![]() | ||||||||||||
Intrygujący ''winkiel'' - Głowackiego i Krakowskiej
Proszowice, 13-08-2015 Wędrując po Internecie trafiłem na dwie stare fotografie, nie wiedzieć czemu zaintrygowały mnie one. Jedna z facebooku "Stare Zdjęcia Proszowic 1900-2000" przedstawiające charakterystyczny dla miasta skwerek znajdujący się u zbiegu ulicy Głowackiego i Krakowskiej. Według zamieszczonego tam opisu fotografia została zrobiona w 1953 roku. Druga to fragment naszego Rynku z Narodowego Archiwum Cyfrowego, datowany na lata 1918-1938. Widać na nim fragment ogrodzonego "ogródka", który "od zawsze" znajdował się rynku. Na zdjęciu z Rynku zaciekawiło mnie dobrze widoczne ogrodzenie z znanymi Proszowianom kutymi, metalowymi orłami. Jednak znają je oni z innego miejsca, nie na Rynku!, jest ogrodzeniem skwerku przy ul. Głowackiego i Krakowskiej.
Skąd ta różnica? Czyżby była "moda" na grodzenie "orłami" terenów zielonych w Proszowicach? A może chodzi o jedno "wędrujące" ogrodzenie? Postanowiłem to sprawdzić, "pogrzebałem" troszkę w Internecie, archiwum IKP, kilka osób podzieliło się ze mną swoją wiedzą. Od razu chciałbym podziękować im, tj.: p. Jadwidze Liguzińskiej i jej bratu Januszowi, p. Henrykowi Pomykalskiemu. Pani Halinie Kuleszy chciałbym podziękować za pomoc w poszukiwaniu materiałów. Ponieważ nie udało mi się dotrzeć do dokumentów związanych z tym ogrodzeniem, felieton oparłem na analizie znalezionych zdjęć i informacji zdobytych od Proszowian. Poniżej, to co udało mi się ustalić. "Orły" na Rynku
Ogrodzenie z orłami wykonał w 1934 roku nieżyjący już doskonały ślusarz pan Krzyczkowski (wykonał on również główne drzwi wejściowe do kościoła parafialnego), wtedy też zostało one zamontowane. Ponieważ datowanie w NAC-u jest dość szerokie, możemy je zawęzić do okresu 1934-1938. Jako ciekawostkę można dodać, że w 1936 roku w ogródku tym palił się stos ku uczczenia śmierci Piłsudskiego (pierwszej rocznicy). Ogrodzenie na Rynku było do mniej więcej 1960 roku, kiedy to była realizowana przebudowa centrum, rozpoczęto ją w 1957 z okazji budowy pomnika Tadeusza Kościuszki, który odsłonięto w tym roku (1957). Po przebudowie mieliśmy, chyba najładniejszy Rynek w historii Proszowic, z tzw. "plantami". Niestety w latach 70. ktoś sobie wymyślił, żeby zrobić "patelnię" wyłożoną płytami granitowymi, no i mamy do tej pory ten architektoniczny "koszmarek". Szkoda, że miasto nie będzie miało na tyle "kasy", aby przeprowadzić rewitalizację płyty rynku do wyglądu z lat 60.
"Orły" wylądowały na skwerku u zbiegu ulicy Głowackiego i KrakowskiejDokładnie nie wiadomo kiedy zamontowano ogrodzenie wokół skwerku najprawdopodobniej w tym roku w którym zdemontowano je z Rynku. Wprawdzie niektórzy z Proszowian twierdzili, że było tutaj jeszcze przed wojną ale na zdjęciu z 1953 widać, że jeszcze go nie ma.
Z okresu międzywojennego widzimy na kolejnym zdjęciu, że zieleniec był ogrodzony płotem drewnianym, zresztą w tym czasie "ogródek" na rynku również miał drewniane ogrodzenie były to lata dwudzieste XX wieku. Ze względu na to, że na zdjęciu widać słup energetyczny musiało ono zostać wykonane po 1925 roku, kiedy to wprowadzono w mieście elektryczność. Remontujący paręnaście lat temu ogrodzenie (murek i filary z cegły klinkierowej, piaskowanie przęseł i malowanie ich) Andrzej Zajączkowski zauważył, liczne ślady po kulach na przęsłach ogrodzenia, najprawdopodobniej powstały one jeszcze na Rynku w okresie II wojny światowej.
tak oto sprawa proszowickiego ogrodzenia z orłami została troszkę wyjaśniona. Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś informacje dotyczące tego ogrodzenia lub jakiegokolwiek miejsca Ziemi Proszowskiej (ulicy, miejscowości, budynku, kapliczki, itp.) lub wydarzenia z jej historii, prosimy o kontakt dane teleadresowe TUTAJ. Andrzej Solarz | ||||||||||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |