Słowa na dzień dobry, czyli jak Polacy dają sobie cześć
Proszowice, 15-07-2026; Zbigniew S. Grzyb
Mielicie czasem ozorem na dzień dobry bez głębszego zastanowienia? No pewnie, że mielicie. Ja też mielę. Rzucamy w siebie nawzajem tymi wszystkimi "cześć", "siema", "hejka", rzadziej "dzień dobry", i to często skróconym do samego "bry". Rzucamy nimi jak zużytymi biletami tramwajowymi, zupełnie nie pamiętając, że w tych kilku literach kryje się historia wojen, zaborów, klasowych układów, dawnych pokłonów i... chłopskiego uporu.
Od ołtarza pod miejski trzepak, czyli "cześć" i "chwała"...