Brak myślenia zawsze kosztuje, szkoda tylko, że nie tych których powinno...

(fot. źródła)


Kaczowice, 19-09-2025

     Wprawdzie sprawa nie jest całkiem świeża, ale pisanie o braku zdrowego rozsądku (określenie bardzo delikatne) w wydawaniu publicznych pieniędzy trzeba piętnować zawsze, Szczególnie, że nasze samorządy nie należą do krezusów wśród kolegów z innych części Polski.

Myśleć trzeba zawsze, szczególnie dlatego, że wydaje się pieniądze nieswoje!

Jednak najlepiej sytuacje opisze post radnego powiatu proszowickiego Mateusza Gajdy zamieszczony na jego facebooku 15 wzrześnia:

(fot. źródła)

Poinformowany przez mieszkańców o sytuacji w miejscowości Kaczowice, gmina Radziemice, która miała miejsce w nocy z 5 na 6 września 2025 roku udałem się na spotkanie z mieszkańcami i sprawdzenie co się stało. To, co zobaczyłem i usłyszałem przyznam szczerze, że mną wstrząsnęło. Ale po kolei... @Powiat Proszowice wykonuje tam remont drogi powiatowej Racławice - Wrocimowice - Radziemice - Skrzeszowice. Jakiś czas temu w ramach tej inwestycji zlikwidowano zjazdy do pól z tej drogi!

Mieszkańcy od lipca 2025 roku informowali, że podczas prac zlikwidowane zostały zjazdy do ich pól, które istniały od momentu powstania tam drogi asfaltowej, co miało miejsce w latach 60. XX wieku. Podczas spotkania 10 lipca, zgodnie z informacją otrzymaną od mieszkańców, projektant miał powiedzieć, że nie miał obowiązku sprawdzać, gdzie są wjazdy (!). Czy można dojść do wniosku, że nie było go na miejscu podczas projektowania? ZDP poinformowało wówczas mieszkańców, że wjazdów, którymi wjeżdżali na pola... nie było! Zamiast zmienić projekt, zasypano prowizorycznie rowy, aby mieszkańcy mieli dojazd do pól... Nasuwa się więc pytanie, a co z przepustami? Efekt tych działań zobaczycie Państwo na zamieszczonych zdjęciach.

(fot. źródła)

Mieszkańcy prosili o uwzględnienie budowy zjazdów, ale bezskutecznie. Interpelował w tej sprawie również mój kolega z Rady Powiatu Wojtek Janczyk, który zna doskonale temat i pomagał mieszkańcom. Niestety, zamiast zdrowego rozsądku i prospołecznego podejścia zastosowano biurokratyczną bezduszność powołując się na art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 889). Gdy oświadczenia świadków i zdjęcia przesłane przez mieszkańców udowodniły, że zjazdy istniały Starostwo i Zarząd Dróg Powiatowych (ZDP) odbiło piłeczkę, że obowiązkiem mieszkańców jest przedstawienie decyzji administracyjnych o powstaniu takich zjazdów. Problem w tym, że w tamtych czasach, gdy budowano ponad 60 lat temu drogę asfaltową takie decyzje nie były wydawane...

Natura jednak nie uwzględniła biurokracji. Przyszła noc z 5 i 6 września i poważna część z robót, które zostały wykonane uległa zniszczeniu, co niestety nie było zaskoczeniem. No chyba, że dla Starosty i dyrektor ZDP. Woda nie patrzy na ustawę, woda płynie przed siebie, a jak nie ma przepustu to znajduje sobie ujście niszcząc wszystko, co napotka na swojej drodze. Zastanawia mnie, kto pokryje finansowo straty, których można było przecież uniknąć? Myślę, że to temat do poruszenia nie tylko na sesji, ale również na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej, której jestem członkiem. Zastanawia mnie, czy na kolejnym filmiku promocyjnym Starosta opowie nam o tym, co się tam stało. Czekam z niecierpliwością!

(fot. źródła)

Dziękuję mieszkańcom Kaczowic za kontakt, zgłoszenie problemu i za zaufanie.


Trudno to skomentować, ponieważ zwroty, które trzeba by było używać nie nadają się do publikacji ;)...

red.   

(fot. źródła)

Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)

Zapraszamy!