facebook
Planowane dochody miast z dzierżawy targowego i jarmarcznego w latach 1819-1868

    Dzisiaj jest poniedziałek, 28 września 2020 r.   (272 dzień roku) ; imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   |   praca   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 
 |   ostatnio dodane   |   gazety   |   zdjęcia, filmy   |   dokumenty   | 
 skarby archiwów 
 | 

serwis IKP / Skarby Ziemi Proszowskiej / pożółkłe łamy / skarby archiwów / Planowane dochody miast z dzierżawy targowego i jarmarcznego w latach 1819-1868
O G Ł O S Z E N I A


Planowane dochody miast z dzierżawy targowego i jarmarcznego w latach 1819-1868

cotygodniowy targ na proszowickim rynku lata 20. zeszłego wieku (fot. zbiory IKP)

Proszowice, 23-04-2016

     W naszym mieście, od wieków, o takim wydarzeniu jakie ma miejsce w każdą środę, mówimy przemiennie, targ lub jarmark. Ten cotygodniowy handel na placach naszego miasta, a w sąsiednich miejscowościach w innych dniach, odbywa się od czasu nadania tym miastom praw miejskich i nazywa się targiem!

     Nie zachował się przywilej lokacyjny Proszowic. Ale, cytuję za prof. F.Kirykiem, ...Na szczęście jego najważniejszą treść przekazała nam kopia opisu lustracji miasta z roku 1630, z której wynika ... (iż Król) ...wyznaczył też miastu targ ...

     W sąsiednich miastach targi odbywały się w innych dniach, np. w Słomnikach we czwartki. Trawestując powiedzenie, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, mogę stwierdzić, iż wszystkie lokalne drogi jakie wykształciły wieki, prowadziły na targ. W danej miejscowości obejmował on taki zasięg, by np. kobieta, z koszem na plecach mogła w ciągu jednego dnia, wczesnym porankiem, wyjść ze swoimi dobrami na targ, dokonać sprzedaży i tego samego dnia wrócić do domu. Gospodarz natomiast, dojechać furmanką, dokonać transakcji, podsumować ją w gospodzie i też tego samego dnia wrócić do domu - często z nabytymi prezentami dla swoich domowych pań. Ten model dostępności do targu, z najbardziej odległych miejsc, winien stanowić kryterium lokalizacji siedzib gmin...

A czym był jarmark?

     Pojęcie wywodzi się od niemieckiego jahrmarkt - doroczny targ, odbywający się w stałych terminach. Przywilej jarmarku miasta otrzymywały wraz z przywilejem targów. Z ich liczbą bywało różnie. Dokument z 1518 roku, w Proszowicach wymienia trzy jarmarki, w poniedziałek po Św. Trójcy, w święto Matki Boskiej Siewnej (8 września) oraz w dzień św. Barbary (4 grudnia).

     Na jarmarkach zjawiali się kupcy i sprzedający z odległych regionów, miały one charakter bardziej branżowy. Np. w Skalbmierzu słynęły ze sprzedaży wysokiej jakości bydła i trzody chlewnej, a w Proszowicach, szczególnie handlu zbożem.

cotygodniowy targ na proszowickim rynku lata 60. zeszłego wieku (fot. zbiory IKP)

     Targi i jarmarki były również ważnym wydarzeniem towarzyskim i kulturalnym. Wielu naszych pradziadków poznało nasze pra... babcie podczas ich trwania.

     Stanowiły one też ważne źródło dochodów kas miejskich. O dynamice targów i jarmarków świadczą planowane i faktyczne dochody z ich dzierżawy. Miasto, jeżeli posiadało przywilej ich organizacji, przeprowadzało dzierżawę, w drodze przetargu, na okres, z reguły trzech lat. Analizując ten proces na przykładzie miast naszego regionu, stwierdzam, że były one przeprowadzane uczciwie.

     Władze miasta kwotę przetargu ustalały na podstawie dochodów z okresu minionych kilku lat. W XIX wieku wygrany przetarg był zatwierdzany przez kolejne wyższe szczeble administracji.

     W przedstawionej tabeli najwyższe planowane dochody w latach 1819-1833 posiadały Koszyce, w latach 1834-1840 Proszowice, w latach 1841-1847 Skalbmierz, w 1848-1855 Słomniki, a w latach 1856-1868 ponownie Proszowice.

     W tabeli brak jest planowanych dochodów Książa Wielkiego, Działoszyc i Opatowca. Miasta te były własnością prywatną.

(fot. zbiory autora)

     Czy dziś, na przykładzie naszego miasta, w dobie gwałtownych zmian w zakresie funkcjonowania handlu, nasze targi mają szansę utrzymania się w dotychczasowej formie?

     W mojej ocenie ta formuła zużyła się i będzie wykazywała tendencję zanikania, a handel produktami rolnymi przejmą firmy związanych z gospodarstwami, których oparciem jest chłodnia i przedsiębiorczość ich właścicieli.

     Nasz Ekrol winien przekształcać się na wzór holenderskich giełd, a zarządzający nią, winni jak najszybciej dokładnie zapoznać się z ich statutami i odbyć do nich poznawczą wyprawę, i jak najszybciej wdrażać, jeżeli nie w pełni, to przynajmniej jej kolejne elementy. Warunki przekształcania naszego targowiska, które przypomina dziś barwny targ gdzieś w Azji, mamy znakomite. To obszar wyznaczony łąkami aż po Szreniawę, dawne tereny Cukrowni "Łubna" GS-u i Spółdzielni Ogrodniczej...

Oceniam też, że na obecnym etapie, daleko bardziej efektywnym, z pożytkiem dla kasy miasta i ożywienia targów, byłaby, dobrze przemyślana dzierżawa targowego i jarmarcznego, tak jak było przez wieki...

Henryk Pomykalski   



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Zawsze jest dobry dzień, kiedy otwierasz szczęśliwe oczy.
(ks. Jan Twardowski)
wrzesień  28  poniedziałek
wrzesień  29  wtorek
wrzesień  30  środa
październik  1  czwartek
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ