historia proszowskich ulic


ul. Parkowa widok od strony Rynku (fot. Łukasz Pieczyrak)

Proszowice, 13-03-2013

     Jest wiele ulic w naszym mieście, które trudno uznać za adekwatne z nazwą. Wśród nich, ulica Parkowa. Do odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku, był to trakt wiodący od Rynku w kierunku Błoń. Prawdopodobnie, tak jak ulicą W.Jagiełły i Racławicka, w okresie od wiosny do jesieni, w godzinach rannych, południowych i wieczornych, przemieszczały się tym szlakiem setki krów na rozległe pastwiska zwane Błoniami.

     Proszowice, po okresie niewoli, w trakcie której carat zdegradował miasto do roli osady oraz zniszczeń jakie miały miejsce w okresie I wojny światowej, przedstawiały obraz osady tonącej w morzu błota, której ulice, Rafała, Królewska, W.Jagiełły i inne, biegły wąwozami.

     Przed samorządem miasta i pierwszym burmistrzem w Niepodległej Polsce, Stanisławem Łakomskim, stanęło olbrzymie zadania uporządkowania infrastruktury. Dokonano niwelacji ulic. Część z nich wybetonowano. W Rynku założono skwer. W przestrzeni miasta wykształcono siedem nowych ulic, w tym, pod nazwą Taras Parkowy, dzisiejszą ulicę Parkową.

widok z ulicy Parkowej w stronę Ryku (fot. Łukasz Pieczyrak)
     Taras, miał być łącznikiem między miastem a boiskiem sportowym i założonym w 1922 roku parkiem miejskim. Od strony Rynku i ulicy Królewskiej, wybudowano betonowe schody. Służą, do dziś! Na Szreniawie wybudowano drewniany most, zwany ławą.

     Park założono na obszarze sześciu mórg Błoń, które zalegały obszar 100 mórg, od rzeki Ścieklec do ulicy Podgórze. Z myślą o zakładanym parku, dokonano melioracji łąk i obszar Błonia. Głębokie rowy, pełne wody i ryb, otaczały park, czyniąc zeń zielona wyspę. W centrum parku wykształcono klomb o średnicy ok. 30 metrów. Rosnące w nim kwiaty i krzewy stanowiły o uroku parku. Klomb otaczał starannie prowadzony żywopłot. Wchodziło się do niego czteroma tunelami, wykształconymi bodaj z drzew orzecha laskowego. Takich zielonych tuneli nigdzie nie widziałem.

ul. Parkowa widok na park, z prawej strony stał przedtem budynek łaźni miejskiej (fot. Łukasz Pieczyrak)
     W parku zatrudniony był ogrodnik. Tą funkcję pełnił Pan Chmielarski. Był wzorowym gospodarzem. Wśród drzew wyróżniały się szczególnym urokiem klony.

     W okresie międzywojennym i przez wiele lat PRL, przy tej ulicy funkcjonowała łaźnia. Obok swojej funkcji pełniła również ważną rolę w sporcie. Tu przebierali się zawodnicy Proszowianki i ich goście. Była też magazynem dla tego klubu. Przez wiele lat gospodarzem tego obiektu był Pan Wątor. Na miejscu łaźni, w latach 80 - tych XX wieku, wybudowano budynek dla potrzeb KS Proszowianki. Pozytywną rolę w budowie tego obiektu odegrał Przewodniczący Rady Miasta i Gminy Stanisław Perlik. W okresie międzywojennym, w budynku, tuż przy zejściu ze schodów, mieszkały żydowskie rodziny.

     Jeszcze w latach 60 - tych, ulica ożywiała się w niedzielne popołudnia gdy do Proszowic przyjeżdżały zespoły piłki nożnej, szczególnie z Nowego Brzeska, Słomnik, Miechowa czy Kazimierzy Wielkiej. Ówcześni piłkarze amatorzy, cieszyli się powszechną sympatią.

"plac zabaw" przy ul Parkowej (fot. Łukasz Pieczyrak)
     W tamtych latach ulica Parkowa była, w pełnym tego słowa znaczeniu tarasem łączącym miasto z parkiem i boiskiem sportowym. Bądźmy pełni szacunku dla pierwszych władz samorządowych w odrodzonej Polsce. Posiadali wizję rozwoju miasta i potrafili ją realizować.

Dziś ta ulica i park przedstawiają smutny widok.

Może na 100 - lecie parku, gdy władze miasta będą mieć dynamiczną wizję rozwoju naszego miasta, taras i ulica, będą stanowić o uroku miasta.

Henryk Pomykalski   

tuż przed wojną proszowska młodzież na tle znajdującego się parku klombu (fot. zbiory autora)
najprawdopodobniej zdjęcie grupy pedagogów z proszowickiego liceum w parku, przełom lat 40/50 (fot. zbiory autora)
Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/skarby/ulice_prosz/20130313parkowa/art.php