facebook
Nie "walczmy z nienawiścią"! Słowa mają moc, zwłaszcza te użyte niewłaściwe

    Dzisiaj jest poniedziałek, 17 czerwca 2019 r.   (168 dzień roku) ; imieniny: Laury, Leszka, Marcjana    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   foto - relacje   | 
 | 
 moim zdaniem 
 |   organizacje, partie...   |   z netu, z życia...   |   inicjatywy, programy, akcje...   |   nasze wybory   | 

serwis IKP / aktywne społeczeństwo ZP / moim zdaniem / Nie "walczmy z nienawiścią"! Słowa mają moc, zwłaszcza te użyte niewłaściwe
O G Ł O S Z E N I A
patronaty IKP


Nie "walczmy z nienawiścią"! Słowa mają moc, zwłaszcza te użyte niewłaściwe

(fot. głos24)
1-02-2019

     O mowie nienawiści, "walce z nienawiścią" i działalności gangów rozmawiamy z dr hab. Małgorzatą Michel z Zakładu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Instytutu Pedagogiki UJ.

Kilka dni temu w Internecie, na stronie "3-cia Droga Krzeszowice" opublikowała Pani wpis, apelując, by nie używać pojęcia "walka z nienawiścią", ponieważ to sprawia, że jeszcze bardziej nakręcamy siebie i innych.

Dr hab. Małgorzata Michel:
- W nowoczesnych działaniach profilaktycznych postulujemy, aby realizowane działania miały aspekt pozytywny, kreatywny, twórczy oraz aby bardziej wskazywały na to, co robić, a nie na to, czego nie robić. Język ma moc. To, co mówimy i jak mówimy, znajduje później odzwierciedlenie w czynach. Jeśli ktoś mówi o tym, że walczy z nienawiścią, będzie realnie walczył i podejmował działania związane z walką, ze zwalczaniem, z tworzeniem frontów i podziałów.

Słowa takie, jak walka, nienawiść, mają moc, oddziałują silnie na ludzkie emocje. Dziecko czy nastolatek słysząc, że ma walczyć, uruchamia siły organizmu, nawet na poziomie fizjologicznym-hormonalnym, w kierunku walki. Dlatego lepiej jest, jeśli mówimy o przeciwdziałaniu, minimalizowaniu. To neutralizuje emocje. Dlatego apeluję głównie do polityków i dziennikarzy: proszę, nie używajcie pojęcia WALKA.

Jak wobec tego odnieść się do organizowanych w całym kraju w tysiącach szkół lekcji poświęconych właśnie "walce z nienawiścią i przemocą"? I czy jednorazowe zajęcia z pogadanką nauczyciela na ten temat mają w ogóle sens?

- W mojej opinii wynika to z emocji polityków i urzędników oraz z braku refleksji nad językiem i używaniem pewnych skrótów. Oczywiście często jest to populizm, zwłaszcza w sytuacji, w której wszyscy jesteśmy, a jesteśmy w ogromnym kryzysie wychowawczym, społecznym, interpersonalnym.

Natomiast pomysł z lekcjami czy w ogóle z uruchomieniem myślenia o życiu bez przemocy, bez nienawiści, jest sam w sobie bardzo dobry. To trochę tak, jakby w końcu zaczęły się spełniać marzenia o działaniach profilaktycznych, które wynikają z wniosków, z badań i postulatów, które próbujemy wdrażać do rzeczywistości edukacyjnej i wychowawczej od dawna. Jak się okazuje, musiał ktoś zginąć, aby znalazły przestrzeń na realizację.

Chcę jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz, bo jestem to winna chłopakom, którzy już nie żyją, a którzy zginęli od noży na ulicach polskich miast w porachunkach gangów ulicznych, o których dowiadywałam się podczas prowadzenia badań. Takie lekcje powinny odbywać się po śmierci każdego, kto zginął w takich okolicznościach, czyli okolicznościach wygenerowanych mową nienawiści, ekstremizmami i radykalizmami. Przecież to byli synowie, sympatie, mężowie, przyjaciele, ojcowie. To się działo w ludzkim kontekście więzi międzyludzkich i więzi te zostały zerwane przez brutalną stratę ukochanej osoby. Tak trzeba na to patrzeć. Czy jednorazowe zajęcia z pogadanką mają sens? Nie, nie mają sensu.

Czy według Pani polscy nauczyciele są odpowiednio przygotowani do tego, by mówić o takich sprawach?

- Bywa różnie, niektórzy są bardzo dobrze przygotowani, współpracują z organizacjami pozarządowymi, słuchają ekspertów, uczą się. Kilka dni temu w Krakowie odbyło się otwarte spotkanie dla nauczycieli, koordynowane przez nową dyrektorkę Wydziału Edukacji UMK Ewę Całus. Tam przyszli nauczyciele znakomicie przygotowani do takich działań. Wiele się od nich nauczyłam, oni uczą się również ode mnie. Tak sobie wyobrażam normalne, profesjonalne działania celem wprowadzenia zmiany.

Tragedia, jaka spotkała prezydenta Pawła Adamowicza, wstrząsnęła każdym z nas. Niemniej sytuacje, kiedy jedna osoba ginie z rąk drugiej, zdarzają się codziennie… Dlaczego - według Pani - temat związany z nienawiścią "wykiełkował" z taką siłą akurat w tym momencie? I teraz w szkołach pojawiają się wspomniane lekcje?...

czytaj więcej...



głos24 / Anna Piątkowska-Borek   

Źródło:



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Najlepszym sposobem, by zrealizować własne sny, jest się obudzić.
(Paul Valery)
czerwiec  17  poniedziałek
[17.00]   (Proszowice)
Spektakl taneczny "Gwiezdne historie"
czerwiec  18  wtorek
[18.00]   (Kraków)
Trzeci Rzym. Ewangelia według Kremla - spotkanie w KKW
czerwiec  19  środa
czerwiec  20  czwartek
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ