facebook
Szanowany przez społeczeństwo, dowództwo AK i BCh

    Dzisiaj jest piątek, 23 października 2020 r.   (297 dzień roku) ; imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   |   praca   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   lista postaci   |   przyjaciele regionu   |   stąd pochodzili   |   "zwykli - niezwykli"   | 
 ludzie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944 
 |   "katyńczycy"   | 

serwis IKP / Skarby Ziemi Proszowskiej / ludzie ZP / rp1944 / Szanowany przez społeczeństwo, dowództwo AK i BCh
O G Ł O S Z E N I A


Szanowany przez społeczeństwo, dowództwo AK i BCh
Tomasz Adrianowicz ps. Pazur
(ur.: 10.09.1909 - zm.: 18.08.1944)

biogram

Tomasz Adrianowicz ps. Pazur
(fot. Bataliony Chłopskie w Małopolsce...)
Tomasz Goły - Adrianowicz ps. Pazur
(fot. Partyzancka odyseja)

Proszowice, 2-02-2020

Kapitan Tomasz Goły (od 1938 roku) Adrianowicz ps. Pazur; urodził się 10 września 1909 r. w Marcinowicach pow. Miechów w rodzinie chłopskiej. jego rodzicami byli Maria z domu Gacek i Franciszek Goły. Ukończył Seminarium Nauczycielskie w Sosnowcu, rozpoczynając pracę w szkolnictwie.

     Służbę wojskową odbył w 73 pułku piechoty, w którym po ukończeniu Dywizyjnej Szkoły Podchorążych Piechoty w Krakowie awansowany został do stopnia podporucznika rezerwy. W latach: 1930-1931 - pracował jako nauczyciel w Zakopanem, później w Waksmundzie i Wojkowicach Kościelnych. 1938 r. - pracował w Towarzystwie "Lutnia Polska" na Zaolziu.

     W sierpniu 1939 r. zostaje zmobilizowany do 73.pp w Katowicach, bierze udział we wrześniowej wojnie obronnej. Walczył jako dowódca plutonu, a następnie kompanii. Po klęsce trafia do obozu jenieckiego k/Kowla, skąd w krótkim czasie ucieka. 3 października dociera w rodzinne strony i prawie od początku rozpoczyna działalność konspiracyjną. Razem ze swoim bratem Stefanem budują bunkier gdzie instalują radioodbiornik i uzyskane informacje rozpowszechniają wśród swoich znajomych.

     Wstępuje do ZWZ /AK na początku 1940 roku, razem z ppor. Stanisławem Zynkiem ps. Dzięcioł i Franciszkiem Brzezińskim zorganizowali placówkę w Kozłów. Komendantem zostaje "Dzięcioł" a "Pazur" jest zastępcą. Wydają pismo konspiracyjne "Pobudka".

     W 1941 roku Adrianowicz nawiązuje ścisłą współpracę z działaczami ROCH-a, w styczniu 1943 z LSB (Ludowa Straż Bezpieczeństwa). Za zgodą Inspektora Rejonowego AK Miechów, mjra "Tysiąca", przechodzi do BCh z pozwoleniem działania na terenie całego Inspektoratu "Maria" i tworzy placówkę "Mars" Marcinkowice. Pełni również funkcję dowódcy oddziału partyzanckiego im. Bartosza Głowackiego (w sile kompanii). Ppor. "Pazur" brał także udział w tajnym nauczaniu.

pierwszy oddział dywersji placówki "Mors" w Marcinowicach. Od lewej ppor. Tomasz Adrianowicz "Pazur", strz. Jan Piątkowski "Poranek ", strz. Stanisław Tabor "Kogut", strz. Stanisław Sabat "Róg", strz. Piotr Tabor "Piotruś'", strz. Jerzy Matuszkiewicz "Mirek", strz. Tomasz Obwiosło "Obrączka", strz. Bolesław Zwierzchowski "Jowisz", strz. Stefan Miechówka "Listek", strz. Stanisław Dudek "Sokół", strz. Władysław Obwiosło "Gołąb". Zdjęcie wykonane w lasach pradelskich przez nieznanego autora; ze zbiorów Jerzego Matuszkiewicza "Mirka"
(fot. Ziemi Miechowskiej...)

     W maju 1944 r., tropiony przez miechowskie gestapo, wraz z 10 żołnierzami i pojmanym w Marcinowicach konfidentem, opuszcza Marcinkowice i udaje się do powiatu olkuskiego. Tam połączył się z oddziałem kpt. Zygmunta Niebrzydowskiego ps. Henryk, działającym w powiatach: olkuskim, włoszczowskim i miechowskim. Przebywał tam około trzech tygodni szkoląc się w "partyzanckim działaniu", z około 50 dobrze wyszkolonymi ludźmi wraca w swoje rodzinne strony.

     Współpracował z wszystkimi oddziałami działającymi na tym Terenia: BCh, LSB, AK, a nawet AL (Tadeuszem Grochalem ps. Tadek Biały, Zygmuntem Bieszczaninem ps. Adam) Współdziłał również z partyzantką sowiecką (Kalinowskim, Newskim oraz z Jurą) miał w swoim oddziale kilku Rosjan, zbiegów jenieckich żołnierzy Armii Czerwonej. W oddziale działała szkoła podoficerska, prowadzono także szkolenie motoryzacyjne.

Niektóre akcje w których uczestniczył "Pazur":

10 luty 1942, atakuje budynek starostwa w Miechowie celem zastraszenia niemieckich i polskich pracowników tego urzędu. Zarekwirowano maszynę do pisania i powielacz oraz zniszczono część dokumentacji biurowej.

20 kwietnia 1943, próba zamachu na starostę miechowskiego. Ostrzelano samochód, którym jechał Niemiec. Chociaż wymknął się z zasadzki, to ta akcja powstrzymała Niemców od urządzania swobodnych wypadów w teren.

maj 1943, jego oddział im. Bartosza Głowackiego dokonał ataku, demolując urządzenia stacji kolejowej w Kozłowie, zniszczył urządzenia telefoniczne i sygnalizacyjne.

17 marca 1944, dowodzi akcją uwolnienia młodzieży przeznaczonej na wywózkę do Rzeszy Niemieckiej pod Karczowiskami.

24 kwietnia 1944, oddział Pazura wspierany przez partyzantów BCh kpt. Zygmunta Niebrzydowskiego ps. Henryk, stoczył walkę z żandarmerią i policją granatową (około 50 osób), zmuszając ich do odwrotu. W potyczce zginął żandarm, a kilku zostało rannych; spośród partyzantów tylko jeden był ranny.

maj 1944, przejął cały zrzut aliancki, przeznaczony dla AK.

lipiec 1944, ze swym oddziałem brał udział w akcji odbicia aresztowanych "Maratona" (M. Markiewicz) i "Mirosława" (Jan Rumas) w Kazimierzy Wielkiej - akcja nieudana.

5 lipca 1944, w rejonie Kozłowa dokonał ataku na 7. osobowy posterunek ukraińsko-niemiecki pilnujących samolot niemiecki. W wyniku tej akcji samolot został zniszczony.

12 lipca 1944, oddział Pazura, wspólnie z oddziałem LSB Wawla (16 żołnierzy), rozbroił pod Uniejowem-Rędzinami 11-osobowy patrol ochrony kolei, złożony z Kałmuków pod komendą Niemca.

13 lipca 1944, zbrojny wypad oddziału Pazura na strzeżony skład amunicji we wsi Antolka koło Miechowa. Zdobyto duże ilości amunicji karabinowej, pocisków do granatników i dział oraz wojskowy sprzęt pomocniczy.

15 lipca 1944, oddział Pazura w Dzierążni rozbroił dwóch policjantów granatowych, stanowiących ochronę poborcy podatkowego. Zarekwirowane pieniądze przekazano na rzecz sierocińca w Dzierążni.

20 lipca 1944, jego oddział stoczył walkę z Niemcami pod Czarnocinem, w której zginął 1 jego żołnierz.

24 lipca 1944, oddział Pazura uczestniczył w partyzanckiej walce zespołowej o wyzwolenie Kazimierzy Wielkiej.

26 lipca 1944, rozbicie posterunku żandarmerii i policji w Działoszycach. Zdobyto znaczne ilości broni, amunicji i innego sprzętu wojskowego.

oddział partyzancki BCh im. B. Głowackiego pod dowództwem ppor. Tomasza Adrianowicza "Pazura" wkracza na rynek w Działoszycach na czele kolumny jeńców niemieckich ze zdobytego Stutzpunktu 26 lipca 1944 r. W pierwszej dwójce Józef Baca "Blondyn", obok z kwiatami radziecki por. "Szpak"; druga dwójka: N N i NN; między głowami drugiej dwójki głowa Aleksandra Niteckiego "Zmudzina"; w trzeciej dwójce Stefan Miechówka "Listek"; w czwartej dwójce N. Wróblewski "Świerk", (autor: Witold Woźniakowski z Działoszyc)
(fot. Ziemi Miechowskiej...)

30 lipca 1944, walka z kolumną pancerną Niemców w m. Górki k/Pińczowa - 3 samochody pancerne zniszczono.

W m. Antolka k/Miechowa oddział "Pazura" zdobywa 250 tysięcy amunicji do kb i granaty. Dokonuje też kilku udanych akcji na pociągi wojskowe wiozące Niemców na front - w rejonie Sędziszowa i Tunelu.

...

     W swojej książce Partyzancka odyseja Adam Sznajderski tak opisuje działalność "Pazura": [...] Tomasz Adrianowicz był współorganizatorem gminnych (gm. Kozłów) komórek Ludowego Związku Kobiet (LZK), Zielonego Krzyża (ZK) i Związku Pracy Ludowej "Orka" (ZPL).

Pazur był człowiekiem walki i czynu. Zanim objął dowództwo oddziału partyzanckiego (w maju 1944), miał już na swoim koncie wiele poważnych akcji dywersyjnych. W niespełna dwa miesiące po przejęciu 50-osobowej grupy z oddziału Sowy, przemierzył obszary czterech powiatów: olkuskiego, miechowskiego, włoszczowskiego i pińczowskiego oraz przygraniczne gminy powiatu jędrzejowskiego. T. Adrianowicz nie unikał walki z Niemcami. Nie było nocy, aby jego oddział lub patrol nie przeprowadził akcji dywersyjno-sabotażowej. Często zmieniał miejsce postoju. Widziano go w lesie, odwiedzał wsie, przebywał w chłopskich domostwach, nagle zjawiał się w osadach i miasteczkach. Uderzał i znikał. Akcje przeprowadzał błyskawicznie, a ludzie witali go z szacunkiem i podziwem.

Pazur był przyjmowany ze szczególną serdecznością, gdyż występował w obronie mieszkańców, budził w nich wiarę w skuteczność zbrojnego czynu Polskiego Podziemia i Polski Walczącej. Skonfiskowaną w niemieckich magazynach żywność rozdawał potrzebującym. Mścił się za krzywdy wyrządzone przez okupanta. Już za życia rosła jego legenda. Był na ustach wielu Polaków, którzy z jego osobą wiązali duże nadzieje. Ten wybitny żołnierz - partyzant, wraz ze swoim oddziałem, wniósł znaczący wkład w zbrojny czyn Polskiego Podziemia [...]
.

     Zdobyczą bojową (broń, amunicja) dzieli się z innymi oddziałami partyzanckimi, odczuwającymi permanentny brak tychże. Jego oddział im. B. Głowackiego w sile ok. 60 ludzi, zwany potocznie przez ludność powiatu miechowskiego i pińczowskiego.

     Zginął 18 sierpnia 1944 r. w rejonie wsi Józefów k/Przybysławic. tak swojej książce opisuje to Rudolf Pasek ps. Sprzączka: [...] "Pazur" chciał poprowadzić brawurowy atak i wziąć Niemców do niewoli. Niemcy byli chyba już wystarczająco wystraszeni strzelaniną z broni maszynowej dookoła. Była to spora siła ognia, jakiej się nie spodziewali. Poszedł w dół. przekazywany między partyzantami, rozkaz: "Na mój znak atakować wołając: - Hande hoch, nie strzelać!"

"Pazur" znajdował się na prawym skrzydle. Rozpoczynając atak poderwał się do biegu z podniesioną ręką i zwrócił się frontem do swojego lewego skrzydła, aby je poprowadzić i wówczas padł ugodzony pociskiem w plecy. Strzał padł z górnej części jaru, z tych zlekceważonych wcześniej krzaków. Wskazywał na to kierunek upadku jego ciała i wlot pocisku. W tej tragicznej chwili wszystkich opanowała rozpacz i bezsilność.

"Dan", który znajdował się najbliżej "Pazura", tak opisał śmierć swego dowódcy: - Spostrzegłem z przerażeniem, jak po prawej strome "Pazur", wyprostowany nienaturalnie, wali się bezwładnie na ziemię, twarzą w dół. Nie zważając na ostrzał podbiegłem i zobaczyłem rozszerzającą się plamę krwi na prawej łopatce dowódcy. Wypełniony krwią otwór wlotu kuli na zielonej koszuli był wielkości guzika, o równych brzegach. Rozerwałem angielski opatrunek osobisty, nakładając go trzęsącymi rękami przy pomocy "Osy", który doskoczył pierwszy. Delikatnie odwróciliśmy drgające ciało na wznak. Widok był straszny. Lewa pierś była potworną raną o średnicy kilkunastu centymetrów, poszarpaną, z porozrywanymi fragmentami tkanek, w kałuży krwi. Obraz ten zmącił mi świadomość. Przykładałem gazę, opróżniłem całą torbę sanitarną z opatrunków.

Partyzanci będący najbliżej zaczęli wołać: - "Pazur" ranny - felczera! Niestety "Pazur" skonał natychmiast po strzale. Ci twardzi partyzanci szlochali odpędzając muchy już gromadzące się wokół stygnącej twarzy. Nadbiegli również pozostali partyzanci. Strzelanina ucichła.

Wkrótce nadjechała galopem furmanka z felczerem. Ciało położono na pelerynie i przeniesiono na furmankę. Cały atak zatrzymał się, wszyscy spieszyli do "Pazura" z pomocą. Najpóźniej wiadomość o nieszczęściu dotarła do kolegów znajdujących się z drugiej strony wąwozu. Przerwanie ataku umożliwiło tymczasem Niemcom ucieczkę. "Pazur" nic wyznaczył swojego zastępcy. Gdy zginął, nikt nic przejął dowodzenia i nic kontynuował akcji. Jedynie kilku ogarniętych żalem i bólem po stracie dowódcy partyzantów rozpoczęło daremny pościg za uciekającym wrogiem [...]
. To tej pory śmierć "Pazura" nie została ostatecznie wyjaśniona.

     Pogrzeb z honorami wojskowymi urządziła mu partyzancka brać i okoliczna ludność 19 sierpnia. Pochowany na cmentarzu parafialnym w Mstyczowie.

Został pośmiertnie odznaczony licznymi odznaczeniami: Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Walecznych i Orderem Virtuti Militari 5 klasy oraz awansowano go do stopnia kapitana.

współtowarzysze z Placówki "Mors" wokół trumny ze zwłokami "Pazura"
(fot. Ziemi Miechowskiej...)
kondukt pogrzebowy z trumną ppor. "Pazura" w drodze z kościoła w Mstyczowie na miejscowy cmentarz (19.VIII.1944 r.)
(fot. Ziemi Miechowskiej...)


opracowanie: Andrzej Solarz   


ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski; Rzeczpospolita Partyzancka; Instytut Wydawniczy PAX; Warszawa 1991
  2. Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski; Inspektorat AK "Maria" w walce t. II Kryptonim "Michał"-"Maria" (1943-VI.1944) Część I; Fundacja Inspektoratu Światowego Związku Żołnierzy AK i Sekcji Obrony Życia Dziecka im. Inspektoratu; Elbląg 2001
  3. Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski; Inspektorat AK "Maria" w walce t. II Kryptonim "Michał"-"Maria" (1943-VI.1944) Część II; Fundacja Inspektoratu Światowego Związku Żołnierzy AK i Sekcji Obrony Życia Dziecka im. Inspektoratu; Elbląg 2007
  4. Adam Sznajderski; Partyzancka odyseja; Tuchów 2004
  5. Rudolf Zbysław Pasek ps. "Sprzączka"; Ziemi Miechowskiej w pokłonie. Wspomnienia wojenne; Warszawa 2010
  6. Alina Fitowa; Bataliony Chłopskie w Małopolsce 1939-1945. Działalność organizacyjna, polityczna i zbrojna; PWN; Kraków 1984
  7. Józef Guzik; Działacze i partyzanci ziemi miechowskiej 1939-1945; ZBoWiD Koło Gminne Wawrzeńczyce; Wawrzeńczyce 1983
  8. Józef Guzik; W obronie miechowskiej wsi 1939-1945; Książka i Wiedza; Warszawa 1981
  9. Władysław Ważniewski; Walki partyzanckie nad Nidą 1939-1945; Wydawnictwo MON; Warszawa 1975
  10. Jerzy Michał Żelaśkiewicz; Znad Nidzicy w świat. Wspomnienia; Warszawa 2008
  11. Antoni Iglewski; "PONAR" Wspomnienia z lat 1939-1945; Brześć Kujawski 2012
  12. Stanisław M. Przybyszewski; Rzeczpospolita Partyzancka Lipiec - Sierpień 1944; Wydawnictwo "Nowa Nidzica"; Kazimierza Wielka 200

  13. zbiory IKP
  14. archiwum kpt. Antoniego Sieleckiego ps. Ansiel, Wir

  15. krakowianie1939-56.mhk.pl
  16. ipn.gov.pl
  17. miechow.info
  18. old.muzeum-ak.pl
  19. miechow.pl
  20. dziennikpolski24.pl
  21. spjanowice.edupage.org
  22. s-pl.pl



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Prawdziwej wdzięczności nie można wyrazić słowami .
(Goethe)
październik  23  piątek
październik  24  sobota
[19.00]   (Proszowice)
Spektakl "Mein Kampf" Teatru Powszechnego na żywo w Internecie
październik  25  niedziela
październik  26  poniedziałek
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ