historia proszowskich ulic


 (fot. Łukasz Pieczyrak)

Proszowice, 13-03-2012

     Jest jedną z najmłodszych ulic w mieście. Biegnie na terenie "Jeziórka", równolegle do ulicy Partyzantów. Wykształcona została w latach 70 - tych XX wieku, zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami. Tak było w wielu miastach. Nadano jej nazwę Józefa Nagórzańskiego.

Kim był Józef Nagórzański?

     Urodził się w 1912 roku. Na pewno był wyróżniającym się członkiem PZPR. W latach 1955 - 1972 pełnił funkcję Przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie. Przez okres 5-ciu kadencji był posłem na Sejm PRL. Pełnił również wiele ważnych funkcji wynikających z życia politycznego i gospodarczego okresu PRL.

     Miał specyficzne poczucie humoru. Świadczy o tym L.Mazan opisując zakup kiełbasy w Liszkach (nielegalne) dla premiera Józefa Cyrankiewicza. Osobiście też doświadczyłem (pozytywnie) tego humoru, gdy stawałem się, w jego wcześniejszym mandacie z Proszowic, radnym Rady Miasta Krakowa.

 (fot. Łukasz Pieczyrak)
     Nie znam jego agresywnych politycznie wystąpień, szczególnie w okresie wydarzeń marcowych 1968 roku w Krakowie. Wielu ludzi, którzy w tamtych latach pełnili ważne funkcje, wspominali go życzliwie i z szacunkiem. Twierdzę, że nie było w okresie PRL i jak dotąd w III RP, prominentnego polityka, któremu miasto i region tyle dobrego zawdzięcza.

     Za jego kadencji jako Przewodniczącego WRN w Krakowie, utworzono - reaktywowano? Powiat proszowicki, wybudowano szpital, zespół szkół rolniczych w Piotrkowicach Małych, Liceum Ogólnokształcące, gimnazjum (SP nr 2), przedszkole przy ulicy Krakowskiej, pomnik T.Kościuszki, dziesiątki kilometrów utwardzonych dróg...

 (fot. Łukasz Pieczyrak)
     Byłem przewodniczącym komisji ds. nazewnictwa ulic w radzie miasta z początkiem lat 90 - tych XX wieku. Jestem inicjatorem przywrócenia historycznych nazw i nadania wielu nowym. W powiązaniu z nazwą ulicy Józefa Nagórzańskiego miałem wątpliwości. Z inicjatywy mieszkańców, przyjęto dla tej ulicy nazwę Kazimierza Wielkiego.

     O znaczeniu aktu lokacji z 1358 roku, dla miasta i regionu, powszechnie wiadomo. Podkreślę, w okresie walki o zjednoczenie Królestwa przez ojca Kazimierza Wielkiego, ten ważny gospodarczo region, wymykał się spod kontroli władcy. Wawrzeńczyce, miasto biskupów krakowskich i Bożogrobcy z Miechowa, stanęły po stroni zbuntowanych, bpa Jana Muskaty i wójta Alberta. Był to niebezpieczny sygnał dla króla.

     To był jeden z ważnych impulsów nadania praw miejskich Słomnikom, Proszowicom, a nieco później Koszycom.

Henryk Pomykalski   

Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/skarby/ulice_prosz/20120313kw/art.php