Dzisiaj jest wtorek, 04 października 2022 r.   (277 dzień roku) ; imieniny: Edwina, Rosławy, Rozalii Ś.Dzień Ochrony Zwierząt    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   foto - relacje   | 
 | 
 moim zdaniem 
 |   organizacje, partie...   |   z netu, z życia...   |   inicjatywy, programy, akcje...   |   nasze wybory   | 

serwis IKP / aktywne społeczeństwo ZP / moim zdaniem / Alkohol gwarantem dobrej zabawy?
O G Ł O S Z E N I A
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2022-10-03
USD 4,9207 -0,66%
EUR 4,8272 -0,87%
CHF 4,9806 -1,79%
GBP 5,5155 -0,73%
Wspierane przez Money.pl


Alkohol gwarantem dobrej zabawy?

(fot. zbiory autora)
Dalewice, 10-07-2017

     Bywając systematycznie w Krakowie - mieście polskich królów, dostrzegam rozbawione towarzystwo w klubie. Nie ważne czy jest to miejsce, w którym dominuje muzyka: Techno, Dance, Disco Polo lub Rock and Roll. Są tam głównie młodzi, ale nie tylko, bo takie dżentelmeńskie pary z rocznika moich rodziców, też doskonale radzą sobie w tańcu.

     Uśmiech gości na każdej prawie twarzy, nie zmyty rażącym blaskiem kolorowych świateł i laserów. Słychać rozmowy i śpiewy nie zagłuszone przez dudniące, kilkuset watowe głośniki. Wspólna biesiada trwa wiele godzin, do poranka następnego dnia. Ale jak jest naprawdę? Czy można całkowicie wykreślić pierwszy port - bar, do którego coraz częściej ten sam lub świeży narybek zakotwicza.

To trasa "prostego" klubowicza, ta sama co tydzień temu, podzielona na pięć przystanków:
  1. Bar z napojami alkoholowymi
  2. Stolik z rezerwacją
  3. Sala taneczna
  4. Toaleta
  5. Balkon.
To tutaj można swobodnie prezentować swoje umiejętności taneczne. To także dogodny punkt obserwacyjny, którym opiekuje się profesjonalna ochrona. Pilnuje podchmielone towarzystwo. Dla mnie to "gniazdo dyplomatycznego dialogu". Ponieważ w tym biurze często padają pytania, na które zawsze staram się zrozumiale odpowiadać. Najprościej wytłumaczyć powołując się na swoje doświadczenia i przeżycia, bo są wiarygodne i prawdziwe.

Oto kilka z nich: Na trzeźwo... to nie ma po co przychodzić do klubu... Jest alkohol, jest impreza... Bez picia nie ma udanej imprezy...

     Chodzi w tym przypadku o picie piwa lub wódki. Ja uważam że to zależy tylko od nastawienia, po co przychodzę do klubu? Jeżeli radość sprawia mi sama muzyka, taniec i atmosfera to w ręku wystarczy napój gazowany, a nie wyskokowy z browaru. Do tego trzeba tylko trochę odwagi, najgorszy pierwszy krok. Każdy kolejny ... już łatwiejszy, prosta droga do przyzwyczajenia ciała i duszy w taki stan rzeczy. To poczucie swojej wartości, zasad i ambicji życiowych. Znak dla siebie i przykład dla innych, że sie nie boję wyzwań - bo odbieram świat z rozumem na trzeźwym umyśle. To czas i miejsce gdzie można "doładować własną baterię": optymizmem, humorem i wigorem. A te wypełnią każdy dzień następnego tygodnia, ogarnięty zawodowymi i prywatnymi obowiązkami.

     Wiadomo, że stan upojenia alkoholowego wytwarza "zasłonę dymną", gdzie można ukryć wiele wad. Oni tłumaczą że dodaje odwagi, pewności siebie, poprawia kiepski nastrój itp. Dla mnie to typowy objaw słabości psychicznej, gdzie taka używka atakuje jej odporność. Często wtedy taki człowiek tytułuje sie mianem króla miejsca, czasu i akcji. To cienka linia, która często jest nie kontrolowanie przerywana. Pojawia się agresja, lub podwójne tchórzostwo, z tymi oboma są zawsze problemy. Z takich kłopotów rodzą się nowe "pseudo vipy" o których dowiadujemy się w gazecie, radiu, internecie lub telewizji.

     Dlatego? Czy tak naprawdę, dla dobrej zabawy zawsze potrzebny jest alkohol? Skoro są takie osoby, które bawią się na trzeźwo i to skromnie potrafią. To dlaczego ja mam być od nich gorszy? Może warto spróbować z nimi zarywalizować i z dyskotekowego baru pobrać tylko napój gazowany. Pokazać na parkiecie czy wyżej na balkonie, kto jest dzisiaj królem tańca. Bo prawdziwej damie lub dżentelmenowi alkohol nie jest w niczym pomocny na imprezie.

Marcin Szwaja   



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Zawsze jest dobry dzień, kiedy otwierasz szczęśliwe oczy.
(ks. Jan Twardowski)
październik  4  wtorek
październik  5  środa
październik  6  czwartek
październik  7  piątek
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ