Sympatyk retro-jednośladów w Nowej Hucie ;)...

wrzesień 2026, rower Wigry na osiedlu Teatralnym w Nowej Hucie (fot. Marcin Szwaja)
(fot. Marcin Szwaja)


Kraków, 26-10-2026

     Jazda na rowerach, od kilku lat jest wielce popularna w Krakowie, ale także w naszym regionie. Do takiego sposobu przemieszczania się po mieście, zachęca rozgałęziona sieć ścieżek dla tych jednośladów.

     Jednak ekonomicznym i głównym powodem przesiadki z samochodów na rower może być oprócz mody obserwacja cen paliwa. Z pewnością tak jest, bo widać dużo mniejsze natężenie ruchu spalinowych dwuśladów na ulicach. Lecz na obecną chwilę, po rządowej ustawie, gdy jest już tańszy litr paliwa (he, he, he... ;) ), to znów się zrobiło jakby tłoczniej od aut na ulicach miasta...

     Dodając kolejny argument za zmianą środka lokomocji to taka gimnastyka uaktywnia całe ciało i korzystnie wpływa na prawidłowy rozwój poszczególnych organów ludzkiego organizmu.

     I tak, pośród przeróżnego typu nowoczesnych (w dużej ilości zagranicznych) marek rowerów, można spotkać także nasze rodzime dawne klasyki, będące w modzie kilka dekad temu. Jednym z takich sentymentalnych zabytków jest polski rower- Wigry 3 tzw.: Składak.

     I choć jego produkcja zakończyła się bydgoskiej fabryce "Romet" w 1998 roku, to nadal jest w użytkowaniu. A taki oto spotkałem na osiedlu Teatralnym w dzielnicy Nowa-Huta, zakotwiczony pod placówką banku. Akurat jego właścicielem jest starszy pan, który codziennie kursuje nim nad Nowohucki zalew. Ten widok przywołuje wspomnienia z moich rodzinnych stron zamieszkania. W końcu nie tylko na wsi, są w dalszym ciągu eksploatowane, takie kołowe zabytki.

     Bo rower marki Wigry 3 (typ 3254) był i jest tzw.; "rarytasem transportowym", a jego zaletą było składanie w połowie ramy, za pomocą zawiasu. Ten model był wytwarzany na linii taśmy produkcyjnej w fabryce rowerów "Romet" w Bydgoszczy od 1976 do 1998 roku. Zmodernizowany, odznaczał się właśnie nowym typem tego zawiasu, wysoką główką ramy i po opuszczenia siodełka oraz kierownicy w najniższą pozycję (lub ich wyjęciu całkowitym) stawał się dużo łatwiejszym w transporcie. Posiadał odblaski montowane na koła, narzędzia zorganizowane w plastikowej skrzynce pod siedzeniem, niską kierownicę oraz hamulec szczękowy na przednie koło.

(fot. Marcin Szwaja)

     Lecz ten atut, jakim jest wygodna pozycja ciała rowerzysty podczas jazdy miejskiej niż pozycja na rowerze górskim sprawiła, że jego moda trwa nadal. Choć bardziej objawia się tu olbrzymi sentyment sympatyka tego retro - jednoślada, jakim jest rower Wigry 3- tak na obszarze wiejskim jak i miejskim. Prosimy o kontakt!

Marcin Szwaja   

Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)

Zapraszamy!