Maryannie Sołtykowey Nayukochanszey Córce swoiey...
Marianna Sołtykowa

romantyczny pomnik Marii z Trzebińskich Sołtykowej (fot. zbiory autora)
domniemany portret autorki pamiętnika (fot. zbiory autora)

9-01-2016

     Kraków, niegdyś stolica Polski, jest bogaty w zabytki architektury i sztuki. Jednym z nich jest: Pomnik w kościele karmelitów pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny przy ulicy Karmelickiej. Zabytek jest godny uwagi przez wymowną scenę, którą prezentuje - (szkoda że autor nie jest znany) i dotyczy osoby silnie związanej z naszym proszowickim regionem. Pomnik, przy którym uświadomiłem sobie, że muszę utrwalić pamięć o tej postaci.

A napis wyryty w marmurze brzmi następująco:

Maryannie Sołtykowey Nayukochanszey Córce swoiey
W kwiecie młodości dnia 13 Czerwca 1814 Roku zmarłey
Żałośni Rodzice Ignacy i Teresa z Jabłonowskich Trzebińscy
Pomnik ten położyli dnia 24 Czerwca 1818 Roku


od rodziców ku pamięci Maryi Trzebińskich Sołtykowej (fot. zbiory autora)

     Pamiątka ta znajduje się po prawej stronie, obok bocznego wejścia do świątyni. Przedstawia trumnę pod płaczącą wierzbą, umieszczoną na skale. Skulona postać, pogrążona w wielkim smutku i żalu - wyraża ból matki ogarniętej żałobą. Druga postać unosząca się ku górze, wśród obłoków, między promieniami w stronę hebrajskiego napisu "JAHWE". To śp. Marianna, która w symboliczny sposób podąża ku niebu.

dwór w Czuszowie, zdjęcie archiwalne (fot. zbiory autora)

Osoba zmarła to: Marianna z Trzebińskich Sołtykowa urodziła się w Krakowie dnia: 2 lutego 1793 roku. Była córką Ignacego Aleksego Szylchra - Trzebińskiego herbu Awdaniec i Teresy hrabiny Jabłonowskiej z Jabłonowa herbu Grzymała. Wychowywała się w środowisku akcentowanym patriotyzmem, religijnością, dobrymi obyczajami.

     Wiele podróżowała z rodziną, była świadkiem wizyt ważnych osobistości, zdarzeń politycznych ważnych dla Polski. Świadectwa te zaowocowały w postaci dwóch pamiętników, jakie Marianna pisała w latach 1809-1813. Są tam zawarte także wizyty w różnych miejscowościach, w tym Czuszowa. Własności dziedzicznej rodziców, to tam powstał sławny Autoprtret z datą 20 maja 1811 roku.

     Marianna Trzebińska poślubiła 28 września 1813 roku w kościele Mariackim Władysława Sołtyka. Jednak niedługo trwało małżeńskie szczęście, gdyż pamiętnikarka zmarła 14 czerwca 1814 roku, w nie ustalonych dotąd okolicznościach. Jedną z domniemanych hipoteza śmierci, tutaj poniżej podaję, to wynik własnego, prywatnego śledztwa. Oczywiście ile jest w tym prawdy? Otwarty jestem na uwagi i pomoc.

     Jednym z dowodów może być kapliczka murowana, w miejscu poprzedniej drewnianej z XIX wieku. Znajduje się ona na rozstaju dróg w Czuszowie, w pobliżu juz nie istniejącego, starego, pięknego, modrzewiowego dworu. Jak głosi jedna z legend: ...zabytek ten upamiętnia tragiczną śmierć syna jednego ze szlachciców (niewiadomego nazwiska i herbu), który to podczas przejażdżki, niefortunnie spadł z konia....      Inną wersję przedstawiał Tadeusz Bocheński, z rodziny dawnych właścicieli wsi który wspominał: "Czuszów był majątkiem państwa Trzebińskich, którzy postanowili sprzedać go, po nieszczęśliwym upadku z konia ich córki i jej nagłej śmierci".

Być może tu mowa o naszej pamiętnikarce - Mariannie Trzebińskiej?

kapliczka w Czuszowie (fot. zbiory autora)

     W końcowej linijce "Autoportretu panieńskiego" pisanego w Czuszowie dnia 20 maja 1811 roku, wówczas 18. letnia Marianna pisze że: od niedawna biorę lekcje jazdy konnej i że obecnie dosiadam [konia] z odwagą i zręcznością prawdziwej amazonki. I tak może już wtedy Pan Bóg miał inne plany wobec tej osoby i powołał ją później do siebie?

     To na razie pozostaje wielką tajemnicą zasłoniętą kurtyną przeszło dwóch wieków. Każdy, kto choć trochę interesuje się historią lokalną, ma okazję spróbować rozwiązać tę zagadkę.

     Jedno jest pewne, Marysia została pochowana w Pałecznicy. Do parafii tej należał wtedy Czuszów. Dla nas, wystarczający jest dowód, że jest autorką dwóch tomów pamiętników, napisanych w bliskim sąsiedztwie naszej rzeki Szreniawy. To przez ten fakt, od dzisiaj wpisuje sie w poczet postaci Ziemi Proszowskiej.

Społeczny Opiekun Zabytków - Marcin Szwaja   

PS.
Pamiętnik składa się z dwóch tomów pisany przez autorkę w latach od 1809 do 1813 roku. Niestety napisany jest w języku francuskim, co niestety jest pewnym utrudnieniem w skorzystaniu z tego bogactwa wiedzy o naszym regionie. Warto byłoby tekst ten w całości przetłumaczyć na język polski. Chylę głowę w stronę osób (studentów języków obcych, pasjonatów), które uchylą rąbek tajemnicy skrywanej tyle lat...

Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/skarby/ludzie/zwykli/s/soltykowa_marianna/art.php