Stracone zwycięstwa... - fragmenty wspomnień feldmarszałka Ericha von Mansteina z przebiegu kampanii wojennej w Polsce w 1939 r.


Proszowice, 26-08-2026

     Zbliża się kolejna rocznica klęski wrześniowej 1939 roku, która zdegradowała pozycję Polski na kolejne 50 lat (a nawet dłużej). Indolencję naszych ówczesnych decydentów w przygotowaniu kraju do zbliżającej się wojny z odwiecznym rywalem (w zasadzie dwoma rywalami) odsłania w swoich wspomnieniach Erich von Manstein. Warto te kilka fragmentów przeczytać przed wrześniowymi analizami wydarzeń sprzed prawie dziewięćdziesięciu lat, naszych "pożal się Boże" polityków, szukających na siłę pozytywów w tym kolejnym nieszczęściu narodowym...

     Należy tylko mieć nadzieję, że ignorancja nie doprowadzi Polaków do kolejnej daniny krwi teraz (chociaż moja wiara w tym temacie jest bardzo znikoma)...

as   

plan wojny z Polską - zatwierdzony w lipcu 1939 r. i omówiony przez Hitlera z dowódcami wojskowymi 20 sierpnia 1939 r. tzw. Plan Biały - Fall Weiss
(źródło: "Stracone Zwycięstwa - wspomnienia")
Erich von Manstein (1938)
(źródło: pl.wikipedia.org)
...Może ta waleczność byłą daremna, może tę wierność poświęcono dla jednego człowieka, który ani tego nie rozumiał, ani się nie odwzajemnił...

Erich von Manstein - niemiecki feldmarszałek II wojny św. Nigdy nie stanął przed Trybunałem Norymberskim bo nie pozwolił krzywdzić ludności cywilnej. Twórca Bundeswery w RFN - za zgodą Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej - po wprowadzeniu żelaznej kurtyny w Europie po zakończeniu II wojny.

"Jest chyba trudno zorientować się w zamiarze polskiego planu operacyjnego gdyby nie żywe pragnienie 'osłonięcia wszystkiego', czy być może bardziej właściwsze określenie, nie oddawania niczego dobrowolnie. Życzenie, któremu ulega słabszy, prowadzi z reguły do klęski.

Doświadczenia, którego nie można zrozumieć, a którego doznał kilka lat później także Hitler. Trudność położenia operacyjnego Polski wynikała z przebiegu granicy polsko - niemieckiej, dość wyraźnie stwarzająca możliwość dla wykonania uderzenia niemieckiego z dwóch względnie później trzech stron oraz ze słabości polskich sił zbrojnych. Jeśli mimo tego polskie Naczelne Dowództwo skłonne było do próby 'osłony wszystkiego', to ukazuje to jedynie, jak trudno jest dostosować rzeczywistość militarną do przeszkód natury psychologicznej i politycznej. W Polsce chyba nigdy nie zdawano sobie całkowicie sprawy, pomijając marsz. Józefa Piłsudskiego i niewielu rozsądnie myślących polityków, z niebezpieczeństwa sytuacji na jakie naraziła się Polska".

"Ponadto ufając w sojusz z Francją zbyt długo marzono w latach słabości militarnej Niemiec (i Związku Radzieckiego) o możliwościach uderzenia na Rzeszę Niemiecką. Odnosiło się to do wykonania zaskakującego uderzenia przeciwko izolowanym Prusom Wschodnim czy na niemiecki Górny Śląsk - kierunku propagowanego przez Związek Powstańców Polskich. Marzył się nawet marsz na Berlin, bądź to po najkrótszej drodze Poznań - Frankfurt n/Odrą, czy po zdobyciu Górnego Śląska, przy posuwaniu się naprzód na zachód od Odry w kierunku stolicy Rzeszy Niemieckiej".

"...Takie myślenie ofensywne w zaufaniu do jednoczesnej ofensywy francuskiej na Zachodzie nie w pełni zniknęło z umysłów polskich polityków i żołnierzy. W każdym razie w świetle przedstawionej koncentracji polskiej ukierunkowanej na początku w dużej mierze na obronę, dochodzi się do wniosku, że zastrzegano sobie jednocześnie w przypadku skutecznej pomocy francuskiej późniejsze możliwości ofensywne. Zresztą polski Sztab Główny jeszcze nie posiadał własnej tradycji dowodzenia, ukształtowanego w wyniku długotrwałego doświadczenia. Po jednej stronie polskiego temperamentu ciążyła bardziej myśl o ataku niż o obronie. Romantyczne wyobrażenia z wcześniejszego okresu historii było jeszcze żywe, przynajmniej w podświadomości żołnierza polskiego".

"...Może tak być że polski plan operacyjny poza życzeniem 'nieoddawania nic za darmo', w ogóle nie posiadał żadnej myśli, lecz przedstawiał sobą kompromis między koniecznością przejścia do obrony w obliczu przeważającego przeciwnika a wcześniejszymi ambicjami ofensywnymi. Jednocześnie pojawiła się fałszywa opinia o zamiarze prowadzenia przez Niemcy ofensywy wg koncepcji francuskich co doprowadziło by wkrótce do wojny pozycyjnej. W związku z tym wydawał się być godnym zaufania meldunek, otrzymany przez nas na krótko przed wybuchem wojny, o rzekomych zamiarach ofensywnych Polski. Pochodził on ze źródła, uważanego dotychczas za godne zaufania, znajdującego się w bezpośredniej bliskości... (dop. aut. naczelnych organów państwa lub wojska). Donoszono w nim o silnej koncentracji Wojska Polskiego do wykonania ofensywy w Wielkopolsce i wycofanie się z tego zamiaru ofensywnego na życzenie czy żądanie Wielkiej Brytanii".

gen. Tadeusz Kutrzeba autor memorandum nt. : polskiego planu operacyjnego - we wrześniu 1939 r.
(źródło: pl.wikipedia.org)
"...Z drugiej strony nie brakowało po stronie polskiej trzeźwych rad... Ustanowienia obrony na linii: Niemna, Biebrzy, Narwi, Wisły i Sanu. Ta propozycja z operacyjnego punktu widzenia była szczególnie właściwa. Wykluczała niemieckie możliwości oskrzydlenia i jednocześnie wzmacniała obronę dzięki przeszkodom wodnym przed niemieckimi jednostkami pancernymi. Przede wszystkim skracała obronę do linii o długości 600 km w przeciwieństwie do szerokiego łuku linii obrony od Suwałk do przełęczy karpackich o długości 1800 km. Przyjęcie obrony na linii tych rzek oznaczałoby oddanie całej Polski zachodniej wraz z bogatymi rejonami przemysłowymi i rolniczymi kraju. Jest wątpliwe czy rząd polski przeżyłby taka decyzję".

"...Wskutek tego przyjęto koncentrację Wojska Polskiego wg memorandum gen. Tadeusza Kutrzeby, które przedłożył on marsz. Rydzowi - Śmigłemu na początku 1938 r. Rozwiązanie polegało na tym że nie można było oddać 'strategicznego kadłubowego obszaru Polski - obejmującego bogate rejony przemysłowe i rolnicze. W tym celu zamierzano budować fortyfikacje i umocnienia...' ... Było oczywiste że zbudowanie tego rodzaju umocnień i fortyfikacji przekraczało możliwości Polski".

"Koncentracja Polska w 1939 r. usiłująca osłonić wszystko włącznie z rejonem 'korytarza' i wysuniętą Wielkopolską wobec wcześniej ukształtowanych możliwości oskrzydlających Niemiec i ich przewagi mogła doprowadzić tylko do klęski Polski. [...]

W jaki sposób Polska miała działać aby temu zapobiec:
  1. W pierwszym rzędzie należało się zdecydować, czy chciano jedynie stracić wymieniony przez gen. Kutrzebę 'strategiczny rejon przemysłowo - rolniczy', czy doprowadzić także równocześnie do likwidacji Wojska Polskiego, poprzez skrzydłowe okrążenia;
  2. Rozstrzygającą obronę należało przewidzieć na liniach Biebrzy, Narwi, Wisły, Sanu oraz Dunajca na południu w celu osłonięcia Centralnego Okręgu Przemysłowego między Wisłą a Sanem;
  3. Koncentracja głównych sił polskich nie powinna następować w pobliżu granicy, lecz należało ją powstrzymać do momentu rozpoznania głównego kierunku uderzenia niemieckiego;
  4. Kierunek niemieckiego uderzenia przez Poznań na Warszawę ze względu na swój frontalny charakter byłby pod względem operacyjnym najbardziej nieskuteczny i w związku z tym nieprawdopodobny;
  5. Wobec tego należało skoncentrować słabe siły w 'Korytarzu' i w Wielkopolsce i zachować wystarczające rezerwy operacyjne;
  6. Niewydolność wewnętrznych linii komunikacyjnych i możliwość niszczenia dużych transportów kolejowych przez Luftwaffe predysponowała do przyjęcia rozstrzygającej obrony na liniach rzek".
"Nikt nie może twierdzić, że w ten sposób Polska uchroniła by się przed ostateczna klęską - gdyby jak to miało miejsce - mocarswta zachodnie nie pozostawiły Wojska Polskiego na pastwę losu".

"...Klęska Polski była niechybnym następstwem iluzji, której poddano się w Warszawie odnośnie działania sojuszników, jak także przecenieniem własnych sił pod względem możliwości stawiania długotrwałego oporu".

A jednak [dop. autora]:

grafika ukazała się dnia 15 sierpnia 2026 r. w Święto Wojska Polskiego
(źródło: facebook)
"...Kiedy rankiem 1 września 1939 r. armie przekroczyły granicę, wkrótce doszło do gwałtownych walk z nieprzyjacielem. Czy dążył on do uzyskania rozstrzygnięcia jeszcze przed Wisłą, czy usiłował zyskać na czasie i wycofać swoje siły za Wisłę, stanowiło zagadkę następnych dni. Na razie ukształtowały się silne grupy nieprzyjacielskie...".

"...Rano 10 września 8 Armia zameldowała o niespodziewanym zaatakowaniu jej 30 DP (Dywizji Piechoty) od północy przez znacznie przeważające siły nieprzyjacielskie. Powstała sytuacja kryzysowa. Na nic zdały się usiłowania Armii w przywracaniu sytuacji poprzez przejście do kontruderzeń. Miała jednak nadzieje na powstrzymanie przeciwnika. Chodziło o duże siły wycofane z Wielkopolski...".

"...W każdym razie w tych dniach miałem nieodparte wrażenie zbierania się chyba na burzę na północnym skrzydle grupy armii. Na co wielokrotnie wskazywałem Szefowi Sztabu 8 Armii w dniach 8 i 9 września, kładąc nacisk w grupie armii na rozpoznanie na północnym skrzydle. [...] Jeśli w walce ustaliliśmy istnienie jeszcze dużych sił przeciwnika na zachód od Wisły i gdyby działano prawidłowo po stronie niemieckiej wszystko zakończyłoby się powodzeniem...".

"...Po zniszczeniu najsilniejszej grupy nieprzyjacielskiej w bitwie nad Bzurą do grupy armii dotarł rozkaz zajęcia stolicy Polski. Podczas podpisywania aktu kapitulacji Warszawy polski generał powiedział 'koło kreci się' - miał on chyba rację w rozumieniu znaczenia tych słów, zważywszy na późniejszy los wyznaczony dla jego Ojczyzny".

Książka "Stracone zwycięstwa - wspomnienia" została wydana w 1993 r. w Bonn - było już 4 lata po pierwszych wolnych wyborach, a w Wojsku Polskim za wzorzec szkoleniowy przyjmowano "Inere Fuhrung" - dowodzenie wewnętrzne, zaczerpnięte z Bundeswery stworzonej przez feldmarsz. Ericha von Mansteina - pół krwi Polaka. Matka była Polką - hrabina von Lewiński, a ojciec Niemcem. W "Inere Fuhrung" rezygnowano z pruskiego drylu na rzecz żołnierskiej przyzwoitości, godności, lojalności, świadomości i wiedzy.

opracowanie: Piotr Staniszewski   


ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. Erich von Manstein; Stracone zwycięstwa - wspomnienia; wyd. Bellona; Warszawa 2001

Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)

Zapraszamy!