poniedziałkowy dół". Choć taki stan może mieć dodatkowe przyczyny jak problemy osobiste, rodzinne, międzysąsiedzkie, ogólnoświatowe, to jednak...

         Obserwując wokół ludzki świat, zazwyczaj ludzie (coraz młodsi) sięgają po zgubne lekarstwo na problemy jakim jest picie napoju z procentami. Nikt teraz się nie czai w zakamarkach ulicy z butelką piwa czy wódki. Takie obrazki są zauważalne wieczorami na ulicach wokół krakowskiego Rynku Głównego.

         I tak kilka dni temu podróżując autobusem, na trasie przejazdu spostrzegłem przystanek pasujący do tych poniedziałkowych realiów. Ogólnie to cały zestaw przystanków, które logicznie skojarzyły mi się w jedną tematyczną przestrogę. Ten epizod przedstawiam w formie żartobliwej, aczkolwiek smutnej w skutkach. Jest ukierunkowany na poprawę nastroju jak również daje szanse na osobiste refleksje ;)...

         I tak w rolach głównych występują przystanki: Glinnik, Zielony Dół, Kopalina, Zakliki, Chełm, Kasztanowa, Park Decjusza, Sielanka, Wodociągowa, Przegorzały, Malczewskiego, Stara Wola, Poniedziałkowy Dół.

    Z Glinnika wsi w województwie łódzkim, pochodził kolega. Pewnego razu, w niedzielę postanowił się rozluźnić. W tym celu wybrał się do Zielonego Dołu i odurzył się oparami Kopaliny w postaci nafty z destylatu ropy i gazem ziemnym. Po skosztowaniu surowców mineralnych, poczuł się jak kanclerz koronny Zaklika z Mydlnik. Założył Chełm i udał się pieszo Aleją Kasztanową do Parku Decjusza i tam zakończył swą Sielankę. Po przebudzeniu poczuł pragnienie, więc chwiejnym krokiem , poszedł ugasić pragnienie na Wodociągach. Czuł się bardzo wypalony emocjonalnie jak Przegorzała-Zgorzelec, ale świadomy że nie będzie pozował do obrazu nawet Jackowi Malczewskiemu, odezwała się w jego duszy Stara Wola. Cóż z tego, już za późno, bo gnębiony także kacem moralnym, przez cały dzień trzymał go Poniedziałkowy Dół.

         Na koniec wspomnę też o przystanku "Godlewskiego" (będący na początku), już poza tą mozaiką zdarzeniową, zachowam tutaj powagę oraz szacunek, bo Emil jest patronem mojej dawnej placówki szkolnej w Piotrkowicach Małych.

         Do tej humorystycznej historyjki porównam znaną komedię filmową w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego z 1971 roku, pt: "Nie lubię poniedziałku". Warto ją obejrzeć, porównać swoje nastroje we wszelakich perypetiach dnia codziennego. Może znajdziemy tam odpowiedź na pytanie: Czy pomimo zaskakujących niepowodzeń w życiu, umiemy jeszcze się tym nie przejmować oraz zaakceptować te wpadki na trzeźwo?...

    Marcin Szwaja   

    (fot. Marcin Szwaja)

    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ