![]() | ||
Majówka w pracy - nawet 40 procent Polaków na dodatkowej zmianie
1-05-2025 Dla wielu Polaków majówka to czas odpoczynku, ale nawet 6,5 mln osób nie ma takiej możliwości. Służba zdrowia, handel, gastronomia, logistyka, transport czy produkcja - oni wykonują obowiązki zawodowe wtedy, gdy inni świętują. Za ten czas często nie otrzymują bonusów. Zgodnie z przepisami, jeśli np. świąteczna zmiana została wcześniej wpisana w grafik, to pracodawca nie musi wypłacać dodatków za pracę w dni ustawowo wolne.
Produkcja FMCG nie śpi, magazyny rzadko zamknięteSzczególne miejsce wśród pracujących w majówkę zajmuje branża FMCG tu zarówno w obszarze produkcji, jak i w logistyce dni wolne są praktycznie wyjątkiem. W magazynach FMCG najczęściej obejmują one wyłącznie pierwsze dni Bożego Narodzenia i Wielkanocy. - Niedziele wolne od handlu wprowadziły pewne zmiany, ale w długi weekend, gdy święto zbiega się z niehandlową niedzielą, wolne bywa jedynie incydentalne - mówi Iwona Wieczyńska, dyrektor regionu w Grupie Progres. - FMCG to produkty, które ludzie kupują codziennie - niezależnie od tego, czy jest poniedziałek, środa, czy 1 maja. Sklepy muszą mieć pełne półki. To oznacza, że produkcja i logistyka muszą działać bez przerwy, nawet w święta, żeby do koszyków Polaków mogły trafić wędliny, lody, pieczywo czy napoje. Ktoś jednak musiał je wcześniej wyprodukować, zapakować i dostarczyć - dodaje Iwona Wieczyńska.Co więcej, w branży produkcji FMCG najczęściej funkcjonują systemy czterobrygadowe lub pracy ciągłej. Linie produkcyjne zatrzymywane są wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych - takich jak awarie, wypadki czy zaplanowane wcześniej przeglądy techniczne. Pracownicy poznają swoje grafiki z wyprzedzeniem, zazwyczaj pod koniec miesiąca, co umożliwia im wcześniejsze zaplanowanie czasu wolnego. W praktyce jednak rzadko pokrywa się on z dniami ustawowo wolnymi od pracy. Ta grupa najczęściej spędza je w firmie. HoReCa i handel robią nam majówkęDługi weekend majowy przyciąga wielu turystów, a to skutkuje też zwiększonym ruchem w restauracjach, hotelach i innych obiektach gastronomicznych oraz noclegowych. Inauguracja sezonu jest widoczna również w statystykach GUS. W piątym miesiącu 2024 r. z noclegów w Polsce skorzystało 3,44 mln turystów, co stanowi wzrost o 12,5% w porównaniu do analogicznego czasu 2023 roku. Wśród nich znalazło się 645,4 tys. osób z zagranicy - to o 7,2% więcej niż rok wcześniej. Majówka to także jeden z najbardziej intensywnych momentów dla branży gastronomicznej. W tym czasie przeżywa ona prawdziwe oblężenie. W miastach turystycznych, takich jak Kraków, Wrocław, Gdańsk czy Zakopane, liczba gości w lokalach jest wyjątkowo wysoka. Ze względu na duże zainteresowanie, restauracje wydłużają godziny pracy, czasami otwierając się na wczesne śniadania i serwują późne kolacje.Na wolne nie może liczyć także wielu Polaków aktywnych zawodowo w sektorze handlu, który zatrudnia ok. 2 mln osób, z czego znaczną część stanowią pracownicy sklepów spożywczych, drogerii, aptek czy stacji paliw. Choć w święta i niedziele obowiązuje zakaz handlu, to wiele z tych obiektów jest otwartych, zapewniając ciągłość obsługi klientów kupujących produkty spożywcze, leki oraz paliwo. Statystycznie w 2023 r. na jeden sklep przypadało 115 osób. Jednak w okresie majówki - gdy część placówek jest zamknięta, a liczba turystów gwałtownie rośnie - obciążenie otwartych sklepów staje się znacznie większe, zwłaszcza w popularnych miejscowościach wypoczynkowych. Transport i służby - jak zawsze w gotowościZ danych ZTM wynika, że tylko w Warszawie podczas majówki - w każdym jej dniu - na drogi wyjeżdża średnio ponad 1100 kierowców autobusów. Równie intensywnie pracowały służby mundurowe - w 2024 roku Komenda Główna Policji informowała, że codziennie w tym okresie służbę pełniło ponad 9 tys. funkcjonariuszy. Kontroli drogowych, zabezpieczeń imprez masowych i interwencji nie można było odłożyć "na później". Także w innych miastach zaangażowanie policjantów jest duże - tylko w 2023 r. na drogach codziennie pracowało średnio 4,5 tys. funkcjonariuszy, w tym z grupy SPEED, której głównym zadaniem jest reagowanie na niebezpieczne zachowania kierowców. Niestety, takich sytuacji nie brakuje: według danych z 2024 roku, w czasie kilkudniowego wypoczynku doszło w Polsce do 850 wypadków drogowych, w których życie straciły 72 osoby, a ponad 1000 zostało rannych. Dodatkowo zatrzymano ponad 3500 nietrzeźwych kierowców.Medycy też w pogotowiuPodczas długiego weekendu majowego również sektor ochrony zdrowia w Polsce funkcjonuje w pełnej gotowości, zapewniając ciągłość opieki medycznej mimo zmniejszonej liczby personelu w placówkach stacjonarnych. W tym okresie szczególnie obciążone są szpitalne oddziały ratunkowe (SOR), nocna i świąteczna opieka zdrowotna (NiŚOZ) oraz teleporady. W długi weekend majowy SOR-y czy punkty NiŚOZ w miastach takich jak Warszawa, Kraków czy Gdańsk odnotowują wzrost liczby pacjentów - w 2024 r. przyjęły one średnio o 15-20% więcej osób niż w standardowych dniach roboczych.Telewizja nie nadaje, prądu brak?W majówkę nie odpoczywają również pracownicy branży energetycznej, wodociągowej, gazowniczej oraz mediów. To właśnie oni dbają o ciągłość dostaw energii elektrycznej, wody, gazu oraz zapewniają dostęp do mediów, które są niezbędne do funkcjonowania całego społeczeństwa. W przypadku awarii, prace naprawcze muszą być wykonywane nieprzerwanie, niezależnie od świąt. Dodatkowo, w branży medialnej, gdzie ciągłość przekazu jest kluczowa, dziennikarze, operatorzy czy pracownicy techniczni również pełnią służbę, zapewniając, że informacje docierają do odbiorców w każdym momencie. Według danych GUS w sektorze wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę zatrudnionych jest ponad 115 tys. osób, kolejne 166 tys. odpowiada za dostawę wody, gospodarowanie ściekami i odpadami. Jeszcze więcej, bo przeszło 544 tys. pracuje w branży informacji i komunikacji.Dzień płatny jak każdy inny, ale bez dodatkówPrzepisy umożliwiają niewypłacanie dodatków (tzw. "setek") za wykonywanie obowiązków w święta i dni ustawowo wolne, takie jak majówka. Dodatkowe 100% pensji nie przysługuje, gdy osoba zatrudniona zgodziła się na realizację swoich zadań w standardowym czasie pracy, bez nadgodzin, albo gdy dni wolne są rekompensowane w innym terminie. Także w przypadku pracy w systemie ciągłym, zgodnie z harmonogramem, wykonywanie obowiązków w dniach ustawowo wolnych nie wiąże się z dodatkowymi świadczeniami.- Jeśli dana osoba wykonuje obowiązki zawodowe w dniu ustawowo wolnym, ale nie są to nadgodziny, czyli nie przekracza swojego standardowego czasu pracy, to nie przysługuje jej dodatek do wynagrodzenia. Wynika to z faktu, że realizowanie zadań w takim dniu jest traktowane jako czas pracy w ramach normy, a nie jako godziny nadliczbowe - pod warunkiem, że nie zostały przekroczone przewidziane prawem limity - wyjaśnia p. Iwona. - Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku zatrudnienia w systemie pracy ciągłej na przykład w szpitalu, przy obsłudze transportu publicznego i dni wolne są określane w harmonogramie. W takich przypadkach również można nie otrzymać dodatku za aktywność w dzień ustawowo wolny, jeśli wszystko zostało zaplanowane zgodnie z obowiązującymi przepisami - dodaje. Zgodnie z kodeksem pracy, pracownik i pracodawca mogą ustalić, że za pracę w dniu ustawowo wolnym (np. podczas majówki) zamiast dodatkowego wynagrodzenia przysługuje prawo do odebrania dnia odpoczynku w innym terminie. W takiej sytuacji osoba zatrudniona nie otrzymuje wyższej pensji za obecność w firmie, lecz ma możliwość późniejszego skorzystania z czasu przeznaczonego na regenerację. Majówka to tylko jeden z wielu momentów w roku, kiedy wielu pracowników musi poświęcić swoje dni wolne na rzecz pracy. Oprócz majowego długiego weekendu, podobne sytuacje mają miejsce w okresie Świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocy, czy np. świąt państwowych. W takich dniach, kiedy większość z nas ma czas na odpoczynek, osoby zatrudnione w kluczowych branżach, takich jak służba zdrowia, transport, handel czy produkcja, nie mogą liczyć na przerwę. W sumie w takiej sytuacji jest niemal co drugi Polak aktywny zawodowo. red. źródła: Grupa ProgresHolding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). | ||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |