![]() | ||||||||||||
Rzeczpospolita Partyzancka 1944 - partyzanckie światło w mroku okupacji niemieckiej
Rzeczpospolita Partyzancka, 26-07-2024 W okresie międzywojennym, przedwojenne województwo kieleckie, w tym obszar dzisiejszego powiatu proszowickiego, było regionem, gdzie życie toczyło się powoli, a trudności dnia codziennego były normą. Obszar województwa był poprzecinany licznymi, często grząskimi drogami. Województwo miało charakter typowo rolniczy ...Drogi bite były rzadkością, kolej nie rozwinęła się nadspodziewanie. Z małych gospodarstw zagrodowych trudno było wyżyć... W drewnianych chałupach mieszkały liczne rodziny. Dużo osób żyjących po wsiach posiadało niepełne wykształcenie powszechne. W szkołach nauczyciele starali się wlać w serca swoich uczniów wiedzę, patriotyzm. Uczyli też szacunku do drugiego człowieka i do jego pracy. Spory odsetek ludzi po ukończeniu szkoły powszechnej opuszczał swój rodzinny dom by szukać szczęścia w dużym mieście lub na emigracji zarobkowej. W miejscowościach, takich jak np. Klimontów, Proszowice, Koszyce i innych powstawały różnorodne lokalne organizacje. Od ochotniczych straży pożarnych, koła gospodyń do organizacji patriotycznych. Tradycje ludowe sprzyjały budowaniu organizacji typowo chłopskich szczególnie w Galicji. Należy dodać, że organizacje chłopskie i robotnicze w Galicji były nastawione na zwalczanie wykluczenia społecznego i politycznego. W czasie zaborów w latach 1915-1917 organizacje chłopskie oparte były o komendy lokalne w granicach obecnego powiatu proszowickiego były dwie: Komenda ludowców w Proszowicach i Komenda ludowców w Koniuszy.
W Klimontowie, Koniuszy, Łętkowicach, Proszowicach, Kazimierzy Wielkiej, Kijanach, Koszycach, Rachwałowicach, Rogowie w okresie międzywojennym powstał Urząd Męża Zaufania. Rozwijał się ludowy ruch młodzieżowy, harcerstwo, które krzewiły miłość do ojczyzny. Zauważalna była rola sanacji i endecji. Duża część młodzieży wiejskiej związana była z organizacjami ludowymi np. "Wici". W czasach II wojny światowej, kiedy Europa tonęła w chaosie okupacji, pewne regiony potrafiły na krótki czas wyjść z jej mroku i wprowadzić iskrę nadziei wśród miejscowej ludności. Jednym z takich miejsc jest Ziemia Proszowska i Kazimierska, powstała Kazimiersko Proszowicka Rzeczpospolita Partyzancka, obszar, który stał się symbolem nieugiętego ducha oporu w okupowanej Polsce. Dziś, patrząc wstecz, widzimy, jak z tych trudnych czasów wyłoniło się zarówno wielkie bohaterstwo, jak i codzienna determinacja, która pomogła Polakom przetrwać najciemniejsze chwile II wojny światowej. W całej Polsce powstały oddziały partyzanckie, w tym Bataliony Chłopskie, które stanowiły istotny opór przeciwko niemieckiemu okupantowi. BCh wyróżniało to, że były one formacją złożoną głównie z osób pochodzenia chłopskiego, którzy łączyli działalność partyzancką z codzienną pracą na roli. W czasie okupacji i terroru, chłopi musieli nie tylko walczyć zbrojnie, ale także dbać o zapewnienie wyżywienia dla swoich rodzin i społeczności. Bataliony Chłopskie, stanowiące część Polskiego Państwa Podziemnego, angażowały się w różne formy oporu. Partyzanci z BCh prowadzili akcje sabotażowe, likwidowali konfidentów i kolaborantów, a także organizowali akcje przeciwko transportom wojskowym. Ich działalność była niezwykle istotna w zachowaniu morale i podtrzymywaniu ducha walki wśród ludności wiejskiej. Cechą charakterystyczną Batalionów Chłopskich była ich głęboka więź z lokalną społecznością. Partyzanci często działali na terenach, które dobrze znali, co pozwalało im na skuteczniejsze planowanie i realizację operacji wojskowych. Ponadto, ich działalność była ściśle powiązana z codziennym życiem na wsi - walka z okupantem była integralną częścią ich egzystencji, a nie odrębnym zajęciem. Warto również podkreślić, że Bataliony Chłopskie współpracowały z innymi formacjami ruchu oporu, takimi jak Armia Krajowa, co pozwalało na koordynację działań i zwiększało skuteczność operacji, a po kilku latach oddziały te scaliły się pod wspólną nazwą Armia Krajowa (jednak nieliczne oddziały BCh nie zostały scalone). Ta współpraca była kluczowa w budowaniu szerokiego frontu przeciwko okupantom i w walce o niepodległość Polski. Dzięki swojemu bohaterstwu i determinacji, Bataliony Chłopskie odegrały istotną rolę w historii Polski, a ich dziedzictwo wciąż żyje w pamięci potomnych, jako symbol odwagi, poświęcenia i niezłomności ducha polskiego chłopa.
Nawet okupant w Generalnym Gubernatorstwie w roku 1942 zaczął doceniać siłę polskiego podziemia, łączyło się to z klęskami Wehrmachtu na froncie wschodnim, a potem z ofensywą rosyjską. W roku 1943 Hans Frank, chcąc zatrzymać bolszewików, podjął działania mające na celu przeciągnięcie Polaków na stronę Niemców. Wielu Polaków, zwłaszcza młodych, w czasie okupacji nie zastanawiało się, jaką barwę będzie miała Polska po II wojnie światowej. Często byli to ludzie prości, którzy znajdowali oparcie w osobach, przez które zostali zwerbowani. Do końca wojny nie było im dane poznać, co niesie wielka polityka. Wielu z nich na skutek działań Niemców, a później Urzędu Bezpieczeństwa traciło dobre imię, zdrowie lub życie. Operacja Koppe 19 lipca 1944 r. - SS-Obergruppenführer i generał Waffen-SS Wilhelm Koppe, który popisał rozkaz będący podstawą do rozstrzeliwania nie tylko ujętych sprawców zamachów i sabotaży, ale wszystkich mężczyzn z ich rodzin (ojców, synów powyżej 16 lat, braci, szwagrów, wujków i stryjów), kobiety natomiast deportowano do obozów koncentracyjnych. (Nie mylić z akcją AK przeciw SS-Obergruppenführer i generałowi Waffen-SS Wilhelmowi Koppe).Przyspieszyła powstanie RP 1944. Powstanie Kazimiersko Proszowickiej Rzeczpospolitej Partyzanckiej zawdzięczamy polityce i poglądom wyznawanym przez chłopów i robotników, którzy popierali wizje Polski głoszoną przez Generała Sikorskiego i Generała Stefana Roweckiego. Ich poglądy urzeczywistniły się przez połączenie najważniejszych organizacji konspiracyjnych. W obecnych granicach powiatu proszowickiego były to Bataliony Chłopskie i Armia Krajowa (zostały scalone także mniejsze organizacje np. NOW). Stojący na czele oddziałów partyzanckich AK i BCH oficerowie i podoficerowie tworzyli trzon jednolitego wojska podziemnego, które w roku 1944 wystąpiło przeciwko okupantowi. Jednak bez polskiego chłopa i robotnika nie byłoby możliwe przeprowadzić tak poważnej operacji wojskowej.
Dzięki swojemu bohaterstwu i determinacji, Bataliony Chłopskie odegrały istotną rolę w historii Polski, a ich dziedzictwo wciąż żyje w pamięci potomnych, jako symbol odwagi, poświęcenia i niezłomności ducha polskiego chłopa. Warto w tym artykule wspomnieć osobę Marii Maniakówny, która urodziła się w Przemykowie w roku 1911. W okresie okupacji była szefem łączności i kolportażu w Komendzie Głównej Batalionów Chłopskich, więzień Pawiaka, Oświęcimia, Ravensbr?ck. Niosła otuchę, nadzieje, odwagę tam gdzie jej brakowało - w niemieckich obozach koncentracyjnych, więzień bunkra śmierci. Za wykazane męstwo i odwagę odznaczona Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem Komandorskim OOP, Krzyżem Batalionów Chłopskich, Krzyżem Partyzanckim. Zmarłą 4 marca 1988 roku w Warszawie. Dziś, historia Kazimiersko Proszowickiej Rzeczpospolitej Partyzanckiej żyje w pamięci tych, którzy jeszcze przetrwali i w opowieściach przekazali następnym pokoleniom. Jest to również przypomnienie o niezłomnej woli Polaków, którzy nawet w najciemniejszych czasach potrafili zorganizować się i walczyć o swoje ideały. opracowanie: Paweł Staniszewski ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
| ||||||||||||
Materiał pochodzi z portalu Internetowy Kurier Proszowski (https://www.24ikp.pl)
Zapraszamy! |