Ochotnicza Straż Pożarna-Proszowice około 1907 roku

(fot. UGiM Proszowice)

Proszowice, 27-09-2019

     Fotografia ta była wielokrotnie publikowana, po raz pierwszy w monografii "Proszowice" pod redakcją prof. F.Kiryka, jest cennym przyczynkiem do historii miasta, Ochotniczej Straży Pożarnej w Proszowicach, a też cukrowni w Szreniawie, o której pisano i publikowano parę zdjęć w internecie i Internetowym Kurierze Proszowskim.

     Fotografia jak podaje anonimowy autor notatki na odwrotnej stronie zdjęcia, pochodzi "z daru ucz. Sierosławskiego (1888-1968) w Krakowie". Zdjęcie przedstawia ponad 100 osób, w tym ok 50-ciu strażaków w hełmach, świątecznie ubranych pań i panów, paru oficerów rosyjskich i wielu innych.

     Fotografia wykonana jest na tle północnej pierzei Rynku w porze najprawdopodobniej wiosennej lub jesiennej. Czytelny jest napis Apteka w języku polskim i rosyjskim. Zwraca uwagę studnia.

     W jego opisie, jak podaje autor, 1-szym w rzędzie siedzących na krześle, jest Jan Sierosławski - dyrektor cukrowni w Szreniawie. Kim w stosunku do niego byli; Emilia z Gottszalków Sierosławska i Mieczysław Sierosławski pochowani w grobowcu na proszowskim cmentarzu? Może rodzicami?

Jako 3-ci w rzędzie siedzących oznaczony jest Gostkowski z Opatkowic, zapewne Florian (1869-1940),o którym "Dzieje parafii..." napisane przez naszego wikarego w okresie okupacji kapelana AK, a po zakończeniu wojny profesora KUL - ks. Józefa Rybczyka, pisał, że dzięki jego interwencji [...] któremu udało się przekupić pewne osoby z najbliższego otoczenia gubernatora [...] w Kielcach, ksiądz Bronisław Mieszkowski uniknął zsyłki na Sybir.

To błędne wskazanie. Według mnie jest nim osoba oznaczona nr 2, lub 7 w mundurze strażackim. 4-ty, to ks. Bolesław Domagalski. Był on wikarym w Proszowicach w latach 1907-1914. 6-ty, a nie 5-ty to ks. Bronisław Mieszkowski, jeszcze o szczupłej twarzy odważny kapłan, któremu za jego patriotyczną postawę wielokrotnie groziła zsyłka na Sybir. Jego imieniem nazwana jest jedna z ulic w Proszowicach.

1-szy w rzędzie stojących to Poczobutt-Odalniecki, urzędnik cukrowni w Szreniawie. Czy pochodził z rodziny Marcina Poczobutta-Odlanieckiego jezuity (1728-1810), wybitnego astronoma, profesora i rektora Akademii Wileńskiej w latach 1780-1799?

2-gi w rzędzie stojących to lekarz Węgierkiewicz. 5-ty,Tadeusz ?..., urzędnik cukrowni w Szreniawie. 6-tym od lewej strony zdjęcia wśród siedzących na ziemi, jest Wincenty (według mnie Stanisław) Nicpoń, robotnik cukrowni w Szreniawie.

To bardzo ciekawa postać. Jeszcze parę lat temu jego ziemny grób znajdował się na naszym cmentarzu przy murze dzielącym stary cmentarz od nowego. Jego syn Jaś pochowany został w grobowcu rodziny Garbusińskich-Grethów wykonanym zapewne przez niego. Warto wczytać się w krótkie noty o ulegających zatarciu przedstawicieli tej patriotycznej rodziny.

On też, na zlecenie ks. B.Mieszkowskiego, wspólnie z Andrzejem Wleciałem wykonał w 1894 roku główną bramę wejściową na cmentarz kościelny od strony Rynku.

Spośród pań siedzących na krzesłach, to według mojej wiedzy Ludwika z Klemensowskich Gostkowska z Opatkowic - żona Floriana i ? Morstinowa z Kowar - szczególnie wyróżniająca się, w okresie okupacji w działalności Rady Głównej Opiekuńczej w Proszowicach. To dzięki jej aktywności, dziesiątki ludzi mogło korzystać z posiłków świadczonych dla wygnanych Poznaniaków i Warszawiaków po upadku Powstania.

Nie umiem wskazać imiennie tych Pań...

rewers zdjęcia   (fot. zbiory autora)

Ciekawe i cenne zdjęcie. Można go interpretować na wiele sposobów. Może ktoś ma większą wiedzę o tym zdjęciu - zapraszam do podzielenia się nią na łamach naszego Kuriera.

Henryk Pomykalski   


PS. - IKP
Zdjęcie to wisiało w Urzędzie Gminy i Miasta Proszowice z takim opisem:

Proszowice 1908 r. - Chluba Miasta Proszowic - Ochotnicza Straż Pożarna

Zdjęcie wykonano w 1908 r. na Rynku Głównym w Proszowicach.

Strona północna: Budynki mieszkalne, dobudówka i piętrowy dom pp. dr med. Tadeusza Skórczyńskiego, następnie Zygmunta Piechowskiego (w parterowej dobudówce Kancelaria Rejenta dr. Strachowskiego), w budynku piętrowym na parterze - resteuaracja Zygmunta Piechowskiego, następny budynek piętrowy ze sklepem żelaznym na parterze własności pp. Szydłowskich, natępny budynek piętrowy, murowany z apteką na parterze własności p. Józefa Gałązkowskiego, przy którym nad rzeką Szreniawą elektrownia wodna, również p. Józefa Gałązkowskiego, następny budynek parterowy, murowany, ze sklepami na parterze - od strony apteki - p. Gutesmana - obuwie i galanteria, po drugiej stronie sklep artykułów kolonialnych i spożywczych p. Ludwika Swiderskiego i jego żony z domu Sierosławskiej-Bac, róg rynku i ul. Królewskiej - dom murowany parterowy p. Majurka i Abramek ze sklepem spożywczym i sklepem odzieżowym - płaszcze damskie i męskie p. Bajli Natanson.

Po przeciwnej stronie - stronie wschodniej Rynku Głównego: dom drewniany rodzinny: Biernackich i Nowaków oraz w części frontowej - Mojsze Herszlewicza, ze sklepem spożywczym.

Na miejscu obecnego Domu Towarowego - stał zabytkowy dom drewniany, w którym zatrzymywał się Król Kazimierz Wielki w drodze do Wiślicy i z powrotem: przejazd ulicą Królewską do Dworu Na Zagrodach.

W tym właśnie domu zamieszkiwał do roku 1930 Antoni Gudowski i Józefa z Jaraczewskich Gudowska, tam urodziły się ich dzieci: Edmund, Łucja, Ryszard, Helena, Jan i Donata. Należy nadmienić, że rodzina Gudowskich przygotowywała na Procesje Czwartkowe Bożego Ciała IV-ty, ostatni Ołtarz.

Następnym domem - dom p. Blumenfrahta ze sklepem żelaznym, p.p. Skalskich, Kalmy Erlichai Rychtera.

Na środku Rynku Głównego Straż Pożarna - zaproszeni Goście, Przedstawiciele społeczeństwa, w tym Antoni Jaraczewski i Dominik Gudowski - Dziadkowie i rodzice Edmunda, Łucji, Heleny, Jana i Donaty Gudowskich oraz Ojcowie Józefy z Jaraczewskich Gudowskiej i Antoniego Gudowskiego.

Z wdzięczną pamięcią niniejsze zdjęcie z albumu rodzinnego Gudowskich: Jana Edmunda oraz Donaty Jarosz-Gudowskiej, Heleny Wojtaszkiewicz i Łucji Czekajskiej z Gudowskich, dzieci Antoniego Gudowskiego i z Jaraczewskich Józefy Gudowskiej - ofiarują: Burmistrzowi Gminy i Miasta Proszowic, Panu Janowi Makowskiemu, Sekretarzowi Gminy i Miasta Proszowic Panu mgr Stanisławowi Hojnorowi, Zarządowi Gminy i Miasta Proszowic, Starostwie i Panu Staroście Powiatu Proszowice, Radzie Powiatowej i Panu Przewodniczącemu Powiatu Proszowice, w 85-tą Rocznice Odzyskania Niepodległości R.P oraz Najbliższym:

Jan Gudowski, Kraków [...]
Donata Jarosz-Gudowska [...]


Co tego opisu też jest kilka wątpliwości, może pomożecie je rozwikłać ;)?
Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/skarby/lamy/foto/20190927rynek_grupa/art.php