Bałłabanowie i...

zdjęcie Ryszard Kluszczyński, Lwów - dom Karola Bałłabana na rogu ulicy Wałowej i Halickiej
(źródło: [w.] Sztuka Młodej Polski)

Proszowice, 9-10-2026

     W dziejach naszej ojczyzny, szczególnie w dobie Rzeczypospolitej Obojga Narodów, tysiące Ormian prześladowanych przez islam, znalazły schronienie w naszym kraju. Stawali się cząstką naszego narodu. Wielu z nich zapisało się złotymi zgłoskami w kulturze naszego kraju. Do takich należy rodzina Bałłabanów, spośród których Teodor Bałłaban, generał brygady i Zbigniew Herbert, których los związał z Proszowicami.

     Ród Bałłabanów osiadł i spolonizował się we Lwowie. Karol Bałłaban (ojciec Teodora) był doktorem prawa i zamożnym kupcem. Pozostałością po nim jest okazały dom na zbiegu ulic, Wałowej i Halickiej (zdjęcie powyżej). Projektował go w latach 1908 - 1910 jeden z najwybitniejszych architektów Młodej Polski Alfred Zachariewicz.

Teodor Bałłaban (1 IV 1866 - 16 VIII 1946), syn Karola, po ukończeniu gimnazjum we Lwowie w latach 1884-1890 studiował medycynę w Grazu. Był tam asystentem i zastępcą ordynatora na oddziale okulistycznym prof. Michała Borysewicza. Jako lekarz okulista jest autorem 26 prac naukowych publikowanych w kraju i za granicą. Służbę wojskową, jako lekarz, w okresie I wojny światowej pełnił w armii austriacko - węgierskiej. Od 1 XII 1918 roku w wojsku polskim.

     We Lwowie walczył z nacjonalistami ukraińskimi a w 1920 roku w wojnie z bolszewicką Rosją (przeciwko armii Budionnego). Od 12 VIII 1923 roku, w stopniu tytularnego generała brygady przeniesiony został w stan spoczynku i podjął praktykę lekarską w domu przy ulicy Wałowej. Na tablicy informującej o godzinach przyjęć był napis "Dla ubogich bezpłatnie od 9 - 10 rano". W życiu społecznym Lwowa pełnił wiele funkcji, min. radnego Rady Miasta Lwowa. Jest autorem wiersza "Do Piasta kolebki".

     Przyjaźnił się z generałem Władysławem Sikorskim. Bywał gościem prezydentów, Stanisława Wojciechowskiego i Ignacego Mościckiego. Był zamożnym obywatelem miasta. Posiadał kamienice; na rogu ulic Wałowej i Halickiej oraz Józefa Piłsudskiego. Był również właścicielem kilku szybów naftowych w Borysławiu którymi zarządzał syn Marian. Miał czterech synów; Karola, Gustawa - oficera wojska polskiego, lotnika RAF-u, zmarłego w Edynburgu w 1963 roku, Adama - który zginął tragicznie wraz z rodziną w katastrofalnej powodzi w Klęczanach w 1934 roku, Mariana zmarłego w latach 80-tych w Opolu oraz córkę Annę zmarłą w Krakowie w 2002 roku.

     Generał został aresztowany przez sowietów w 1940 roku i osadzony w straszliwym więzieniu Brygidek gdzie przebywał w jednej celi wraz z generałem Władysławem Andersem. Katynia uniknął za wstawieniem ubogich mieszkańców Lwowa, których leczył bezpłatnie. Po śmierci żony, tak jak tysiące Polaków, by uniknąć mordu Ukraińców i ponownego wejścia do miasta armii czerwonej w 1944 roku przedostał się wraz z synem Marianem do Radziemic a później do Proszowic gdzie zamieszkał w budynku starej poczty przy ulicy B. Głowackiego. Zmarł 16 VIII 1946 roku i pochowany został w grobowcu byłego urzędnika cukrowni "Łubna" Antoniego Tomczyńskiego.

grobowiec generała (fot. Henryk Pomykalski)

     Na krzyżu znajduje się kopia odlewu katyńskiej tabliczki z imieniem syna Teodora, Karola wykonana i posadowiona przez Marka Kaczmarczyka, Karol urodził się 24 VIII 1891 roku w Grazu. Medycynę studiował na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Podobnie jak ojciec specjalizował się w okulistyce. Był kapitanem rezerwy korpusu wojska polskiego. Aresztowany i osadzony przez sowietów w Kozielsku, zamordowany został w Katyniu w 1940 roku.

(fot. Henryk Pomykalski)

     Wraz z Teodorem Bałłabanem w 1944 roku w Proszowicach znalazła schronienie rodzina Herbertów. Poprzez żonę Bolesława Herberta Marię Bałłaban rodziny były spokrewnione. Babcia Zbigniewa Maria wywarła znaczący wpływ na duchowość przyszłego poety. Wyrazem tego jest wiersz "Babcia" w tomie "Epilog". Ojciec poety, Bolesław był prawnikiem. We Lwowie pracował jako dyrektor Małopolskiego Banku Kupieckiego a od 1938 roku był także dyrektorem lwowskiego oddziału poznańskiego "Koncernu Towarzystwa Ubezpieczeń - Vesta".

     Rodzina posiadała willę w Brzuchanicach k/Lwowa. W Proszowicach rodzina zamieszkała przy ulicy Krakowskiej 13a. Bolesław otrzymał posadę dyrektora Banku Spółdzielczego. Utracił ją wraz z pożarem budynku i jego dokumentacji. W maju 1945 roku rodzina opuściła Proszowice. Bolesław podjął pracę w Dyrekcji Odbudowy Gdańska a później był wykładowcą na Politechnice w Gdańsku i radcą prawnym.

Zmarł 1 XI 1963 roku.

Moja refleksja: Bank Spółdzielczy w Proszowicach został wkrótce uruchomiony w budynku przy ulicy Księdza Bronisława Mieszkowskiego. Jego dyrektorem przez długie dziesięciolecia był powszechnie szanowany pan Knauer, również uchodźca z Kresów. Być może, gdyby Bolesław nadal pełnił tą funkcję rodzina Herbertów stałaby się proszowską?

Proszowice w okresie okupacji i w pierwszych latach PRL stały się przystanią dla wielu rodzin wypędzonych z Kresów, Wielkopolski czy Warszawy po upadku Powstania.

Takimi byli moi nauczyciele w Proszowicach; Mieczysław Lewandowski, Bogumiła Rekowa, (?) i Jan Mazurscy, Zofia - Władysław Nagrodzcy. A w okresie studiów, absolwent Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie profesor Marian Tyrowicz, podobnie jak Bałłabanowie i Herbertowie z rodu Ormian.


opracowanie: Henryk Pomykalski   

Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)

Zapraszamy!