Proszowicka "Biblioteka Od Nowa"

(fot. Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Proszowicach)

Proszowice, 1-09-2023

     18 sierpnia br. w Proszowicach odbyła się uroczystość związana z zakończeniem budowy siedziby Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Proszowicach. Oczywiście gościło wówczas kilku związanymi z Proszowicami oficjeli. Burmistrz Proszowic przy tej okazji wygłosił przed kamerą krótkie "lokalne orędzie" (zamieszczone w internecie 24 sierpnia).

(fot. Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Proszowicach)

     Nie ulega wątpliwości, że budynek zrewitalizowanej "starej" książnicy i jej rozbudowa w stronę parku wygląda naprawdę dobrze z daleka (nie miałem okazji obejrzenia wnętrza oraz szczegółów rozbudowy...), była to potrzebna inwestycja bez dwóch zdań. Oby tylko została ona wypełniona życiem bibliotecznym i kulturalnym od piwnic, aż po dach ;), czego sobie i pracownikom biblioteki serdecznie życzę ;)..., a tej kubatury do wypełnienia jest sporo. Potencjał jest! - może to być naprawdę nowoczesne i żywe ;)...

(fot. Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Proszowicach)

     Jednak Jan Kowalski z facebooka "MIASTO NASZE PROSZOWICE i OKOLICE ... Grupa Obserwatorów Życia Miasta" ma troszkę inne zdanie niż "oficjalny, urzędowy przekaz społeczny ;)... Zaczął tak: Drodzy Mieszkańcy Królewskiego Miasta Proszowic. W końcu oddaliśmy Wam do waszej dyspozycji odrestaurowaną Bibliotekę Miejską po to by słowo pisane nie zaginęło, a z nią kultura nasza ciągle wzrastała, a nie upadała.

Niestety po bliższym przyjrzeniu się zrewitalizowanej Biblioteki trochę to inaczej wygląda niż pan Burmistrz na swoim filmie opowiada...
, zamieścił też link do filmu, o którym była mowa wyżej: TUTAJ.

     Jak to jego zwyczajem jest, swoje uwagi skomentował kilkoma zdjęciami i filmami (kilka zdjęć zamieściłem w tekście felietonu). Zmobilizowało mnie to, do napisania tego krótkiego tekstu ;)... to nie jest o bibliotece, tylko o sposobie podejścia do realizowania inwestycji w Proszowicach ;)... Powiedziałbym nawet, że forma budynku bardzo mi się podoba, natomiast te niedoróbki to... będzie niżej o tym ;)...

(fot. Jan Kowalski)

     Przyznam się szczerze, że bardziej byłbym zaskoczony gdyby inwestycja ta była zrobiona staranniej. Uchwycona przez Jana "bądźjakość" niestety króluje, w naszym królewskim mieście ;), przykładów można by wymienić bez większych kłopotów wiele, ale nie chcę przez ich przytaczanie rozmyć sprawę biblioteki.

     Mam nadzieję, że pokazane na zdjęciach pęknięcia to tylko niechlujstwo wykonawcy, albo jego brak umiejętności przyzwoitego tynkowania. Jednak może to być coś głębiej i to będzie problem poważniejszy... Oczywiście jakby człowiek odpowiedzialny za inwestycje i ich odbiory stanął na wysokości zadania, a w zasadzie wypełnił dobrze swój obowiązek to mógłby to zbadać (w zasadzie zlecić badanie), jednak przede wszystkim mam wątpliwość, czy to wykonanie powinno przejść odbiór techniczny...

(fot. Jan Kowalski)

     Przypomina mi się sytuacja mojej prywatnej inwestycji: gładź i malowanie w jednym, niewielkim pomieszczeniu. Trwało to KILKA MIESIĘCY!!! i dokładnie tak wyglądało na koniec jak ściany biblioteki - PĘKNIĘCIA. Po kilkukrotnym zdzieraniu gładzi i kładzeniu jej od nowa, dałem w końcu temu spokój - niestety, żaby nie nauczy się fruwać!

Kto tu jest żabą? Czy inwestycję gminy Proszowice wykonywała przysłowiowa żaba? Czy osoba odbierająca inwestycję nią jest? ;)... A może to jest wina Tuska? ;)... - taki żart wyborczy ;).

     Kolejnym elementem, który przykuł uwagę naszego fotoreportera było uziemienie piorunochronu, a w zasadzie wprowadzenie go do ziemi i to co pozostało po tym działaniu na ścianie (frontowej!!!) biblioteki. Zwykłe dziadostwo - nie owijajmy w wełny w bawełnę ;)...

(fot. Jan Kowalski)

     Trzeba tu zaznaczyć, że opisywane usterki są na ścianie frontowej biblioteki - jest to jej WIZYTÓWKA!!! - to się "chłopaki postarały ;)...

     Zajmijmy się jeszcze jedną widoczną ścianą na fotoreportażu Jaśka. Jest to ściana zachodnia zrewitalizowanej "starej biblioteki" (od strony również zrewitalizowane Muzealnej).

     Według pierwotnych zwizualizowanych planów nie powinna być ona widoczna, ale jednak jest i to niestety BARDZO widoczna (dlaczego jest widoczna, a nie powinna być, to temat na inny felieton o tej bądźjakowości proszowskiej).

     Modne słowo - MASAKRA, nierówno podocierane, bądź jak pomalowane (w różnych kolorach i odcieniach) oczywiście popękana, jakieś łatki po poprawie czegoś, wykończenie "gzymsika" u góry i wykończenie na dole poza wszelkimi standardami fachowego wykończenia, po prostu MASAKRA ;)...

(fot. Jan Kowalski)

     Jeszcze jedna uwaga na koniec, mam nadzieję, że leżąca wzdłuż niesławnej ściany bednarka nie jest do niczego podłączona i po prostu, ktoś sobie ją tutaj pie... ;).

(fot. Jan Kowalski)

W królewskim mieście Proszowice, króluje bądźjakowatość (król jest nagi!...), zresztą nie tylko tutaj ;)...

proszowski zrzęda   

Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: https://www.24ikp.pl/autorskie/zrzeda/20230901biblioteka/art.php