![]() | ||||||||||||||
Bohaterowie sierpnia "44"
Wrocław, 31-07-2024 Z okazji 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, którą obchodzić będziemy 1 sierpnia przestrzeń Wrocławia została wzbogacona w oryginalne, unikalne upamiętnienie Powstania Warszawskiego - Mural Pamięci, ukazujący ważne treści: historyczne, kulturalne i edukacyjne, oraz walory estetyczne. Malowidło ze znakiem Polski Walczącej ("kotwicą") oraz napisem: WARSZAWIACY / WROCŁAWIANIE / POWSATAŃCY / MURAL PAMIĘCI i portretami powstańców warszawskich mieszkających we Wrocławiu, ożywia przestrzeń publiczną oraz ma przyciągać uwagę przechodniów i skłaniać do otwartej dyskusji i refleksji na temat Powstania Warszawskiego. Jest dowodem pamięci i wdzięczności mieszkańców Wrocławia dla żyjących Powstańców Warszawskich.
Jedyny taki mural w Polsce znajduje się na ścianie kamienicy przy ul. Komuny Paryskiej nr 3. Mural ma około 200 m? i ukazuje twarze powstańców warszawskich - żołnierzy Armii Krajowej i harcerzy Szarych Szeregów, których powojenne losy i drogi życiowe zaprowadziły z Warszawy do Wrocławia. Na Muralu Pamięci przedstawiono twarze ośmiu Bohaterów Powstania Warszawskiego. Spośród 400. powstańców warszawskich, siedmiu z nich aktualnie żyje i mieszka we Wrocławiu, jeden uwieczniony na muralu zmarł - taką informację otrzymałem 19 lipca br. od przedstawiciela wrocławskiego Zespołu kampanii BohaterON.
Poniżej Bohaterowie pokazani na muralu:Barbara Janina Sowa z d. Gettel, ps. Basia - sanitariuszka. To najstarsza żyjąca na świecie Powstańczyni Warszawska. Urodziła się 23 czerwca 1918 roku w Warszawie. Była studentką Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH). We wrześniu 1939 roku miała rozpocząć ostatni rok nauki.Do konspiracji - Związku Walki Zbrojnej, późniejsza Armia Krajowa, wstąpiła 25 stycznia 1940 roku. W czasie Powstania Warszawskiego była sanitariuszką w oddziale IV Obwód "Grzymała" (dzielnica Ochota) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - 1. Rejon, patrolowa plutonu 404, następnie "Reduta Kaliska" - gdzie działała współorganizując tymczasowy szpital polowy w piwnicach zdobytego gmachu Polskiego Monopolu Tytoniowego przy ul. Kaliskiej nr 1. Po upadku dzielnicy przebywała w obozie tymczasowym tzw. "Zieleniaku", skąd została skierowana do niemieckiego obozu przejściowego w Pruszkowie. Udało się jej zbiec i przez Milanówek, w połowie września dotarła do organizowanego szpitala polowego w Kampinosie w miejscowościach: Łuszczew, Pawłowice, Gawartowa Wola. Personel szpitalny niósł szeroką opiekę dla rannych żołnierzy "Grupy Kampinos" - którzy wzięli udział w powstaniu warszawskim walcząc w obronie Żoliborza i "Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej". Rannych przywozili z okolicznych miejscowości chłopi. Będąc sanitariuszką w Gawartowej Woli poznała swego przyszłego męża - ciężko rannego żołnierza ze Stołpecko-Nalibockiego zgrupowania partyzanckiego Armii Krajowej - Bernarda Sowę, ps. Bernard. Służbę medyczną zakończyła dopiero w 1945 roku i zamieszkała z mężem we Wrocławiu. Pracowała w Pafawagu, a następnie Zakładach Energetycznych Okręgu Dolnośląskiego i Zakładzie Energetycznym Wrocław. Do emerytury prowadziła bibliotekę w Ośrodku Informacji Technicznej i Ekonomicznej. Do dziś mieszka we Wrocławiu.
Maria Urbaniec-Downarowicz, ps. Myszka - łączniczka i sanitariuszka. Urodziła się 7 października 1927 roku w Łucku. Od 1936 roku mieszkała z rodziną w Warszawie. Ojciec był dyplomatą, wicekonsulem na Węgrzech w chwili wybuchu wojny. Z chwilą wybuchu wojny rodzina dyplomaty była zmuszona przez MSZ do wyjazdu z Warszawy i dotarła do Lwowa, gdzie przebywała do Wielkanocy 1940 roku. Później przez "zieloną granicę" wróciła do Warszawy. Maria podczas wojny straciła rodziców. W 1942 roku wstąpiła do konspiracji i w tym roku w trakcie kursu łączności została zaprzysiężona. W Powstaniu Warszawskim była łączniczką i sanitariuszką 1. kompanii "Maciek" - IV pluton, w strukturach słynnego batalionie "Zośka". Po upadku powstania, wyszła z Warszawy z ludnością cywilną i została skierowana do niemieckiego obozu przejściowego w Pruszkowie. Udało się jej zbiec i po krótkim pobycie w Podkowie Leśnej i Brwinowie, gdzie ciężko chorowała, wrócić pieszo do Warszawy. Znajomi, u których zamieszkała w pewnym momencie powiedzieli jej, że może byłoby lepiej jak wyjedzie z Warszawy. Wyjechała i nie przyznawała się oficjalnie do swojej przeszłości. Niedługo po jej wyjeździe w Warszawie były aresztowania uczestników powstania. Krótko mieszkała w Bytomiu, gdzie zdała maturę i poznała przyszłego swojego męża, który dostał przydział do pracy we Wrocławiu. Od 1950 roku zamieszkali we Wrocławiu i założyli rodzinę. Pracowała w księgowości w Orbisie oraz w Przedsiębiorstwie Produkcji Nakładczej we Wrocławiu. W 1989 roku była w gronie założycielskim Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Dolnośląski. Przez wiele lat mieszkała we Wrocławiu, a od kilku lat mieszka w Gałowicach koło Wrocławia. Teresa Moździerz z d. Pawłowska, ps. Sokół - sanitariuszka, pielęgniarka. Urodziła się 14 października 1928 roku w Warszawie. Uczennica tajnych kompletów gimnazjum im. Hoffmanowej w Warszawie - harcerka "Szarych Szeregów". W Powstaniu Warszawskim była sanitariuszką - pielęgniarką w oddziale "Bakcyl" (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej) w Szpitalu Powstańczym Nr 1 - gmach centrali Pocztowej Kasy Oszczędności przy ul. Jasnej - róg Świętokrzyskiej. Po upadku powstania z Warszawy wyszła z ludnością cywilną. Po wojnie z rodzicami przyjechała do Wrocławia, tu skończyła liceum i zdała egzamin maturalny. Na Uniwersytecie Wrocławskim, ukończyła studia psychologiczne i pracowała w różnego rodzaju wrocławskich placówkach oświatowych. Do dziś mieszka we Wrocławiu. Włodzimierz Ruśkiewicz, ps. Ryś - łącznik. Urodził się 18 grudnia1930 roku w Warszawie. Od września 1942 roku był harcerzem "Szarych Szeregów". W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego miał niecałe 14 lat i przez pierwsze parę dni "kręcił się" w pobliżu miejsca zamieszkania, aż zobaczył w swoim wieku chłopców z opaskami na ramieniu - Poczta Polowa. Dowiedział się od nich co robią i wtedy zgłosił się do najbliższej placówki tej poczty. Został łącznikiem - listonoszem Harcerskiej Poczty Polowej. Do jego obowiązków należało dostarczanie poczty - listów przede wszystkim do mieszkańców dzielnicy oraz sporadycznie meldunków powstańczych. Po upadku powstania z Warszawy on i jego rodzina wyszła razem z ludnością cywilną - chcieli być razem. Zostali wywiezieni transportem kolejowym do niemieckiego obozu przejściowego w Pruszkowie. Obóz opuścili, jako chorzy na gruźlicę - fałszywe zaświadczenie załatwiła im zakonnica sprawująca nadzór nad zatrzymanymi. Po zakończonej wojnie do Warszawy nie wrócili, ze względu na działalność konspiracyjną ojca. Postanowili wyjechać na tzw. Ziemie Odzyskane, ale zamieszkali w powiecie wieruszowskim. Włodzimierz w miejscowości Sieradz ukończył naukę i zdał maturę. W tym czasie poznał też swoją przyszłą żonę Danutę, ślub wzięli 10 lat później. Przyjechał do Wrocławia i pracował w biurze konstrukcyjnym przemysłu maszynowego. Jego pasją było lotnictwo. Już w harcerstwie z kilkoma kolegami bardzo interesowali się lotnictwem i budowali modele latające oraz stworzyli harcerski zastęp lotniczy. Po wojnie zawsze chciał zapisać się na szkolenie lotnicze, które prowadziła w tym czasie organizacja "Służba Polsce" i zawsze mu odpowiadali, że dla takich, co mają brata w Anglii, służącego w wojsku u gen. Andersa, nie ma miejsca w polskim lotnictwie. Dopiero gdy miał 35. lat (w 1965 roku), udało mu się we Wrocławiu dostać na kurs szybowcowy, który skończył i został pilotem szybowcowym. Przez czterdzieści lat wylatał na szybowcach, łącznie 2500 godzin w powietrzu. Jest pilotem szybowcowym z Diamentową Odznaką Szybowcową. Do dziś mieszka we Wrocławiu.
Andrzej Jakubowski, ps. Kim - łącznik. Urodził się 16 sierpnia 1928 roku w Bydgoszczy. Przed wojną był uczniem Szkoły Powszechnej przy Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy. Tam też należał od 1937 roku do gromady zuchowej w harcerstwie, później był w "Szarych Szeregach" - Blok Reduta, hufiec Wola. Po wybuchu wojny w 1939 roku rodzice wywieźli rodzeństwo, tzn. jego i siostrę, pod Włocławek. Później ojciec ściągnął ich do Warszawy. W Warszawie kontynuował naukę na tajnych kompletach w gimnazjum. Do konspiracji został wprowadzony w kwietniu 1942 roku przez kolegę szkolnego Mieczysława Gruszczyńskiego, ps. Belina. Przysięgę składał przed komendantem hufca, Jerzym Bonawenturą Dargielem, ps.: Henryk, Jimmy, Kali, Juda. Do Powstania Warszawskiego dołączył 17 sierpnia, dzień po swoich 16. urodzinach. Był łącznikiem - listonoszem Harcerskiej Poczty Polowej. Do jego obowiązków należało dostarczanie poczty - listów oraz meldunków. Po upadku powstania z Warszawy wyszedł z ludnością cywilną do obozu przejściowego w Pruszkowie. Tam, ze swoją mamą znalazł się w pociągu dla chorych, który jechał przez Oświęcim do Mszany Dolnej, gdzie wszystkich puszczono wolno i wrócił do Bydgoszczy. Do Wrocławia przyjechał po maturze w 1945 roku - za sprawą dziewczyny, swojej przyszłej żony, której rodzice wyjechali z Bydgoszczy do Wrocławia. Skończył studia na Politechnice Wrocławskiej, potem pracował i mieszkał cały czas we Wrocławiu. Zmarł 5 września 2023 roku w trakcie prac nad tym projektem. Barbara Majewska-Krzysik, ps. Ewa - łączniczka. Urodziła się 18 kwietnia 1928 roku w Warszawie. Była w konspiracji od września 1943 roku. W czasie Powstania Warszawskiego pełniła funkcję łączniczki w II Obwodzie "Żywiciel" (dzielnica Żolibórz) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - kompania sztabowa - pluton 228. Po upadku powstania wyprowadzona w kolumnie marszowej pod eskortą niemiecką z Warszawy do obozu przejściowego w Pruszkowie. Stamtąd trafiła do niewoli niemieckiej. Była jeńcem w Stalagu XI-A Altengrabow i Kommando-Lazarett Gross-Lübars (udawała, że ma szkarlatynę), następnie przeniesiona do karnego Stalagu VI-C Oberlangen, gdzie od grudnia 1944 roku Niemcy rozpoczęli gromadzenie kobiet z Armii Krajowej. Tam przebywała, aż do uwolnienia. 12 kwietnia 1945 roku o godzinie 18.00 Stalag VI-C Oberlangen został wyzwolony przez żołnierzy 1. Dywizji Pancernej pod dowództwem gen. Stanisława Maczka, ale wojna się jeszcze nie skończyła. Później odnalazła ojca i razem wrócili do Polski. Jej ojciec po powstaniu trafił do jednego z obozów jenieckich, o czym dowiedziała się dopiero po uwolnieniu i wówczas go odnalazła. Po wojnie z rodzicami przyjechała do Wrocławia, tutaj uczęszczała do liceum i skończyła studia medyczne. Jako lekarz internista ponad 40. lat pracowała w przychodniach i szpitalu, a na emeryturze w szkole. Była w pełni oddana swojej pracy, którą lubiła. Pracę w przychodni i szpitalu łączyła z samodzielnym wychowywaniem córki. Do dziś mieszka we Wrocławiu. Jerzy Tarnawski, ps. Gawron - kapral podchorąży. Urodził się 15 lutego 1926 roku w Warszawie. W 1942 roku wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, późniejszej Armii Krajowej. W Powstaniu Warszawskim walczył w batalionie "Ruczaj". Już w pierwszym dniu walk został ciężko ranny (przestrzał płuca) i trafił do szpitala. 15 sierpnia dowódca plutonu "Bicz" mianował go do stopnia kaprala podchorążego. W czasie wojny na tajnych kompletach ukończył Gimnazjum im. Tadeusza Reytana. Po wojnie, w wyniku represji wobec powstańców, rodzina musiał wyjechać z Warszawy i przyjechała do Wrocławia. We Wrocławiu skończył architekturę i poznał przyszłą żonę Annę. Razem stworzyli "duet" projektantów, działając wspólnie przez ponad pół wieku. Ten "duet" wywarł duży wpływ na wygląd współczesnego Wrocławia: najpierw pracowali przy odbudowywaniu miasta i projektowali nowe domy w miejsce zniszczonych przez wojnę, później projektowali obiekty, z których kilka to lokalne "ikony". Do dziś mieszkają we Wrocławiu. Stanisław Wołczaski, ps. Kazimierz - łącznik. Urodził się 13 maja1930 roku w Brześciu. W 1928 roku jego ojciec będący urzędnikiem państwowym, został skierowany z Warszawy do Brześcia, w związku zakładaniem monopolu spirytusowego na Polesiu. W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego miał już 14 lat i skończoną jedną klasę w gimnazjum. 2 sierpnia 1944 roku za namową kolegi - kolportera prasy powstańczej, został również listonoszem. Otrzymał zaświadczenie Komendy Głównej Sił Zbrojnych w Kraju - Okręg Warszawski Armii Krajowej, Wydział Biura Informacji i Propagandy - Kolporter. Był to dokument upoważniający do poruszaniu się po Warszawie bez ograniczeń. Kolporterzy chodzili parami po swoim rejonie i roznosili trzy tytuły prasy dziennie, tj.: "Biuletyn Informacyjny", "Rzeczpospolita" nazywaną Rzepą, "Robotnik", oprócz tego kolporterzy otrzymywali duże plansze do rozlepiania o treści, np.: "Każdy pocisk - jeden Niemiec"; "Nie stój w bramie, kiedy ryczy krowa"; "Oddaj mleko dla dzieci"; "Witaj bez podania ręki' - który wydał doktor "Bakcyl", żeby nie przenosić zarazków, dopiero później zrozumiał, jaką prasę roznosił. Na początku odbiorcami byli tylko cywile, później otrzymali zadanie przenoszenia prasy do placówek powstańczych. Przenoszoną przez nich prasę po drodze "łapali" powstańcy dlatego, że nie było radia i innych źródeł wiadomości. Po upadku powstania Warszawę opuścił z ludnością cywilną, został wywieziony transportem kolejowym do obozu przejściowego w Pruszkowie. W związku z tym, że był zdrowy (nie był ranny) został skierowany do Generalnej Guberni. Transport odbywał się węglarką wraz z innymi ok. 20. osobami. W okolicach Kielc, ktoś otworzył drzwi węglarki i kazał wszystkim uciekać - skorzystał z tej okazji i uciekł. Udał się do Kielc pod adres, ustalony wcześniej z rodziną. Z Kielc trafił do Wałcza na Pomorzu, w związku ze służbowym przeniesieniem matki do pracy w "monopolu", gdzie była kierownikiem sprzedaży. Później trafił do Wrocławia, gdzie w 1950 roku zdał maturę, a w latach 1950-1953 studiował w Warszawie w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (SGPiS, dzisiaj SGH), ale względy rodzinne sprawiły, że wrócił do Wrocławia. Kpt. mgr Stanisław Wołczaski - powstaniec warszawski, jest współtwórcą dużego środowiska Powstańców Warszawskich i był prezesem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Dolnośląski. W latach 90. kiedy powstawała organizacja, żyło we Wrocławiu 111. powstańców warszawskich. Nadal jest niestrudzonym edukatorem historii powstańczej. W ciągu ostatnich 23. lat przeprowadził lekcje na temat powstania w około 180. szkołach na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Do dziś mieszka we Wrocławiu.
***Inicjatywa powstania wielkoformatowego muralu o tematyce powstańczej została podjęta z okazji zbliżającej się 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i była odpowiedzią Fundacji Pokolenia Kolumbów (kampanii BohaterON) na starania wrocławskiego środowiska kombatanckiego o stworzenie takiego miejsca we Wrocławiu.Mural pierwotnie miał powstać w innej części Wrocławia, ale powstał na ścianie kamienicy gdzie siedzibę ma Fundacja Pokolenia Kolumbów, współorganizatora kampanii BohaterON - włącz historię. Ten mural ma uświadomić społeczeństwu, że powstańcy żyją, bądź żyli wśród nas - w całej Polsce, że temat powstania warszawskiego nie należy tylko do stolicy - Warszawy, ale jest częścią wspólnej historii i tożsamości narodowej. Natomiast pamięć o walkach w Warszawie w 1944 roku będzie wieczna, jeśli następne pokolenia będą o tym PAMIĘTAĆ! Po II wojnie światowej trafiło do Wrocławia ponad 300. powstańców warszawskich. Po Warszawie i Chicago w stolicy Dolnego Śląska - Wrocławiu było największe skupisko ludzi walczących w Powstaniu Warszawskim. Projekt muralu autorstwa Doroty Piechocińskiej został dofinansowany ze środków Biura "Niepodległa" w ramach Programu Dotacyjnego "Niepodległa" Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wrocławski "Mural Pamięci" został uroczyście odsłonięty 20 maja 2024 roku. Gośćmi honorowymi byli Powstańcy Warszawscy wraz z rodzimi. Mało kto wie, że znana akcja BohaterON, pochodzi z Wrocławia. "BohaterON - włącz historię! to ogólnopolska kampania o tematyce historycznej mająca na celu upamiętnienie i uhonorowanie uczestników Powstania Warszawskiego oraz promocję Polski XX wieku. Projekt ma edukować Polaków, bazując na historiach Powstańców, wzmacniać poczucie tożsamości narodowej, krzewić postawy patriotyczne oraz budować wrażliwość społeczną" - cytat ze strony głównej portalu BohaterON. Andrzej Powidzki
Z ogromnym smutkiem informuję, że 1. sierpnia 2024 roku (w 80. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego) zmarła Barbara Janina Sowa z d. Gettel ps. Basia. Najstarsza z żyjących na świecie uczestników tamtych wydarzeń. Przeżyła 106 lat. (uzup. 1-08-2024) ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
| ||||||||||||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |