![]() | ||||
Polak potrafi - da się jechać ;)...
Wizytówką dobrego stanu technicznego karoserii w samochodzie jest podłoga i próg. Te wrażliwe miejsca w aucie, są w bliskim kontakcie z jezdnią a ta ma różne niespodzianki, które wprost niszczą blacharkę. Wilgoć, piach, sól czy kamienie zdzierają fabryczną powłokę antykorozyjną i powstają ubytki. Z upływem czasu tworzą się dosyć spore dziurska i kierowca podejmuje próby ich zamaskowania. Oczywiście najlepiej byłoby powierzyć usunięcie tego problemu, dobremu fachowcowi w dziedzinie blacharstwa i lakiernictwa samochodowego. Na pewno będzie ta usługa kosztowna, ale z gwarancją i estetyką na długie lata. Jednak, czy każdy z nas wybiera tę rozsądną opcję? Jak widać, są i pomysłowi samo-naprawiacze. Mamy różnorodne i nie tak drogie produkty do uszczelniania tych oto ubytków, ale można jeszcze się lepiej postarać... W tym przypadku zastosowano najzwyklejszą folię. Dobrze że przezroczystą bo się komponuję z odcieniem lakieru, w końcu nie najgorszej marki tej bryki. Pomijając zainteresowanie przechodniów na tym nowohuckim parkingu, to gorzej jak to zauważy Policja. Już nie wspominając stację diagnostyczną pojazdów osobowych. Takie to zaradne mamy społeczeństwo w Polsce ;)...
Marcin Szwaja | ||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |