Drzewa gubią liście wcześniej niż zwykle

(źródło: materiały prasowe Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu)

13-09-2025

     Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu zwrócili uwagę, że w tym roku drzewa zaczęły gubić liście wcześnie niż zwykle, bo już na przełomie sierpnia i września . Zdaniem prof. Przemysława Bąbelewskiego z UPWr to kolejny efekt zmian klimatu.

      Liście drzew - jak przypomnieli naukowcy w przesłanym w środę komunikacie UPWr - pełnią kluczową rolę w procesie fotosyntezy. W procesie tym, w uproszczeniu, roślina zamienia światło słoneczne, dwutlenek węgla i wodę w energię potrzebną do wzrostu. Aby ten proces mógł zachodzić, liście potrzebują dużych ilości wody, którą drzewo pobiera z gleby.

     Prof. Przemysław Bąbelewski, kierownik Zakładu Roślin Ozdobnych i Dendrologii na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu zwrócił uwagę, że w tym roku drzewa zaczęły gubić liście wcześniej niż zwykle, bo już na przełomie sierpnia i września. "Na Dolnym Śląsku obserwuję to głównie na rodzimych gatunkach: brzozach, grabach i lipach" - dodał profesor, cytowany w komunikacie.

     Naukowiec podkreślił, że wcześniejsze niż zwykle gubienie liści, to efekt zmian klimatu. "Rośnie średnia temperatura powietrza, zimą brakuje śniegu, a co za tym idzie, wiosną w glebie nie ma zmagazynowanej wody, a opady deszczu są, ale albo intensywne, podczas których deszcz spływa do rzek, albo nierównomierne" - powiedział.

     Naukowiec wskazał też, że drzewa iglaste - sosny czy świerki - nie tracą igieł, bo te są mniejsze niż tradycyjne liście i co równie ważne pokryte woskową warstwą, która pomaga zminimalizować utratę wody.

     Prof. Bąbelewski szczegółowo opisał proces zrzucania liści. Najpierw drzewo zaczyna produkować etylen i kwas abscysynowy, które inicjują proces starzenia się liści. W miejscu, gdzie liść łączy się z gałęzią wytwarza się tzw. warstwa odcinająca, która odcina dopływ wody i substancji odżywczych do liścia. W konsekwencji liść usycha i odpada.

     Naukowiec zwrócił przy tym uwagę, że nie należy wygrabiać opadłych liści, ponieważ niszczy to bioróżnorodność. "Opadłe jesienią liście nie przestają bowiem pełnić ważnej roli: są kluczowym elementem ściółki, czyli środowiska życia wielu organizmów glebowych, np. dżdżownic, owadów takich jak chrząszcze oraz larw. A to oznacza, że w efekcie przyczyniają się do powstawania grzybów i bakterii glebowych, z których powstaje próchnica - bardzo ważny składnik gleby, który jest źródłem składników pokarmowych dla roślin" - wyliczał prof. Bąbelewski.

     Dodał, że rozkładające się liście i szczątki innych roślin chronią też przed mrozem korzenie i nasiona znajdujące się w ziemi. "Zapobiegają również nadmiernemu parowaniu i przesuszeniu gleby. Podsumowując, pozostawione w ogrodzie czy na działce liście to gwarancja tego, że nasze następne warzywne lub owocowe zbiory będą obfitsze, a kwiaty i drzewa dorodniejsze" - podkreślił.

     Wyjątkiem są liście kasztanowca białego, które należy dokładnie wygrabiać ze względu na inwazję motyla szrotówka kasztanowcowiaczka.

Nauka w Polsce   

źródła: https://naukawpolsce.pl/

Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)

Zapraszamy!