Warsztaty konsultacyjne o przestrzeni rekreacyjno-sportowej

(fot. mapa.szukacz.pl)
Proszowice, 20-10-2017

     Konsultacje takie zorganizował burmistrz gminy i miasta Proszowice 19 października w Centrum Kultury i Wypoczynku. Temat został zaprezentowany w formie ciekawych pytań, mających charakter sondażu na temat najważniejszych problemów, ze szczególnym uwzględnieniem parku i amfiteatru.

     Problem ważny. Przestrzeń do zagospodarowania ogromna i mająca znakomite możliwości rozwoju dla potrzeb miasta i regionu. Obszar dzisiejszego parku, boiska sportowego, hali sportowej, basenu i ogrodów działkowych, to przez wieki błonia miejskie, zalegające między Szreniawą, Ścieklcem, a nadzwyczaj urodzajnymi łąkami, położonymi w rozległej depresji w dolinie Szreniawy.

     Władze miasta, po 1918 roku, w bardzo trudnym okresie wskrzeszania Ojczyzny, podjęły zorganizowanie na tym terenie parku i boiska do piłki nożnej. Prawdopodobnie architektem realizującym ideę założenia parku był ojciec Mariana Makarskiego.

     Ówczesne władze miasta, z burmistrzem Stanisławem Łakomskim, doprowadziły do wykopania głębokiego rowu od Podgórza, rozdzielającego łąki od błonia. Rów ten, na wysokości zakładanego parku, okalał go wartko płynącą wodą od Podgórza do Szreniawy. Jego strumień zasilał rów melioracyjny od strony Ogrodziska. Ta, jak na tamte czasy, duża inwestycja, pozwoliła obniżyć poziom wód gruntowych w stosunku do założonego parku i boiska. Zaniedbania tych melioracji, spowodowały ponowne podniesienie wód gruntowych, a w konsekwencji zanikanie drzew i krzewów jakie pierwotnie zasadzone zostały na tym terenie. "Swoje" dopełniły powodzie, z których ostatnia, tylko dzięki sprawnej akcji strażaków i wielu wolontariuszy, ocaliła przed zalaniem halę sportową.

     Przeprowadzenie przez teren byłych błoń i łąk obwodnicy, spowodowało na dzień dzisiejszy ich zabagnienie w kierunku Ogrodziska, a z obwodnicy uczyniło groblę ograniczającą możliwości przyjmowania wody w okresie powodzi.

     Od wielu lat podnoszę konieczność budowy na tym terenie dużego zbiornika retencyjnego, na wzór tych z Kazimierzy Wielkiej i Skalbmierzy, a w dalszej kolejności toru kajakowego na którym mogłyby odbywać się zawody sportowe. Jako znakomity wzór do naśladowania mógłby być ośrodek sportów wodnych w Brześciu na Białorusi, w warunkach daleko trudniejszych, niż nasze, jakie tam stworzyła rzeka Muchawiec.

     Takiego obiektu nie ma w rejonie Krakowa, a i w Polsce jest też niewiele. Marzy mi się kompleks rekreacyjno-sportowy, a też kulturalny, wyznaczany domem kultury, amfiteatrem, Szreniawą, parkiem, halą sportową, basenem, a ich zwieńczeniem byłby, tuż za obwodnicą, między Podgórzem, Ogrodziskiem a Ścieklcem, zalew, ośrodek rekreacji, sportu, ale też znaczący zbiornik retencyjny, który na czas powodzi byłby w stanie przyjąć ponad 200 tysięcy metrów sześciennych wody...

     Warto o tym pomyśleć... Na obecnym etapie rozwoju naszego kraju i zmieniających się warunków klimatycznych, to przedsięwzięcie może mieć korzystny klimat do realizacji.

Niniejszą sugestię kieruję pod adresem radnych Rady Miejskiej, Rady Powiatu, Burmistrza i Starosty.

Ta idea ma pełne poparcie Stowarzyszenia Gniazdo-Ziemia Proszowicka oraz KPR-Razem.

Henryk Pomykalski   

Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/serwis/spoleczenstwo/zdanie/20171020zalew/art.php