![]() | ||||||||
historia proszowskich ulic
![]()
Proszowice, 9-04-2010 W wiekach średnich, szczególnie od czasu panowania króla Kazimierza Wielkiego, który z kopalni soli w Bochni i Wieliczce uczynił znaczące źródło dochodów skarbu, oraz w 1358 roku lokował na prawach miast Proszowice i Słomniki, wykształcił się trakt solny zwany w źródłach "via prasolka". Z Bochni prowadził on ulicą Proszowską, tak Proszowską, bo wiodła w kierunku Proszowic, przez Uście Solne, przeprawę na Wiśle w Nowym Brzesku, gdzie przez wieki mieścił się skład solny i dalej, ulicą proszowską (zmienioną w latach 70-tych XX wieku na partyzantów) przez Proszowice do Słomnik. Tu nadal zachowana jest nazwa ulicy proszowskiej. W Słomnikach "via prasolka" łączyła się z traktem krakowsko - toruńskim. Droga solna z Bochni przez Proszowice do Słomnik wzmiankowana jest w dyplomie królewskim z 1362 roku na mocy którego zwalniał on przewoźników soli do połowy cła. To był przywilej który powodował znaczące ożywienie szlaku oraz wzrost znaczenia gospodarczego Proszowic i Słomnik.
Ulicę o tej nazwie w Proszowicach poświadczają źródła z XVIII i XIX wieku. W ważnym dokumencie dotyczącym Proszowic z 1769 roku wymienione są ulice: In cirkulo miasta (Rynek), św. Rafała, Przedmieście Wielkie, Szpitalna, Błonna, Podgórze, Krakokowska oraz Wrocławska. Przy tej ulicy mieszkało 6 rodzin o nazwiskach: Łakomscy, Pawłowscy, Mazurkiewicze, Piechotów i Gąsiorkowiczów. W połowie XIX wieku nazwa ulicy Wrocławskiej pojawiła się przy okazji budowy miejskich jatek, czyli drewnianych budowli z przeznaczeniem do handlu mięsem i jego przetworami. Stanowiły one ważne źródło dochodów kasy miejskiej. Przy ich budowie problemem była niwelacja terenu. O tym, że były to solidne budowle, świadczą plany i kosztorys robót. Mimo długiej tradycji nazwy ulicy Wrocławskiej, obecna nazwa Tadeusza Kościuszki, jest zasadną. Nie znam daty nadania tej ulicy imieniem wielkiego Polaka.
Nawiązując do patrona ulicy: fatalny los spotkał tysiące dworków szlacheckich na Białorusi które były ostoją polskości. Przemieszczająca się przez te tereny armia radziecka, pod pretekstem działań wojennych paliła te siedliska polskości. Uległy pożarowi ubogie, ale pełne uroku dworki Mickiewiczów, Kościuszków, Trauguttów i wielu, bardzo wielu rodzin zasłużonych dla kultury Polski i Białorusi. W ostatnich latach, za sprawą ogromnego wysiłku Galiny (Haliny) Kryniec - z-cy dyrektora wydziału kultury w Brześciu i prof. Leonida Nestorczuka, rekonstruowano dworki w których urodził się Adam Mickiewicz i Tadeusz Kościuszko. Pięknie wyglądają, ale są smutne. Czekają na zwiedzających z Polski, szczególnie młodzież, a ten w mereczowszczyźnie, na naszą proszowską, której pradziadowie zapisali się złotymi literami w bitwie pod Racławicami 4 IV 1794 roku. Wnoszę pod adresem samorządów Ziemi Proszowskiej, której kosynierzy stanowili o zwycięstwie by zorganizowały wycieczkę dla wyróżniających się uczniów na Białoruś szlakiem Tadeusza Kościuszki, Adama Mickiewicza i Romualda Traugutta. Myślę, że byłaby to znakomita lekcja wychowania patriotycznego w powiązaniu z naszą Małą Ojczyzną - Ziemią Proszowską. Henryk Pomykalski | ||||||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |