Dzisiaj jest poniedziałek, 04 lipca 2022 r.   (185 dzień roku) ; imieniny: Aureli, Malwiny, Zygfryda    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   foto - relacje   | 

serwis IKP / w szerszej perspektywie / Starożytność w nowej odsłonie, ale bez zaskoczeń
O G Ł O S Z E N I A
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2022-06-30
USD 4,4825 +0,66%
EUR 4,6806 -0,01%
CHF 4,6904 +0,63%
GBP 5,4429 +0,39%
Wspierane przez Money.pl


Starożytność w nowej odsłonie, ale bez zaskoczeń

7.05.2021, ekspozycja w Galerii Sztuki Starożytnej Muzeum Narodowego w Warszawie
(fot. PAP / Paweł Supernak)

31-05-2021

     Wreszcie! Po blisko dekadzie można ponownie zobaczyć obszerną Galerię Sztuki Starożytnej w Muzeum Narodowym w Warszawie i udać się w podróż w czasie i przestrzeni, począwszy od starożytnego Egiptu. Większych zaskoczeń jednak nie ma.

     Do otwarcia galerii doszło w okresie pandemii, więc niestety obeszło się bez hucznego otwarcia i wielkiego zainteresowania. Myślę, że zwiedzający dopiero w najbliższych miesiącach w większej liczbie dotrą do niej i wyrobią sobie na jej temat własne zdanie.

     Kilkuletnie zamknięcie i prace nad rearanżacją to był dobry moment, żeby wykonać nową wystawę w śmielszy i mniej typowy sposób. Postawiono jednak, jak opisano na stronie internetowej MNW, na "ponadczasową aranżację". Kluczem w niej jest układ chronologiczny - zabytki ułożono od tych najstarszych (Egipt) po najpóźniejsze (Rzym). W poprzedniej odsłonie ten układ był nieco zaburzony, bo zwiedzający najpierw podziwiał zabytki greckie i rzymskie. Niemniej obecny układ jest najbardziej typowy we wszystkich muzeach historycznych czy archeologicznych świata, chociaż zdarzają się wyjątki.

     Dla poszukujących przełamania narracji linearnej, doskonałym rozwiązaniem będzie wizyta na ekspozycji z katalogiem wystawy, którą można zakupić w muzealnej kasie. Podzielono go na dwadzieścia części o intrygujących tytułach, np. konfliktowi, schorowani, supehohaterscy, modni czy multikulti. W każdej z nich opisano co ciekawsze zabytki z różnych części całej ekspozycji. Tutaj kluczem była tematyka, a nie chronologia. To de facto 20 tras zwiedzania - można zatem odkrywać ekspozycję wielokrotnie, dostrzegając ciągle nowe zabytki (bo po jednej wizycie nie sposób spamiętać wiele z 1800 z tych prezentowanych na wystawie).

     Katalog to wydatek rzędu 40 pln. Można jednak zaoszczędzić i udać się na wystawę z telefonem komórkowym w ręku i odsłuchać darmowego audioprzewodnika - to w sumie ponad 20 krótkich nagrań, opisujących co ciekawsze wybrane zabytki z różnych części wystawy. Warto.

     Na wystawie rzuca się w oczy gra świateł - pomieszczenia z zabytkami egipskimi są mroczne niczym grobowce. Na skośnych sufitach jednej z nich wyryte są hieroglify; można zatem poczuć się jak w piramidzie (chociaż ich barwa nie odpowiada tej, która faktycznie była w grobowcach stosowana). Jasność nadchodzi wraz z Grekami. Gra światłem jest szczególnie ciekawa w części dotyczącej starożytnego Rzymu. Wielki posąg Rzymianina w todze z III w. rzuca cień na mapę Europy i części Azji i Północną Afrykę - symbolika jest wymowna, bo przecież granice Cesarstwa Rzymskiego zajmowały w pierwszych wiekach naszej ery całą strefą śródziemnomorską. Ale cień genialnie ukazuje też detale zabytków. Moją uwagę zwrócił portret pary małżeńskiej, żyjącej w III w. wykuty na fragmencie sarkofagu. Kobieta i mężczyzna zdają się wpatrywać w zwiedzających pytająco: a państwo co tu robią?

     Wielkie cywilizacje to też monumentalne zabytki. Polskie kolekcje starożytności to najczęściej jednak drobnica - maleńkie figurki, wazy i inne naczynka. Na tej wystawie możemy poczuć potęgę odległych kultur. Już na wstępie wita nas wielki egipski posąg lwiogłowej bogini egipskiej Sachmet, który - jak napisano w katalogu wystawy - emanuje potęgą i majestatem. W kolejnej sali możemy z kolei obejrzeć najważniejszą część kaplicy grobowej dostojnika egipskiego o imieniu Izi, który żył ok. 4,4 tys. lat temu. Bloki tworzące wrota trafiły do Polski dzięki wykopaliskom prof. Kazimierza Michałowskiego w Edfu w 1938 r. Są istotnie potężne!

     Przy większości zabytków znajdują się niewielkie sześciany z numerkami, które odnoszą nas do ich szczegółowego opisu. Niestety, nie wszędzie je znajdziemy, bo w niektórych pomieszczeniach opisy znajdują się na, zapewne, kartkach, które powinny znajdować się w podajnikach zamontowanych na witrynach. Ich jednak nie ma - a to ze względów epidemicznych. Brak tu jednak konsekwencji, bo działają ekrany multimedialne. Dodatkowo kostki z numerkami są naprawdę maleńkie, a cyfry czasami są bardzo trudno dostrzegalne, zwłaszcza w ciemniejszych salach. A piszący te słowa nie nosi (jeszcze) okularów.

     Jeśli jesteśmy przy multimediach, to w ostatniej sali poświęconej Rzymowi, wyświetlana jest mozaika. Zapewne instalacja miała być stylizowana na centralną część domu rzymskiego - czyli atrium z mozaiką podłogową. Widoczne są na niej nawet liście. Nie jest to niestety wizualna uczta. Myślałem, że może jest to jakaś atrakcja dla dzieci, która polega na oczyszczaniu mozaiki z cyfrowych liści (maluchy mogłyby to robić, w czasie gdy rodzice oglądaliby w spokoju zabytki), ale pani z obsługi wyjaśniła mi, że jednak nie. Po prostu ta mozaika jest, jaka jest. I tyle.

      Wielu zwiedzających nie zdaje sobie sprawy z tego, że na ekspozycji znajduje się obiekt, bo nie jest to zabytek, wyjątkowy. Mowa o mumii egipskiej. Długo sądzono, że jest to mężczyzna - kapłan, ale dzięki badaniom w ostatnich latach okazało się, że jest to kobieta. A kilka tygodni temu gruchnęła kolejna rewelacja - kobieta była zmumifikowana łącznie z płodem. To jedyna egipska mumia na świecie w stanie błogosławionym. O tym pisaliśmy w Nauce w Polsce szerzej. Mumia jest w kącie jednego z pomieszczeń, nie rzuca się specjalnie w oczy, mimo że z naukowego punktu widzenia (chociaż nie tylko) jest to rewelacja na skalę światową. Już chociażby tylko dla niej warto odwiedzić Galerię Sztuki Starożytnej w nowej odsłonie. I lepiej się pospieszyć. Bo na świecie w środowisku muzealników trwa wielka dyskusja, czy szczątki ludzkie pokazywać na ekspozycjach. Być może za kilka lat mumie, kości i spopielone pozostałości po ludziach sprzed tysiącleci znikną z widoku publicznego i trafią do ciemnych, często zakurzonych i smutnych muzealnych magazynów. Ale czy to oddali nas od śmierci?

Szymon Zdziebłowski   

Źródło: https://naukawpolsce.pap.pl/



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Zawsze jest dobry dzień, kiedy otwierasz szczęśliwe oczy.
(ks. Jan Twardowski)
lipiec  4  poniedziałek
lipiec  5  wtorek
lipiec  6  środa
lipiec  7  czwartek
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ