Polacy chcą twardszych regulacji dotyczących mediów społecznościowych

(źródło: pexels.com)

25-05-2026

     Większość Polaków oczekuje wyraźnych ograniczeń w mediach społecznościowych. Z ogólnopolskiego sondażu CATI - przeprowadzonego przez Laboratorium Badań Medioznawczych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytut Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego na próbie 4515 pełnoletnich respondentów - wynika, że ponad trzy czwarte badanych popiera mandaty za publiczne poniżanie w sieci.

- Ogólnopolski sondaż CATI ujawnił wyraźny rozdźwięk między indywidualną skłonnością Polaków do reagowania na szkodliwe treści w sieci a ich oczekiwaniami wobec systemowych rozwiązań prawnych w tym zakresie. Stosunkowo niska aktywność w reagowaniu na szkodliwe treści nie wynika z przyzwolenia na nie, lecz z oczekiwania, że to państwo, a nie pojedynczy użytkownik, powinno gwarantować bezpieczeństwo w przestrzeni cyfrowej. Skoro mechanizmy indywidualne - zgłaszanie postów, blokowanie użytkowników - zawodzą lub są uznawane za niewystarczające, obywatele zwracają się ku twardszym regulacjom. Polacy w przeważającej większości popierają karanie za hejt oraz wprowadzenie systemowych zakazów używania smartfonów w placówkach oświatowych - mówi prof. Agnieszka Hess z Instytutu Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej UJ.

     I dodaje: - Sondaż wykazał również silne poparcie dla podniesienia minimalnego wieku użytkowników social mediów do co najmniej 16 lat oraz objęcia ochroną prawną wizerunku dzieci poprzez ograniczenie zjawiska sharentingu. Nasze badanie ujawniło oczekiwania Polaków w zakresie uporządkowania przestrzeni cyfrowej przez państwo w celu ochrony kapitału społecznego i bezpieczeństwa najmłodszych. W mojej opinii, wyniki sondażu mogą być odczytywane jako wyraz społecznego sprzeciwu wobec bierności gigantów technologicznych i chęci odzyskania kontroli nad jakością debaty publicznej.

     Na pytanie o blokowanie lub usuwanie treści uznawanych za szkodliwe odpowiedzi rozkładają się następująco: 15 proc. badanych robi to często, 30 prof. - czasami, 14 proc. - rzadko, a 17 proc. - nigdy. Jeden na pięciu respondentów deklaruje, że w ogóle nie korzysta z mediów społecznościowych, 3 proc. nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o reakcję na szkodliwe treści. Oznacza to, że spośród użytkowników social mediów aktywnie reaguje na szkodliwe treści (często lub czasami) około połowa badanych. Jednocześnie znaczna grupa (17 proc. Polaków) mimo korzystania z platform nigdy nie podejmuje takich działań. Tworzy to istotny kontekst dla pozostałych pytań: oczekiwania regulacyjne formułuje społeczeństwo, w którym znaczna część osób albo dystansuje się od mediów społecznościowych, albo pozostaje bierna wobec problematycznych treści w nich zawartych.

(fot. źródła)

     Najczęściej wskazywanym progiem minimalnego wieku posiadania konta w mediach społecznościowych jest 16 lat - wybrało go 31 proc. badanych. Kolejne 20 proc. przesunęłoby tę granicę do 18 lat. Co czwarty badany uważa, że granicę należy ustanowić na wieku 15 lat, natomiast co dziesiąty - 13 lat, czyli aktualny próg stosowany przez większość platform. Brak limitu wiekowego popiera marginalne 4 proc. Polaków, a 11 proc. nie ma w tej sprawie zdania. W praktyce oznacza to, że 51 proc. Polaków opowiada się za progiem co najmniej 16 lat, a aż 74 proc. za progiem co najmniej 15 lat. Społeczne oczekiwanie jest więc wyraźnie wyższe niż obecnie obowiązujące standardy platform.

     W kwestii używania smartfonów przez uczniów najwięcej badanych - 44 proc. - opowiada się za pełnym zakazem zarówno podczas lekcji, jak i przerw. Kolejne 18 proc. wybrałoby wariant łagodniejszy, czyli zakaz ograniczony do samych lekcji. 32 proc. Polaków wolałoby pozostawić decyzję szkołom, dopuszczając stosowanie zasad pośrednich, np. odkładanie telefonów do specjalnych pojemników na czas wybranych zajęć. Za pełną swobodą uczniów opowiada się jedynie 1 proc. badanych, a 5 proc. nie ma zdania.

     Najsilniejszy konsensus widoczny jest w pytaniu o kary finansowe za publiczne poniżanie innych ludzi w mediach społecznościowych. 63 proc. badanych odpowiada zdecydowanie "tak", a kolejne 13 proc. - "raczej tak". Łącznie poparcie dla mandatów za hejt wyraża aż trzy czwarte Polaków. Przeciwnego zdania jest jedynie 12 proc. respondentów.

(fot. źródła)

     Wprowadzenie przepisów ograniczających publikowanie przez rodziców zdjęć i filmów przedstawiających dzieci poniżej 16. roku życia popiera 49 proc. badanych ("tak"), a kolejne 16 proc. odpowiada "raczej tak" - łącznie dwie trzecie Polaków chciałoby prawnie ograniczyć praktykę tzw. "sharentingu". Przeciwnego zdania jest 19 proc. respondentów (9 proc. - "raczej nie", 10 proc. - "nie"), a 16 proc. nie ma sprecyzowanego stanowiska. Ten relatywnie wysoki udział odpowiedzi niezdecydowanych ("trudno powiedzieć") sugeruje, że temat jest dla części opinii publicznej nowy lub mniej rozpoznany niż klasyczna przemoc słowna w sieci.

     Zdaniem dr hab. Agnieszki Waleckiej-Rynduch, prof. UJ z Instytutu Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej UJ wspólna inicjatywa badawcza Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego, której wynikiem jest przeprowadzony w kwietniu sondaż opinii publicznej metodą CATI, ujawnił pogłębiającą się lukę w obszarze edukacji medialnej szczególnie w kontekście reagowania na treści szkodliwe, czyli te, które mogą zagrażać dobrostanowi małoletnich w sieci.

- Otrzymany przez nas wynik wskazuje, że ponad jedna trzecie badanych nie ma zwyczaju aktywnie reagować na treści o charakterze patologicznym w sieci, w tym 17 proc. respondentów zadeklarowało, że nigdy nie podejmuje takich działań, natomiast 3 proc. badanych nie potrafiło odpowiedzieć na pytanie o reakcję na szkodliwe treści, wskazując na odpowiedź "trudno powiedzieć". Dowodzi to zatem stosunkowo niskich umiejętności respondentów w obszarze kształtowania kompetencji medialnych i istnienie kategorii, tzw. odporności własnej jednostki. Badani w warstwie deklaratywnej wskazywali na rozumienie problemów związanych ze szkodliwością przekazów w mediach społecznościowych, dezinformacją, fake newsami, treściami i zachowaniami patologicznymi w sieci, jednak, jak pokazaliśmy w badaniu, w praktyce zachowania medialnego, jednostki nie zawsze podejmują działania zaradcze. Sądzę, że wyniki naszego badania staną się ważnym głosem w dyskusji nad społeczną potrzebą nieustannego uświadamiania wagi kompetencji medialnych i komunikacyjnych, szczególnie w nadchodzącym roku edukacji medialnej w Polsce - przekonuje badaczka.

red.   

źródła: Biuro Prasowe UJ

Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)

Zapraszamy!