![]() | ||||||||||
Powstanie Styczniowe na Ziemi Proszowskiej
Proszowice, 18-01-2011 22 stycznia 1863 roku, był fatalnym terminem wybuchu Powstania Styczniowego. Decyzja Aleksandra Wielopolskiego, naczelnika rządu cywilnego, właściciela ogromnych dóbr między Książem Wielkim a Chrobrzem o brance, czyli przymusowym poborze na wiele lat, do wojska carskiego, wymusiła wybuch powstania którego przebieg i konsekwencje były nadzwyczaj dotkliwe dla społeczeństwa polskiego. W Królestwie stacjonowała dobrze uzbrojona stutysięczna armia rosyjska. Siły powstańcze liczyły wówczas ok. 6000 ludzi. W późniejszym okresie jednocześnie w powstaniu uczestniczyło ok. 30 tysięcy ludzi. Ogółem w oddziałach powstańczych walczyło ponad 200 tysięcy ochotników. Stoczono ok.1200 bitew i potyczek. W miarę upływu czasu armia rosyjska liczyła ponad 300 tys. żołnierzy. W powstaniu poległo 20 tys. Polaków. Na szubienicach stracono ok. 1000 osób a drugie tyle zmarło w więzieniach. W głąb Rosji wywieziono 35 do 40 tysięcy uczestników powstania, a prawie 10 tys. musiało emigrować na Zachód Europy. Wśród poległych, aresztowanych i wypędzonych znalazły się jednostki najbardziej patriotyczne, ofiarne i wykształcone. Innym dotkliwym problemem były zniszczenia materialne i dóbr kultury. Zwycięski carat dokonał straszliwej zemsty na społeczeństwie polskim. Po okresie I i II wojny światowej oraz upływie czasu zatraciliśmy poczucie klęski. W okresie ostatnich dziesięcioleci, przy pełnej obojętności naszego społeczeństwa, uległy zniszczeniu i likwidacji przydrożne krzyże i mogiły, tych którzy stracili życie w beznadziejnej walce o Wolną Polskę.
W potyczce pod Proszowicami 16 VIII 1863 roku. Pochowano ich obok kościółka Św. Trójcy... W Janowie (dziś części Ostrowa), gdzie w 1864 roku oddział Zygmunta Chmieleńskiego walczył z Moskalami. We wsi Wąsów. Poległo wówczas 28 powstańców z oddziału pułkownika Taniawskiego,... oraz wielu innych zbiorowych i pojedynczych mogił. Przetrwało natomiast zadziwiająco wiele krzyży ku chwale cara za zniesienie pańszczyzny i reformę rolną. Niemymi świadkami tamtych wydarzeń w naszym regionie jest figura Chrystusa Króla w rejonie byłego dworca autobusów w Proszowicach, kuźnia w Igołomi w której Artur Grottger szkicował wstrząsający obraz; Kucie Kos, czy niszczejący dom w Igołomi w którym urodził się Adam Chmielowski - Św. Brat Albert. Darzę wielkim szacunkiem społeczność Igołomii, która na cmentarzu parafialnym wybudowała pomnik poległym w bitwie na polach czernichowskich. Napis na okolicznościowej tablicy brzmi: W Hołdzie 21 Powstańcom Polskim Poległym W Bitwie Na Polach Czernichowa W dniu 15 VIII 1863 roku. Cześć Ich Pamięci. Ujmującą serce jest postawa Czernichowian, którym Rosjanie, by pogrążyć poległych, nakazali pochować ich przy drodze. Wykonali polecenie, pochowali, ale przy głównej drodze na cmentarzu w Igołomi. Przejmujący opis ciał poległych sporządził ówczesny proboszcz w Igołomi.
Zabitych i rannych Rosjanie wrzucili do dołu z wapnem na cmentarzu i studni w Rynku miasta. Wśród nich, jak mówi rodzinna tradycja, rannego kosyniera, mojego prapradziadka Andrzeja Psicy z Klimontowa, do studni w Rynku miasta. Miechowianie na cmentarzu wybudowali pomnik, a na nim napis: Bohaterom Walki o Niepodległość Ojczyzny, poległym 17 II 1863roku. Zginęło ponad 200 powstańców. W dniu 10 III 1863 roku w Goszczy, obok gen. Marian Langiewicz ogłosił się dyktatorem powstania. Jego oddział liczący ponad 3000 powstańców, drogą przez Słomniki, zatrzymał się w Sosnówce. Obok istniejącej do dziś urokliwej kapliczki, po odprawieniu nabożeństwa przez ks. Pawła Kamińskiego, generał złożył przysięgę na wierność Ojczyźnie i odebrał przysięgę od swojego wojska.
Z Sosnówki wojsko gen. M. Langiewicza ruszyło w dalszy marsz na Marchocice, Kalinę Wielką, Zaryszyn do Chrobrza. Po drodze oddziały były witane serdecznie a na polach racławickich wręczono generałowi szablę Kościuszki. Pod Chrobrzem w dniu 17 III powstańcy stoczyli zwycięski bój z 3000 Rosjan pod dowództwem Czengierego i Zwierowa. Następnego dnia doszło do całodziennej, morderczej bitwy pod Grochowiskami. W również wygranej bitwie wyróżnili się kosynierzy pod dowództwem Dąbrowskiego, strzelcy Czachowskiego i żuawi Rochebruna, wśród których wyróżniał się męstwem nasz rodak Adam Chmielowski, późniejszy Św. Brat Albert. W tamtych dniach, pełnych dramatu, nasi pradziadowie, mieszkający między Słomnikami a Proszowicami, Nowym Brzeskiem a Skalbmierzem nie uczestniczyli w porażającej w skali zaboru rosyjskiego współpracy z zaborcą której tragiczny opis stanowi powieść Wierna Rzeka. Wśród naszych praojców trwała pamięć o kosynierach 1794 roku. Ogromną rolę w utrzymywaniu patriotyzmu odgrywali ludzie typu księdza Bronisława Mieszkowskiego, który zdaniem Prof. dr F. Kiryka stał się pierwowzorem księdza katechety z Syzyfowych Prac.
Nie wiem gdzie znajdują się obecnie te nadzwyczaj cenne zabytki. Może w Miechowie?... W tamtym tragicznym Styczniu i 1863 roku Rosjanie brutalnie niszczyli naszą Ojczyznę. Nie pierwszy i niestety nie ostatni. Pomyślmy o tych, którzy w mroźną noc stycznia w 1863 roku stanęli do walki o Wolną Polskę z potężną militarnie Rosją. Henryk Pomykalski | ||||||||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |