![]() | ||||
Osiedlowa przymierzalnia polowa
Kraków, 28-06-2025 Sprawa jest bardzo oczywista, bo gdy zaistnieje potrzeba nabycia niekoniecznie nowego ubioru, udajemy się do sklepu odzieżowego. Nie ma czego się wstydzić, teraz dużo osób robi zakupy w typowych pawilonach, gdzie asortyment stanowi odzież używana - tzw. z drugiego chodu. Trzeba przyznać, że można tam upolować markowe ciuszki ze wszystkich kontynentów świata i pod względem solidności materiału, przy nowych dostawach te miejsca handlowe są masowo oblegane przez potencjalnych klientów. A co się dzieje z tymi rzeczami, które już się znudziły i są nie potrzebne w naszej szafie? Otóż, na pewnym osiedlu w Nowej Hucie, ktoś wpadł na pomysł taki, by nie tylko podarować część swojej garderoby, ale także dodał do tego ludzki gest - lustro. Wiadomo, że są pojemniki na zużytą odzież, ale tutaj szybciej zdała egzamin, ta polowa przymierzalnia. Już na drugi dzień, zostało tylko lustro przy wiacie śmietnikowej. Garnitury z wieszakiem, już znalazły drugiego właściciela. Czy to jakiś obciach, jak ktoś w obecnych czasach robi zakupy w sklepie z tanią odzieżą? Teraz nikt się tym nie przejmuje i tam sobie coś ciekawego kupuje. Pamiętam, jak w Proszowicach pojawił się taki pierwszy "dziwny pawilonik" na początku 2000 roku. Był koło budynku Urzędu Miasta i Gminy. Z początku budził zdziwienie, zainteresowanie, ale mało kto zdobył się na odwagę i wchodził do środka. Ja wszedłem, bo jak zwykle pokusiła mnie ciekawość nowej mody i ogólnych zmian. Ale to dłuższy temat. Odnośnie tej przymierzalni, zawsze są chętni na taki pakiet ubiorowy. I popieram taką formę pomocy bliźnim. Ja tam wolę osobiście dać potrzebującemu nie tylko jakiś sweter czy kurtkę, ale także kanapkę... Tak zgodnie, za przykładem mojego patrona świętego Marcina. Marcin Szwaja | ||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |