Jak zawionzać kłozie logon?!
 |
| (fot. zbiory autora) |
Proszowice, 26-09-2017
Okolice Proszowic nazywane są Jarzynowym Zagłębiem. To tu uprawiane jest większość jarzyn, które potem trafiają na nasze stoły. Dlatego też, inaczej niż w innych regionach Polski, dożynki kojarzone są jednoznacznie z zakończeniem zbiorów jarzyn i uroczyste świętowanie tego faktu.
W tym roku obchodziliśmy już Festiwal "Święto Ogórka" w Proszowicach i "Małopolskie Święto Czosnku" w Prandocinie. "Święto Czosnku" obchodzone jest naprzemiennie w gminie Radziemice (powiat proszowicki) i Gminie Słomniki (powiat krakowski).
 |
| (fot. zbiory autora) |
Natomiast 3 września 2017 roku spotkaliśmy się na lotnisku w Pobiedniku gm. Igołomia Wawrzeńczyce, aby uroczyście obchodzić jubileuszowe, X "Małopolskie Święto Warzyw". Podczas tych Świąt było bardzo uroczyście, dopisało wielu znamienitych gości z instytucji centralnych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Miałem przyjemność być zaproszonym i wziąć udział w tych "Jarzynowych Dożynkach" i ja.
Dożynki zwane inaczej Świętem Plonów są etnicznym słowiańskim świętem połączone z obrzędami dziękczynnymi za ukończenie żniw i prac polowych. Słowianie obchodzili je w okresie równonocy jesiennej czyli 23 września. Współcześnie obchodzimy zwykle w jedną z niedziel września po zakończeniu żniw. Nasze "dożynki" w różnych stronach Polski nazywane są "wyżynkami", "obrzynkami", "wieńcem", "wieńcowe", "okrężnymi" czy "żniwiokiem". W trakcie dożynek dziękowaliśmy Bogu za tegoroczne zbiory.
Słowianie mieli jeszcze jedno ważne jesienne święto, czyli "okrężne". Obecnie dla wielu "dożynki" i "okrężne" to już jedno święto. Ale Zygmunt Gloger w swojej "Encyklopedii staropolskiej" napisał, że "okrężne" i "dożynki" są różnymi zwyczajami: "Okrężne, biesiada rolnicza w jesieni po sprzątnięciu wszystkich zbiorów, czyli po "okrążeniu" pól, skąd i nazwa okrężnego powstała. Okrężne tem się różni od dożynków, że dożynki oznaczają dożęcie oziminy i przyniesienie wieńca gospodarzowi z pola do domu. Okrężne zaś jest zabytkiem uczt jesiennych, znanych w przeszłości wielu narodom, wyprawianych po sprzątnięciu z pola wszystkich plonów".
Dożynkom towarzyszy "wieniec" zwany również "plonem" ("plon niesiemy, plon, w gospodarza dom") upleciony ze zbóż, orzechów, owoców, kwiatów i kolorowych wstążek. Wieńce dożynkowe kiedyś miały zwykle kształt wielkiej korony lub koła. Teraz pojawiają się różne inne formy: np: feletronu,monstrancji czy hostii. Do wieńca pozostawiano i pleciono zboża najwyższej jakości, ponieważ wieniec przechowywany był w stodole do kolejnego roku, do nowego wysiewu gdy wyłuskane z kłosów zbóż wieńca ziarna wsypywano do worków z ziarnem przeznaczonym do nowego zasiania. W przypadku "Jarzynowych dożynek" "plon" stanowią najbardziej dorodne jarzyny.
 |
| (fot. zbiory autora) |
To wszystko wiemy, ale końcowi żniw towarzyszył jeszcze jeden zwyczaj. Co prawda praktykowany jeszcze tu i ówdzie przez "starych gospodorzy", ale przez młodsze pokolenie coraz bardziej zapominany. Ja pamiętam go jeszcze z domu rodzinnego, kiedy na zakończenie żniw, na ostatni snopek "zawiązywano kłozie łogón"!
Pewnie ktoś zapyta, a cóż to takiego? Kozie? Zawiązywać ogon? Toż to barbarzyństwo jakieś - powie ktoś oburzony.
Ale nie ma się co oburzać. Nic zdrożnego zwierzęciu nie robią. Po prostu "kozą" Krakowiacy nazywali pas "niewysieczonego" zboża, które pozostawiali jeszcze na jakich czas na żniwnym polu, aby zachowana była ciągłość urodzaju. Na zakończenie zbiorów "koza" (w innych regionach Polski, zwana "przepiórką", "perepełką", "brodą" lub "pępkiem") była uroczyście ścinana przez najlepszego żniwiarza lub gospodarza, a następnie zebrane w ten sposób kłosy wręczano najlepszym lub najbardziej urodziwym żniwiarkom do wplecenia ich do dożynkowego wieńca.
I to właśnie jest to tzw. "zawiązywanie kłozie łogóna".
Ale przy tej okazji nurtowało mnie postawione w tytule pytanie: Jak przy "jarzynowych żniwach" "zawiązuje sie kłozie łogóna". W trakcie uroczystości pytałem pytałem i (...) nikt nie udzielił mi na nie odpowiedzi.
Może ktoś z czytelników "IKP" zna odpowiedź?
Zbigniew Grzyb "Wiślon"
|