Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia w Proszowicach w latach 1928-2004 - odcinek 15

widok na dom sióstr w Proszowicach od ul. Ojca Rafał, październik 2009
(fot. zbiory IKP)

Proszowice, 2-05-2020

odcinek 15
Zakończenie

We współczesnym świecie, w którym ślady Boga wydają się często zatarte, pilnie potrzebne jest zdecydowane świadectwo prorockie osób konsekrowanych, przejawiające się w miłości do braci i sióstr - tak pisał Ojciec Święty Jan Paweł II w Adhortacji Apostolskiej Vita consecrata. Duchem ewangelicznej miłości żył błogosławiony Ojciec Gwidon, który na wzór Chrystusa niósł wszystkim potrzebującym miłość miłosierną. W tym też celu założył Zakon Ducha Świętego. Tu Siostry poprzez apostolat modlitwy i pracy służyły i służą Bogu w bliźnich, realizując w swym życiu słowa Jezusa: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili (Mt 25, 40). Zgodnie z charyzmatem Zgromadzenia Siostry pochylały się nad ubogimi i "maluczkimi" tego świata.

     Od początku pobytu w Proszowicach, realizując dzieło miłości miłosiernej spotkały się z ogromną życzliwością ze strony społeczeństwa proszowickiego, któremu w znacznej mierze zawdzięczają założenie i objęcie tutejszej placówki. Również władze kościelne, zarówno lokalne jak i diecezjalne darzyły Siostry życzliwością i pełnym zaufaniem powierzając ich modlitwie i apostolskiemu oddziaływaniu parafian, czyniąc Siostry równocześnie współodpowiedzialnymi za rozwój Królestwa Bożego na proszowickiej ziemi.

     Szczególną wdzięczność za postawę otwartości, życzliwości i zaufania należy skierować do ówczesnego proboszcza ks. Bronisława Mieszkowskiego. Choć nie ma żadnych zapisów na ten temat należy przypuszczać, że ksiądz Mieszkowski był głównym inicjatorem sprowadzenia Sióstr do Proszowic, co zrealizował przy współpracy z Komitetem Obywatelskim. On również, w porozumieniu z Kurią Diecezjalną w Kielcach podjął decyzję o budowie ochronki i domu zakonnego Sióstr w pobliżu kościoła, w ogrodzie plebańskim wchodzącym w skład beneficjum, czyli gruntów parafialnych przeznaczonych na utrzymanie proboszcza. Mimo iż w tym czasie beneficjum proszowskie liczyło zaledwie 8 morgów ziemi ornej i jedną morgę łąki (grunta parafialne pod koniec XIX w. zostały rozgrabione lub skonfiskowane przez władze rosyjskie) ks. Mieszkowski dobrowolnie zrezygnował z części stałego i tak już skromnego źródła dochodu. Dobra materialne o tyle mają wartość o ile otwierają serce człowieka na potrzeby bliźnich.

1955, dzieci z Ochronki na wycieczce w Koniuszy, s. Hilaria Lipska i s. Krzysztofa Podraza
(źródło: zbiory Sióstr "Duchaczek" z proszowickiego Domu)

     Dzieło zapoczątkowane przez ks. Bronisława Mieszkowskiego znalazło akceptację u jego następcy ks. Stanisława Bomby, który od samego początku pozytywnie był nastawiony do Sióstr widząc w nich ogromną korzyść w pracy duszpasterskiej. W objętej parafii nowy proboszcz dostrzegł duże szkody materialne i moralne. W tym trudnym czasie wielką pomocą w pracy parafialnej były dla niego Siostry Kanoniczki Ducha Świętego de Saxia.

     Ks. Stanisław Bomba odwzajemniał życzliwość Sióstr kapłańską służbą będąc przez wiele lat spowiednikiem zwyczajnym tutejszej wspólnoty zakonnej. W latach siedemdziesiątych XX-tego wieku, w dobie kryzysu gospodarczego i systemu komunistycznego ogromną pomocą służył Siostrom ks. Jan Kurczab. Była to dobra rada, pomoc w załatwianiu spraw urzędowych i wsparcie finansowe, dzięki któremu możliwe było wykonanie nadbudowy i remontu kapitalnego domu zakonnego. Do pomocy Siostrom zachęcał ksiądz proboszcz także parafian i niejednokrotnie czynił to z ambony. Wszystkie lata pobytu Sióstr w Proszowicach cechowała wzajemna współpraca z kapłanami i troska o wspólne dobro Kościoła Chrystusowego.

     Apostolską pełną poświęcenia pracę Sióstr dostrzegali również księża Biskupi. Swoją wdzięczność i uznanie za tę codzienną, niejednokrotnie ukrytą służbę wyrażali oficjalnie, w obecności parafian i prywatnie. Każda ich obecność w parafii była okazją ku temu, by spotkać się z Siostrami i jeszcze raz okazać im wdzięczność i uznanie za ofiarny trud.

     Obecność wśród ludzi, otwarte oczy i serce pozwalały Siostrom zauważyć ubóstwo a czasem nędzę moralną lub materialną społeczeństwa proszowickiego. Za spostrzeżeniami szły czyny pełne miłosiernej miłości i pokorna służba Sióstr. Praca wychowawcza i katechetyczna również cieszyła się wielkim uznaniem ze strony rodziców, którzy przy każdej okazji, a szczególnie z racji świąt czy końca roku szkolnego okazywali wiele wdzięczności. Na tę pozytywną postawę społeczeństwa proszowickiego zasłużyły sobie Siostry wieloletnią ofiarną i bezinteresowną czasem z narażeniem własnego życia niesioną pomoc szczególnie w okresie okupacji i systemu komunistycznego.

     Doświadczyli tego nie tylko mieszkańcy Proszowic ale także ludzie z różnych rejonów Polski wysiedleni w czasie wojny. W domu zakonnym w Proszowicach Siostry każdego dnia otwierały Chrystusowi swoje serce i ręce. Tu głodni otrzymywali chleb, dzieci opiekę, młodzi prawdę o życiu, jego sensie, celu i ostatecznym przeznaczeniu, zagubieni odnajdywali właściwy kierunek a wszyscy dobre słowo i zapewnienie o modlitewnej pamięci.

     Charyzmat miłosierdzia jakim zostało obdarzone Zgromadzenie Siostry wiernie realizowały na proszowickiej ziemi. Służąc Chrystusowi w potrzebujących dążyły do miłości doskonałej drogą rad ewangelicznych, modlitwą i ofiarą przemieniały świat. Były zaczynem dobra i prawdy szczególnie wtedy, gdy te wartości straciły w oczach współczesnego świata. Całym życiem i pracą wskazywały na wartości nieprzemijające i prowadziły do źródła, którym jest Jezus Chrystus, jedyny Pan i Odkupiciel człowieka i świata.

     Niniejsza praca ukazująca genezę domu i apostolską działalność Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego w Proszowicach na przestrzeni siedemdziesięciu sześciu lat jego istnienia, jest uwielbieniem Pana Boga, który w swojej łaskawości wybrał nasze Zgromadzenie i przeznaczył do kontynuowania na proszowickiej ziemi misji samego Chrystusa. Praca ta jest równocześnie wyrazem wdzięczności za pełną poświęcenia służbę Sióstr, które tu w Proszowicach przeżywały swoją konsekrację zakonną i naśladowały Chrystusa w Jego miłosiernej miłości realizując charyzmat błogosławionego Ojca Gwidona, Założyciela Zakonu. Niech będzie też przykładem dla następnych pokoleń Sióstr i zachętą do całkowitego i wielkodusznego oddania siebie Chrystusowi i sprawie Królestwa Bożego. Niech uczy niezachwianej wiary i ufności we wszechmoc i miłosierdzie Boże. A dobro, które dzięki Bożej łasce zostało zasiane w sercach wielu ludzi tutejszej parafii niech nieustannie rozwija się i rośnie tak, aby Bóg był wszędzie i przez wszystkich uwielbiony.

koniec

Barbara Żaczek   


Prośba!
Drogie Siostry, mamy nadzieję, że uzupełnicie tę relację o kilkanaście ostatnich lat ;)...

W imieniu mieszkańców parafii Proszowice, Redakcja IKP
Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: https://www.24ikp.pl/info/prossoviana/online/zaczek_siostry/20200502odc15/art.php