facebook
Wiersze Jacka
Loading

    Dzisiaj jest środa, 13 grudnia 2017 r.   (347 dzień roku) ; imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   ludzie ZP   |   miejsca, obiekty itp.   |   felietony, opracowania   |   kącik twórców   |   miejscowości ZP   |   ulice Proszowic   |   pożółkłe łamy...   |   RP 1944   | 

serwis IKP / Skarby Ziemi Proszowskiej / kącik twórców / Wiersze Jacka
O G Ł O S Z E N I A
patronaty IKP



Wiersze Jacka

Jacek Fidala
pióro, klawiatura... - poezja

(źródło: img.cda.pl)

Proszowice, 27-11-2017

WSPOMNIENIE DZIECIŃSTWA

CZEMU CHAMSTWO, MŚCIWOŚĆ, ZAWIŚĆ,
DZIŚ NA PIERWSZYM MIEJSCU JEST,
CZEMU CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI,
JEST JAK WREDNY WŚCIEKŁY PIES.

GDZIE SĄ LUDZIE TAK ŻYCZLIWI,
JAK ZA DAWNYCH STARYCH LAT,
WSZYSCY Z SOBĄ ROZMAWIALI,
KAŻDY SERCEM BYŁ JAK BRAT.

PRZY SPRÓCHNIAŁYM STARYM STOLE,
SZKLANCE WODY, BLASKU LAMP.
TAK SIĘ WŁAŚNIE SPOTYKALI,
BY WIECZOREM NIE BYĆ SAM.

POGAWĘDKI OPOWIEŚCI O TYM JAK CI MINĄŁ DZIEŃ,
CO ROBIŁEŚ, CZY GDZIE BYŁEŚ,
TO BYŁ WŁAŚNIE SPOTKAŃ CEL.

I DZIECIŃSTWO BYŁO INNE,
WRZAWA, RADOŚĆ, HAŁAS, KRZYK,
DZIECI Z SOBĄ SIĘ BAWIŁY,
I WYSTARCZYŁ ZWYKŁY KIJ.

ZWYKLE KAPSLE, TROCHĘ KREDY,
TO DAWAŁO RADOŚĆ NAM,
GDY W KOLARZY ŻEŚMY GRALI,
I NIKT WTEDY NIE STAL SAM.

WIELKĄ RADOŚĆ NAM SPRAWIAŁY
ZWYKŁE PODWÓRKOWE GRY,
STARA GUMA I CHOWANY
TAK MIJAŁY NASZE DNI.

DZIŚ KOMPUTER I INTERNET,
OPANOWAŁ DZIECI CZAS
TYLKO SIEDZĄ I KLIKAJĄ
ZAMIAST IŚĆ W PRZEPIĘKNY LAS.

TERAZ CISZA NA PODWÓRKACH
LUDZKI KONTAKT ODSZEDŁ W DAL,
BO CHCIWOŚCI I PIENIĄDZA. OPANOWAŁ LUDZKI SZAŁ.

LECZ SZCZĘŚLIWY JESTEM Z TEGO,
ŻE PRZED LATY MOGŁEM ŻYĆ
NOSIĆ GUZY NA SWYM CZOLE,
PODRAPANYM ZAWSZE BYĆ.

CHOĆ NA JEDEN DZIEŃ NIECH WRÓCI,
CZAR CUDOWNYCH TAMTYCH CHWIL.
ZADRAPANYCH, ŁOKCI, KOLAN,
I SPOKOJNYCH ZWYKŁYCH DNI

Jacek Fidala



(źródło: o.aolcdn.com)

Proszowice, 14-11-2017

W szpitalnej sali

W szpitalnej sali na białym łóżku,
leżysz wpatrzony w zewnętrzny świat
na zdrowych ludzi tak zabieganych
goniących życia ten szybki czas.

W chaosie świata, szybkości życia
ucieka wiele, nam ważnych spraw,
bo pilnujemy ,zapisujemy
mnóstwo zbytecznych, nieważnych dat.

A za murami szpitalnych gmachów
tak wielu ludzi w swym bólu jest,
patrzących w okno i czekających
na odwiedziny jak wierny pies.

Bo gdy się człowiek ruszyć nie może
i łzy jak potok spływają w dół,
wtedy zrozumieć można w pokorze
jaki to chory przeżywa ból.

Lecz znajdź my chwilę, jedną minutę
ze słowem wsparcia odwiedź my ich,
wtedy najbardziej nas potrzebują
w te trudne dla nich choroby dni.

Bo jedni wiedzą, że szpital opuszczą
za tydzień, dwa a może trzy,
dla drugich którzy w ciężkiej chorobie
może ostatnie to życia dni.

Dlatego zwykła, krótka minutka
którą poświęcisz dla ludzi tych,
może być dla nich niezapomnianą
ze wszystkich życia ich pięknych dni.

Jacek Fidala; 4 listopada 2017

PRZYJACIELE

KIEDY W ŻYCIU CI SIĘ WIEDZIE
WIELE DÓBR WOKOŁO MASZ
WTEDY WSZYSCY CIEBIE WIDZĄ
Z DALA MÓWIĄ "JA GO ZNAM"

CIĄGNĄ Z CIEBIE CAŁY CZAS
WZIĘLI BY CO TYLKO MASZ
JAKO CZŁOWIEK SIĘ NIE LICZYSZ
TWOJA KASA TU SIĘ LICZY

MYŚLISZ SOBIE "PRZYJACIELE"
BĘDĄ ZE MNĄ CAŁY CZAS
JESTEŚ W BŁĘDZIE BO WYSTARCZY
GDY SIĘ SKOŃCZY DOBRY CZAS

KIEDY NOGA SIĘ PODWINIE
GDY PIENIĘDZY BĘDZIE BRAK
WTEDY STANIESZ SIĘ JUŻ DLA NICH
JAK ZEPSUTY STARY GRAT

WTEDY POZNASZ CO TO PRZYJAŻŃ
KTO DO CIEBIE PODA DŁOŃ
WTEDY NIE RAZ SERCE ŚCIŚNIE
I POMARSZCZY CI SIĘ SKROŃ

Z DOBRYCH CZASÓW ÓW PRZYJACIEL
JUŻ NIE PRZYJDZIE SPRAWDZIĆ CZY
MASZ CO WŁOŻYĆ DZIŚ DO GARNKA
I CZY MASZ CZYM OTRZEĆ ŁZY

NIE ZAŁAMUJ SIĘ MIEJ WIARĘ
BO JEST KTOŚ KTO KOCHA CIĘ
W KAŻDEJ CHWILI TWEGO ŻYCIA
W KAŻDYM BŁOGIM TWOIM ŚNIE

Jacek Fidala

ON

KIEDY ŻYCIA MASZ JUŻ DOŚĆ
KIEDY WSZYSCY DAJĄ W KOŚĆ
KIEDY SIŁ CI BRAK NA WSZYSTKO
TO PAMIĘTAJ "ON" JEST BLISKO

"ON" WSZYŚCIUTKO WIE O TOBIE
ILE MASZ PROBLEMÓW W GŁOWIE
ILE WIARY ILE GRZECHÓW
ILE W SOBIE MASZ UŚMIECHU

"ON" CIĘ NIGDY NIE OPUSZCZA
NAWET GDY W TWYM SERCU PUSTKA
"ON" CIĘ KOCHA W KAŻDEJ CHWILI
KIEDY BLISCY JUŻ ZWĄTPILI

SWOJĄ RĘKĘ ZAWSZE PODA
GDY POD NOGI PADNIE KŁODA
GDY UPADNIESZ SIĘGNIESZ DNA
"ON" CI SERCE SWOJE DA

I PAMIĘTAJ JUŻ NA ZAWSZE
KIEDY TYLKO SŁONKO ZGAŚNIE
TY UKLĘKNIJ ZMÓW MODLITWĘ
BY TWE SERCE BYŁO CZYSTE

Jacek Fidala

OSTATNIA KOSZULA

GDZIE BYŚ NIE BYŁ, CO BYŚ NIE ROBIŁ,
GDZIE BYŚ NIE BYŁ I KIM BYŚ BYŁ,
TO PAMIĘTAJ JUŻ CZŁOWIEKU,
PO BOŻEMU ZAWSZE ŻYJ.

CAŁE ŻYCIE CIĘŻKO PRACUJESZ,
I WCIĄŻ ZABIEGASZ O BLISKICH SWYCH,
LECZ STARAJ SIĘ W TYM SWOIM ŻYCIU,
BY MAŁO BYŁO NIEDOBRYCH CHWIL.

Z ŻYCIA KORZYSTAJ I CIESZ SIĘ CHWILĄ,
PODZIWIAJ KAŻDY PROMIENNY WSCHÓD,
I CIESZ SIĘ Z TEGO ŻE MOGŁEŚ DOTKNĄĆ,
KAWAŁKA ZIEMI STOPAMI NÓG.

CO TYLKO ZDOBĘDZIESZ I W ŻYCIU OSIĄGNIESZ,
ZOSTAWISZ TU NA ŚWIECIE TYM,
I ŻADEN PIENIĄDZ CI NIE POMOŻE,
CZY JESTEŚ DOBRYM CZY JESTEŚ ZŁYM.

I TAK JAK MĄDRE PRZYSŁOWIE MÓWI,
W OSTATNIEJ KOSZULI KIESZENI BRAK,
I NIC JUŻ DO NIEJ Z SOBĄ NIE WEŹMIESZ,
WIĘC ŻYJ JAK CZŁOWIEK, PRZYJACIEL, BRAT.

Jacek Fidala



(źródło: img.cda.pl)

Proszowice, 10-11-2017

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

DZIŚ ŻYJEMY W WOLNEJ POLSCE,
KTÓRA WE KRWI SIĘ KĄPAŁA
KTÓRA PRZEZ TAK WIELE WIEKÓW,
BYŁA BITA, ROZKRADANA.

KTÓRĄ Z WSCHODU I ZACHODU,
"BRATNIE" KRAJE NAJECHAŁY
BEZ SKRUPUŁÓW I LITOŚCI,
NARÓD POLSKI MORDOWAŁY.

ILEŻ NASZEJ TEJ OJCZYŻNIE
BYŁO KRWAWYCH RAN ZADANYCH,
TYCH NIEWINNYCH LUDZKICH ISTOT
W ICH OBOZACH GAZOWANYCH.

LECZ PRZEZ WSZYSTKIE LATA KAŻNI,
WOJEN I CARSKICH ROZBIORÓW,
NIE STRACILIŚMY SWEJ WIARY
POLSKIEJ MOWY I HONORÓW.

BO W TYM PIĘKNYM NASZYM GODLE
NAJWSPANIALSZY ORZEŁ BIAŁY,
SYMBOL MĘSTWA I ZWYCIĘSTWA
SYMBOL POLSKIEJ WIELKIEJ CHWAŁY.

I W SWYCH SERCACH MIEJMY PRZODKÓW
KTÓRZY ŻYCIE SWE ODDALI,
ZA NASZ NARÓD UKOCHANY
BYŚMY DZIŚ SPOKOJNIE SPALI.

Jacek Fidala; 10 października 2017



(źródło: ekorol.proszowice.pl)

Proszowice, 7-11-2017

     Jutro w Proszowicach dzień targowy, Jacek na tę okoliczność napisał (z przymrużeniem oka) wiersz.

Zapraszamy do lektury:

red.   

ŚWIĘTA ŚRODA - ŚWIĘTO DYSZLA

JUŻ NARESZCIE ŚRODA PRZYSZŁA
U NAS WIELKIE ŚWIĘTO DYSZLA,
WSZYSCY SIĘ OGROMNIE CIESZĄ
I NA JARMARK SZYBKO ŚPIESZĄ.

ŚRODA W NASZYM MAŁYM MIEŚCIE
ŚWIĘTY WIELKI DZIEŃ TARGOWY
MOŻNA KUPIĆ JAJKA, SEREK,
ŚWINKI, KONIE, DOJNE KROWY.

KUPIĆ GUMOFILCE I MODNE MAJTECZKI,
SKOSZTOWAĆ ŚWIEŻUTKICH OGÓRECZKÓW Z BECZKI.
KISZONEJ KAPUSTY DEPTANEJ NOGAMI,
CZYSTYMI, BRUDNYMI MŁODYMI STOPKAMI.

STAREGO KOGUTA I DWIE KURY W PARZE,
WYPIĆ SOBIE PIWKO W TYM DREWNIANYM BARZE.
I DZIADEK TEŻ KUPI MODNE KALESONY,
STRINGI I REFORMY DLA SWEJ ŚLICZNEJ ŻONY.

I BUZI DOSTANIE PO PRZYJEDZIE Z MIASTA
ŻONKA MU UKROI KAWAŁECZEK CIASTA,
NA ŁAWCE USIĄDĄ KAWKI SIĘ NAPIJĄ
BO PO TAKIEJ ŚRODZIE PEŁNĄ PIERSIĄ ŻYJĄ.

ŻADNYCH GRANIC NIE MA W ŚNIEGI CZY WICHURY
KAŻDY NA TARG BIEGNIE SZYBCIEJ NIŻ POD GÓRY,
BO ZALICZYĆ ŚRODĘ NA NASZYM JARMRAKU
TO JAK BYĆ W TUNEZJI I LEŻEĆ W HAMAKU.

SZYBCIEJ WRÓŻKA ZGADNIE CO SIĘ W ŚWIECIE DZIEJE
NIŻ W ŚRODOWY JARMARK BO TU OSZALEJE,
I NIKT NIE PRZEWIDZI CO SIĘ W JARMARK STANIE,
SZYBCIEJ COŚ PRZEWIDZĄ TAM NA MANHATANIE.

Jacek Fidala



(źródło: kultmaryjny.pl)

Proszowice, 3-11-2017

100 LECIE OBJAWIEŃ FATIMSKICH

OBOK FATIMY NA MAŁEJ ŁĄCE
TROJE DZIECI OWCE PASAŁO,
NAGLE Z NIEBIOS BLASK ICH OŚLEPIŁ
SŁOŃCE BARWAMI ŚWIATEŁ TRYSKAŁO.

ŁUCJA, HIACYNTA, MAŁY FRANCISZEK
UJRZĘLI ŚLICZNĄ PANIENKĘ,
ODZIANĄ W BIAŁĄ, NIEBIAŃSKĄ,
JEDWABNIE CUDNĄ SUKIENKĘ.

MARYJA RZEKŁA DO NICH TE SŁOWA,
NIE BÓJCIE SIĘ ME DZIECI,
PRZEZ WASZE SŁOWA, ME OBJAWIENIA,
RÓŻANIEC W ŚWIECIE SIĘ WZNIECI.

I MIMO TEGO, ŻE MALI BYLI,
GORĄCO DO NIEJ WCIĄŻ SIĘ MODLILI,
NAWET OWIECZKI PRZED NIĄ KLĘKAŁY
I SUCHE TRAWY ROSĘ PUSZCZAŁY.

POD WIELKIM DĘBEM MARYJA RZEKŁA,
ŻEBY MODLILI SIĘ LUDZIE,
BOGA CHWALILI I PRZEPRASZALI
NIE ŻYLI CIĄGLE W OBŁUDZIE.

ABY DO RĘKI RÓŻANIEC BRALI
Z ŻAŁOŚCIĄ SERCA KLĘKALI,
PRZED TOBĄ MATKO, FATIMSKA PANI
ZA GRZECHY SWE ŻAŁOWALI.

TE MAŁE DZIECI, CI PASTUSZKOWIE,
GORĄCE NIOSŁY MODLITWY,
ŻEBY SKOŃCZYŁY SIĘ KRWAWE WOJNY
ZANIKŁY STRZAŁY I BITWY.

TĄ RÓŻAŃCOWĄ PIĘKNĄ MODLITWĄ
LUDZIE ZACZĘLI SIĘ MODLIĆ,
ABY NA ŚWIECIE PANOWAŁ POKÓJ
I WSZYSCY NIE BYLI GŁODNI.

W TYCH "WILCZYCH" CZASACH JAKICH ŻYJEMY
MIŁOŚCI DOBRA POSZUKUJEMY.
I WIERNI LUDZIE Z ŚWIATA CAŁEGO
LGNĄ DO MARYI PO GARŚĆ DOBREGO.

I DZIŚ DOKŁADNIE 100 LAT JUŻ MIJA
JAK NASZA MATKA Z FATIMY,
U SWEGO SYNA UKOCHANEGO
WYPRASZA ŁASKI, ODPUSZCZA WINY.

Jacek Fidala; 13 października 2017 (wiersz napisany dokładnie co do dnia w setną rocznicę ostatniego objawienia Matki Boskiej w Fatimie)

(źródło: img4.demotywatoryfb.pl)

NASZE POKOLENIE

MÓWIĄ DZISIAJ O NAS STARE POKOLENIE,
NIE KUMATE WCALE I KOPNIĘTE W CIEMIĘ,
ALE CZY TAK WŁAŚNIE Z NAMI JEST DO KOŃCA?,
MYŚLĘ ŻE SĄ W BŁĘDZIE, W SERCACH MAMY SŁOŃCA.

SŁOŃCA NASZYCH CZASÓW, MŁODZIEŃCZYCH WOJAŻY,
POTŁUCZONYCH KOLAN, OPALONYCH TWARZY.
ROZMÓW W WSPÓLNYM GRONIE PO ZACHODZIE SŁOŃCA.
I SPOTKAŃ NA DWORZE NIE MAJĄCYCH KOŃCA.

HAŁASU PRZED BLOKIEM I WRZAWY MŁODZIEŻY,
ROZDARTEJ, PODARTEJ TEJ NASZEJ ODZIEŻY,
WSPÓLNEGO SŁUCHANIA TEJ RADIOWEJ "TRÓJKI"
PRZEGRYZAJĄC WSPÓLNIE KISZONE OGÓRKI.

PIECZONEJ NAJTAŃSZEJ Z OGNISKA KIEŁBASY,
TYCH NASZYCH WYPADÓW, W TE POBLISKIE LASY,
I PIWA PITEGO Z ZWYKŁEGO SŁOIKA
KTÓRE W KILKU GARDŁACH PO KOLEI ZNIKA.

NIE POTRZEBA BYŁ NAM RESTAURACJI,
OGROMNYCH GALERII, WYKWINTNYCH KOLACJI,
RADOŚĆ ŻEŚMY MIELI, NA POBLISKIEJ ŁĄCE,
NA KTÓREJ BIEGAŁY WRAZ Z NAMI ZAJĄCE.

I PO TYLU LATACH NADAL WCIĄŻ SIĘ ZNAMY,
SUPER CHIŃSKIE TRAMPKI DO DZIŚ WSPOMINAMY.
BO TO CO ZDOBYLI CI NASI RODZICE,
WIĘCEJ BYŁO WARTE NIŻ DZIŚ BMW-ICE.

DLATEGO TEŻ MYŚLĘ ŻE W TYCH NASZYCH GŁOWACH,
WIELKI SKARB PAMIĘCI DOTĄD SIĘ ZACHOWAŁ,
I NIKT TEGO SKARBU NAM JUŻ NIE ZABIERZE,
BO ŻYLIŚMY I ŻYJMY W TEJ BEZCENNEJ WIERZE.

LUB

I BĄDŻMY OTWARCI WCIĄŻ DLA SIEBIE SZCZERE.

Jacek Fidala; 15 września 2017



(źródło: i2.pinger.pl)

Proszowice, 21-10-2017

     Dwa refleksyjne wiersze Jacka Fidali na zbliżający się okres zaduszny...

Zapraszamy do lektury:

red.   

ŚWIĘTO ZMARŁYCH

JESIENNE LIŚCIE I MGŁA OPADA,
NA GROBY NASZYCH ZMARŁYCH JUŻ DUSZ,
TO JUŻ JEST PIERWSZY DZIEŃ LISTOPADA
ZE ZWYKŁĄ LAMPKĄ ŚPIESZMY TAM JUŻ.

Z ZADUMĄ STAŃMY NAD ICH GROBAMI,
WSPOMNIJMY CZASY GDY BYLI Z NAMI,
GDY TO CO MIELI Z SIEBIE DAWALI,
I CZĘSTO BYLI NIEDOCENIANI.

ILEŻ TO DZISIAJ BYŚMY ODDALI,
ABYŚMY Z NIMI ZNÓW SIĘ SPOTKALI.
BO TERAZ KIEDY ICH NAM BRAKUJE,
ŻAL GARDŁO ŚCISKA ,SERCE SIĘ TRUJE.

I WŚRÓD TYCH KRZYŻY, LAMPEK TYSIĄCA,
JESIENNY WIATR GAŁĄZKI TRĄCA,
O PŁYTY GROBÓW TYCH ZMARŁYCH LUDZI,
JAK GDYBY CHCIAŁBY ICH DZIŚ OBUDZIĆ.

LECZ ZE WZRUSZENIEM POŚWIĘĆMY CHWILĘ,
PRZY ICH KAMIENNEJ ZIMNEJ MOGILE,
I SŁOWA SKRUCHY SERCEM IM DAJMY,
I TYLKO DOBRZE ICH WSPOMINAJMY.

BO ŻYCIE NASZE SKOŃCZY SIĘ TEŻ,
NA NASZE GROBY SPADNIE TEŻ DESZCZ,
MOŻE PRZED GROBEM NASZYM KTOŚ STANIE,
BĘDZIE TO DLA NAS JEGO UZNANIE.

Jacek Fidala

DZIEŃ ZADUSZNY

MODLIMY SIĘ O SZCZĘŚCIE
MODLIMY SIĘ O ZDROWIE,
A CZY MYŚLIMY O TYCH,
KTÓRZY JUŻ LEŻĄ W GROBIE.

O TYCH ZWYCZAJNYCH LUDZIACH
KTÓRZY NAS OTACZALI,
KTÓRZY UŚMIECH I POMOC
NIERAZ NAM SZCZERZE DALI.

KTÓRYCH SWYM OSTRYM SŁOWEM
MOCNO NIERAZ SZCZYPALI,
A ONI W LUDZKIM STRACHU
PO PROSTU SIĘ NAS BALI.

O NIEZLICZONYCH DUSZACH
KTÓRYCH JUŻ WŚRÓD NAS NIE MA,
KTÓRE CHCĄ TERAZ OD NAS
MODLITWY DO ZBAWIENIA.

ONI PROSZĄ NAS Z GROBÓW
BYŚMY SIĘ ZA NICH MODLILI,
O WIECZNY ICH ODPOCZYNEK
MÓDLMY SIĘ W KAŻDEJ CHWILI.

BO SZCZERA ZA NICH MODLITWA
NIC PRZECIEŻ NAS NIE KOSZTUJE,
A DUSZE W CZYŚĆCU CIERPIĄCE
WSPOMAGA, CZĘSTO RATUJE.

I W TYM TO DNIU ZADUSZNYM
GDY PŁOMIEŃ ŚWIEC ZANIKA,
POMÓDLMY SIĘ ZA DUSZE
A ŻAL NIECH NAS PRZENIKA.

Jacek Fidala; 17 października 2017



Mirosław Szeib fragment obrazu WIERZBY II *obraz jesień* (źródło: szeib.pl)

Proszowice, 16-10-2017

JESIEŃ

ŻÓŁKNĄ LIŚCIE W WSZYSTKICH DRZEWACH,
A I WRÓBEL MNIEJ JUŻ ŚPIEWA,
ŚLICZNY MOTYL RZADZIEJ LATA,
JUŻ NIESTETY KONIEC LATA.

JESIEŃ SZYBKIM KROKIEM ŚPIESZY,
DZIEŃ CHŁODNIEJSZY MNIEJ JUŻ CIESZY,
SUCHE LIŚCIE Z DRZEW SPADAJĄ,
ŚWIAT PRZEJRZYŚCIE ODSŁANIAJĄ.

DESZCZ JESIENNY W SZYBY BIJE,
SZALEM TRZEBA OGRZAĆ SZYJE,
LECZ TEŻ RADOŚĆ MIEJMY Z TEGO,
PRZECIEŻ NIE MA W TYM NIC ZŁEGO.

CIESZMY SIĘ Z KAŻDEGO DZIONKA,
TAK JAK MAŁA TA BIEDRONKA,
KTÓRA WOLNO SOBIE LECI,
ZMIERZA TAM GDZIE PROMIEŃ ŚWIECI.

W MAGI BARW ZESCHNIĘTYCH LIŚCI,
URUCHOMMY SWOJE MYŚLI,
JAK NIEDAWNO KWITŁY DRZEWA,
A JUŻ JESIEŃ WIATREM ŚPIEWA.

Jacek Fidala



(źródło: ceo.org.pl)

Proszowice, 12-10-2017

     Mały prezent dla naszych nauczycieli od Jacka, z okazji nieodległego Dnia Komisji Edukacji Narodowej ;)...

Zapraszamy do lektury:

red.   

DAWNE ZASADY

CO DZISIAJ TRACIMY PRZEZ TE INTERNETY
TĄ ELEKTRONIKĘ I INNE GADŻETY
TRACIMY KONTAKTY I LUDZKIE ROZMOWY
JESTEŚMY DLA SIEBIE TAK JAK TE NIEMOWY

DAWNIEJ ILEKROĆ PRZEZ DZIEŃ KOGOŚ SPOTKALIŚMY
DO SAMEGO PASA MU SIĘ KŁANIALIŚMY
A DZIŚ MŁODY CZŁOWIEK KTÓREGO ŻEŚ CHOWAŁ
GDY CIEBIE ZOBACZY W PIACH GŁOWĘ BY SCHOWAŁ.

JAKA KIEDYŚ W SZKOŁACH BYŁA DYSCYPLINA
DLACZEGO ZANIKŁA, CZYJA TO JEST WINA,
WINA JEST W PRZEPISACH, KTÓRYCH MYŚMY CHCIELI
I WIELE WARTOŚCI TYM ŻEŚMY OBCIĘLI.

KIEDYŚ NAUCZYCIEL MÓGŁ ZWRÓCIĆ UWAGĘ,
A DZISIAJ W MILCZENIU PRZYJMUJE ZNIEWAGĘ
ZNIEWAGĘ OD UCZNIA KTÓREMU ON DAJE
DOBRO SWYCH MĄDROŚCI KTÓRE W NIM ZOSTAJE.

DOBRZE ,ŻE CHOĆ DAWNIEJ BYŁA DYSCYPLINA
KTO SIĘ W NIEJ WYCHOWAŁ DO DZISIAJ JĄ TRZYMA,
KTO Z WIELKĄ POKORĄ WŁAŚNIE JĄ PRZYJMOWAŁ
I ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ NIGDY SIĘ NIE CHOWAŁ.

ZA TAMTYCH TO CZASÓW GDY W SZKOLE ZBROIŁEŚ
DO SWEGO TATUSIA NA ,,NICH,, SIĘ SKARŻYŁEŚ,
TO OJCIEC PASIOREM W DOMU CI POPRAWIŁ
ZA DECYZJĄ SZKOŁY ZAWSZE ON SIĘ STAWIŁ.

A DZISIAJ UCZNIOWI UWAGI NIE ZWRÓCISZ
BO TATUŚ Z MAMUSIĄ DO KOSZA CIĘ WRZUCI,
BO DZISIAJ SIĘ CHRONI BEZ STRESU CHOWANIE
I PRZEZ TO DZIŚ MAMY TAKIE ZACHOWANIE.

WYCHOWANIE "BEZ STRESU" BEZ UWAG ZWRACANIA
ZESŁAŁO NAM OGROM OBELG, PONIŻANIA,
BO DZIŚ ,,NOWE PRAWO,, BANDYTĘ OCHRANIA
A POKRZYWDZONEGO PO SĄDACH POGANIA.

I WIEM TYLKO JEDNO STARA DYSCYPLINA
JEST JAK SMAK STAREGO DOJRZAŁEGO WINA.
W TEJ TO DYSCYPLINIE ŻEŚMY SIĘ CHOWALI
I WSZYSTKIE WARTOŚCI MYŚMY ZACHOWALI.

JEŚLI NIE BĘDZIEMY CHCIELI, TEGO ZAUWAŻAĆ
W POGARDACH ZNIEWAGACH BĘDZIEMY SIĘ TARZAĆ,
A PRZECIEŻ DOBROCI CHCEMY ICH NAUCZYĆ
BY TEŻ MOGLI TEGO SWOICH DZIECI UCZYĆ

Jacek Fidala



(źródło: zetart.webd.pl)

Proszowice, 10-10-2017

     Jeszcze jeden ładny wiersz o naszym papieżu autorstwa Jacka.

Zapraszamy do lektury:

red.   

JAN PAWEŁ II NASZ PASTERZ

BYŁEŚ I JESTEŚ PASTERZEM WIARY,
SŁUCHAŁ CIĘ MŁODY, SŁUCHAŁ CIĘ STARY,
BO PATRZĄC MÓWIĄC W SWOJEJ RADOŚCI
UCZYŁEŚ DOBRA SZCZEREJ MIŁOŚCI

W BIAŁEJ SUTANNIE PRZEZ ŚWIAT ZMIERZAŁEŚ
NA KRAŃCACH GLOBU LUDZI ZBRATAŁEŚ,
MIMO ŻE KULE CIEBIE TRAFIŁY
MARYJI DŁONIE CIĘ OCHRONIŁY.

TY ZAWIERZYŁEŚ ŻYCIE MARJI
W KAŻDEJ ZŁEJ,DOBREJ SWEJ ŻYCIA CHWILI.
GDZIE TYLKO SŁOWO BOŻE GŁOSIŁEŚ,
DO NIEJ GORĄCO WCIĄŻ SIĘ MODLIŁEŚ.

I MY ZA CIEBIE MODLIMY SIĘ DO NIEJ,
ŻEBY NIE WYGASŁ TWEJ NAUKI PŁOMIEŃ.
PŁOMIEŃ MIŁOŚCI KTÓRĄ GŁOSIŁEŚ,
W SWOIM NARODZIE TAK ROZPALIŁEŚ.

CHOCIAŻ ODSZEDŁEŚ JUŻ TYLE LAT
WCIĄŻ SZLOCHA,PŁACZE ZA TOBĄ ŚWIAT.
I DNIE NIE MAJA TAKIEGO BLASKU,
PROMIENIE SŁOŃCA SĄ JAK W POTRZASKU.

WICHURY KLĘSKI ŚWIAT OGARNIAJA
LUDZIE BEZ CIEBIE RADY NIE DAJĄ,
WSZYSCY PYTAJĄ CO DZIŚ SIĘ DZIEJE,
DLACZEGO WIARA LUDZKA KULEJE.

I JAK OWIECZKI CHOĆ JUŻ NIE MŁODE,
ZAWSZE WCHODZIMY W TĄ TWOJĄ DROGĘ,
I CHOĆ JUŻ CIEBIE WŚRÓD NAS JUŻ NIE MA,
IDZIEMY Z TOBĄ WCIĄŻ BEZ WYTCHNIENIA.

LECZ MY WIERZYMY ŻE JESTEŚ Z NAMI,
I WCIĄŻ KIERUJESZ SWYMI RĘKAMI,
MY POKOLENIA OJCA ŚWIĘTEGO,
KTÓRYM TO DAŁEŚ MNÓSTWO DOBREGO.

KTÓRYM TO DAŁEŚ SWE ŻYCIE CAŁE,
W KTÓRE ,,WLEWAŁEŚ,, TĘ ŚWIĘTĄ WIARĘ.
I MY TWĄ NAUKĘ DZIECIOM WPAJAMY
TĄ NASZĄ WIARĄ ,TWYMI SŁOWAMI.

Jacek Fidala


Mój Papież - wiersz Jacka

fragment rysunku Jerzego Oleksiaka
(źródło: jerzy-oleksiak.pl)

Proszowice, 7-10-2017

     Mamy przyjemność przedstawić, pierwszy z licznych wierszy Jacka Fidala.

Zapraszamy do lektury:

red.   

Mój Papież

WIELE KRAJÓW OBJECHAŁEM,
MNÓSTWO RZECZY TAM WIDZIAŁEM,
LECZ ŻAL WIELKI MAM DO SIEBIE,
ŻE NIE MOGŁEM WIDZIEĆ CIEBIE.

JANIE PAWLE, OJCZE ŚWIĘTY,
BYŁEŚ ZAWSZE NIEUGIĘTY.
TY GŁOSIŁEŚ O MIŁOŚCI,
A DZIŚ WSZĘDZIE MOC WROGOŚCI.

NASZ PAPIEŻU UKOCHANY,
TY WRÓCIŁEŚ WIARĘ NAM,
ŻE BĘDZIEMY KIEDYŚ WOLNI,
I WRÓG SAM USTĄPI NAM.

I TA WIARA ZWYCIĘŻYŁA,
KTÓRĄ TAK WPAJAŁEŚ NAM,
WIELE OFIAR KOSZTOWAŁA,
ZA TO WOLNY MAMY KRAJ.

MAM MARZENIE JESZCZE TAKIE,
BY W SWYM ŻYCIU UDAĆ SIĘ,
TAM GDZIE CIAŁO TWE SPOCZYWA,
PRZY TWYM GROBIE MODLIĆ SIĘ.

BO PRZY TOBIE MOJA WIARA,
KSZTAŁTOWAŁA WŁAŚNIE SIĘ,
POKOLENIA TY UCZYŁEŚ,
"MIŁOŚĆ ZAWSZE PIERWSZA JEST".

SZKODA, ŻE JUŻ NA TYM ŚWIECIE,
NIGDY JUŻ NIE UJRZĘ CIĘ,
ALE PROSZĘ CIEBIE BARDZO,
PRZYCHODŹ DO MNIE W KAŻDYM ŚNIE.

Jacek Fidala




idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
(Oskar Wilde)
grudzień  13  środa
[10.00]   (Proszowice)
Zostań Aniołem 2017 - kiermasz
grudzień  14  czwartek
[...]   (Proszowice)
Warsztaty z druku 3D
grudzień  15  piątek
grudzień  16  sobota
DŁUGOTERMINOWE:
[wystawa fotograficzna]   MUZYCY
[do 20.12.2017]    (Proszowice)


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowickiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki; 2016 Internetowy Kurier Proszowski
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ