facebook
Polska transformacja ustrojowa w tle stosunków między mocarstwami
Loading

    Dzisiaj jest środa, 22 listopada 2017 r.   (326 dzień roku) ; imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka Dni Honorowego Krwiodawstwa w Polsce (22-26)    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   M.Fatyga   |   Wł.Kowalski   |   p.zrzęda   |   P.Staniszewski   |   H.Pomykalski   |   J.Bereza   |   Z.Grzyb   |   Z.Kuliś - Franek...   | 

serwis IKP / działy autorskie / politologia - poglądy Piotra / Polska transformacja ustrojowa w tle stosunków między mocarstwami
O G Ł O S Z E N I A
patronaty IKP



Polska transformacja ustrojowa w tle stosunków między mocarstwami

U nas - poświęcenie jest dopiero, ażeby umieć stracić wszystko dla sprawy (...) Ale u nas jeszcze nie pojmuje się poświęcenia jako zależące na tym, ażeby wszystko zyskać dla sprawy. I dlatego jest popiół.

C.K. Norwid - z listu do Bohdana Zaleskiego

...Jest taka definicja inteligencji, według której inteligencja to umiejętność dostosowania się do zmieniającego się środowiska. Ubecy niewątpliwie ten rodzaj inteligencji mają. Jak mój pies, który może taki inteligentny nie jest, ale strasznie cwany. Myślę, że tamci nasi przeciwnicy, wrogowie, mieli właśnie rodzaj takiej cwanej inteligencji. Lepiej się dostosowali od nas do rzeczywistości. Przecież przegrali. Powinni byli gdzieś tam zakopać się w norze cztery metry pod ziemią, siedzieć cicho… Wcale tak nie ma.

Jacek Hugo Bater

strajk okupacyjny w Stoczni Gdańskiej im. Lenina brama nr 2 Stoczni - 15.12.1981 (fot. Leszek Jerzy Pękalski - źródło PAP)

29-08-2017

     Wydarzenia z sierpnia 1980 r. były politycznym wydarzeniem w Polsce, które stanowi graniczną datę pomiędzy dwiema epokami systemowymi dotyczącymi funkcjonowania państwa. Sierpień 80 rozgranicza epoki różniące się: polityczne, kulturowo, społeczne i ekonomiczne. W obszary systemowe obydwu epok wpisane są różnice dotyczące głownie kształtowania sfer życia społecznego na poziomie: pracy, kultury, polityki, gospodarki, ekonomii, porządku publicznego i bezpieczeństwa. Ćwierćwiecze transformacji ustrojowej, które upłynęło od tamtych wyborów generuje pytania wielu środowisk społecznych o znaczenie zmian, które nastąpiły po wyborach. Rodzą się pytania, których istota dotyczy kwestii: chcieliśmy dobrze a wyszło jak zwykle - po polszku. Kwestia staje się drażliwa zwłaszcza wtedy gdy w publikacjach oceniających stan rzeczy odnajdujemy znany motyw literacki złotego rogu. Być może cytat miałeś chamie złoty róg ponownie nabiera wymownego znaczenia. Zwłaszcza że polaryzacje poglądów i postaw dotyczących różnic poziomu życia, a w tym sposobów łagodzenia ich skutków w wielu obszarach można było przyrównywać do chocholego tańca.

     Znalezienie odpowiedzi na pytania o przyczyny niepowodzeń w kwestii polskiej transformacji ustrojowej wymaga wiadomości o genezie i przyczynach zmian społeczno - politycznych dekady lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku - ukazywanej przez różnych autorów w publikacjach. Jerzy Borowczak w książce "Niedokończona Rewolucja Wałęsa bohater czy zdrajca" wypowiada się o przyczynach robotniczych protestów w sierpniu 1980 roku. (...) Jak siedziałem w Iławie, to któregoś dnia przyszedł jakiś esbek. Próbował pytać o różne rzeczy. (...) Takie niby towarzyskie spotkanie, a właściwie to przesłuchanie. Sam ode mnie nic nie usłyszał (...) I nagle mówi mi coś takiego: Panie Borowczak my już 9 sierpnia wiedzieliśmy co wy chcecie zrobić w stoczni. Rozmawiałem o tym z generałem Andrzejewskim. Wziąłem dokumenty z nasłuchów. Poinformowałem go o wszystkim, a on mi mówi: w głowie się wam poprzewracało, macie nic nie robić, śni się wam jakiś strajk w stoczni. (...) Dzisiaj mamy pewność, że na strajk pozwolili Jaruzelski i Kania żeby wypykać Gierka. Wtedy to mi się nie mieściło w głowie (...) czy my tak wiele żądaliśmy. Trochę pieniędzy, przywrócenia kilku osób do pracy, tablicę pamiątkową. To mogło być załatwione pierwszego dnia, w czwartek. Jak się dzwoni do Komitetu Centralnego, do Biura Politycznego i się słyszy: Na razie żadnych uzgodnień, trzymajcie ich żeby nie wyszli, to co o tym można myśleć? I jak Gdańsk mówi: Towarzysze ale tu coraz więcej zakładów wychodzi, to Warszawa odpowiada: Jeszcze za mało jeszcze za mało. No tak mi niektórzy towarzysze opowiadają, co dzisiaj już chodzą do kościoła. Tak było. (...) W partii były różne grupy, którym strajk był na rękę, żeby się przetasować. Dopiero później to co się działo w stoczni, przerosło oczekiwania władzy. Ani oni ani my nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tak trudno będzie zapanować nad rozwojem wydarzeń i rozwali się cały układ. (...) Ja byłem przeciwny doradcom. (...) Pamiętałem jak w 1970 roku inteligencja nas przetasowała, a robotnik został z gołym tyłkiem. Pomyślałem, że jak oni wejdą do stoczni, zrobią swoje, to my się potem nie połapiemy, gdzie jesteśmy i czyj to był strajk. I dlatego powiedziałem dokładnie tak: Nie, panowie, absolutnie nie ma wejścia. Jednak jakoś dotarli do Wałęsy. Lechu minie wzywa i mówi: Ty nie wpuściłeś ludzi z Warszawy? Ja: No tak, a po co oni nam tutaj. Lechu: No wiesz to inteligencja, a my robotnicy, no wiesz. W końcu na strajk weszli (...) Od pierwszego dnia pobytu doradców zrozumiałem, że ich doradzanie nie jest dla nas korzystne. Bałem się, że będą ugodowi, elastyczni. (...) Nie bawiliśmy się w słowa. Mówiliśmy Sowieci won do domu i tyle. A doradcy: socjalizm tak - wypaczenia nie. Lepiej niż my dobierali słowa. Ich udział patrząc z perspektywy był potrzebny. Porozumienie zostało zawarte. (...) Między nami robotnikami a nimi była taka różnica, że oni mieli cele polityczne [Niedokończona Rewolucja. Wałęsa bohater czy zdrajca - A.Stankiewicz, D.Wilczak - Wyd. Fabuła Fraza - Warszawa 2016].

     Przywódcy opozycji w trakcie walki o władzę w dekadzie lat osiemdziesiątych używali krytyki w stosunku do polityki gospodarczej i społecznej PRL akcentując, że kolejne rządy przyjęły i prowadziły błędną politykę prowadzącą do stagnacji gospodarczej i regresu społeczeństwa. W latach 90 - tych, po przejęciu władzy krytyka nasiliła się i eksponowała twierdzenia, że rządy PRL zaniedbywały własny kraj wysługując się ZSRR zarówno w kategoriach politycznych jak i gospodarczych. Utrzymywano że rządy ludowe oddały władzę ponieważ nie były w stanie w dalszym ciągu kierować państwem, które doprowadzili do zapaści ekonomicznej. Że spowodowało to pogorszenie stopy życiowej ludności i ekonomiczną katastrofę państwa. Nad sprawami tymi przechodzono do porządku dziennego, gdyż uznawano je za oczywiste. Tymczasem prawda jest skomplikowana.

     Po zakończeniu II wojny światowej nie znaleźliśmy się na innej planecie. Funkcjonowaliśmy jako państwo - uznany podmiot prawa międzynarodowego w realiach stworzonych przez układy polityczne zwycięskich mocarstw. Położenie w strefie wpływów ZSRR nie było naszym wyborem ale koniecznością, która narzucała realia państwa i wybory życiowe jego obywateli. W tamtych realiach - konkretnym czasie historycznym i w konkretnym położeniu geopolitycznym tworzono konkretne optymalne warunki dla celów społecznej aktywności i pozycji Polski w istniejącym porządku powojennego świata. Do końca lat 80 ub. wieku Państwo Polskie nazywane było państwem socjalistycznym, w którym prowadzono politykę społeczną otwartą na potrzeby mas robotniczo - chłopskich. Charakter tej polityki przejawiał się realizacją pełnego zatrudnienia. W stosunku do okresu międzywojennego, w którym rzesze bezrobotnych w miastach i na wsi wystawiały przedwojennej Polsce świadectwo niehumanitarności i aspołeczności, była to społeczna sprawiedliwość. Przyczyniło się to do likwidacji żebractwa, możliwości szybkiej zmiany pracy i wyrównywania szans na zdobycie zawodu.

     Przeciętny obywatel miał zapewniony spokój i byt. W polityce ekonomicznej stosowano wyrównywanie siatki płac polegające na likwidacji różnic płacowych. Mankamentem prowadzonej polityki była dyskwalifikacja ludzi lepiej wykształconych i posiadających wyższe kwalifikacje zawodowe. Szczególnym niekorzystnym zjawiskiem stało się rozleniwienie ludzi w zakładach pracy, którzy w pewnym momencie uwierzyli w nośne tamtego czasu hasło czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy. Z biegiem czasu stało się to powodem zastoju ekonomicznego i niewydolności technologicznej. Czego nie mogły naprawić zasady centralnego planowania i nakazowo - rozdzielczej redystrybucji dochodu narodowego. Pomimo, że stopa życiowa w PRL była wyższa niż w Polsce przedwojennej, to jednak nadal niska w porównaniu do wysoko rozwiniętych krajów kapitalistycznych. Ograniczenia systemowe w zakresie ideologicznym, wolności słowa oraz cenzura w prasie, radiu i telewizji dopełniałaby stopnia niezadowolenia społecznego.

     Po wydarzeniach z grudnia 1970 roku, nowe kierownictwo PRL doszło do wniosku, że rozwój gospodarczy kraju należy powiązać z podniesieniem jakości życia. Przystąpiono do realizacji nowych koncepcji ekonomicznych. Za czasów Wł.Gomółki nastawiano się zasadniczo na samowystarczalność w gospodarce. Pożyczki możliwe były jedynie w strefie rublowej wobec podziału świata na blok kapitalistyczny i komunistyczny. Od 1971 r. podział ten ulegał złagodzeniu, następował okres odprężenia i współpracy dwóch bloków politycznych. W związku z tym otwierała się możliwość zaciągania pożyczek w strefie dolarowej. Ekipa Gierka nawiązała i podjęła współpracę z krajami zachodnimi. Dzięki zaciągniętym w strefie dolarowej pożyczkom Polska w latach 1971 - 1973 przekształciła się w wielkie przedsiębiorstwo budowlano - przemysłowe. Przewidywano że inwestycje przemysłowe zrealizowane dzięki zaciągniętym kredytom pozwolą w niedługim czasie spłacać długi poprzez eksport produkowanych w fabrykach towarów. Budowano nowe fabryki, osiedla mieszkalne, ośrodki wypoczynkowe i sportowe, nowe drogi. Inwestycje uruchomiły ożywienie gospodarcze i wpłynęły na podniesienie poziomu życia i wzrost konsumpcji. Dla pracowników zatrudnionych w zakładach pracy tworzono dogodne warunki pracy, wypoczynku, dostępu do opieki zdrowotnej, szkolnictwa zawodowego. Propaganda porównywała kraj do najbardziej rozwiniętych krajów zachodnich a społeczeństwo chętnie odnosiło się do tych porównań nie zaprzestając krytyki władz że nie potrafi sprostać pełnemu zapotrzebowaniu rynku porównywalnemu do zachodnich standardów.

     Nie zwracano uwagi, że współpraca z państwami zachodnimi związana jest z włączeniem się w system gospodarki wolnorynkowej i kapitalistycznej - co najmniej na poziomie finansowym w zakresie zwrotu zaciągniętych pożyczek. Właściwością gospodarki wolnorynkowej jest koniunktura wynikająca z cykli gospodarczych, które nie dają się centralnie planować. Podlegają krótko i długo okresowym wahaniom i są uzależnione od wielu czynników z militarnymi włącznie. Dobra koniunktura globalna zmieniała się. Wojna na Bliskim Wschodzie w 1973 roku wywołała kryzys paliwowy a następnie kryzys walutowy. Pojawiły się trudności ze zbytem produkowanych przez polski przemysł towarów.

     W Polsce jednocześnie zwiększył się popyt na mieszkania, towary i inne dobra konsumpcyjne, za którym centralnie sterowana gospodarka socjalistyczna nie mogła nadążyć. Upowszechniało się w społeczeństwie stanie w kolejkach. Do poszukiwanych miejsc pracy należał sprzedawca. Władze centralne nosiły się z zamiarem regulacji cen i płac, które od dłuższego czasu pozostawały zamrożone. Wielu ludzi zdawało sobie sprawę, że stałość cen i płac niekorzystnie wpływa na rozwój gospodarczy w tej sytuacji i utrudnia planowanie gospodarcze, które traciło znaczenie. Wiele inwestycji podejmowano poza planem, co było zależne od siły przebicia lokalnych władz. Realizacja inwestycji trwała długo z uwagi na brak mocy przerobowych, o które lokalne czynniki partyjne domagały się od władz wyższych.

     Zagraniczne kredyty dewizowe miały w ocenie przywódców PRL wnieść ożywienie gospodarcze kraju i stymulować jego rozwój ekonomiczny i społeczny. Faktycznie zaś doprowadziły do załamania gospodarczego. Polska na przełomie lat 70/80 ubiegłego stulecia wpadła w pułapkę zadłużenia. Dług zagraniczny zaciągnięty w 1970 r. powiększył się wielokrotnie z 1,2 mld dolarów do 24,1 mld dolarów w 1980 roku. W wyniku załamania światowej koniunktury gospodarczej powstała sytuacja, w której nie tylko nie możliwe było zaciągnięcie przez Polskę nowych pożyczek na zachodzie ale brakowało także środków na spłatę odsetek od już zaciągniętych kredytów. Rozpoczęte inwestycje nie mogły być kontynuowane. Zamrożono w nich miliardy dolarów. Dochody z eksportu towarów na rynki zachodnie uległy obniżeniu. W Kraju zmalał wzrost gospodarczy z 9,8% w 1971 r. do 3,1% w 1979 r.

     Pod koniec lat 70 - tych nastąpiło obniżenie płac realnych w przemyśle i w budownictwie. Rząd wprowadził podział towarów i produktów na towary o niższej jakości, które sprzedawano po dotychczas ustalonych cenach oraz na towary komercyjne - wyższej jakości, które sprzedawano po wyższych cenach. Towarów niższej jakości było mało i trudno było je uzyskać. Natomiast ceny towarów komercyjnych były wysokie. W połowie 1980 roku cenami komercyjnymi objęte zostały nowe asortymenty mięsa, którego spożycie w społeczeństwie szybko wzrastało ze statystycznie 45 kg na osobę rocznie w latach 60-tych do 74 kg na osobę na początku lat 80-tych. W odpowiedzi na ten manewr podwyżek cen zareagowali robotnicy zakładów pracy - głownie południowej, wschodniej i centralnej Polski. W Lipcu 1980 roku wybuchły strajki robotnicze w Mielcu, Tczewie, Świdniku, Lublinie, Żyrardowie, Ostrowie Wielkopolskim, Warszawie. Ogółem w lipcu 1980 r. strajkowało ok. 177 zakładów pracy z powodów ekonomicznych. Opozycja podejmowała starania aby strajkom nadać charakter polityczny. Jednakże w tym czasie kontakty kół opozycyjnych z robotnikami były słabe.

     W następnym miesiącu - sierpniu 1980 r. strajki robotnicze wybuchły w wielu innych zakładach pracy. 14 sierpnia strajk w Gdańsku podjęła 16 tysięczna załoga Stoczni im. Lenina. Do Gdańska przybyło wielu przedstawicieli opozycji. Strajk miał bardzo szeroki zasięg i poza żądaniami społeczno - ekonomicznymi przybrał charakter polityczny. Do strajku przyłączały się nowe zakłady pracy. W drugiej połowie sierpnia 1980 r. cała Polska stanęła w obliczu wielkiego strajku. Wobec takiego rozwoju sytuacji władze powołały Antykryzysowy Zespół Partyjno - Rządowy. Przebywający w tym czasie na urlopie na Krymie I Sekretarz KC PZPR Edward Gierek przerwał urlop i powrócił do kraju. 18 sierpnia wygłosił do robotników przemówienie, w którym wzywał protestujących do powrotu do pracy obiecując przeprowadzenie generalnej regulacji cen i płac. Wezwań tych jednak nie posłuchano.

     Pomimo podpisanych porozumień sierpniowych ze strajkującymi w Gdańsku i w Szczecinie oraz we wrześniu w Jastrzębiu Zdroju i powołania NSZZ Solidarność, akcje protestacyjne nie słabły. Powodem ich ponownego natężenia stawały się tym razem żądania polityczne dotyczące rejestracji Związku Zawodowego Solidarność przez sąd powszechny, który orzekł aby do Statutu NSZZ "Solidarność" dopisać, iż ten Niezależny Samorządny Związek Zawodowy uznaje Konstytucję PRL. Konstytucja PRL natomiast od roku 1976 była znowelizowana w ten sposób że zwierała zapis o kierowniczej roli PZPR i sojuszu ze Związkiem Radzieckim. Przywódcy Solidarności takie orzeczenie sądu uznali za prowokację władz i zależnego od władzy sądu. Przez cały kraj przetaczała się nowa fala strajków protestacyjnych. Akcje protestacyjne powodowały zainteresowanie programem i statutem "Solidarności", obecnie już odwołującej się nie tylko do postulatów ekonomicznych i społecznych ale także politycznych, wśród których na pierwsze miejsce wysuwała się niezależność i negacja zapisów Konstytucji PRL - uzależniających Polskę od kierownictwa PZPR i od sojuszu z ZSRR.

     Rozwój ruchu solidarnościowego w Polsce budził wielkie zainteresowanie i pozytywny odbiór światowej opinii publicznej. Nie mogło to ujść uwadze rządów komunistycznych w państwach bloku socjalistycznego i będących stronami Układu Warszawskiego. Szczególnie zaniepokojeni byli komunistyczni przywódcy państw sąsiadujących z Polską: ZSRR, NRD, Czechosłowacji oraz inni z bloku wschodniego. Przywódcy tych państw byli przekonani, że ruch "Solidarności" doprowadzi do obalenia dotychczasowego sytemu politycznego w Europie Środkowej i Wschodniej. Za podstawę tego sytemu uznawano kierowniczą rolę partii komunistycznych i przywództwo ZSRR w skali politycznej, gospodarczej i militarnej. Obawiano się, że działalność "Solidarności" doprowadzi do rozwoju opozycji w innych krajach socjalistycznych oraz do wystąpienia Polski z bloku państw komunistycznych i z Układu Warszawskiego oraz ścisłych związków z państwami zachodnimi. Polska położona była pośrodku państw socjalistycznych. Wyjście Polski z Układu Warszawskiego mogło spowodować rozpad tego układu militarnego i realne zagrożenie dla grup wojsk Armii Radzieckiej stacjonujących w NRD i północnej Polsce poprzez zakłócenia dostaw zaopatrzenia i łączności.

     W ZSRR powołano specjalną komisje przy KC KPZR, która monitorowała wydarzenia w Polsce, dokonywała analiz sytuacji i przedstawiała wnioski dla kierownictwa. Na terenie Polski wzmocniono agenturę rozszerzając jej zadania o dezinformacje i prowokacje. W dniach od 1 do 3 grudnia 1980 r. w Bukareszcie odbyło się spotkanie ministrów obrony państw stron Układu Warszawskiego, które zaproponowało aby w Polsce przeprowadzić wspólne ćwiczenia wojskowe pod kryptonimem "Sojuz 81".

manewry "Sojuz 81" przyglądał się także gen. Wojciech Jaruzelski /East News (źródło: swkatowice.forumoteka.pl)

     Jednocześnie połączone wywiady Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej analizowały i oceniały sytuację w Polsce. Raport z 12 czerwca 1981 r. sporządzony wspólnie przez CIA, NASA, wywiad wojskowy, organa wywiadowcze Departamentu Stanu i Departamentu Finansów stwierdzał na temat sytuacji w Polsce ...Obecny kryzys w Polsce stworzył najpoważniejsze i najszersze pod względem głębi i zasięgu od dziesięcioleci wyzwania dla rządów komunistycznych Paktu Warszawskiego (...) Główne czynniki podtrzymujące przedłużający się kryzys - uporczywe żądania związkowe, frakcyjność wewnątrz kierownictwa "Solidarności" i nie zdyscyplinowanie związkowych szeregów, postępująca erozja autorytetu partii oraz fakt że "Solidarność" reprezentuje masowy, emocjonalny sprzeciw wobec sposobu w jaki partia rządzi krajem - powodują anarchizację sytuacji, nad którą żadna siła z osobna wydaje się być nie zdolna zapanować (...) Ekonomiczna kondycja Polski będzie w najbliższych sześciu miesiącach pogarszać się z powodu słabych zbiorów, słabej wydajności pracy, skróconego dnia pracy, trwającego ekonomicznego dryfu. Nie można wykluczyć szybkiego i drastycznego spadku standardu życiowego - zdolnego wywołać takie zaburzenia społeczne, które mogą spowodować sowiecką interwencję...

Niezależnie od tego jak Sowieci postrzegają koszty interwencji szybko zeszłyby one na drugi plan, gdyby uznano, że zostały zagrożone interesy ich państwa. Do wydarzeń, jakie mogłyby spowodować takie poczucie zagrożenia, można zaliczyć: załamanie się wewnętrznego ładu w Polsce, frontalny atak na autorytet reżimu, np. dłużej trwający strajk generalny, na który reżim nie zareagowałby zdecydowanie, sygnały że polski reżim staje się niechętny lub niezdolny do wypełniania zobowiązań wobec Układu Warszawskiego
.

     Przygotowania do ewentualnej interwencji raport ocenia w sposób następujący: (...) strona radziecka stopniowo nasiliła przygotowania swych sił w Polsce i wokół Polski do takich rozmiarów jak jesienią 1980 roku. Te siły i środki są podejmowane i rozwijane z miesiąca na miesiąc i obejmują: budownictwo komunikacyjne, rozbudowę łączności, która może być użyta w czasie interwencji uzupełnianie wybranych jednostek wojskowych do pełnego stanu, przeprowadzenie ćwiczeń polowych zupełnie nietypowych dla danej pory roku. We wrześniu 1981 roku ambasada USA w Warszawie przesłała szyfrogram do sekretarza stanu w Waszyngtonie o treści: Reżim Kani może wprowadzić jakąś formę ogólnopolskiego stanu wyjątkowego, jako ostatnią próbę opanowania sytuacji, jeśli będzie sądził, że od tego zależą losy jego rządu, lub jeśli sytuacja pogorszy się na tyle, że sowiecka interwencja będzie nieunikniona. Przewidujemy, że Kania i Jaruzelski bardzo niechętnie wprowadzą stan wojenny i tylko wtedy, kiedy uznają, że nie będzie innego wyjścia. W ocenie wywiadowczej Agencji Wywiadu Departamentu Obrony USA z 4 listopada 1981 r. znajduje się informacja (...) Trwa pewien dialog miedzy "Solidarnością" a reżimem (...) Jeśli Krajowa Komisja Koordynacyjna "Solidarności" nie zdoła opanować działaczy lokalnych - niektórzy z nich strajkują o byle co - a niedobór żywności i paliwa będzie trwać nadal, Polskę czekają tej zimy niepokoje społeczne, które prawdopodobnie spowodują wprowadzenie w tej lub innej postaci stanu wojennego [Starsi o 30 lat - W.Jaruzelski - Wyd. Adam Marszałek - Toruń 2011].

logo CIA - Centralnej Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych USA (źródło: pl.wikipedia.org)

     Los "Solidarności" zależał od społecznego poparcia, stanowiska ówczesnych władz polskich oraz od sytuacji globalnej. W takich warunkach "Solidarność" przetrwała około półtora roku. Wprowadzenie w grudniu 1981 r. stanu wojennego spowodowało zawieszenie jej działalności i aresztowania działaczy związkowych oraz działaczy opozycyjnych. W październiku 1982 r. władze zdelegalizowały "Solidarność".

     Po wprowadzeniu stanu wojennego gen. Jaruzelski zapowiedział nowe reformy społeczne i ekonomiczne. Reformy były jednak z góry skazane na niepowodzenie. Przyczyną był system gospodarki socjalistycznej znajdujący się pod przemożnym wpływem ZSRR oraz sankcje polityczno - gospodarcze nałożone przez Stany Zjednoczone na Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego. Przywódcy USA zdawali sobie sprawę że PRL jest najsłabszym ogniwem w bloku państw socjalistycznych i taki stan wykorzystywali w wojnie ekonomiczniej prowadzonej przeciwko Związkowi Radzieckiemu. W tle panujących stosunków pomiędzy światowymi mocarstwami nie było możliwe uzdrowienie gospodarcze kraju ani doprowadzenie do społecznego spokoju przez jedną z sił politycznych rywalizujących w Polsce o władzę. Społeczeństwo polskie było podzielone. Część popierała rząd była jednak przekonana, że podejmowane przezeń działania są daleko niewystarczające w zakresie gospodarczym. Zwolennicy opozycji solidarnościowej byli zdezorientowani. Delegalizacja "Solidarności" skłaniała do wniosków, że w drodze oporu nie jest możliwe wprowadzenie zmian ustrojowych. Masowe poparcie dla ruchu związkowego "Solidarności" wspominano jako okres jedności społecznej, jednak wnioski wskazywały, że należy poszukiwać innych dróg porozumienia.

     Rozbicie "Solidarności" w okresie stanu wojennego poważnie osłabiło jej znaczenie w polskim społeczeństwie ale nie wyeliminowało jej całkowicie ze świadomości społecznej a szczególnie robotniczej. Solidarność zaczynała półlegalnie wracać na scenę społeczno - polityczną, a władze nie potrafiły się temu skutecznie przeciwstawić. 29 września 1986 r. powołana została Tymczasowa Rada NSZZ "Solidarność". Jej przywódca był osobistością opozycji oficjalnie znaną szczególnie do czasu przyznania Nagrody Nobla 1983 r. Delegacje zagraniczne przybywające do Polski w swoich programach ujmowały spotkania z przywódcą opozycji, którego osoba była w zainteresowaniu prasy zagranicznej. Faktycznie "Solidarność" działała i była zasilana finansowo przez różne instytucje z zagranicy, chociaż oficjalnie twierdzono że jest zdelegalizowana.

Gdańsk 10.09.1981 - ostatni dzień pierwszej tury I Krajowego Zjazdu NSZZ Solidarność - Lech Wałęsa w otoczeniu wielbicielek (fot. CAF Stefan Kraszewski - źródło PAP)

     Nie była to jednak taka sama "Solidarność" jak w latach 1980-1981. Druga "Solidarność" była słabsza liczebnie i mniej sprawna organizacyjnie. Nie występowała jako masowy żywiołowy ruch społeczny ale raczej jako organizacja. W tej sytuacji kierownicy opozycji drugiej "Solidarności" dochodzili do przekonania, że należy podjąć rokowania z władzą w celu uzyskania legalizacji jej działań jako związku. W dniu 5 grudnia 1987 roku wystąpili do rządu z propozycją zawarcia tzw. paktu antykryzysowego motywując to posunięcie dobrem państwa. Faktycznie zalegalizowana druga "Solidarność" stawała się legalnym podmiotem politycznym w opozycji do władzy partii i rządu, z którym należało negocjować politykę w państwie. Jako warunek przyjęcia paktu antykryzysowego przywódcy drugiej "Solidarności" wysuwali likwidację pozostałości prawnych stanu wojennego oraz przywrócenie zasad pluralizmu związkowego w zamian deklarując uznanie porządku prawnego w państwie z kierowniczą rolą partii włącznie.

     Znaczenie priorytetowe dla wydarzeń w Polsce miała polityka Związku Radzieckiego zmierzająca w kierunku pierestrojki. Michaił Siergiejewicz Gorbaczow - Sekretarz Generalny KC KPZR - powołany na stanowisko w 1985 roku zrozumiał, że ZSRR utraci swoja pozycję w świecie jeżeli nie dokona zasadniczych zmian w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Przystąpił do opracowania planu reform, które zaprezentowano na kolejnym Zjeździe Partii w lutym 1987 roku. Opowiadano się za jawnością życia politycznego (głasnostią), przebudową (pierestrojką) i przyspieszeniem (uskorieniem). W ramach podejmowanych działań zrezygnowano z obrony radzieckiej strefy wpływów w krajach Europy Środkowo - Wschodniej, realizowanej dotychczas zgodnie z doktryną Breżniewa. Podczas poufnych rozmów z przywódcami Zachodu zdecydowano, że ZSRR nie będzie nadal bronił: NRD, Polski, Czechosłowacji ani innych krajów demokracji ludowej, a także nie będzie ingerował w ich politykę wewnętrzną i zagraniczną. Państwom demokracji ludowej pozostawiono swobodę decydowania o sobie. Nowe zasady nie były ogłoszone powszechnie. Do publicznej świadomości publicznej przenikały stopniowo.

     Podczas spotkania na Zamku Królewskim w Warszawie w dniu 14 lipca 1988 r. z przedstawicielami inteligencji polskiej M.S. Gorbaczow nie podtrzymywał w polityce zagranicznej Związku Radzieckiego doktryny Breżniewa. Ośmieliło to władze w Polsce do realizacji samodzielnych działań w polityce wewnętrznej, które coraz śmielej oswajały się z myślą o nawiązaniu oficjalnych stosunków politycznych z opozycją. Do porozumienia z opozycją dążyło ścisłe kierownictwo PZPR na czele z generalicją. Szczególną rolę w tej sprawie kierownictwo odegrało podczas X Plenarnego Posiedzenia PZPR, które odbywało się na przełomie 1988/1989 roku. Podczas tego plenum generałowie Jaruzelski, Kiszczak, Siwicki oraz cywilni politycy Czyrek, Barcikowski, Rakowski wobec sprzeciwu partyjnych przeciwników porozumienia z opozycją, zagrozili dymisją z zajmowanych stanowisk i rezygnacją z kierowania państwem jeżeli nie zostaną podjęte rozmowy z opozycją.

     Równolegle w Polsce w dniach 1-2 grudnia 1980 r. obradowało VII Plenum KC PZPR, które w tej atmosferze podjęło decyzję o zaostrzeniu walki politycznej i propagandowej z opozycją. I Sekretarz KC PZPR Stanisław Kania oskarżył "Solidarność" o dążenie do konfrontacji z władzą, naruszanie prawa i chęć obalenia rządu.

     Pod pozorem ćwiczenia "Sojuz 80" na dzień 8 grudnia 1980 r. planowano wprowadzenie do Polski wojsk radzieckich, enerdowskich i czechosłowackich. W dniu 5 grudnia w Moskwie miało się odbyć spotkanie przywódców państw Układu Warszawskiego - prawdopodobnie na tym spotkaniu miało dojść do formalnego podjęcia decyzji o wkroczeniu wojsk sojuszniczych do Polski. Wywiad Stanów Zjednoczonych Ameryki dowiedział się o tych planach. Prezydent Stanów Zjednoczonych J.Carter skierował do L.Breżniewa ostrzegawczą depeszę. USA mogły poważnie skomplikować sytuację ZSRR, gdyby wbrew ich ostrzeżeniu na teren Polski wprowadzono wojska Układu Warszawskiego. Wbrew naciskom innych przywódców Układu Warszawskiego decyzji o wprowadzeniu wojsk do Polski nie podjęto. Ćwiczenie rozegrano jako ćwiczenie sztabowe - na papierze. Jednak przywódcom Polski udzielono w Moskwie surowego ostrzeżenia.

     W rozmowie pożegnalnej L. Breżniew zagroził S. Kani (...) na razie nie wejdziemy, ale jak się sytuacja nadal będzie komplikować, to wejdziemy (...). W dalszym ciągu żywe były w społeczeństwach krajów socjalistycznych wydarzenia na Węgrzech z 1956 r. oraz Praska Wiosna z 1968 r. Jednocześnie Ronald Reagan w swoich pamiętnikach pisze: (...) Nie chcieliśmy ażeby komunistyczny rząd utonął bez wsparcia gospodarczego, ponieważ wiedzieliśmy, że w razie rozpadu gospodarki może dojść do gwałtownego powstania ludowego, które sprowadzi sowieckie czołgi a z nimi śmierć embrionalnego ruchu demokratycznego (...) [Starsi o 30 lat - W.Jaruzelski - Wyd. Adam Marszałek - Toruń 2011]. Jednocześnie Sekretarz KC KPZR Konstantin Rusakow na spotkaniu z Erichem Honeckerem w październiku 1981 r. oświadczał: (...) Towarzysz Breżniew zupełnie jednoznacznie powiedział, iż Związek Radziecki nie myśli o tym aby swe cenne surowce oferować krajowi, który wobec nas nie zachowuje się przyjaźnie (...) Dotychczas nie podpisaliśmy żadnej umowy wstępnej żadnego protokołu handlowego. Musimy odczekać jak sprawy w Polsce się rozwiną (...) [Starsi o 30 lat - W.Jaruzelski - Wyd. Adam Marszałek - Toruń 2011].

     W kilka lat później w maju i w sierpniu 1988 r. rozpoczęły się kolejne fale strajków, które dążyły do odtworzenia "Solidarności". Ostatecznie rozmowy Okrągłego Stołu przeprowadzone w pierwszej połowie 1989 r. doprowadziły do legalizacji zmian ustrojowych w Polsce. Spór o to czy była to zdrada narodowa czy wyjątkowa koniunktura międzynarodowa, którą w pełni wykorzystaliśmy, trwa do dnia dzisiejszego i zapewne nigdy nie ustanie.

Piotr Staniszewski   


ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. A.Stankiewicz, D.Wilczak; Niedokończona Rewolucja. Wałęsa bohater czy zdrajca; Wyd. Fabuła Fraza; Warszawa 2016
  2. W.Jaruzelski; Starsi o 30 lat; Wyd. Adam Marszałek; Toruń 2011

  3. pl.wikipedia.org



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Jest to złota zasada w życiu: wymagać mało od świata, a dużo od siebie.
(Władysław Biegański)
listopad  22  środa
listopad  23  czwartek
[8.00]   (Proszowice)
XLVI Sesja Rady Miejskiej - ZAPRASZAMY!
[17.00]   (Proszowice)
Czas kolosów - warsztaty paleontologiczne
listopad  24  piątek
listopad  25  sobota
[17.00]   (Proszowice)
Bezpłatny pokaz masażu SHANTALA
DŁUGOTERMINOWE:
[wystawa fotograficzna]   MUZYCY
[do 20.12.2017]    (Proszowice)
PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowickiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki; 2016 Internetowy Kurier Proszowski
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ