Skąd się wzięła miłość? Psycholodzy: ona wspomaga zaangażowanie, jak umowa najmu
Dzisiaj jest: sobota, 24 października 2026 r. (297 d.r.)
Arety, Marty, Marcina
Dzień ONZ, Dzień Walki z Otyłością
Jutro (jeżeli będzie!): niedziela, 25 października 2026 r.
Ingi, Maurycego, Sambora
Dzień Kundelka
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   krytycznym okiem   | 

serwis IKP / w szerszej perspektywie / Skąd się wzięła miłość? Psycholodzy: ona wspomaga zaangażowanie, jak umowa najmu



 warto pomyśleć?  
Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba.
(podniesione z ulicy)

  artykuły popularne  
Proszowice styczeń 1945
Proszowice, 22-08-2025
 red.
Film Staszka Bernackiego z rekonstrukcji historycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gniazdo - Ziemia Proszowicka w dniu 10 czerwca 2012...
Wyróżniono 2. "nasze"...
22-08-2025 red.
Jelenia Góra - PAMIĘTA!
1-08-2025 Andrzej Powidzki
w krakowskim Archiwum...
13-08-2025 Marcin Szwaja
24  październik   - sobota
25  październik   - niedziela
26  październik   - poniedziałek
27  październik   - wtorek
DŁUGOTERMINOWE:

NA SKRÓTY
  • prossoviana on-line

  • Rzeczpospolita Partyzancka 1944



  • Skąd się wzięła miłość? Psycholodzy: ona wspomaga zaangażowanie, jak umowa najmu

    zdjęcie dodane przez KawaiiArt1980: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/chlopiec-i-dziewczynka-siedzi-na-lawce-zabawki-1767434/

    26-02-2025

         Skąd wzięła się u ludzi na całym świecie miłość romantyczna i dlaczego była promowana w ewolucji człowieka? Była potrzebna, żeby dawać gwarancję trwania związku, wspierać zaangażowanie między partnerami, dawać poczucie bezpieczeństwa, a przez to - zwiększać liczbę ich dzieci - potwierdzają to wnioski z ankiety w 90 krajach.

    "Odnaleźliśmy dowody na rzecz potwierdzenia hipotez o ewolucyjnych korzeniach miłości romantycznej. Nasze badania pokazują jedną z tych korzyści, jaką niesie miłość, a jest nią trwałość i stabilność związku" - podsumowuje swoje badania psycholożka dr Marta Kowal z Uniwersytetu Wrocławskiego w rozmowie z PAP.

         Badacze postanowili przetestować empirycznie hipotezy wywodzące się z teorii ekonomisty Roberta Franka. "Uważał on miłość za narzędzie, które wspomaga zaangażowanie obu partnerów ('love as a commitment device'). Zgodnie z tą koncepcją, dalej rozwijaną przez psychologów ewolucyjnych, miłość romantyczna ewoluowała, aby zwiększać poczucie bezpieczeństwa partnerów i poprawiać ich sukces reprodukcyjny" - opisuje dr Marta Kowal.

         Frank porównał miłość - podstawę związku romantycznego - do umowy najmu zawieranej pomiędzy lokatorem a wynajmującym. Zwrócił uwagę, że miłość działa jak takie zapewnienie, że dwie osoby będą ze sobą i nie uciekną przy pierwszej lepszej okazji. Dr Kowal zwraca uwagę, że bez umów najmu lokatorzy mogliby spontanicznie zmieniać mieszkanie, kiedy tylko nadarzyłaby się okazja - narażając wynajmującego na koszty. A ci nie mieliby przeszkód, aby z dnia na dzień wyrzucać lokatorów na bruk, jeśli znaleźliby innych, którzy byliby gotowi płacić wyższy czynsz. Żadna ze stron nie mogłaby być pewna, co się wydarzy w kolejnym miesiącu. "Frank argumentował, że bez miłości podobnie byłoby w związkach. No bo jaką pewność miałaby druga osoba, że partner nie zostawi jej przy pierwszej lepszej nadarzającej się okazji?" - opisuje dr Kowal.

         Zgodnie więc z tą koncepcją miłość służy temu, żeby nasz partner wiedział, że nie zostawimy go przy pierwszej lepszej okazji; że nasze zaangażowanie będzie trwać, że będziemy inwestować nasze zasoby w ten związek i będziemy mieć poczucie pewności, że druga osoba też jest zaangażowana i również będzie inwestować w ten związek. Tylko jak potwierdzić eksperymentalnie takie zrozumienie miłości? "Spodziewaliśmy się, że osoby, które prawdopodobnie poniosą większe straty z powodu gwałtownego zakończenia związku będą przywiązywać większą wagę do miłości romantycznej niż osoby, które mają zasoby, aby unieść konsekwencje zakończenia relacji" - opowiada dr Kowal. Badacze założyli więc, że na miłości, a więc na gwarancie tego, że związek będzie trwał, zależeć będzie bardziej osobom o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, osobom wielodzietnym i kobietom. Te przewidywania się potwierdziły.

         86 tysiącom osób z 90 krajów zadano pytanie: "Załóżmy, że obecnie nie jesteś w stałym związku. Wyobraź sobie, że spotykasz się z osobą, która ma wszystkie wymarzone przez ciebie cechy idealnego partnera, ale w której nie jesteś zakochany/a. Jak bardzo prawdopodobne jest (w skali od 0 do 100), że poślubisz tę osobę/zarejestrujesz swój związek?".

         Większość ankietowanych w większości krajów na świecie nie była takim związkiem zainteresowana. Nie jest to specjalnie zaskakujące. Porównywano jednak odpowiedzi pomiędzy różnymi grupami demograficznymi. Statystycznie bardziej zainteresowani, by wchodzić w związek bez miłości byli: mężczyźni, osoby lepiej sytuowane, osoby niemające dzieci, a więc właśnie grupy, które z różnych względów łatwiej mogą sobie pozwolić na życie bez partnera. Wyniki opublikowano w czasopiśmie naukowym "Human Nature".

         Co ciekawe, wśród krajów, w których wchodzenie w związki bez miłości akceptowane było przez większość badanych, były tylko: Ghana, Maroko, Iran i Uganda. "Możemy spekulować, że może mieć to związek z wysokim poziomem kolektywizmu w tych społecznościach oraz tradycjami związanymi z aranżowanymi małżeństwami, gdzie decyzja o małżeństwie często jest podyktowana bardziej względami dobra grupy niż indywidualnymi przekonaniami i uczuciami" - komentuje dr Kowal. Tam więc gwarantem bezpieczeństwa, stabilności jest na ogół nie związek między partnerami, ale cała społeczność.

    Polska znalazła się mniej więcej w połowie zestawienia 90 krajów.

         Psycholożka opowiada, że prawdopodobnie miłość romantyczna wywodzi się z miłości pomiędzy dzieckiem a jego matką. Mechanizmy takie jak czułość, przywiązanie, chęć bycia z tą osobą albo w jej obecności - zaczęły przenikać również do związku dwojga dorosłych. A wykształcenie się miłości wśród dwojga dorosłych partnerów miało niewątpliwie swoje ewolucyjne plusy. Miłość, umacniająca więź partnerów, mogła pozwalać sprawować lepszą i pewniejszą opiekę nad potomstwem, które tej opieki - niezwykle angażującej i intensywnej - wymaga przez wiele pierwszych lat życia.

    "Jeżeli partnerzy się kochają, jeżeli tworzą solidny związek, którego trwałość jest napędzana miłością, to są w stanie bardziej zadbać o wspólne potomstwo i przekazać swoje geny oraz wzorce działania kolejnym pokoleniom" - tłumaczy badaczka. I rzeczywiście - polskie badania sprzed kilku lat potwierdziły, że miłość ma związek z liczbą dzieci. Nie dziwne więc, że miłość zyskała w ewolucji człowieka tak dużą popularność i obecna jest w kulturach całego świata.

    "Dla ludzi z całego świata miłość jest bardzo ważna, prawdopodobnie dlatego, że kojarzy nam się z trwałym i szczęśliwym związkiem. Istnieje wiele badań, które pokazują, że osoby szczęśliwie zakochane są zdrowsze, szczęśliwsze w życiu codziennym, dłużej żyją, lepiej o siebie dbają. A tak od siebie mogę dodać, że miłość jest pięknym uczuciem, warto ją pielęgnować i dbać o to, żeby odczuwać ją na co dzień".

    Ludwika Tomala   

    źródła: https://naukawpolsce.pap.pl/


    idź do góry powrót

     
    strona redakcyjna

    regulamin serwisu

    zespół IKP

    dziennikarstwo obywatelskie

    legitymacje prasowe

    wiadomości redakcyjne

    patronat medialny

    kontakt z redakcją

    archiwum
     
    reklama w IKP

    szczegóły

    ceny




    ogłoszenia

     
    copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2025 Internetowy Kurier Proszowicki
    Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
    Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

    w nagłówku i stopce portalu wykorzystano zdjęcia autorstwa Damiana Króla - DZIĘKUJEMY!
    w nagłówku panorama Koniuszy, natomiast w stopce głowice kolumn (wejście na teren kościoła w Proszowicach od strony rynku)

    KONTAKT Z REDAKCJĄ