![]() | ||||||
historia proszowskich ulic
![]()
Proszowice, 1-04-2010 W dostępnych materiałach źródłowych po raz pierwszy z nazwą ulicy św. Rafała, tak! św. Rafała a nie błogosławionego jak mówimy w Proszowicach, czy co jest prawdą o. Rafła, zetknąłem się w źródle z 1790 roku. Mieszkały przy niej rodziny Wojakowskich, Konaszowskich, Glińskich, Wujaszkiewiczów, Baligów, Karczowskich, Grochalskich, Skurczyńskich, Siemińskich, Jeziorskich, Stranieńskich, Księżnych, Biernatów, Wieńczowskich, Wcisłów, Kuleńskich. Łącznie 39 osób. Przy tej ulicy, w miejscu gdzie dziś jest dom sióstr zakonnych urodził się w 1453 roku Stanisław Budek. Jego ojciec Jan trudnił się garncarstwem. Stanisław po ukończeniu nauki w miejscowej szkole parafialnej, podjął dalszą edukację w Krakowie przy Kościele Mariackim. Miał wtedy 10 lat. W 13-tym roku życia stał się studentem Uniwersytetu. Kraków był wówczas znaczącym ośrodkiem kultury w Europie. W trakcie studiów zmarła mu matka i ojciec. W wieku 20 lat wstąpił do zakonu Bernardynów w Krakowie, obok Wawelu. Przyjął imię Rafał. W 1506 roku wybrany został na najwyższy urząd w polskiej prowincji Bernardynów. Przez następne lata życia, z krótkimi przerwami, powoływano go na najwyższe stanowiska w Zakonie. Należał do najwybitniejszych osobowości w państwie Jagiellonów. W okresie gdy groził rozpad unii Polski z Litwą, a przekładało się to na relacje prowincji polskiej z litewską odegrał znaczącą rolę w ich pojednaniu.
Miarą jego osobowości jest fakt że wyjednał u króla Zygmunta I, aby dzień 4 października był świętem w całym kraju, bowiem tego dnia wojsko polskie odniosło zwycięstwo nad Bohdanem, wojewodą mołdawskim, który napadał na Ruś i Podole. O. Rafał z Proszowic zmarł 26 I 1534 roku w Warcie. Jego kult jako świętego starca był od początku bardzo intensywny .Istnieje przekonanie, że wierni za wstawiennictwem o. Rafała doznają łask. W 1640 roku prymas Jan Lipski, arcybiskup gnieźnieński, dokonał podniesienia zwłok świątobliwego zakonnika i przeniesienia ich do bogato rzeźbionego sarkofagu. Podjętym działaniom o jego beatyfikację nie sprzyjały burzliwe dzieje XVII wieku i rozbiory Polski.
W pierwszym okresie PRL ulicy o. Rafała nadano imię gen. Karola Świerczewskiego. Jest fenomenem propagandy, że ten oficer NKWD i armii radzieckiej był i jest dla znaczącej części Polaków postacią godną szacunku. W resztkach PRL-u, w 1981 roku, z inicjatywy członków ówczesnego SD, ale przy pełnej aprobacie ówczesnych władz proszowskiego PZPR i Rady Miasta i Gminy, której przewodniczył Stanisław Perlik, została przywrócona nazwa ulicy imieniem o. Rafała. W trakcie sesji, na której podjęto uchwałę, tylko jeden radny, bezradnie wykrztusił: Czy tu są faszyści?... Obecny stan ulicy, to gruntowna przebudowa muru kościelnego w ramach podjętego programu renowacji kościoła, przez kanonika Henryka Makułę. Mur który mamy jeszcze przed naszymi oczami, to dzieło jednego z wielkich proboszczów proszowskiej parafii ks. Stanisława Bomby. Henryk Pomykalski | ||||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |