Pamiętnik niemieckiego żołnierza z 7 września 1939
Dzisiaj jest: sobota, 6 grudnia 2025 r. (340 d.r.)
Dionizji, Leontyny, Mikołaja
Mikołajki, Dzień Odlewnika
Jutro (jeżeli będzie!): niedziela, 7 grudnia 2025 r.
Agaty, Dalii, Sobiesława
 
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   M.Fatyga   |   zrzęda p.   |   A.Powidzki   |   H.Pomykalski   |   Z.Grzyb   |   W.Nowiński - wrześniowe...   |   Magdalena K.-G. - prawo dla...   | 

serwis IKP / działy autorskie / wrześniowe... (W.Nowiński) / Pamiętnik niemieckiego żołnierza z 7 września 1939



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
6  grudnia   - sobota
7  grudnia   - niedziela
8  grudnia   - poniedziałek
9  grudnia   - wtorek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Pamiętnik niemieckiego żołnierza z 7 września 1939

    (fot. tagtt.de)


    Proszowice, 12-03-2019

         Tym razem chciałbym zaprezentować tłumaczenie fragmentu ilustrowanego pamiętnika niemieckiego żołnierza z 3. kompanii I. dywizjonu 116. pułku artylerii, wchodzącego w skład niemieckiej 5. Dywizji Pancernej, której oddziały walczyły pod Proszowicami. Żołnierz ten nie brał bezpośredniego udziału w walkach pod Proszowicami, ale wraz ze swoim oddziałem przejeżdżał przez miasto po ich zakończeniu.

         Zaprezentowany poniżej tekst stanowi jego opowieść z dnia 7. września 1939 r. Cały pamiętnik obejmuje okres od 20. sierpnia do 15. września 1939 r. Nie jest to typowy pamiętnik wojenny - te zwykle pisane są językiem prostym i zwięzłym, bez zbędnych ozdobników. Prezentowany pamiętnik pisany jest językiem lirycznym, który spotkać można w powieściach czy w poezji. Być może jego autor chciał w ten sposób odreagować odrażające oblicza wojny, które przyszło mu oglądać.

         Ilustracje i ich lokalizacja w tekście są zachowane z niemieckiego oryginału. Nie porażają jakością, jednak pozwalają (przynajmniej niektóre z nich) na jednoznaczną identyfikację miejsc. I tak: zdjęcie pierwsze przedstawia Rynek w Słomnikach; zdjęcie drugie to Proszowice, prawdopodobnie ulica Królewska na odcinku od Rynku do skrzyżowania z ul. Ojca Rafała; zdjęcie trzecie i czwarte to Rynek w Proszowicach; zdjęcie piąte to albo Proszowice albo Stogniowice; zdjęcie szóste to bliżej nieokreślona grupa ludności żydowskiej - jeśli wykonane zostało na trasie przejazdu opisanej w pamiętniku, to będą to Żydzi ze Słomnik lub z Proszowic; zdjęcie siódme przedstawia bliżej nieokreślony krajobraz - być może z okolic Stogniowic.

    Oryginał pamiętnika dostępny jest TUTAJ.

    A teraz zapraszam już do lektury:

    [...] 1939-09-07

    Zadanie dla kompanii: wytężonym marszem połączyć się z czołową grupą marszową - naszymi czołgami - które w międzyczasie posuwają się do przodu w sposób nieprzerwany. W godzinach nocnych zjeżdżamy stromo przez polską Szwajcarię po dobrze widocznej, krętej drodze. W świetle księżyca połyskują i mienią się w wirującym pyle romantyczne formy dziwacznych stożków skalnych,. O godzinie 6 rano zatrzymujemy się po nocnej szaleńczej jeździe przed Skałą. W trakcie porannej kawy i mycia samochodów z grubej warstwy kurzu za pomocą brudnej wody wyciągniętej ze studni z żurawiem, słyszymy około 1 kilometra przed nami grzechotanie lekkich i ciężkich karabinów maszynowych, pomiędzy grzmotami haubic. Krótko po ustaniu odgłosów walk, zaczyna się wznosić kilka kolumn dymu. Ta nieszczęsna polska osada pokazuje makabryczny obraz wojny - pozostała z niej tylko tląca się sterta gruzu. Wojskowi i cywile leżą na ulicy zabici lub ranni. Przejdźmy to!

    (źródło: pamiętnik)

    Na głównym placu tarzają się jeszcze zastrzelone konie, zaprzężone do wozów. Kobiety i dzieci próbują pomiędzy płonącymi i dymiącymi zgliszczami odnaleźć i zgasić źródła ognia. Potem dowiedzieliśmy się, że zatrzymany tutaj wróg składał się z oddziałów wycofujących się z Krakowa. Po użyciu naszej broni pancernej ich oficerowie zdążyli na czas przejechać w prywatnych samochodach. Nasza podróż przez Słomniki do P r o s z o w i c   w głębokim po kostki pyle jest stosunkowo szybka.

    (źródło: pamiętnik)

    Rynek miasta wygląda jak pustynia wyłożona spalonymi ruinami. Przed samochodem osobowym leżą jeszcze zwęglone zwłoki polskiego oficera. Kolega z piechoty mówi nam, że tylko 62 niemieckich piechurów szturmowało i zdobyło to miejsce.

    (źródło: pamiętnik)

    (źródło: pamiętnik)

    Po południu zgubiliśmy się kilkukrotnie. Mijamy wieś Stagniovice, która nie została w ogóle zniszczona i której mieszkańcy głodują.

    (źródło: pamiętnik)

    Wśród grupy dzieci, którym rzucamy chleb z jadącego wozu, powstała dzika bijatyka, której towarzyszą głośne krzyki. Trudna sytuacja ekonomiczna wydaje się być tu straszna.

    (źródło: pamiętnik)

    Zaraz za Stagniowicami skręcamy na polną drogę, która prowadzi przez bagnisty teren i nie mamy szczęścia, ponieważ jedno z naszych dział kaliber 88mm zawala się na małym drewnianym mostku. Połączonymi siłami wyciągamy działo z rowu. Ponownie słyszymy "cała kompania zawraca" i obieramy nowy kierunek marszu. Po zapadnięciu zmroku kilkakrotnie traciliśmy orientację i zbliżaliśmy się do wroga przed niemiecką linią czołgów. Niemiecki lekki samochód pancerny zwrócił uwagę naszego wierzchołka kolumny marszowej, na niebezpieczeństwo wylądowania w pierwszej linii wroga. Więc znowu pośpieszny zwrot. O 22.00 zajmujemy stanowiska w naszym zamku z pojazdów ustawionych na świeżym powietrzu. - Cały front przed nami jest jedną wielką łuną ognia.

    (źródło: pamiętnik)

    Dziś nie mogliśmy dotrzeć do celu naszego marszu, ponieważ był on jeszcze w rękach wroga [...]


         Tyle autor pamiętnika. Na koniec jeszcze dwa zdjęcia. Pierwsze z nich przedstawia również Rynek w Proszowicach i w cytowanym wyżej pamiętniku znalazło się na jednej z późniejszych stron jako materiał ilustracyjny.

    (źródło: pamiętnik)

         Poniższa fotografia przedstawia z kolei działo przeciwlotnicze kalibru 88 mm (pełna nazwa FLAK 36 88mm) w czasie transportu. W ten sposób i z takim sprzętem wędrował przez Polskę autor pamiętnika.

    (fot. archiwum ebay)


    opracowanie: Wojciech Nowiński   


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ